Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
224 posty 8301 komentarzy

Jaja bzdyklaczy XVI, czyli o planach rewindykacyjnych Tapira

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kolejne pismo zostało wystosowane do bezcennego Izraela z załączonym rachunkiem za pobyt ichniego narodu na naszym terenie przez lekko licząc lat 650. Dodatkowy rachunek został wystawiony za koszta grabieży Polski przez żydokomunę .

Muza d/s polityki zagranicznej akurat polatywała nad piaskownicą, z czego korzystając Tapir pisał noty dyplomatyczne, które zamierzał rozesłać zaraz po elekcji.


 

Działalność rewindykacyjną tapir zaczął od stanowczego pisma do Reichstagu, aby w trybie natychmiastowym zwrócono Polsce wszystkie zagrabione ziemie aż do Berlina, do dzielnicy Kopenick. Dodatkowo wyliczone zostały karne odsetki za bezprawne użytkowanie tychże przez ostatnich pi razy drzwi 800 lat.


 

Potem do Wysokiej Rady Sojuza Chin wystosował drugie pismo z propozycją ustalenia granicy na Uralu (jak już przyjdzie co do czego) oraz dodatkową notę dyplomatyczną zawierającą szkic traktatu o wiecznej przyjaźni narodu polskiego i chińskiego.


 

W trzecim piśmie zapewniał Rosję, że Polska w żadnym wypadku nie naruszy granic na Uralu, a zwrot zagrabionego przez Rosję mienia zostanie przeprowadzony własnymi siłami. Ludność miejscowa może liczyć na łagodne traktowanie, o ile nauczy się języka polskiego. Do trzech razy sztuka i za trzecim razem już Moskwę zachowamy. 


 

W czwartym oschle zawiadamiał Czechy, że po dziś dzień nie zwróciły zagrabionej w XIII wieku włóczni św. Maurycego i może by się przy tym zakrzątnęły. Z ogólnie dostępnych wiadomości każdy wie, że w tzw. międzyczasie włócznia wywędrowała do Ratyzbony, ale to nie jest żadne usprawiedliwienie. Trzeba było włóczni nie ruszać. Podobne jak Sląska Cieszyńskiego. Kradzione nie tuczy.  


 

W piątym wystosowanym do szwedzkiego króla przypominał, że kradzież jest grzechem śmiertelnym i najwyższy czas, żeby zwrócili to, co nakradli u nas podczas tzw. potopu. Powinno im wystarczyć to, czego się dorobili na kolaboracji z Niemcami podczas II WŚ.


 

W szóstym adresowanym do Włoch przypominał, że Włochy wciąż jeszcze nie zwróciły nam neapolitańskich sum. Po tych kilkuset latach zwłoki karne odsetki sumę tę powiększyły o tyle, że sugerujemy, aby w ramach zwrotu odstąpiły nam Sycylię i będziemy się tym kontentować, jako naród łagodny, spokojny i nie szukający swego.


 

W siódmym piśmie skierowanym do Republiki Francuskiej zaznaczał, że niejaki Napoleon w 1808 roku na mocy porozumienia w Bajonne odstąpił Księstwu Warszawskiemu 43 mln franków wierzytelności pruskich za 24 mln płatne w ciągu 4 lat, na które to 24 miliony  rząd Księstwa musiał zaciągnąć pożyczki. Kwota okazała się nie do zapłacenia; wierzytelności nie do ściągnięcia z przyczyn od nas niezależnych. Może by tak na to konto anulować nasze zadłużenie w UE, co?


 

Ukraina została oschle zawiadomiona, że od dziś może na nas nie liczyć. Ludobójcom ręki nie podajemy! Niech żyje książę Jarema Wiśniowiecki! Niech żyje polski Lwów!


 

Do Wielkiej Brytanii wystosował solidne pismo, w którym zwracał królowej uwagę, że doprawdy nie ma z czego być dumna będąc spadkobierczynią Henryka VIII, bo wiadomo, co myśleć o tym starym syfilityku. Dodatkowo została poinformowana, że na wypadek, gdyby tego nie zauważyła - rządzą nimi od wieków Żydzi i masoni. W związku z powyższym żądamy zwrotu naszych 130 ton złota i więcej nie chcemy mieć z nimi do czynienia, dopóki się nie poprawią i nie rewokują ze swych sprośnych błędów, Niebu obrzydłych.


 

Kolejne pismo zostało wystosowane do bezcennego Izraela z załączonym rachunkiem za pobyt ichniego narodu na naszym terenie z wiktem i opierunkiem przez lekko licząc lat 650. Dodatkowy rachunek został wystawiony za koszta grabieży Polski przez żydokomunę za ostatnie półwiecze. Dodatkowo zaznaczał, że polska racja stanu wymaga natychmiastowej likwidacji bezprawnie założonej w Warszawie loży Bnai Brith. Jeżeli chcą zakładać jakieś loże, niech to robią na swoich śmieciach, w Izraelu. Podobnie nie ma mowy o  obradach ichniego Knesetu w Polsce. Fora ze dwora!


 

Jedenasta nota została zaadresowana do Stanów Zjednoczonych. Tapir oschle ich zawiadamiał, że są nam dłużni wydania przez Roosvelta  Stalinowi połowy polskiego terytorium, co oznacza równowartość jakiegoś tryliona USD ($1 000 000 000 000 000 000). Jest to lekko licząc równowartość Alaski. Bierzemy dług tylko w naturze, bo te ich dolary to papierowy śmieć.

 

Po napisaniu ostatniej noty Tapir otarł pot z czoła kopytkiem, podziękował Muzie i udał się do ziemianki na krótką drzemkę. 

KOMENTARZE

  • VIVAT TAPIR I !!!
    Mnie zatchnęło z podziwu , ile byśmy mogli mieć , gdybyśmy chcieli chcieć.

    Ja mam jeszcze niwielki dopisek do tego pisma skierowanego do Niemiec , ale to nic . Będzie aneks czy cóś , to się dopisze .

    Więcej słów podziwu narazie nie mam , ale przyjdą .

    :)
  • @Marylka Sztajer 20:41:28
    Acha , wisi u mnie na ścianie reprint mapy wydany przez J. Szpetkowskiego w Poznaniu w dwóchsetną rocznicę odsieczy Wiednia . To jest chyba troszkę większy zasięg terytorialny ....albo mi się w oczach mieni ze wzruszenia .
  • Muza d/s polityki zagranicznej przysnęła nieco, a jej miejsce zajęła Errata i zaczęła poprawiać
    Poniedziałek, wtorek, piątek,
    Jak tu ugryźć nowy wątek.
    Tapir swe kopytka macza
    w dyplomację. Kurs wyznacza
    na najbliższe wieków dwieście
    „tylko” mówi „mnie wybierzcie,
    a ja, nie marnując chwili,
    zacznę wdrażać Lex Tapiri.
    I nie będę jadł kolacji,
    nim nie skończę windykacji,
    re- jeżeli mam być ścisły”.
    Siedzi więc na brzegu Wisły,
    wylewając siódme poty,
    na początek pisze noty.

    Lecz by noty pustosłowiem,
    się nie stały, w jego głowie
    rodzi się nowa ustawa:
    „każdemu przyznaję prawa
    broń mieć gdzieś na podorędziu,
    potem obowiązek będzie
    broń mieć nie tylko przy święcie”.
    Tapir nie chce „prezydencie”
    słuchać znowu tych tłumaczeń
    „mamy przecież pogrzebacze,
    jeśli więc wróg szturm przypuści,
    spłyną krwią miasta, a juści”.
  • ..
    To są słuszne wyliczenia, które powinny zostać przedstawione chociażby po to, by zamknąć mordy tym obłudnikom, którzy chcą Polsce wystawiać rachunki za niemieckie "tajne więzienia". Pozdrawiam
  • @Marylka Sztajer 20:41:28
    Biuro Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów oszacowało po zakończonej II wojnie światowej, wartość strat wojennych Polski powstałych w wyniku okupacji niemieckiej z lat 1939–1945. Łączna wartość poniesionych strat określono na kwotę 258 miliardów złotych przedwojennych[7], co stanowiło równowartość ok. 50 miliardów dolarów amerykańskich (w 1939 roku). Powyższe straty, po przeliczeniu na wartość z roku 2004, wynoszą ok. 650-700 miliardów dolarów amerykańskich. W tym straty wojenne samej stolicy Polski, Warszawy, wynoszą równowartość 45 miliardów dolarów
    http://niepoprawni.pl/blog/alternatywa-konserwatywno-narodowa/rachunek-krzywd-narodu-polskiego-niemcy
  • @lju 21:45:32
    Ruskie specjalnie gwizdnęły archiwum KLAuschwitz, żeby podać zawyżoną liczbę tam zamordowanych; w tej liczbie upchnęli te miliony Polaków, których zamordowali. A Żydom było w to graj, bo dzięki temu mogli podać wielokrotnie zawyżoną ilość zabitych Żydów.
  • @sigma 22:02:46
    Najważniejszym Lex Tapiri w stosunkach międzynarodowych jest "Oko za oko, ząb za ząb, a reszta za pieniądze. I żadnych kredytów!" /kopyrajt by Mme Silvanne/.
  • @Wszystkich
    Jestem mocno poruszony, bo od czasu Tymińskiego nie mieliśmy kandydata o tak szerokich i sprecyzowanych poglądach. Ciekawe, czy Tapir ma zestaw czarnych teczek, po jednej na każdego dupka, co nam za skórę zalazł.

    Jeśli szubrawce szpiegujące na Ne24 doniosą gdzie trzeba to będzie niezgorszy bigos, więc dlatego musimy szybko ogłosić casting na tuzin sobowtórów, aby nam Tapira jakiś niewiadomski lub, nieprzymierzając, eligjusz nie ustrzelił.
    Jak Tapir wraz ze stosownym zespołem opracuje Codex Tapiri, w niektórych kręgach nazywany Lex Tapiri, to klękajcie narody, a UE już dostała febry i chyba z niej nie wyjdzie.
    Podejrzewam, że rezydenci CIA, GRU, BND czy MOSSADU biorą w dupę od swoich zwierzchników, że durnie pilnowali PiSu, PSL i PO, a odpuścili zupełnie Tapira i mają teraz zdrowy pasztet.
    Ponoc poszło juz zamówienie do Turcji na cały skład towarowego pociągu wypełnionego najprzedniejszą chałwą sezamową.
    Dzieci w przedszkolach uczą się już na pamięć piosenek i wierszyków sławiących Tapira.
    Łokietek chował się w pieczarach pod Ojcowem, a Tapir w ziemiance pośród wzgórz morenowych k. Gdyni. Powrót do natury i przy okazji do historii iście całą gębą. Zapowiada się zjednoczenie nie tylko dzielnic, ale narodu również. Idzie kiepski czas dla tych, co tu szpiclują. :)
  • @sigma 21:58:05
    45 mld $, a tu się wałkuje 65 mld $, więc ja się pytam kto chce rąbnąć i za co te 20 mld $?
  • @sigma
    Brawo Tapir! Tapir na prezydenta!!
  • Gryzelda nieśmiało przypomniała, że
    coś tam było z zastawem spiskim. W raamch dobrosąsiedzkich stosunków nie będziemy żądać korekty granic. Jeno zwrotu nam tych iluś tam kóp groszy praskich. W średniowiecznych numizmatach ofkors:). Odsetki naliczamy tak samo ulgowo - przyjmiemy je w srebrze/złocie/renie/innym metalicznym:).
  • @tadman 00:07:40
    "czy Tapir ma zestaw czarnych teczek" Jak wyżej rzekł Poeta, Tapir używa innej broni niż teczka. Do walenia przeciwnika po łbie, ew. do fizycznego zdezaktywowania tegoż przeciwnika teczki są bowiem mało poręczne. Zamiast tego mamy: pulweryzatorki, nadziaki, obuchy, jętyszały a Gryzelda także szablę z psiakości oraz marzenie o kuszy.

    Chała sezamowa najlepsza polskiej produkcji (próbowałam tureckiej i innych, to wiem co gadam).

    Zaś sobowtór... hmmm... może wystarczy, by jak ostatnią notę Tapir podpisał oświadczenie, że nie planuje seryjnego samobójstwa?
  • Dawno o tym mówię!
    Odszkodowanie za zabrane nam przez alitantów terytorium!!! Ziemie Zachodnie tego NIE wyrównują. Nie te gleby, nie ten obszar(!!) a do tego V kolumna itp.
    A rozszczeniowców wyznania finansowego nalezy przekierowywać także do Niemiec i aliantów cuzamen - wszakże to oni są sprawcami całego tego pasztetu (wpierzowego, więc lepiej niech się wyznawcy wyznania finansowego trzymają z dala anyway).
  • Konstytucja
    Po objęciu władzy przez Pana Tapira nalezy napisac nową Konstytucję.
    Ma w niej być zapis o ustroju państwa : DYKTATURA ZDROWEGO ROZSĄDKU.

    Jeśli Pan Tapir sprawdzi się w pierwszych krokach należy koronowac Go na króla i wręczyc przygotowane przez sigmę jabłko z krzyżem .

    ps. prywatnie proszę Najjaśniejszy Majestat o dopisanie postulatów:
    1 . Zwrot MI utraconej przez rewolucję bolszewicką fabryki posiadanej przez moich przodków na Uralu.

    2. Zwrot MI i społeczności lokalnej wywiezionych przez niemieckiego okupanta dokumentów , z parafi i z kilkusetletniego ratusza . Bo nie mogę bez tych dokumentów pisać porządnie tego co piszę.
    Przy okazji niech Niemcy odbudują ratusz , co go zburzyli wkrótce po wkroczeniu do miasta .

    Powyzsze zadania motywuję tem , że straty Narodu są sumą strat poszczególnych jego OBEWATELI .

    TAK !
  • SIGMA
    Jestes wielka.

    To pomyśl jeszcze o stosownym mariażu dla Pana Tapira , zeby potem w kwestiach dynastycznych nie było to , tamto .....


    :)
  • @tadman 00:07:40
    Tez się wzruszyłeś ???

    Wreszcie bez owijania w bawełnę. W końcu bawełna u nas nie rośnie - tylko len !!!
  • @bez kropki 08:04:58
    Numizmaty mogą być ..... ale jako odszkodowanie za straty moralne ....i wizerunkowe ... a ziemią nazad ... k'nam .... ani piędzi nie oddamy !!!
  • @KOSSOBOR 23:27:02
    TAK !! żadnych kredytów !!!
  • @Marylka Sztajer 08:35:15
    "Zwrot MI i społeczności lokalnej wywiezionych przez niemieckiego okupanta dokumentów , z parafi i z kilkusetletniego ratusza" - dokładnie. Rewindykacja dotyczyć powinna także (a może przede wszystkim) dokumentów. Ale co zrobić, gdy te z naszej parafii Tatarzy spalili w XVII w??:( Chana już nie ma, to co ? Do Rosji (że na Krym) pisać? Toż śmich pusty.
  • @Marylka Sztajer 08:36:55
    Jak dla tapira, to świnka może być:). (Jako suchymiszcz Szajki nie bez kozery zgłaszam taki właśnie postulat).
  • @Marylka Sztajer 08:47:02
    Oprócz lnu także konopie u nas mogą rosnąć. Do pewnych zastosowań nawet lepsze niż len. Uwolnić konopie włókniste (Cannabis sativa bodajże to się zwie)!
  • @Marylka Sztajer 08:48:30
    Iiii, tam po co komu nieużytki (górki takie za wysokie na rolnictwo, za niskie na co inne) i zamczysko walczące z upływem czasu - Ty wiesz jaki to koszt utrzymania takiej riuny?! A numizmaty jeść nie wołają, w byle piwnicy (byle suchej) je przechowasz. Co więcej, w dobie wojny hybrydowej na co komu strup na głowie w postaci twierdzy?!?! Co innego rurociąg... albo przełęcz górska odpowiednia do rurociągu położenia. Nie znaczy to, że historia i zabytki są nieważne. Są one ważne, ale nie o to w tej chwili chodzi. Są bowiem sprawy ważne i... strategiczne. O strategiczne troszczymy się najpierw. Nie znaczy to więc zaniedbywania zabytków czy lekceważenia własności. Jeśli jednak mowa o własności, to bardziej strategiczne jest odszkodowanie (mogą być pola naftowe tej głupiej Alaski) za ziemie odebrane niż jakiś zamek. Na zamek przyjdzie pora w swoim czasie. Postał parę stuleci, może wytrzyma jeszcze trochę. Narpiw (nie poprawiać) reparacje i rewindykacje (zamek tak w międzyczasie, poza tym co szkodzi na początku okazać łaskawość?). Tyndy i owyndy, byle do NASZEJ widny.
  • @Marylka Sztajer 08:48:30
    PS. Numizmaty nie byłyby tu odszkodowaniem za cokolwiek (tym abrdziej za coś tak niefinansowego jak straty moralne). Po prostu zamek i Spisz zostały zastawione za ileś tam kóp gorszy praskich (czyli jakąś kwotę ówczesnej waluty wymienialnej). Stąd postulat zwrotu tych samych kóp groszy praskich (pamiętamy o odrębnie zwaloryzowanych odsetkach) to po prostu zwrot "gołej" należności. Sama, można powiedzieć, sprawiedliwość dziejowa i numzimatyczna:).
  • @bez kropki
    Dobrze piszesz !

    Tylko co do świnki się nie zgadzam .... Pamiętam wagę świniny dla naszej racji stanu .

    I to ma być świnina hodowlana .... OK

    Ale dla Najjaśniejszego Majestatu Tapira I ..... nieeee .... tu trzeba ptrezencji , czaru osobistego , umiejętności dyplomatycznych .
    Jego Majestet Tapir , sam będac stanowczym władca musi miec dla równowagi żonę taktowną i zręczna....iii ....itd.....


    ps. KONOPIE !!! dobre :)))))) U mnie w domu był sznur konopny stary .... i ciągle był ... wytrzymały bardzo ..... Wielokrotnego użycia , nie to co teraz taka tandeta plastykowa :))))
  • A tak jeszcze dumam o tych Szwedach,
    że to co nakradli, to dzięki pozostawniu na uboczu wichrów historii przetrwało zawieruchy dziejowe. Tak więc ja bym się nie spieszyła z rewidnykacją;) (chyba, że weźmiemy pod uwagę rosnący w Szwecji w siłę żywioł islamski, który programowo niszczy wszystko co niekoraniczne, to wtedy fizyczny zwrot jest bezdyskusyjny). Raczej bym się domagała zysków od zwiedzania muzeów i zamków w któych są nasze przedmioty i opłat za użytkowanie (np. ukradzionego wystroju wnętrz). Może być płatne w postaci wydzielenia na własność pola kiruńskiej rudy:). Dzięki temu i przedmioty przetrwają następną nieuchronną wojnę, i przypomni się o właścicielstwie (w tych muzeach i zamkach jako mus - tabliczki z napisem, że dany przedmiot stanowi własnosć RP), własnosci nie straci, i jeszcze naród na tym zarobi.
  • @lju 21:45:32
    Na marginesie owych wyliczeń Lex Tapiri zawierać będzie didaskalia o odszkodowaniach wypłaconych Żydom via USA jeszcze za Gomółki(?) - mogę się mylić co do szczegółów, ale wiem, że taka jakaś spłata miała miejsce i miało być finito, rozliczone wsio na czysto. To zamyka drogę do dalszych roszczeń. I w ogóle, czemu w przypadku mnie jako Polki obowiązuje coś tam, że po latach (omyłkowo pominięta jako odległy krewny a więc jedyny dziedzic o którym wtedy sąd nie wiedział) nie mogę już nic dostać a ludzi wyznania finansowego to samo prawo nie obowiązuje? Podaję rzecz w uproszczeniu i nie o roszczenia mi idzie, tylko o zasadę. Jeśli bowiem roszczenia przedawniają się po iluś tam latach, to się przedawniają i fertyk, i szlus.
  • @sigma 21:58:05
    A do tego np. Jasło zniszczone ponoć w 90%. I masa innych polskich miast i wsi zniszczonych w podobnym stopniu...
  • @Marylka Sztajer 10:10:24
    Opardą! Świnka ma i rozumek swój, i prezencję i nawet urok osobisty (nie tylko w postaci smaku takiej np. bracówki). Kto miał do czynienia ze świniami ten wie, że są czyste, bystre, ruchowo też wyrobione, mają duży potencjał zabawiania (co się liczy w protokole dyplomatołków) itp. Istna przeciwwaga (dosłownie) dla obecnej naszej p.rezydentowej (oby żyła wiecznie).
    Dla tapira ma być osobnica, z którą tapir bez inbredowania (pamietamy wszak poprzedni odcinek jaj!) będzie mógł wyhodować następców. Stąd świnka jako hasło wywoławcze - bo skąd my mu tapirzycę wytrzaśniemy?! Chyba, żeby Gryzelda przez swoje koneksje rodzinne (pamiętamy: pochodzi wszak ona od samego MonteCumy i jako jedyna Słowianka ma azteckie korzenie) załatwi taki import? Z pominięciem CITES, Mumii Eruopejskiej i in. tego typu przeszkód??

    Konopie - tak, odporne na gnicie, wielokrotnego użytku, biodegradowalne (może nawet w ostatniej chwili mumijną dotację tapir na to zachapie?) nie wymagają nadmienrj dezynfekcji, bo same cośtamcośtam przeciwbakteryjne itp.
  • @bez kropki 10:27:17
    Acha ....mówisz Waćpani , ze świnka .... etc ..... hmmmmm .... No nie wiem , może jednak jakaś tapirówna by się zdecydowała ??? Może być z Piasta ....nie musi być import :)))... No ale są tu większe docenty niż ja w tej kwestii .....
    Inbredowaniu mówimy stanowcze NIE !!!

    :)
  • @Marylka Sztajer 10:10:24
    Można spytać Honoratkę co myśli o Tapirze, bo on Tapir, ona ma tapir, więc mogą być tapirzęta.
  • @bez kropki 08:12:24
    Nie, to nie tak, bo czarne teczki to dowody, a to co wymieniłaś to bruń*, a żeby bruni użyć to trzeba mieć w garści dowody i wyrok i pójdzie jak po maśle.
    * - to wspomnienie po SW i jednym kapitanie, który nawet studentów poprawiał, gdy mówili broń.
  • @tadman 11:12:03
    A filmy (te właściwe, np. te ze Sztyrlicem) uczą, że aby użyć bruni to w garści trza mieć bruń, nie zaś dowody;)). Zresztą w Lex Tapiri wyrokiem będzie raczej przepadek mienia (na rzecz Skarbu Państwa) niż czapa (choć ona też pewnie powinna być przywrócona, niechby było na nią moratorium, ale nie całkowity zakaz).
  • @tadman 11:07:17
    Ale zważ, że to są dwa tapiry. A dżęderom oraz związkom istot tego samego rodzaju gramatycznego mówimy nie. Tak samo jak związkom istot różnych gatunków. Tzn. tyż mówimy NIE. Z tego zresztą powodu Gryzelda nie startuje w konkurencji na tapirową, bo wprawdzie ma rozetkę, wdzięk i te tam inne i nawet jest świnką, ale od tapira gatunkowo nabyt odległą, by co z tego genetycznie miało być. O nie, żadnych GMO, hybryd (chyba, że auto) i transgenów!
    Poza tym chodzi o hodowlę następców tapira a nie o samą tylko prezencję (tu np. tapir na głowie Honoratki).
    Zatem: tylko tapirówna. Muza przelatując przemyśliwała nad tapirówną. Był to bowiem ten wyjątkowy raz, gdy to Muza została zainspirowana a nie odwrotnie. Nad zooschwitz gromadziły się chmury.
  • @bez kropki 11:47:36
    Tyż mi się widzi , że płeć tak wazna jak i zgodność rasy. Toć napisałam - tapirówna=
    = kobieta , panna , rasa ,,tapir " - wszystko się zgadza.

    :))


    Chyba nas już nie stać na najmniejsze eksperymenty ?
  • bez kropki & Marylka
    Ja tu sobie jaja robię, a teraz widzę, że sprawa idzie na ostro i Tapir stanie do wyborów, więc faktycznie nie ma czasu na eksperymenty.
    Alleluja i do przodu!!!
  • @sigma 22:02:46
    W archiwach MCK w Szwajcarii są dokumenty na tylko 300000 żydów zmarłych z wycieńczenia i na tyfus, etc... Mam ten dokument na dysku, jak znajdę to wkleję.
  • @sigma 22:02:46
    6 tys. żydów wyemigruje z Ukrainy(zapewne do POlin ich ziemi obiecanej!)
    Rząd w Tel Awiwie przeprowadził za zamkniętymi drzwiami posiedzenie, w trakcie którego rozmawiano na temat przyjęcia na terytorium państwa Izrael 6 tys. ukraińskich żydów, zagrożonych w wyniku wojny na terytorium Ukrainy. Polskie MSZ Polaków pozostawiło na pastwę losu.



    Jak poinformowała gazeta „Maariv” Premier Benjamin Netanyahu miał przedstawić na nim tajny plan stworzenia „obozów dla uchodźców” dla żydowskiej ludności Ukrainy. Nadzór nad operacją miałby należeć do izraelskiego Ministerstwa Gospodarki. Dziennik nie podał jednak, w której części państwa izraelskiego owe obozy miałyby powstać i czy miejscem docelowym rzeczywiście będzie Izrael.



    Główną przyczyną sprowadzenia ukraińskiej diaspory żydowskiej jest gwałtowny rozwój ultranacjonalizmu na Ukrainie, który – w przeciwieństwie do władz w Warszawie – władze w Tel Awiwie nie tylko że dostrzegają, ale starają się przewidzieć konsekwencjom „przejęcia władzy przez „wspierane przez Zachód protesty „Euromajdanu” w Kijowie, które skutkowały pogromami żydów i groźbami kierowanymi pod ich adresem na całej Ukrainie, w szczególności zaś na terytorium Donbasu”. Zdaniem strony izraelskiej owe pogromy są kontrolowane przez władze regionalne państwa ukraińskiego.



    Izraelska prasa wyraziła ubolewanie, iż w zamachu stanu, z jakim ewidentnie mieliśmy do czynienia na Ukrainie, „w wyniku którego odnotowano wzrost władzy w rękach neonazistowskich ideologów, zagrażający bezpośrednio społecznościom żydowskim, brali udział także izraelscy żołnierze”.



    Agencja JTA (Żydowska Agencja Informacyjna) wielokrotnie wspominała o obecności na Ukrainie Izraelskich Sił Obronnych (IDF) podczas zbrojnego obalania dotychczasowego rządu. W tej sytuacji rodzi się pytanie, które jako jedyny publicznie postawił dr Christof Lehmann z Kanadyjskiego Instytutu Badań nad Globalizacją, a mianowicie: „jaki był udział rządu w Tel Awiwie w stworzeniu zagrożenia dla ludności żydowskiej i czy było to działanie zamierzone w celu zasilenia uchodźcami diaspory niemieckiej czy amerykańskiej”? To myślenie można rozwinąć zapytaniem, czy ludność Ukrainy, która trafia obecnie do Polski nie jest przypadkiem żydowskiej proweniencji?



    Pytanie jest o tyle zasadne, że nie byłby to pierwszy w dziejach przykład tego rodzaju polityki. Wystarczy bowiem przypomnieć tzw. pogrom kielecki w Polsce Ludowej, który wywołując stan zagrożenia, umożliwił zasilenie diaspory żydowskiej w Szwecji.



    Julia Nowicka

    Fot. konwentnarodowypolski.wordpress.com
  • @tadman 13:19:45
    jak Cię lubię .....tak Ci się uzbiera ! No pagadi :))))
  • @tadman 13:13:40
    Teraz i zawsze .

    :)
  • @Marylka Sztajer 08:35:15
    Ty tu z prywatą, Marylko, a Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek.
    Jak Tapir będzie prezydentem to nie tylko ratusz i kościół odzyskacie, a nawet pobudują Wam dworzec i Pendolino będzie się zatrzymywać, Aquapark i lunapark, a ludziska ze szczęścia będą do tyłu chodzić, by z niczego oka nie spuścić, bo licho nie śpi.
  • @tadman 13:19:45
    jak każdy Polak będzie właściwie pojmował SWÓJ interes .....to z Polską będzie dobrze !


    ps. Tak a'propos dyskusji w której uczestniczyłeś gdzie indziej ...ostatnio ....
  • @Marylka Sztajer 13:26:20
    Trochę Ci szyki pomieszałem, ale tu nie ma edycji komentarza, więc ten poprzedni usunąłem i rozwinąłem go nieco, a potem opublikowałem. Przepraszam za niedogodność.
  • @sigma 22:02:46
    W Auschwitz nie zginą ani jeden żyd!!!
    Był to obóz pracy, zaplecze siły roboczej dla zakładów chemicznych, tam byli wyłącznie Polacy i inne pracowite nacje. Oni umierali z wycieńczenia, chorób i niedożywienia. To nawet opisuje i omawia w filmach nomem omen uczciwy żyd z USA, jest w internecie, mam na dysku, jak znajdę to wkleję. W obozach dla żydów: W dokumentach MCK w Szwajcarii widnieje liczba ok. 300 tys, zmarłych z powodu chorób, tyfusu, etc..wycieńczenia pracą, etc. Te dokumenty są dostępne w internecie. Pytanie skąd wzięło się 6, potem 4, potem 1.6, a ostatnio ok. 1 mln? Czyli reszta posiadła dokumenty pomordowanych Polaków, jak i banderowcy niedobici z Ukrainy, i rozlazła się po Polsce. Część z nich wyjechała/młodzi budować Izrael, lub w świat, starzy pozostali, więc mamy tego miotu teraz jak Szurmiej mówi 4 mln, + ci co cichcem powrócili z Izraela, lub ich pomiot bo tam zasiedlali kibuce i musieli rękami nie głową pracować, no i w kibucu urodziłeś się i w kibucu umierałeś, więc ich potomkowie wracają. Mówi się o liczbie żydów w Polsce liczącej ok. 6 mln! Także dokumenty gen. Pattona, Departamentu Stanu, mówią o nieistnieniu komór gazowych w Dachau i innych obozach. Można znaleźć to także w internecie. Mit holocaustu: Komora gazowa w Auschwitz-Birkenau

    Fragment książki pt. Mit holocaustu dostępnej do ściągnięcia w dziale pobieralnia.
    W powszechnej świadomości obóz Auschwitz-Birkenau funkcjonuje jako największe w Europie miejsce kaźni Żydów. Stąd też cieszy się on dużym zainteresowaniem historyków. W lipcu 1997 roku, grupa bada­czy z Instytutu Narodowo-Radykalnego przeprowadziła szereg prac do­kumentacyjnych na terenie kompleksu obozowego Auschwitz-Birkenau, koncentrując się na krematorium/komorze gazowej II, będącej sztanda­rowym symbolem holocaustu.

    Według twierdzeń oficjalnych historyków, w stropie budynku speł­niającego rolę komory gazowej znajdować miały się cztery wbudowa­ne otwory do wprowadzania Cyklonu B. Informację taką prezentuje nie tylko historyczna tablica umiejscowiona obok tego obiektu, ale również tzw. poważne publikacje naukowe. Tymczasem

    w dobrze zachowanej skorupie stropu odnaleźć można jedynie dwie nieregularne szczeliny (patrz zdjęcia). Co ważniejsze, nie mogły one w żadnym wypadku peł­nić przypisywanej im roli, ponieważ:

    1. są one wybite dość przypadkowo i niedbale – nie usunięto z nich nawet prętów zbrojeniowych stropu;

    2. brak jest najmniejszych śladów istnienia pokryw zamykających otwo­ry i zabezpieczających przed ulatnianiem się gazu. Sprzeczność oficjalnych twierdzeń z rzeczywistością jest, więc tu oczywista, ale oficjalni badacze holocaustu po prostu odmawiają sko­mentowania tych niezgodności. Trudno się temu nawet dziwić, bo prze­cież jeśli nie było otworów do wrzucania Cyklonu B, to całą opowieść o „komorze gazowej” można włożyć między bajki.
  • @sigma 22:02:46
    Mit “6 milionów”
    Dodaj komentarz Przeskoczenie do uwag

    Jest to jeden z najlepszych materiałów o holoszwindlu w języku polskim i zostaje podwieszony do weekendu. Zachęcamy do jego kopiowania i rozpowszechniania. Za fenomenalną pracę podziękowania dla Oli Gordon. W oryginale uzupełnienie o filmy.

    Artykuł można pobrać w formacie PDF pod linkiem.

    Źródło polskie: http://www.polskawalczaca.com

    Źródło: http://zioncrimefactory.com

    27.02.2012 tłumaczenie Ola Gordon

    Kliknij w obrazek aby powiększyć

    Książka Dona Heddesheimera The First Holocaust: Jewish Fundraising Campaigns With Holocaust Claims During and After World War One, [Pierwszy holokaust: żydowskie kampanie zbierania funduszy z holokaustu podczas i po I wojnie światowej] jest ważnym kawałkiem rewizjonistycznej układanki. Autor przekonująco dokumentuje mnóstwo wcześniejszych prób żydowskich upowszechniania zwodniczej i nieprawdziwej propagandy okrucieństwa przed, podczas i po I wojnie światowej.

    Pierwszy holokaust pokazuje zdumiewającą kolekcję wycinków z gazet i artykułów propagandowych od końca XIX wieku, które mówiły o cierpieniach i nadchodzącej eksterminacji europejskiego żydostwa. W nich odkrywamy, że dziesiątki razy przed II wojną światową Żydzi przywoływali kabalistyczną liczbę “6 milionów”, jako liczbę Żydów na skraju śmierci i destrukcji, w różnych okresach zamieszek i konfliktów w Europie i Rosji. Niewątpliwie książka demaskuje celowy oszukańczy charakter tych żydowskich kampanii i ataków medialnych, na długo zanim Hitler został kanclerzem Niemiec w roku 1933, zaprojektowanych na wzbudzanie sympatii opinii publicznej i uzyskanie wsparcia finansowego dla żydowskich ambicji politycznych, głównie ustanowienia państwa Izrael.

    Obsesyjne posługiwanie się kabalistyczną bajką o “6 mln zmarłych lub umierających Żydach” sprzed co najmniej 40 lat przed II wojną światową, bezpośrednio osłabia i zdradza pojęcie, jak twierdzili, że w latach 1939-1945 w Europie zginęło 6 mln Żydów. To było kłamstwem za pierwszym razem, i jest kłamstwem teraz!

    Zachodnie społeczeństwa gojowskie przez dziesięciolecia były zalewane i wszczepiane niekończącym się pokazem hollywoodzkich filmów o holokauście, programów telewizyjnych, “doku-serialami”, książkami i wspomnieniami łączącymi się z obowiązkową “edukacją o holokauście” w północno-amerykańskich i europejskich szkołach. Głównym zadaniem tej podstępnej globalnej kampanii propagandowej jest tylko pranie nie-żydowskich mózgów i doprowadzenie ich do skrajnego strachu i paraliżu, podczas gdy stajemy się zniewoleni ideologicznie, gospodarczo i fizycznie przez żydowskie plemię. Zorganizowano ją również po to, żeby zdelegalizować wszelką krytykę Żydów i państwa Izrael, oraz omotania nie-Żydów do zaakceptowania pro-żydowskich i pro-syjonistycznych poglądów. Poprzez nienawistne kłamstwa holokaustyczne, syjonistyczni mitomani uczą masy dzieciaków nienawiści do Niemców, i ogólnie do Europejczyków. Te dzieciaki, nie mające wystarczającej wiedzy i nie umiejące za siebie myśleć, kiedy dorosną, ślepo wierzą w te wszystkie bajki, i nigdy nie kwestionują tego co im powiedziano. Indoktrynacja młodych syjonistyczną fikcją “holokaustyczną” czyni permanentne uszkodzenia w umysłach młodych ludzi. Karmienie na siłę dzieci i nastolatków przekrętami i kłamstwami o II wojnie światowej, żeby sympatyzowali z żydowskim narodem i zdradzieckimi sprawami żydowskimi, takimi jak syjonizm i komunizm, jest niemoralne, destrukcyjne, szkodliwe i kryminalne. Trzeba z tym skończyć!

    Można zadać sobie pytanie: “jakie jest znaczenie liczby ’6 mln’ i skąd się wzięła?”

    Rzeczywiście intrygujące jest pochodzenie mitycznej liczby “6 mln”. Żydzi uparcie podkreślali ją w propagandzie horroru od roku 1890 do 1945. Druga wojna światowa zakończyła się w 1945 roku, i od tego czasu ta kabalistyczna liczba zdobyła pozycję świętości, dzięki lichej i oszukańczej kampanii wielokrotnego mówienia o holo-oszustwie w wiadomościach i przemyśle rozrywkowym z ośrodkiem w żydowskim Hollywood. Jak kiedyś powiedział żydowsko-komunistyczny morderca, Władimir Lenin, “wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się prawdą”. Ta kampania żydowskiego oszustwa potęgowała się na przestrzeni lat. Kiedy Żydzi wyczuwają wśród gojowskiej opinii publicznej wzrost świadomości swojej zdrady i globalnych zbrodni przeciwko ludzkości (naturalna reakcja oburzenia i wrogości), tym głośniej zaczynają lamentować o wymyślonym przez siebie holokauście w kontrolowanych przez nich ośmiorniczych mediach. To dlatego zawsze mierzą puls opinii publicznej.

    Światowi przywódcy, prezydenci, premierzy, królowie i królowe, papieże, księża i święte osoby wszystkich religii, na klęczkach czołgają się w szacunku do mitycznych “6 mln Żydów”, którzy nie zginęli w “nazistowskich komorach gazowych”, bo takie komory nie istniały i były niemożliwe (zobacz VHO, IHR, CODOH, WSMOT, Zundelsite, Nazi Gassings Never Happened) Badania pokazują, że powód tej dziwnej żydowskiej obsesji związanej z liczbą 6 mln bierze się ze starożytnego proroctwa religijnego w Torze. Według pewnych źródeł, proroctwo to przewidziało, że zanim naród żydowski będzie mógł wysunąć roszczenia i zdobyć Palestynę, by ustanowić żydowską ojczyznę zwaną “Izrael”, musi zginąć 6 mln Żydów w ofierze całopalenia (czyli holokauście), jako ofierze złożonej ich żądnej krwi boskości, YHWH. (Zobacz Weintraub, Ben. The Holocaust Dogma of Judaism: Keystone of the New World Order. Washington, D.C.: Cosmo Pub., 1995.) Żydowski autor Benjamen Blech potwierdził to w książce “The Secrets of Hebrew Words” [Tajemnice hebrajskich wyrazów] confirmed this reality (J Aronson Inc., 1991, p. 241), twierdząc:

    “Hebrajskie słowo ‘powrócisz’ (TaShaVu) wydaje się być napisane niepoprawnie. Gramatycznie wymaga innego (vav), i powinnoo być (TaShUVU). Dlaczego brakuje mu litery (vav) oznaczającej sześć? [TaShaVU] bez vav to przepowiednia dla narodu żydowskiego o ostatecznym powrocie do ich narodowej ojczyzny. Według numerologii TaShaVU daje 708: tav = 400, shin = 300, vei = 2, vey = 6. Kiedy piszemy rok, ignorujemy millenia. W 1948 roku świeckiego kalendarza, widzimy cud żydowskiego powrotu do Izraela. W hebrajskim kalendarzu był to rok 5708. Był to rok przepowiedziany niekompletnym słowem (TaShuVu), powrócisz. Powróciliśmy, brakowało 6 – najważniejszych 6 mln naszych ludzi, którzy zginęli w holokauście. Ale spełnienie przepowiedni powrotu dokładnie w tym roku sugerowane przez gematrię TaShuVU daje pewną nadzieję, że słowa proroków o Ostatecznym Odzyskaniu sprawdzą się również”.

    Poniżej dwa kolejne komentarze nt. pochodzenia “6 mln” z History & Scriptural Origins of the Six Million Number [Historyczne i biblijne pochodzenie liczby 6 mln]:

    [Cytat 1] Proroctwa żydowskie w Torze stawiają wymóg, że musi “zniknąć” 6 mln Żydów zanim będzie możliwe ustanowienie państwa Izrael. “Powrócicie minus 6 mln”. To dlatego izraelski historyk, Tom Segev, oświadczył, że “6 mln” stanowi próbę przekształcenia historii o holokauście w państwową religię. Te 6 mln, jak mówi proroctwo, musiało zniknąć w “palących się piecach”, co legalizuje teraz sądowa wersja holokaustu. I rzeczywiście, Robert B Goldmann pisze: “. . . bez holokaustu nie byłoby żydowskiego państwa”. Prosta konsekwencja: Jeśli się uwzględni 6 mln Żydów zagazowanych w Auschwitz, którzy skończyli w “palących się piecach” (grecki holokaust = spalone ofiary), to proroctwa zostały “spełnione” i Izrael może stać się “legalnym państwem”. – autor nieznany

    [Cytat 2] W kwestii liczby “6 mln” powinno się wiedzieć, że: w hebrajskim tekście proroctw w Torze, czytamy “powrócicie”. W tekście tym nie występuje litera “V” lub “VAU”, gdyż w hebrajskim nie ma cyfr; litera V oznacza 6. Ben Weitraub, badacz religijny, dowiedział się od rabinów, że brakująca litera oznacza liczbę ’6 mln’. A zatem proroctwo mówi: Powrócicie, ale w liczbie mniejszej o 6 mln. Zobacz Ben Weitraub: “The Holocaust Dogma of Judaism” [Dogmat holokaustu w judaizmie], Cosmo Publishing, Waszyngton 1995, s. 3. Musi brakować 6 mln zanim Żydzi będą mogli powrócić do Ziemi Obiecanej. Według Jahwe jest to oczyszczenie dusz grzesznego ludu. Żydzi muszą, po powrocie do Ziemi Obiecanej, być czyści, oczyszczenie musi nastąpić poprzez spalenie. – korespondent.

    Czy to tylko zbieg okoliczności, że marna i śmieszna historia o “6 mln Żydów” zamordowanych w “komorach gazowych” i spalonych w “piecach” w obozach koncentracyjnych podczas II wojny światowej, dała Żydom impet i PR-owską broń, których potrzebowali żeby dokonać “wspaniałego powrotu” na “ziemię obiecaną” po zakończeniu wojny – zajmując i czyszcząc etnicznie większość Palestyny poprzez terroryzm i siłę broni – ustanawiając rasistowskie “państwo żydowskie” zwane “Izraelem” w 1948 roku? I to wszystko zdarza się w 100 procentach zgadzać ze wcześniej zacytowanym fragmentem proroctwa Tory? Nie sądzę!

    Obecnie bajka pt. holokaust™ przybrała formę dziwacznego kultu, wymuszonego przez państwo i chronionego przez religię dogmatu (holościjaństwo), skoro nielegalne jest kwestionowanie, dyskutowanie lub negowanie w dziesiątkach europejskich krajów, podlegające ciężkim karom pieniężnym i więzienia! Ta naciągana, trąbiona przez syjonistów teoria spiskowa jest wykorzystywana przez żydowskich tekściarzy i oszukańczych artystów jako wytwórnia pieniędzy – oszustwo o niemal planetarnych proporcjach, przez żydowskiego profesora, Normana Finkelsteina, nazwane “Przedsiębiorstwem holokaustu”. Ponadto, ten mit wymyślili żydowscy gorliwcy jako ideologiczny młot do bicia w głowę Gojów, kiedy tylko nie-Żydzi ośmielą się krytykować lub sprzeciwiać globalnemu bandytyzmowi i złym wpływom samo-wyznawcom “wybranego narodu”.

    Poniżej reprodukcje licznych wycinków prasowych pokazujących kabalistyczną liczbę 6 mln, od roku 1900. Zauważmy nieustanne odnoszenie się do “6 mln Żydów”, nieustanne błagania o pieniądze i ziemię (Palestyna), i określenie “holokaust” często używane przed rokiem 1940. Warto zauważyć, że autorami ogromnej większości tych artykułów propagandowych byli najbogatsi żydowscy bankierzy z Wall Street, jak również przywódcy syjonistycznych grup nacisków – wśród nich Schiffowie i Warburgowie. (Więcej przykładów here, here i here; podziękowania temu bloggerowi http://winstonsmithministryoftruth.blog … 361ed6a88d za odszukanie wielu z tych wycinków).

    1900- Amerykański syjonista, rabin Stephen S Wise, przemycił program syjonistyczny za oszustwem holokaustu, żeby wypromować sympatię opinii publicznej dla syjonizmu (żydowskie przejęcie Palestyny): “Tam jest 6 mln żywych, krwawiących, cierpiących argumentów opowiadających się za syjonizmem”.

    1902- Pod hasłem “antysemityzm”, X wydanie Encyclopedia Britannica mówi o “systematycznie upodlanych ’6 mln Żydów’ w Rumunii i Rosji”.

    1905- Żydowski kaznodzieja głosi, że jeśli komunistyczne powstanie w Rosji (pod żydowskim przywództwem) odniesie sukces w realizacji ich dawnego celu, obalenia carskiego rządu, syjonizm stanie się przeżytkiem. Wspomina o “6 mln Żydów”.

    The New York Times pisze: “Od roku 1890 do 1902, Konstantin Pietrowicz Pobiedonoscew, prokurator generalny, spowodował wypędzenie z Rosji 6 mln żydowskich rodzin”.
    Gdyby w Rosji było 6 mln żydowskich rodzin (jedna składająca się z matki, ojca i co najmniej jednego dziecka), w Rosji żyłoby co najmniej 18 mln Żydów? Absurdalna niemożliwość. Czyste bzdury.

    1906- Żydowski publicysta przed publicznością w Niemczech stwierdza, że rosyjski rząd znalazł “rozwiązanie kwestii żydowskiej”, a mianowicie “morderczą eksterminację” “6 mln Żydów”. Oczywiście Rosjanie nigdy nie mieli takich planów, ale ta fikcyjna opowieść ożyła podczas II wojny światowej, tym razem oskarżono o to Niemców. “Oficjalną historię” o “holokauście” krzewiono po raz pierwszy w 1906 roku, oskarżano o nią Rosję. Zbieg okoliczności? Nie sądzę.

    Uwaga: 1906 to rok po nieudanym komunistycznym powstaniu dowodzonym przez Żydów. Ta zmuszająca do szlochu historia była niczym innym niż sposobem odwrócenia uwagi opinii publicznej od faktu, że to komunistyczne powstanie miało miejsce w Rosji rok wcześniej i było dziełem jego kumpli-Żydów, którzy dokonali ogromnych okrucieństw na rosyjskich patriotach (anty-komunistach).

    1908- Żydzi Donmeh organizują zamach stanu w Imperium Otomańskim i odbierają władzę sułtanowi.

    1910- W corocznym raporcie Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego mówi się, że od 1890 roku Rosja stosowała politykę “wypędzania i eksterminacji” 6 mln Żydów. (źródło: American Jewish Yearbook s. 15)

    Pierwotnie Żydzi twierdzili, że Rosjanie planowali mord 6 mln Żydów. Ożywili tę historię podczas II wojny światowej i o to samo oskarżyli Niemcy.

    1911- Max Nordau, współzałożyciel z Teodorem Herzlem Światowej Organizacji Syjonistycznej, na X Kongresie Syjonistycznym w Bazylei (Szwajcaria) wydał zdumiewające oświadczenie. Stwierdził, że zostanie unicestwionych 6 mln Żydów. Było to 21 lat zanim Hitler doszedł do władzy i 3 lata przed rozpoczęciem I wojny światowej.
    Tak mówi syjonista Ben Hecht w książce “Perfidy”. Potwierdził to również w 1943 roku.

    1914- Rozpoczyna się rzeź I wojny światowej i Żydzi już głoszą, że w niebezpieczeństwie jest “6 mln Żydów”. Grupy żydowskie natychmiast wychodzą z historią 6 mln cierpiących Żydów.

    1915- Przywódca żydowski Louis Marshall ogłasza: “W obecnym świecie jest około 13 mln Żydów, z których ponad 6 mln żyje w strefie wojennej: Żydów, których życie jest zagrożone, i którzy poddawani są wszelkiego rodzaju cierpieniom i smutkom. . .”

    Dlaczego tylko Żydzi mogą być ofiarami? Miliony Europejczyków walczyły w śmiertelnej i krwawej wojnie wszczętej przez żydowskich bankierów, ale pomimo to, ten lud żydowski zasługuje na sympatię i wsparcie? Krypto-żydowscy “Młodzi Turcy” organizują masowy mord 1,5 mln ormiańskich, jak również 250.000 greckich i asyryjskich chrześcijan.

    1917- Żydowscy lobbyści przekonują brytyjski rząd do udzielenia wsparcia syjonistycznemu planowi uczynienia z Palestyny narodowej ojczyzny Żydów. Urzędnik brytyjski James Arthur Balfour sporządza “Deklerację Balfoura”. List zaadresowany jest do syjonistycznej grubej ryby lorda Rotszylda.

    W tym samym roku w Rosji radykalni marksiści żydowscy przejmują władzę podczas rewolucji bolszewickiej, ustanawiając pierwsze państwo syjonistyczne, “Związek Sowiecki”. Żydzi porywają cara Mikołaja II, jego żonę i dzieci, zastrzelają ich i bagnetują. “Rewolucją” kierowali Żydzi: Leon Trocki, Lazar Kaganowicz, Lew Kamanew, Jakub Swierdłow, Mojżesz Uricki, Aleksander Parwus, Karl Radek i filosemicki po części Żyd Władimir Lenin, którzy otrzymali fundusze od kapitalistycznych międzynarodowych żydowskich bankierów: Jakuba Schiffa, Maksa Warburga, jak również Rotszylda. Komunistyczni Żydzi i ich pionki ustanowili 60 lat terroru. Około 40 mln rosyjskich i wschodnio-europejskich Gojów zginęło w gułagach, obozach śmierci, w masowych egzekucjach i spowodowanym przez człowieka głodzie pod przywództwem żydowskich komunistów.
    Żydowscy komuniści wspierający Stalina. Kliknij by powiększyć.

    1918-“6 mln dusz” potrzebuje miliard dolarów.

    Brytyjczycy przejmują kontrolę nad Palestyną i zajmują kraj militarnie. Ostatecznie wprowadza się mandat brytyjski w Palestynie, wbrew woli mieszkających w niej Arabów.
    W tym samym roku żydowski przywódca komunistyczny, Grigorij Zinowiew, ogłasza plan unicestwienia 10 mln Rosjan.
    Żydowscy komuniści planują ludobójstwo Rosjan. Propagują historie o prześladowaniach Żydów, jednocześnie ukrywając dokonywane przez nich mrożące krew w żyłach okropności w Rosji.

    1919- Wkrótce po zakończeniu I wojny światowej, w oszukańczej kampanii zbierania funduszy dla żydowskich organizacji charytatywnych, i żeby odwrócić uwagę opinii publicznej od żydowskiego pochodzenia komunizmu, bolszewickiego terroru i ludobójstwa Ormian, syjoniści mówią o nadchodzącym “holokauście” “6 mln Żydów” w Europie.
    Pierwsza wzmianka o “holokauście” “6 mln Żydów”. Nic więcej niż syjonistyczna propaganda.

    Syjonistyczny mędrzec Nathan Strauss opublikował ten artykuł w San Fransico Chronicle, twierdząc, że 6 mln Żydów jest w niebezpieczeństwie.
    Więcej propagandy o prześladowaniach w tym samym roku. Oczywiście, znowu “6 mln Żydów” jako ofiary.

    1920- Żydowska reklamowa mówi: “Dzisiaj 6 mln Żydów stoi w obliczu najczarniejszych dni w historii rasy”.

    Kolejna histeryczna żydowska charytatywna kampania reklamowa pokazująca kabalistyczną liczbę 6 mln.

    1921- Rosyjscy patrioci zyskują poparcie narodu przeciwko żydowskim uzurpatorom bolszewickim. Usiłując ukryć swój udział w brutalnym terrorze bolszewickim wobec Rosjan, Żydzi ponownie wychodzą ze swoim mitem o “6 mln”.

    Co Żyd robi najlepiej, to oskarża swoje ofiary o własne okrucieństwa. Do tego czasu żydowscy komuniści zamordowali miliony Rosjan.

    1922-Przywódca syjonistyczny, Nahum Sokolow, przechwala się o globalistycznych ambicjach zorganizowanego żydostwa, kiedy na konferencji syjonistów w Carlsbad, Kalifornia, oświadcza: “Liga Narodów to żydowski pomysł, i pewnego dnia Jerozolima stanie się pokojową stolicą świata”.

    1931-Znowu 6 mln Żydów. Żydzi domagają się przekazania żywności dla biednych, niewinnych Żydów, podczas gdy mordują miliony, i miliony wysyłają do gułagów, obozów niewolniczych w kontrolowanej przez Żydów Rosji.

    1932-Żydzi dokonują celowego ludobójstwa. Żeby stłumić nacjonalistyczny opór względem komunistycznego przejęcia, sowiecki dyktator Jozef Stalin nakazuje zdominowanej przez Żydów sowieckiej tajnej policji NKWD, zorganizowanie wywołanego przez człowieka głodu na Ukrainie. Żydowscy zastępcy Stalina i szefowie tajnej policji (Kaganowicz, Beria, Jagoda itd.) bezlitośnie wprowadzają politykę morderczego głodzenia. W tym prawdziwym holokauście ginie 6 -7 mln ukraińskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Znany jest pod nazwą “holodomor”.
    Żydowscy komuniści umyślnie zagłodzili na śmierć miliony osób na Ukrainie. W kontrolowanej przez Żydów prasie nie ukazało się jedno słowo na temat tego ludobójstwa. Oczywiście ten dziennik, który ujawnił tę tragedię, nie był pod kontrolą Żydów.

    1933- Adolf Hitler zostaje kanclerzem Niemiec. Żydzi natychmiast chcą go zniszczyć.

    Hitler przejmuje władzę w Niemczech. Odwrotnie do interesów żydowskich banków, które kwitną dzięki lichwie (udzielanie pożyczek na procent czyniąc kraje niewolnikami długów), Hitler natychmiast zaczyna druk własnych, państwowych banknotów, wyrywając się w ten sposób spod monolitycznego bankowego establiszmentu żydowskiego w Europie, kierowanego przez Rotszylda i Warburga. Hitler usunął również Żydów ze wszystkich stanowisk w rządzie, mediach, szkolnictwie i bankach, dotąd zdominowanych przez nich.
    Z tego powodu żydostwo wypowiada wojnę Niemcom w 1933 roku. Żydzi na całym świecie rozpoczynają globalny bojkot gospodarczy niemieckich towarów, żeby w ten sposób zniszczyć Niemcy i obalić nowy rząd Hitlera.

    Żydzi nie lubią kiedy Goje buntują się przeciwko ich tyranii i kontroli. Ich motto: albo jesteś naszym niewolnikiem, albo giniesz.

    Ta zdrada prowadzi do powszechnej niechęci wobec Żydów w Niemczech i wywołuje napięcie między Żydami i niemieckimi Gojami. Za to, jak również za powszechnie znane ich wsparcie dla komunizmu i silne zaangażowanie w krwawą rewolucję bolszewicką, naziści uznają Żydów za “wrogów państwa”, ostatecznie zamykając ich w obozach koncentracyjnych i obozach pracy podczas II wojny światowej. Prawie to samo miało miejsce w przypadku Amerykanów japońskiego pochodzenia po Pearl Harbour. Chociaż, odwrotnie jak Żydzi, Japończycy nigdy nie zadeklarowali wojny ekonomicznej z Ameryką, byli zamykani w amerykańskich obozach koncentracyjnych tylko z powodu pochodzenia.

    1936-Już w 1936 roku, syjoniści, którzy wymyślili wyrażenie ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej, w jakiś sposób dokładnie wiedzieli, że 6 mln Żydów nie miało “ani nadziei, ani przyszłości”.

    Występując przed Komisją Peela, szef Światowej Organizacji Syjonistycznej, pierwszy prezydent Izraela, Chaim Weizmann, oświadcza, że w Europie “zostanie uwięzionych 6 mln Żydów”, “gdzie są niechciani”.

    Żydzi nadal agitują za Palestyną. New York Times napisał, że grupy syjonistyczne rozpaczliwie lobowały liderów amerykańskich chrześcijan, chrześcijańskie organizacje i brytyjski rząd, domagając się asysty w tworzeniu “żydowskiego państwa w Palestynie”, żeby ocalić Żydów przed “europejskim holokaustem”. Te uderzająco prorocze twierdzenia wypowiadano lata przed stworzeniem gett czy obozów koncentracyjnych, i ponad 3 lata przed niemiecką inwazją na Polskę.

    W 1936 roku syjoniści już przewidywali “europejski holokaust”, domagając się by Goje spieszyli się i przyznali im Palestynę, kraj, który do nich nie należał.
    Żydowscy przywódcy spotkali się żeby przedyskutować swoje plany, oszustwa i zbrodnicze spiski. O “6 mln Hebrajczyków” mówi tytuł artykułu.

    1938- Żydowscy propagandyści wzmacniają bzdurę “6 mln” przed rozpoczęciem II wojny światowej. Ten artykuł pisze o “5 czy 6 mln Żydów wypędzonych przez dyktatury” i nawołuje ich do osiedlania się na “Ziemi Świętej” (Palestyna).

    1939- Ulegając wpływom Brytyjczyków, Polska odmawia wyrażenia zgody na stosunkowo niewielkie żądania terytorialne Hitlera, który chciał odzyskać tereny odebrane Niemcom, a dane Polsce po I wojnie światowej, zwłaszcza byłe niemieckie miasto Gdańsk. Hitler żądał również drogi w korytarzu gdańskim łączącej Niemcy z Prusami Wschodnimi. Polska kategorycznie odmówiła spełnić wszystkie rozsądne żądania Hitlera.

    We wrześniu Polska zaatakowana jest z zachodu przez Niemcy i ze wschodu przez Związek Sowiecki. Natychmiast Brytania i Francja wypowiadają wojnę Niemcom, rzekomo z powodu inwazji Hitlera na Polskę. Ale Brytania i Francja nie wypowiedziały wojny Związkowi Sowieckiemu, który zaatakował Polskę, a kilka miesięcy później Finlandię.

    Przyczyną obwiniania przez sojuszników tylko Niemcy za inwazję na Polskę, a nie Sowietów, było to, że Związek Sowiecki od 1917 roku był pod władzą Żydów. Celem II wojny światowej cały czas było nie wyswobodzenie Polski, ale zniszczenie Niemiec, które wyrwały się spod uścisku Żydów. Alianci, którzy pierwotnie twierdzili, że interesowała ich suwerenność Polski, po zakończeniu wojny oddali Polskę, razem z resztą Europy Wschodniej, na łaskę sowiecko-komunistycznych rzeźników! Ta zdrada aliantów pokazuje, że ich w ogóle nigdy nie interesowała Polska. Polska była niczym innym niż pionkiem wykorzystanym przez alianckich podżegaczy do wciągnięcia Trzeciej Rzeszy w wojnę.

    Alianci, którzy wypowiedzieli Niemcom wojnę w 1939 roku, uzasadniając to pretekstem, że Niemcy naruszyli suwerenność Polski poprzez inwazję, ODDALI Polskę Stalinowi i komunistycznym rzeźnikom, którzy w 1940 roku zamordowali 22.000 Polaków w Lesie Katyńskim!

    W międzyczasie Żydzi lamentowali o “6 mln” bezradnych ofiar w lutym, 7 miesięcy nawet przed rozpoczęciem wojny. Ponad pół roku przed wybuchem wojny Żydzi już mówili o “6 mln bezbronnych ofiar prześladowań”.

    Pokazuje się znowu Chaim Weizmann i oświadcza: “Los 6 mln ludzi wisiał na włosku”. Żydowski dziennik The Jewish Criterion przewiduje, że “zbliżająca się wojna światowa może spowodować unicestwienie 6 mln Żydów we wschodniej i środkowej Europie”.

    1940-Przywódca żydowski Nahum Goldmann prorokuje “6 mln” żydowskich ofiar zanim ukończono budowę nazistowskich obozów koncentracyjnych.
    W 1940 roku Nahum Goldmann, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów, przewiduje, że będzie 6 mln żydowskich ofiar nazistów, jeśli oni zwyciężą. Ale naziści nie zwyciężyli, co nie powstrzymało tych patologicznych kłamców przed twierdzeniem, że zginęło dokładnie 6 mln.

    1941-Amerykański Żyd o nazwisku Theodore Newman Kaufman wymyśla plan eksterminacji wszystkich Niemców przez przymusową sterylizację. Publikuje swoje aspiracje unicestwienia niemieckiego narodu w książce pt. “Germany Must Perish!” [Niemcy muszą zginąć!] To żydowskie “ostateczne rozwiązanie” kwestii niemieckiej chwalą należące do Żydów publikacje w Ameryce.

    1942-Brytyjski Żyd, Victor Gollancz, przewiduje 6 mln żydowskich ofiar.

    1943-Syjonistyczna organizacja, Amerykański Komitet Żydowski, twierdzi, że naziści uruchomili plan zabicia 6 mln Żydów.

    Ben Hecht, hollywoodzki scenarzysta i syjonistyczny Żyd, wychodzi z kłamstwem “6 mln” w Reader’s Digest Magazine. Później będzie wspierał syjonistyczną grupę terrorystyczną Irgun w Palestynie “pisząc propagandę i zbierając fundusze”.

    Podczas nazistowskiej ofensywy na wschodni front, niemieccy żołnierze odkrywają masowe groby około 22.000 polskich oficerów i inteligencji, zamordowanych i pochowanych w masowych grobach w Lesie Katyńskim przez Sowietów w 1940 roku. Podstępni alianci wiedzieli o tym, że ich “waleczny sojusznik sowiecki” był masowym zbrodniarzem, ale o tym milczeli. Kiedy nie mogli tego dłużej ukrywać przed opinią publiczną, próbowali obwiniać Niemców za to okrucieństwo!

    1944-We wrześniu 1944 roku, osiem miesięcy przed zakończeniem II wojny światowej, przywódcy Unii Komunistycznej (żydowskiej) przedwcześnie oświadczają, że prawie 6 mln Żydów zostało zabitych, na długo zanim można było się o tym dowiedzieć czy policzyć.

    Amerykańscy (żydowscy) komuniści, zwolennicy Stalina i żydo-bolszewickich masowych morderców, przedwcześnie wychodzą z oszustwem o “6 mln zabitych Żydach” pod koniec 1944 roku, przed zakończeniem wojny. Twardy dowód na to, że holokaust był z premedytacją dokonanym oszustwem.

    Pod koniec 1944 roku, 6 miesięcy przed oficjalnym zakończeniem wojny, co najmniej trzy dzienniki wydrukowały historie z informacją o mitycznej śmierci “6 mln Żydów”. Wszystkie te artykuły propagandowe opierały się na kłamstwach Ilya Erenburga, żydowskiego propagandzisty w Związku Sowieckim.

    New York Times pisze, że grupy żydowskie naciskały brytyjskie i amerykańskie rządy do rozpoczęcia ataków gazowych przeciwko nazistom. Żydzi chcą ataków gazowych na Niemcy. Czy historie o “nazistowskim gazowaniu” są klasycznym przykładem żydowskiej projekcji psychologicznej?

    1945- W styczniu, na wiele miesięcy przed zakończeniem wojny, przed oficjalnym zliczeniem lub oszacowaniem ofiar jakiejkolwiek grupy narodowej, syjoniści ogłaszają dokładnie śmierć “6 mln Żydów”.

    Kilka miesięcy PRZED klęską potęg zła, a zatem przed końcem wojny, Żydzi już ogłaszali, że zabito 6 mln Żydów. Zajęłoby LATA zanim dokładne oszacowanie, ilu ludzi wszystkich narodowości zginęło w czasie wojny, można było obliczyć, nie mówiąc już o jednej konkretnej grupie etnicznej. I nawet po latach śledztwa nadal byłby to tylko szacunek. Samo to mówi, że to kompletnie bzdurna liczba.

    Ilya Erenburg, notoryczny żydowski propagandzista w Związku Sowieckim, który agitował za ludobójstwem Niemców i podżegał do masowych gwałtów niemieckich kobiet przez żołnierzy z Armii Czerwonej, przedwcześnie ogłosił, że “teraz świat wie o tym, że Niemcy zabiły 6 mln Żydów”, zanim ktokolwiek mógł znać ich liczbę.

    Żydowski diabeł komunistyczny, Ilya Erenburg, przedwcześnie ogłasza śmierć 6 mln Żydów, pokazując się przez to jako oszust, oraz że holokaust jest z premedytacją wymyślonym oszustwem.

    Erenburga, razem z innym Żydem komunistycznym, propagandzistą, Wasylim Grossmanem, wielu rewizjonistów uważa za mózg stojący za oszustwem holokaustu. Razem napisali “The Black Book” [Czarna księga], dzieło czystej fantazji propagandy nienawiści, pełnej horrendalnych anty-niemieckich historii, które są fizycznie niemożliwe, i później całkowicie zdyskredytowane.

    Komunistyczne demony żydowskie, Ilya Erenburg i Wasyli Grossman

    Na przesłuchaniu w Kongresie w 1945 roku, Joseph Thon, reprezentujący Narodową Organizację Polskich Żydów w Ameryce, oświadczył przed komisją:
    “Naród niemiecki z zimną krwią zamordował 6 mln europejskich Żydów. . . Oskarżam cały naród niemiecki o to, że w latach 1939 – 1945 zamordował ponad 15 mln ludzi, w tym 6 mln Żydów”.

    Syjonistyczny kłamca, Joseph Thon, zbyt wcześnie wypowiedział kłamstwo “zginęło 6 mln Żydów”. Żydzi nie mogą sobie z tym poradzić, prawda?

    Więcej wycinków z gazet od roku 1945 piszących dokładnie o 6 mln zabitych Żydów, zanim sporządzono oficjalny rozrachunek. W maju 1945 roku New York Times napisał, że z nazistowskich obozów koncentracyjnych “wyswobodzono” “ponad 6 mln ludzi”. New York Times mówi, że 6 mln ludzi wyswobodzono, a nie zabito. Ups!

    1946-Rok po zakończeniu wojny Żydzi już tryskają mitem o “6 mln” jako fakcie.

    W międzyczasie, kiedy Żydzi biadolą o fałszywym holokauście w Europie, syjonistyczne organizacje terrorystyczne sieją spustoszenie w Palestynie zabijając arabskich mężczyzn, kobiety i dzieci, jak chcą, jak masakra w Deir Jassin.

    Nieludzcy agenci żydowskiego terroru niemiłosiernie wyrżnęli arabskie kobiety i dzieci, potem okaleczyli ich zwłoki w palestyńskiej wiosce Deir Jassin.

    W 1946 roku, żydowscy agenci terroru z morderczej sieci terrorystycznej Irgun w Palestynie, dowodzeni przez masowego zbrodniarza Menachema Begina (późniejszy premier Izraela), wysadzili w powietrze King David Hotel, przebrani za Arabów. Zginęło 91 osób, w tym 28 brytyjskich urzędników. Prawdziwym celem zamachu byli Brytyjczycy, w hotelu mieściła się siedziba brytyjskiej komendy wojskowej.

    Bestia Begin, terrorystyczny przywódca Irgunu, pomysłodawca zamachu na Hotel w 1946 roku i innych horrorów, premier Izraela.

    1947-1949 W ciągu dwóch lat syjonistyczni Żydzi zniszczyli 419 arabskich wiosek i na ich miejscu wybudowali żydowskie osiedla. Ten proces dokonywania przez Żydów czystek etnicznych Palestyńczyków w ich ojczyźnie trwa do dzisiaj.

    Syjonistyczna kolonizacja i czystki etniczne w Palestynie – zbrodnia przeciwko ludzkości, odbywa się bezkarnie i popiera ją wiele zachodnich rządów.

    1963-W wydaniu z roku 1963, Encyclopedia Britannica pisze, że w obozie koncentracyjnym Mauthausen w Austrii, naziści zamordowali 2 mln ludzi, w większości Żydów. Tę absurdalną liczbę wielokrotnie korygowano. Teraz mówi się, że w Mauthausen zginęło tylko 95.000 ludzi, w tym 14.000 Żydów. Przesadzono o 1.905.000! (more info) Oficjalne źródła wspierające legendę holokaustu, obozu tego nie uważają za “eksterminacyjny”, podobnie jak twierdzi się o wszystkich obozach na terenie Niemiec.

    Encyklopedia pisze: “”W Mauthausen, jednym z obozów eksterminacyjnych w Austrii, zabito prawie 2 mln ludzi, w większości Żydów, w latach 1941-1945″. Uważa, że było to tylko w 99% kłamstwo. Jak na nich całkiem szczere.

    1976-Wpływowy przywódca syjonistyczny Nahum Goldmann, współzałożyciel i wieloletni szef Światowego Kongresu Żydów, publikuje książkę o Żydach, The Jewish Paradox [Żydowski paradoks]. Na s. 122 i 123 szczerze przyznaje, że w latach przed zakończeniem II wojny światowej, dwaj wpływowi współ-spiskujący Żydzi wpadli na pomysł zorganizowania pokazowego powojennego trybunału norymberskiego i wypłacania Żydom “niemieckich odszkodowań”. Goldmann opisuje jak on wraz z dwoma oszukańczymi kumplami syjonistycznymi ze Światowego Kongresu Żydów, planowali wykorzystać po wojnie odszkodowania na sfinansowanie żydowskiego osadnictwa w Palestynie. Goldmann przyznaje się do szwindlu

    1990-Alianckie Procesy Norymberskie oskarżyły nazistów o mord 4 mln ludzi w Auschwitz. Liczba ta figurowała na tablicach dla turystów odwiedzających Auschwitz, i powtarzały ją jako “fakt” rządy, historycy, dziennikarze, politycy i autorytety przez 45 lat. W 1990 roku wszystko to zdemaskowano jako wielkie kłamstwo, kiedy Muzeum w Auschwitz oficjalnie zmniejszyło liczbę zgonów z 4 mln na 1,1 mln, z czego, jak stwierdzono, 960.000 było Żydami. (source)

    Liczba zgonów w Auschwitz zredukowana do miliona, ale święta liczba “6 mln” pozostaje niezmienna i nadal jest powtarzana przez Żydów.

    Oficjalne tablice usunięto i zamieniono nowymi, z “nową” sfałszowaną liczbą 1,5 mln. To co najmniej 2,5 mln osób usuniętych z oficjalnej liczby zgonów w ciągu doby. Nie mogą nawet zdecydować się jaka powinna być ta liczba. Powinni powiedzieć od razu, że ją zmyślają na poczekaniu.

    Proces Norymberski oskarżył nazistów o mord 1,5 mln ludzi w Majdanku, obozie na terenie Polski. Tę śmieszną liczbę wymyślił Saul Hayes, kanadyjski dziennikarz na liście płac kanadyjskich organizacji syjonistycznej, Kanadyjskiego Kongresu Żydów. Obecnie mówi się oficjalnie, że zginęło tam tylko 79.000 osób. Przesadzono o 1.421.000!

    Pomimo znacznej redukcji w oficjalnej liczbie zgonów w Mauthausen, Auschwitz i Majdanek, to mitycznej i oczywiście fałszywej liczby “6 mln” nigdy nie poprawiono, i nadal uznają ją syjonistyczni Żydzi na całym świecie. To dlatego, że ma ona religijne znaczenie dla Żydów i spełnia ich urojone starożytne proroctwa Tory. Holocaust™ to nic więcej niż religia wszczepiana “Gojom”.

    Również w roku 1990 obalono inny holomit, to niedorzeczne kłamstwo o tym, że ze skóry Żydów naziści robili “abażury”, a z ich tłuszczu “ludzkie mydło”.

    Żydowskie grupy w Izraelu przyznały, że ta rozpowszechniona plotka była tylko mitem.

    W roku 1990 mit o “mydle i abażurach” w końcu zostaje obalony.

    Pomimo tego przyznania się, nadal są Żydzi, którzy twierdzą, że to fakt.

    Dwoje syjonistycznych promotorów holokaustu, Deborah Lipstadt i prof. Peter Novick, stwierdzili w swoich książkach, że Szymon Wizenthal, niesławny “łowca nazistów” i patologiczny kłamca, otwarcie wymyślił “5 mln nie-żydowskich zgonów”, które rzekomo miały miejsce podczas holokaustu, jako chwyt marketingowy w celu zainteresowania nie-Żydów religią holokaustu, także znanej pod nazwą ‘holo-chrześcijaństwa”.

    Rewizjoniści szacują, że całkowita liczba zgonów w niemieckich obozach koncentracyjnych wyniosła około 300.000 – 500.000. W tej liczbie prawie połowę stanowili Żydzi. Odwrotnie do komicznych i zdyskredytowanych “6 mln”, liczba ta opiera się na solidnej dokumentacji, łącznie z raportami opublikowanymi przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż, który dokonywał inspekcji obozów, rejestrów zgonów z Auschwitz ujawnionych przez sowieckie archiwa w 1990 roku, w których zanotowano tylko 69.000 zgonów w Auschwitz, oraz innych dokumentów. Główną przyczyną zgonów była epidemia tyfusu i głód. [tutaj Auschwitz death registries ]

    Po dziesiątkach lat starannych śledztw, analiz naukowych i intensywnych badań, naukowcy rewizjoniści zlokalizowali “komory gazowe”, “komory parowe”, “taśmociągi porażające prądem”, “pomieszczenia duszące”, “urządzenia [na pedały] miażdżące mózg”, “proszek z kości szczękowych Żydów wykorzystywany w budowie”, i inne dziwolągi w sferze science fiction. [tutaj: Vho.org, Codoh.com, holocaustdenialvideos.com, Winston Smith Ministry of Truth)

    Raport Biura Poszukiwań Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, który zarejestrował łącznie prawie 300.000 ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych. Główna przyczyna zgonów: tyfus.

    1991-Czołowy żydowski mason ujawnił plan stojący za religią holokaustu. Ian J Kagedan, członek kanadyjskiej filii B’nai B’rith (tajna organizacja założona w Nowym Jorku w 1943 roku przez żydowskich masonów) powiedział: „Pamięć o holokauście jest najważniejsza w nowym porządku świata. . . Realizacja „nowego porządku świata” zależy od naszej przerobionej lekcji holokaustu”

    Ulotki do zbierania funduszy:

    Żydzi chcą zebrać $6 mln

    Żydowski motyw zbierania funduszy: „Ale życie 6 mln istot ludzkich oczekuje na odpowiedź”

    Kampania na rzecz pomocy „6 mln Żydom we wschodniej Europie”

    Kompendium żydowskich kampanii 6 mln

    New York Times “6 mln″ w latach 1869-1945

    Pojawienie się 34 razy kabalistycznej liczby 6 mln Żydów w New York Times w latach 1869-1945 (miesiące przed zakończeniem II wojny światowej)

    Pięć wczesnych „holokaustów” w New York Times:

    Pięć wczesnych żydowskich holo-oszustw

    Więcej wzmianek o 6 mln przed II wojną światową:

    Jeszcze więcej wzmianek o „6 mln Żydów” w niebezpieczeństwie, przed, podczas i po II wojnie światowej

    Więcej wcześniejszych holo-oszustw:

    To amerykańskie czasopismo z 1897 roku „Science of Religion” twierdzi, że prawie 6 mln Żydów zginęło w buncie Bar Kohba 132-136 AD. Kupa śmiechu! Kliknij by powiększyć.

    1899: New York Times pisze o „wielkim holokauście Żydów”. Kliknij by powiększyć.

    Filmy obalające holokaust:
    One Third of the Holocaust [1/3 holokaustu]
    Judea Declares War on Germany (Fredrick Toben) [Judea wypowiada wojnę Niemcom]
    A Holocaust Inquiry (David Duke) [Badanie holokaustu]
    Truth in History – The Holocaust Lie Exposed (David Irving) [Historyczna prawda – ujawnienie holokaustycznego kłamstwa]
    The Persecution of Revisionists: The Holocaust Unveiled [Ściganie rewizjonistów: ujawnienie holokaustu]
    A Holocaust Debate (Michael Shermer vs Mark Weber) [Debata nt. holokaustu]
    The Truth Behind the Gates of Auschwitz (David Cole) [Prawda za bramami Auschwitz]
    The “Holocaust” Debunked, The Ernst Zundel Story [„Holokaust” obalony, historia Ernsta Zundela]
    The Last Days of the Big Lie (Eric Hunt) [ostatnie dni wielkiego kłamstwa]
  • @sigma 22:02:46
    Prawda za bramami Auschwitz – film. David Cole jest poszukiwaczem prawdy i uczciwym człowiekiem. W tym filmie dokumentalnym przedstawia wiele dowodów, że oficjalna historia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz jest kłamstwem. David Cole jest Żydem, dlatego jego świadectwo jest tym bardziej wiarygodne. Jest to dokument poddający w wątpliwość wiarygodność amerykańskich materiałów. Dowiemy się, że np. na oryginalnych rzekomo filmach widzimy komory gazowe w jednym z obozów, gdzie z całą pewnością komór nigdy nie było, a mydło z ludzi to też był chwyt propagandowy, co współcześnie przyznają nawet żydowscy historycy. Rewizjonistyczny film, poddający w wątpliwość nie tylko ilość ofiar obozu w Auschwitz, ale i istnienie tam komór gazowych. Autor filmu przedstawiając się jako Żyd, bierze sobie prywatną przewodniczkę i zwiedza z nią obóz. Przewodniczka opowiada to, co zazwyczaj Żydzi chcą usłyszeć. Kolejna przewodniczka przedstawia fakty inaczej. Jeszcze inną wersję prezentuje dr Franciszek Piper, dyrektor muzeum. Wszyscy oni utrzymują, że komory gazowe istniały, również ta, w KL 1 – starym, pierwotnym obozie, która przez kilka lat przed wyzwoleniem z całą pewnością pełniła funkcję schronu przeciwlotniczego, miała kilka pomieszczeń, w tym łazienkę i ubikację, a po wyzwoleniu została przebudowana do obecnej postaci. W filmie prezentowane są fakty: wyniki badań Katedry Medycyny Sądowej, wykazujące brak śladów cyklonu B na ścianach komory gazowej, stanowiska współczesnych historyków na temat przekłamań w procesie norymberskim. Konkluzją jest hipoteza, że być może ludobójstwo przy pomocy gazu miało być jedynym argumentem, odróżniającym poczynania Niemców od tego, co z niemieckimi jeńcami robili zwycięscy alianci… Kwestia pozostaje nadal otwarta. Film pod względem technicznym robi wrażenie bardzo amatorskiego, ale i tak jest warty obejrzenia. Materiał zrealizowano w 1992 roku. Film został usunięty z YouTube przez żydowską cenzurę. Za jego udostępnienie podziękowania dla Monitora Kancelarii Prezesa Rady Mędrców. http://www.holocaustdenialvideos.com/ [ http://www.dailymotion.com/video/xdf6p4_prawda-za-bramami-auschwitz-1-6_news ]
  • @sigma 22:02:46
    W czasie drugiej wojny dzięki współpracy żydów /syjonistów żydowskie “państwo ” miało powstać na terenach POLSKI na Lubelszczyźnie. Polacy wywożeni i mordowani w tamtym rejonie mieli zwolnić miejsce dla żydowskich kolonistów. Pisałem o tym kilka lat temu co wywołało furię żydowskich komisarzy i ich usłużnych im idiotów. Tutaj jedna z informacji na ten temat: “Nisko nad Sanem – planowane przez Niemców państwo żydowskie na terenach Polski. Z “Opoki w Kraju” http://www.ciemnogrod.net/owk/owk_36.htm : “…W czasie II wojny światowej nie tylko Niemcy wysyłali swoich żydów do Polski.(Operacja SEZAM). Czyniły to też inne kraje wówczas z Niemcami kolaborujące. Od dawna wiemy, że czyniła to Francja Vichy. Teraz dowiadujemy się, że czyniła to też Słowacja, a nawet jako jedyny kraj w Europie płaciła Niemcom za te deportacje. III Rzesza otrzymywała za każdego deportowanego żyda tzw. opłatę przesiedleńczą w wysokości 500 marek od osoby, która miała pokryć koszty “osiedlenia się żydów w ich nowych domach w Polsce” (Nasz Dziennik 17.X.00). Kiedy wreszcie historycy serio zaczną studiować temat państwa żydowskiego na terenie Lubelszczyzny?. Przecież wiele krajów chciało się pozbyć swoich żydów lub broniło sie przed ich imigracją. Tak na dobrą sprawę nikt imigracji żydowskiej nie chce. Zapomina się, że rzekomo antysemicka Polska w okresie międzywojennym przyjęła i dała obywatelstwo 615.000 żydowskim imigrantom z hitlerowskich Niemiec i bolszewickiej Rosji (dane z książki urzędnika II RP od spraw osadnictwa żydowskiego Stefana Nowickiego pt. “Wielkie nieporozumienie”, Sydney 1970). Natomiast wypomina się stale Polsce, że promowano, zresztą zgodnie z wolą ruchu syjonistycznego, żydowska emigrację. To samo uczynił angielski minister spraw zagranicznych Arthur Balfour, który słynną deklaracją z 2.XI.1917 roku zapowiedział otwarcie Palestyny, ówczesnej kolonii brytyjskiej, dla żydowskiej kolonizacji, by stworzyli tam swe państwo (national home), oczywiście kosztem Palestyńczyków. Palestyna jest za mała, by przyjąć wszystkich żydów Europy, szukano więc innych rozwiązań terytorialnych. Francuzi ofiarowywali swoją kolonię Madagaskar, kosztem Malgaszów, ale pionierstwo żydów nie interesowało. We współpracy niemiecko-żydowskiej, kosztem Polaków, planowano założyć takie państwo na terenie pokonanej Polski, tzw. Lublinland ze stolicą w Nisku. Taki był pierwotny cel zwożenia żydów do Polski. Nie wolno wmawiać Francuzom, Węgrom czy Słowakom, że wysyłali swych żydów do Auschwitz. Wysyłali ich do tworzonego kosztem Polski żydowskiego państwa (osadnictwo żydów w Izraelu, kosztem Palestyńczyków, trwa nadal). To, że Hitler zmienił plany pod koniec 1941 roku lub je dopiero ujawnił(efekt wypowiedzenia Niemcom wojny przez żydów na ich zjeździe w Baltimore w marcu 1941), decydując się na “ostateczne rozwiązanie”, to sprawa wtórna, za którą wysyłający nie odpowiadają. Zresztą i sami Niemcy potrzebowali kilku lat bandyckiej wojny na wystarczające zdziczenie, by móc podjąć systematyczny program likwidacji całych narodów. Nie zapominajmy, ze żydów przede wszystkim mordowali żydzi, tak w Gettach jak i obozach..O sprawie Lublinlandu jest milczenie, bo w jego tworzeniu z hitlerowskimi Niemcami współpracowali żydzi (Judenraty) oraz dlatego, że ujawnia ona programowy żydowski i niemiecki antypolonizm…” Tyle “Opoka w Kraju” nr 36(57) z grudnia 2000 Potwierdzenie informacji o niemieckich zamiarach zorganizowania terytorium żydowskiego w okolicach miejscowości Nisko nad Sanem znaleźć można także w książce niemieckiej żydówki Hannah Arendt “Eichmann w Jerozolimie”.

    NISKO

    “nic nie wyszło z planów, do jakich był najbardziej przywiązany [mowa o Adolfie Eichmannie – wtr. WK.] (ewakuacja żydów na Madagaskar, ustanowienie terytorium żydowskiego w okolicach Niska w Polsce)”.
    Hannah Arendt “Eichmann w Jerozolimie”, Wydawnictwo Znak, Kraków 1998,
    ISBN 83-7006-684-4, Wyd.II, poprawione, str. 46

    ŻYDOWSKIE POCHODZENIE HEYDRICHA I KILKU INNYCH DYGNITARZY III RZESZY

    “W roku 1934 szefem SD był Reinhardt Heydrich, były oficer wywiadu marynarki wojennej, którego Gerald Reitlinger nazwał „prawdziwym architektem Ostatecznego Rozwiązania”.
    Hannah Arendt “Eichmann w Jerozolimie”, Wydawnictwo Znak, Kraków 1998,
    ISBN 83-7006-684-4, Wyd.II, poprawione, str. 49

    “Tysiące pół -żydów zwolniono od wszelkich ograniczeń, czym można było wytłumaczyć rolę odgrywaną przez Heydricha i Hansa Franka w SS oraz role feldmarszałka Erharda Milcha w lotnictwie Goeringa, wiedziano bowiem powszechnie, że Heydrich i Milch byli pół -żydami, natomiast generalny gubernator Polski był przypuszczalnie stuprocentowym żydem.”
    Hannah Arendt “Eichmann w Jerozolimie”, Wydawnictwo Znak, Kraków 1998,
    ISBN 83-7006-684-4, Wyd.II, poprawione, str. 173″
    http://www.reocities.com/jedwabne/panstwo_zydowskie_nisko.htm Ps. Żona tow. Wiesława żydówka Szybicka vel Liwa Szoken(jej siostra mieszkała w tamtym czasie w Szwecji gdy w Polsce rządziły trzy straszne żydówki, nazwiska znacie), zajmowała się w ramach kończenia przez IW/UB niemieckiej operacji SEZAM, min.zmianą nazwisk żydowskich na polskie, za wiedzą tow, Wiesława.On był już w tym czasie prekursorem: był przeciw a nawet za, Bolek od niego ściągał. W 68 roku gdyby wykonał porządnie robotę, nie było by dzisiaj problemu z żydami, także chazaromongolskiego.
  • @sigma 22:02:46
    Pod tym linkiem masz wszystkie moje wpisy, a jest ich dużo, wszystkie na podstawie dokumentów. http://wirtualnapolonia.com/2014/08/18/dyrektor-muzeum-auschwitz-przyznal-ze-komora-gazowa-zostala-sfabrykowana/
  • @sigma 22:02:46
    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2014/08/auschwitz_the_story_keeps_c-300x196.jpg
  • @sigma 22:02:46
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/sowieci-ewakuuja-zydow-archiwum-zydowskiej-agencji-prasowej-jta-ujawnia-sie-podziala-wiekszosc-brakujacych-wybrancow-2014-04
  • @sigma 22:02:46
    Oficjalne źródła z Międzynarodowego Czerwonego Krzyża dowodzą, że “holokaust” był oszustwem!!!! Ostatnio udostępnione dokumenty, zamknięte przez lata, pokazują, że całkowita liczba zgonów w “obozach koncentracyjnych” wynosi tylko 271.301. http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2014/03/a125.jpg Nie zginęło 6 mln Żydów: to twierdzenie było całkowitą fabrykacją*

    Przez wiele lat Żydzi mówili całemu światu, że 6 mln z nich było systematycznie mordowanych w niemieckich “obozach koncentracyjnych” podczas II wojny światowej. Każdy kwestionujący to twierdzenie jest zjadliwie oczerniany jako nienawistny antysemita. Kraje dookoła świata skazywały na więzienie osoby kwestionujące roszczenie o wymordowanych 6 mln.

    Teraz mamy dla obejrzenia przez cały świat zeskanowany obraz oficjalnego dokumentu Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód na to, że tzw. “holokaust” nigdy nie miał miejsca. Żydzi na całym świecie umyślnie kłamali w celu zdobycia emocjonalnych i finansowych korzyści dla siebie. Popełnili oni popełnione z pełną premedytacją oszustwo na milionach mieszkańców świata!

    “Holokaust” to największe kłamstwo kiedykolwiek powiedziane. Miliony dolarów wypłacano dla “ocalałych z holokaustu” i ich potomków za coś co nie miało miejsca. Jest to umyślne, przestępcze oszustwo na skalę tak masową, że jest prawie niewytłumaczalne.

    Poniżej zeskanowany obraz raportu Oficjalnej Całkowitej Liczby Zgonów od Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2014/03/a126.jpg Apeluję o ściganie osób i grup, które założyły fałszywe procesy sądowe w celu uzyskania odszkodowań za holokaust i nagrody finansowe za szkody, za popełnienie celowego oszustwa w sądach. Apeluję do usunięcia wzmianek o holokauście w podręcznikach historii i materiałach edukacyjnych. Apeluję o usunięcie Memoriałów Holokaustu na całym świecie.

    Już dawno to umyślne oszustwo powinno być zatrzymane, a ci którzy go dokonali postawieni przed sąd za 60 lat zjadliwych kłamstw i oszustwa finansowego.

    Faktyczna ocena “holokaustu” przez Czerwony Krzyż

    NoEvidenceOfGenocide • 28.01.2005

    Nie ma dowodów na ludobójstwo

    Żydzi i obozy koncentracyjne: faktyczna ocena “holokaustu” przez Czerwony Krzyż

    Jest jedno badanie nt. kwestii żydowskiej w Europie podczas II wojny światowej, oraz warunków w niemieckich obozach koncentracyjnych, prawie unikalne pod względem uczciwości i obiektywności, 3-tomowy Raport Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża [MKCK] o jego działalności w ciągu II wojny światowej, Genewa 1948 rok.

    Ten kompleksowy materiał z całkowicie neutralnego źródła, uwzględnił i poszerzył wyniki dwóch wcześniejszych prac: Documents sur l’activité du CICR en faveur des civils détenus dans les camps de concentration en Allemagne1939-1945 [Dokumenty o działalności Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża na rzecz ludności cywilnej w obozach koncentracyjnych w Niemczech 1939-1945]

    (Genewa, 1946), oraz Inter Arma Caritas: the Work of the ICRC during the Second World War [Działalność MKCK w czasie II wojny światowej] (Genewa, 1947). Zespół autorów z Frédéric Siordet na czele wyjaśnił na początkowych stronach raportu, że ich obiekt, w tradycji Czerwonego Krzyża, zachował ścisłą neutralność polityczną, i na tym polega jego wielka wartość.

    MKCK z powodzeniem zastosował Wojskową Konwencję Genewską z 1929 roku w celu uzyskania dostępu do internowanych osób cywilnych przetrzymywanych w Europie środkowej i zachodniej przez władze niemieckie. Ale MKCK nie mógł uzyskać żadnego dostępu do Związku Radzieckiego, który nie ratyfikował Konwencji. Miliony internowanych wojskowych i cywilnych przetrzymywanych w ZSRR, którego warunki były znane do tej pory jako dużo gorsze, byli całkowicie odcięci od wszelkiego międzynarodowym kontaktu lub nadzoru.

    Raport Czerwonego Krzyża stanowi wartość, gdyż jako pierwszy wyjaśnia uzasadnione okoliczności, w których przetrzymywani byli Żydzi w obozach koncentracyjnych, tj. jako wrodzy cudzoziemcy. W opisie dwóch kategorii internowanych osób cywilnych, Raport rozróżnia drugi ich rodzaj jako “cywilów wywiezionych na działki administracyjne (niem.: “Schutzhäftlinge”), których aresztowano z motywów politycznych lub rasowych, ponieważ ich obecność uznawano za zagrożenie dla państwa lub sił okupacyjnych” (t. 111, s. 73). Osoby te, mówi, “zostały umieszczone na tych samych zasadach jako osoby aresztowane lub uwięzione na mocy prawa powszechnego, ze względów bezpieczeństwa.” (s. 74).

    Raport przyznaje, że Niemcy były początkowo niechętne kontroli przez Czerwony Krzyż w zakresie osób przetrzymywanych z powodów związanych z bezpieczeństwem, ale w drugiej połowie 1942 roku, MKCK uzyskał z Niemiec ważne koncesje. Dopuszczono go do dystrybucji paczek żywnościowych do głównych obozów koncentracyjnych w Niemczech od sierpnia 1942 roku, a “od lutego 1943 r. koncesję tę rozszerzono na wszystkie inne obozy i więzienia” (t.111, s. 78). MKCK szybko nawiązał kontakt z komendantami obozu i rozpoczął program pomocy żywnościowej, który funkcjonował aż do ostatnich miesięcy 1945 roku, za co napływały listy z podziękowaniami od żydowskich internowanych.

    Obdarowywanymi przez Czerwony Krzyż byli Żydzi

    Raport mówi, że “Pakowano aż 9.000 paczek na dobę. Od jesieni 1943 do maja 1945 r., do obozów koncentracyjnych wysłano około 1.112.000 paczek o łącznej wadze 4.500 ton.” (t. III, s. 80). Oprócz żywności, w paczkach była odzież i środki farmaceutyczne.” Paczki wysyłano do Dachau, Buchenwald, Sangerhausen, Sachsenhausen, Oranienburg, Flossenburg, Landsberg-am-Lech, Flöha, Ravensbrück, Hamburg-Neuengamme, Mauthausen, Theresienstadt, Auschwitz, Bergen-Belsen, do obozów w pobliżu Wiednia w Europie środkowej i południowych Niemczech. Głównymi ich odbiorcami byli Belgowie, Holendrzy, Francuzi, Grecy, Włosi, Norwegowie, Polacy i Żydzi bezpaństwowi.” (t. III, s. 83).

    W trakcie wojny, “Komitet był w stanie przesłać i rozpowszechnić w formie pomocy humanitarnej, ponad 20 mln franków szwajcarskich, zebranych przez żydowskie organizacje społeczne na całym świecie, w szczególności przez American Joint Distribution Committee z Nowego Jorku.” (t. I, s. 644). Tej ostatniej organizacji rząd niemiecki pozwolił utrzymywać biuro w Berlinie, aż do chwili wejścia Ameryki do wojny. MKCK skarżył się, że utrudnianie ich ogromnej operacji pomocy dla internowanych Żydów nie pochodziło od Niemiec, ale od mocnej blokady Europy przez aliantów. Większość zakupów pomocowych w zakresie żywności dokonywano w Rumunii, na Węgrzech i Słowacji.

    MKCK szczególnie chwalił za liberalne warunki, jakie panowały w Theresienstadt do czasu ich ostatniej wizyty w kwietniu 1945 roku. Ten obóz, “gdzie było około 40.000 Żydów deportowanych z różnych krajów, był stosunkowo uprzywilejowanym gettem.” (t. III, s. 75). Według Raportu, “delegaci Komitetu mieli możliwość zwiedzenia obozu w Theresienstadt (Terezin), który był przeznaczony wyłącznie dla Żydów i był prowadzony na specjalnych warunkach. Z informacji zebranych przez Komitet, ten obóz został uruchomiony przez pewnych przywódców Rzeszy jako eksperyment… Ci ludzie chcieli dać Żydom możliwość utworzenia życia wspólnotowego w mieście, pod ich własną administracją i z niemal pełną autonomią… dwóch delegatów mogło odwiedzić obóz 6.04.1945 roku. Potwierdzili oni korzystne wrażenie nabyte podczas pierwszej wizyty.” (t. I, s. 642).

    MKCK również pochwalił reżim Iona Antonescu faszystowskiej Rumunii, gdzie Komitet mógł objąć szczególną pomocą 183.000 rumuńskich Żydów, do czasu okupacji sowieckiej. Wtedy pomoc zakończono, i MKCK skarżył się, że nigdy nie udało mu się “wysłać czegokolwiek do Rosji” (t. II, s. 62). To samo odnosiło się do wielu niemieckich obozów po “wyzwoleniu” przez Rosjan. MKCK otrzymał obszerną pocztę z Auschwitz do okresu okupacji sowieckiej, kiedy wielu internowanych zostało ewakuowanych na zachód. Ale wysiłki Czerwonego Krzyża, aby wysyłać pomoc internowanym pozostałym w Auschwitz pod kontrolą sowiecką, były daremne. Jednak paczki żywnościowe były nadal wysyłane do byłych więźniów KL Auschwitz, przeniesionych na zachód do takich obozów jak Buchenwald i Oranienburg.

    Brak dowodów na ludobójstwo

    Jednym z najważniejszych aspektów Raportu Czerwonego Krzyża jest to, że wyjaśnia prawdziwą przyczynę tych zgonów, które miały miejsce niewątpliwie w obozach pod koniec wojny. Czytamy w Raporcie: “W chaotycznym stanie Niemiec, po inwazji w ostatnich miesiącach wojny, obozy nie otrzymywały żadnych dostaw żywności, i głód powodował coraz więcej ofiar. Sam zaniepokojony tą sytuacją, rząd niemiecki w końcu. poinformował MKCK 1 lutego 1945 … W marcu 1945 roku, dyskusje między przewodniczącym MKCK i gen. SS Kaltenbrunnerem dały nawet bardziej zdecydowane wyniki. Odtąd MKCK mógł rozprowadzać pomoc, a jeden delegat miał pozwolenie na pobyt w każdym obozie … “(t. III, s. 83).

    Najwyraźniej władze niemieckie miały na celu łagodzenie tragicznej sytuacji na tyle ile mogły. Czerwony Krzyż dość wyraźnie twierdzi, że dostawy żywności ustały w tym czasie, z uwagi na alianckie bombardowania niemieckiego transportu, a w interesie internowanych Żydów protestowali 15.03.1944 roku przeciwko “barbarzyńskiej wojnie powietrznej sojuszników” (Inter Arma Caritas, s. 78). 2.10.1944 roku, MKCK ostrzegał niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych o zbliżającym się upadku niemieckiego systemu transportu, oświadczając, że warunki głodowe dla ludzi w Niemczech są nie do uniknienia.

    Mając do czynienia z obszernym, 3-tomowym Raportem, ważne jest, aby podkreślić, że delegaci MKCK nie znaleźli dowodów na to, by w obozach w okupowanej Europie, była celowa polityka eksterminacji Żydów. Na żadnej z 1600 stron, Raport nie wspomina nawet o czymś takim jak komora gazowa. Przyznaje on, że Żydzi, podobnie jak wiele innych narodów w czasie wojny, znosili trudy życia i niedostatki, ale jest zupełna cisza na temat planowanej zagłady, jest obszerne obalenie legendy o Sześciu Milionach. Podobnie jak przedstawiciele Watykanu, z którymi pracowali, Czerwony Krzyż sam znalazł się nie mógł cierpliwie znosić nieodpowiedzialnych oskarżeń o ludobójstwo, które były na porządku dziennym.

    Jeśli chodzi o prawdziwy wskaźnik śmiertelności, Raport wskazuje, że większość żydowskich lekarzy z obozów wykorzystywano w celu zwalczania tyfusu na froncie wschodnim, tak że byli oni niedostępni gdy w obozach wybuchła epidemia tyfusu w 1945 roku (t. I, s. 204 ff) – nawiasem mówiąc, często się twierdzi, że przeprowadzano masowe egzekucje w komorach gazowych sprytnie przebranych za prysznice. Znowu Raport zawiera bezsens tego twierdzenia. “Nie tylko miejsca do mycia, ale instalacje do wanien, pryszniców i pralni są kontrolowane przez delegatów. Musieli często podejmować działania, w celu otrzymania lepszego sprzętu, naprawy lub powiększenia” (t. III, s. 594 ).

    Nie wszystkich internowano

    Tom III Raportu Czerwonego Krzyża, rozdział 3 (I. Żydowska ludność cywilna) traktuje o “pomocy udzielanej żydowskiej części wolnego społeczeństwa,” i ten rozdział wyjaśnia dość jasno, że w żaden sposób nie wszystkich europejskich Żydów umieszczono w obozach internowania, lecz pozostali oni, z zastrzeżeniem pewnych ograniczeń, częścią wolnej ludności cywilnej. Jest to w bezpośredniej sprzeczności z “dokładnością” rzekomego “programu eksterminacji,” oraz z twierdzeniem w fałszywych pamiętnikach Hössa, że Eichmann miał obsesję na punkcie aresztowania “każdego Żyda, którego mógł złapać.”

    Raport stwierdza, że w Słowacji, na przykład, gdzie nadzorował asystent Eichmanna – Dieter Wisliceny, “znaczna część mniejszości żydowskiej miała pozwolenie na pozostanie w kraju, a w pewnych okresach Słowacja była traktowana jako względna oaza schronienia dla Żydów, zwłaszcza dla pochodzących z Polski. Ci, którzy pozostali na Słowacji wydawali się względnie bezpieczni do końca sierpnia 1944 roku, kiedy miał miejsce bunt wobec sił niemieckich. Choć prawdą jest, że prawo z 15.05.1942 roku przyniosło internowanie kilku tysiącom Żydów, ci ludzie byli trzymani w obozach, gdzie warunki zakwaterowania i wyżywienia były do zniesienia, i gdzie internowani mogli wykonywać płatną pracę na warunkach niemal takich samych jak na wolnym rynku.” (t. I, s. 646).

    Nie tylko duża liczba 3 mln europejskich Żydów w ogóle uniknęła internowania, ale emigracja Żydów podczas wojny trwała nadal, na ogół przez Węgry, Rumunię i Turcję. Jak na ironię, powojenna emigracja Żydów z terytoriów okupowanych przez Niemców, była także ułatwiana przez Rzeszę, jak w przypadku polskich Żydów, którzy uciekli do Francji przed okupacją. “Żydzi z Polski, którzy podczas pobytu we Francji, uzyskali zezwolenie na przyjazd do Stanów Zjednoczonych, byli uznawani za obywateli amerykańskich przez niemieckie władze okupacyjne, które zgodziły się ponadto uznać ważność około 3.000 paszportów, wydanych Żydom przez konsulaty państw Ameryki Południowej” (t. I, s. 645).

    Jako przyszli obywatele USA, ci Żydzi znajdowali się w obozie w Vittel w południowej Francji, dla amerykańskich cudzoziemców. Emigracja europejskich Żydów z Węgier, w szczególności w czasie wojny, przebiegała bez przeszkód ze strony władz niemieckich. “Do marca 1944 roku,” mówi Raport Czerwonego Krzyża, “Żydzi, którzy mieli przywilej wiz do Palestyny, mogli opuścić Węgry” (t. I, s. 648). Nawet po wymianie rządu Horthy w 1944 roku (po jego próbach zawieszenia broni z ZSRR) rządem bardziej zależnym od władz niemieckich, emigracja Żydów była kontynuowana.

    Komitet otrzymał gwarancje zarówno W. Brytanii jak i Stanów Zjednoczonych,” że udzielą wszelkiego możliwego wsparcia emigracji Żydów z Węgier,” i od rządu USA MKCK otrzymał wiadomość mówiącą, że “Rząd Stanów Zjednoczonych … teraz specjalnie powtarza swoje zapewnienia, że dokona ustaleń w kwestii troski o wszystkich Żydów, którzy w obecnej sytuacji mogą wyjechać” (t. I, s. 649).

    Biedermann zapewnił, że w 19 przypadkach, które przytoczył w “Did Six Milion Really Die?” [Czy naprawde zginęło 6 mln?] z Raportu MKCK na temat jego działalności w czasie II wojny światowej, oraz Inter Arma Caritas (łącznie z wyżej wymienionym materiałem), zrobił to dokładnie.

    Cytat z Charlesa Biedermanna (delegat MKCK i dyrektor Międzynarodowego Biura Poszukiwań Czerwonego Krzyża) przedstawiony pod przysięgą w procesie Zundela (9-10-11-12.02.1988).

    Powyższy tekst pochodzi z rozdz. IX książki “Did Six Million Really Die?”

    * był to pomysł rabina Wise. Przebąkiwali o tej liczbie od dawna. Około 1917 roku wyprodukowali broszury na temat tej liczby.

    “Już w latach 1900, rabin Stephen Wise powiedział grupie syjonistów “jest 6 mln żywych, krwawiących, cierpiących argumentów korzystnych dla syjonizmu” (New York Times, 11.06.1900).”
    Ten Wise to prawdziwa cnota. Zablokował emigrację zagrożonego europejskiego żydostwa do Ameryki północnej motywując to tym, że nowy Izrael chciał tylko rodzące ciała, a pozostałe mogły zostać spalone.
    For the entire book “Did Six Million Really Die?”, click here.

    http://www.ihr.org/books/harwood/dsmrd01.html

    http://thunderbay.indymedia.org/news/2005/01/18220.php

    Źródło: http://just-another-inside-job.blogspot.com/2007/06/official-records-from-international-red.html

    Tłum. z j. ang. Ola Gordon (http://chomikuj.pl/OlaGordon)

    P.S. Suplement: Sześć milionów Żydów 1915-1938 https://www.youtube.com/watch?v=2j1V878kWPg
  • @sigma 22:02:46
    Sfabrykowane zdjęcia Holocaustu. Więcej w artykule:

    Mity holocaustu

    Wywiad z Joe Cortina, który przeprowadził wieloletnie śledztwo dotyczące obozu w Dachau. Więcej w artykule:

    Co naprawdę nie wydarzyło się w Dachau?

    W 2013 roku Sąd USA wydał wyrok nakazujący Semenowi Domnitser zapłacić 57,3 miliona dolarów odszkodowania za tworzenie fałszywych wniosków o wypłatę z funduszu holocau$tu. Dyrektor organizacji żydowskiej został skazany na 8 lat więzienia. Więcej w artykule:

    Od roszczeń do oszustwa, żydowska metoda

    66 pytań i odpowiedzi dotyczących Holokaustu. Więcej w artykule:

    66 pytań o Holokaust

    Obszerny tekst ze zdjęciami demaskujący Holokaust i przez lata niepodważalną magiczną liczbę 6 milinów. Więcej w artykule:

    Mit „6 milionów”

    II Wojna Światowa i masowa emigracja Żydów do Izraela oraz rola jaką odegrał w tym procesie rodzina żydowskich bankierów Rotszyld. Więcej w artykule:

    Założenie Izraela było przyczyną wybuchu II Wojny Światowej

    Herman Rosenblat Żyd który opisywał siebie jako ofiarę holokaustu, na podstawie jego opowieści miała powstać książka i film, dziennikarze stacji ABC TV udowodnili że opisane przez niego historie nie mogły mieć miejsca i zostały zmyślone. Herman przyznał się do zmyślenia historii: https://www.youtube.com/watch?v=9SQWB36uKkw Film dokumentalny Telewizji Polskiej „mydło z ludzi”, badania wykazały że zachowane próbki „Mydła z Żydów” w większości nie były produkowane z ludzi, a te które były produkowane z ludzkiego tłuszczu pochodziły ze zwłok dostarczanych ze szpitala dla umysłowo chorych. Więcej w filmie:
    https://www.youtube.com/watch?v=0RfmIcEvc_Q OPUBLIKOWANO SIERPIEŃ 17, 2014PRZEZ MICHALW POLSKA

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dyrektor-muzeum-auschwitz-przyznal-komora-gazowa-zostala-sfabrykowana-2014-08
  • @sigma 22:02:46
    Co naprawdę nie wydarzyło się w Dachau?

    Wywiad br. Nathanaela [BN] z b. Zielonym Beretem – Joe Cortina [JC]

    Otwierająca oczy wycieczka http://wolna-polska.pl/wiadomosci/co-naprawde-nie-wydarzylo-sie-w-dachau-2013-12
  • @sigma 22:02:46
    W 2013 roku Sąd USA wydał wyrok nakazujący Semenowi Domnitser zapłacić 57,3 miliona dolarów odszkodowania za tworzenie fałszywych wniosków o wypłatę z funduszu holocau$tu. Dyrektor organizacji żydowskiej został skazany na 8 lat więzienia. Więcej w artykule: Od roszczeń do oszustwa, żydowska metoda. Szycha od roszczeń holokitowych skazana na 8 lat za oszustwa http://wolna-polska.pl/wiadomosci/od-roszczen-oszustwa-zydowska-metoda-2013-11
  • Szef biura prasowego ma zgryz
    Szef biura prasowego Tapira, kandydata na prezydenta, jęknął głośno i wymownie.
    Skoczył na jednej nodze do bufetu i zafasował cztery buły z wkładką, dużą butelkę wody mineralnej niegazowanej i awaryjnie dwie tabliczki czekolady mlecznej marki Wedel, i po powrocie do biura wziął się za studiowanie nadesłanych materiałów, jęcząc z cicha jak Józek, ale w zupełnie innym temacie.
  • @sigma 22:02:46
    66 pytań i odpowiedzi dotyczących Holokaustu. Więcej w artykule: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/66-pytan-o-holokaust-2013-04
  • @sigma 22:02:46
    Obszerny tekst ze zdjęciami demaskujący Holokaust i przez lata niepodważalną magiczną liczbę 6 milinów. Więcej w artykule: OPUBLIKOWANO MARZEC 20, 2012PRZEZ A303W HOLOSZWINDEL
    Mit „6 milionów” Jest to jeden z najlepszych materiałów o holoszwindlu w języku polskim i zostaje podwieszony do weekendu. Zachęcamy do jego kopiowania i rozpowszechniania. Za fenomenalną pracę podziękowania dla Oli Gordon. W oryginale uzupełnienie o filmy.

    Artykuł można pobrać w formacie PDF pod linkiem.

    Źródło polskie: http://www.polskawalczaca.com

    Źródło: http://zioncrimefactory.com

    27.02.2012 tłumaczenie Ola Gordon http://stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2012/03/a172.jpg Książka Dona Heddesheimera The First Holocaust: Jewish Fundraising Campaigns With Holocaust Claims During and After World War One, [Pierwszy holokaust: żydowskie kampanie zbierania funduszy z holokaustu podczas i po I wojnie światowej] jest ważnym kawałkiem rewizjonistycznej układanki. Autor przekonująco dokumentuje mnóstwo wcześniejszych prób żydowskich upowszechniania zwodniczej i nieprawdziwej propagandy okrucieństwa przed, podczas i po I wojnie światowej. Całość tu: Książka Dona Heddesheimera The First Holocaust: Jewish Fundraising Campaigns With Holocaust Claims During and After World War One, [Pierwszy holokaust: żydowskie kampanie zbierania funduszy z holokaustu podczas i po I wojnie światowej] jest ważnym kawałkiem rewizjonistycznej układanki. Autor przekonująco dokumentuje mnóstwo wcześniejszych prób żydowskich upowszechniania zwodniczej i nieprawdziwej propagandy okrucieństwa przed, podczas i po I wojnie światowej. Całość podparta dokumentami tu: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/mit-6-milionow-2012-03
  • @sigma 22:02:46
    II Wojna Światowa i masowa emigracja Żydów do Izraela oraz rola jaką odegrał w tym procesie rodzina żydowskich bankierów Rotszyld. Więcej w artykule: Założenie Izraela było przyczyną wybuchu II Wojny Światowej. Rothschildowie są właścicielami 80% Izraela

    Profesor Simon Schama jest brytyjskim historykiem i autorem książki „Two Rothschilds and the Land of Israel” (1978) – „Dwóch Rotszyldów i Ziemia Izraela” z 1978 roku. Prof. Shama udowodnił na podstawie przeprowadzonych badań historycznych, że Rothschildowie są właścicielami 80 procent powierzchni Izraela, także budynek Izraelskiego Sądu Najwyższego, który został przekazany Izraelowi w 1992 roku był wybudowany na ziemi należącej do Rothschildów. Prof. Schama , jak podaje Wikipedia jest Brytyjczykiem o pochodzeniu żydowskim, aszkenazyjskim (chazarskim). Izraelici umieścili wizerunek lorda Edmonda Benjamina Jamesa de Rothschild na banknocie 500 szeklowym. http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2014/08/rothschild-500-Shekel-276x300.gif 500 szekli AWERS: Edmonda James de Rothschild REWERS: symbol winnicy założonej w Palestynie przez lorda Rothschilda w 1887r. Całość tu: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/rothschildowie-sa-wlascicielami-80-izraela-2014-08
  • @sigma 22:02:46
    P.S. Warta odnotowania postawa Bibiego Netayahu wobec Chabadu. Czyli spotkanie sługi ze swym Panem (a303): https://www.youtube.com/watch?v=MXC6vFalKTM
  • @sigma 22:02:46
    Syjonistyczny Izrael kontroluje Amerykę, Wielką Brytanie, Kanadę, Francję oraz inne rządy – a Rothschildowie kontrolują Izrael. https://www.youtube.com/watch?v=J8kTa9UkpXo
  • @sigma 22:02:46
    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2014/08/occ-300x218.jpg
  • @sigma 22:02:46
    Oświęcim – 300 tysięcy ofiar? Historyczne wideo z 1948 r. z posiedzenia sądu w Krakowie nad zbrodniarzami z Oświęcimia. Warto zwrócić uwagę na padającą liczbę ofiar w kompleksie obozowym Auschwitz, czyli w Oświęcimiu. Liczba ta, pierwotna, z biegiem lat ulegała licznym zmianom, najczęściej szybując w górę. Jedna z najbardziej absurdalnych teorii głosiła o rzekomych 9 milionach zamordowanych w Auschwitz. Co prawda dziś takich fantastycznych bajek już się nie snuje, ale o obiektywnym badaniu „holocaustu” ze względu na istniejące prawo mowy być nie może. Nie tylko w Polsce.

    „Prawda nie boi się dochodzenia” – D. Dees. https://www.youtube.com/watch?v=Zopx6s97paw i jak to ma się do powyższego Auschwitz: dziewięć milionów zamordowanych https://www.youtube.com/watch?v=pEUY2sAyD1E
  • Tadzinek siedział na
    rancie skrzyni na ziemniaki i dukał wiadomości z "Głosu Wybrzeża", nagle zapowietrzył się i oszołomiony wpadł do środka skrzyni. Powodem był njus zamieszczony ws. ocieplenia ymydżu Prezesa.
    Zamieszczony był tam wywiad z rzecznikiem prasowym Prezesa i stało tam jak byk, że tylko osoby nienawistne PiSowi rozpowszechniają kłamliwą wersję, że Prezes na Majdanie krzyczał "Chwała Ukrainie!".
    Podobnież wszyscy członkowie delegacji słyszeli, że Prezes krzyczał - "Chałwa Ukrainie!".
    Zapewne Tapir dla poprawienia stosunków z Ukrainą podaruje z dziesięć wagonów tureckiej chałwy i wszystkie gazety będą krzyczały czerwonymi nagłówkami CHAŁWA UKRAINIE!
    W ten oto prosty sposób można będzie poprawić stosunki z sąsiadem.
  • W sukurs Tapirowi wnet pośpieszą Biełarusy
    czyli historyczni Litwini.

    Wciąż im się śni wielka Riecz Paspalita

    http://budzma.by/news/devulinskaye-pyeramirye-vyarshynya-slavy-rechy-paspalitay.html
  • @tadman 16:35:32
    a nie : sława Ukrainu .... tak jakoś ??


    :)
  • @Iza 02:10:20
    Po głębokim przemyśleniu oraz zrobieniu rachunku sumienia oraz rachunku ekonomicznego - Tapir doszedł do wniosku, że woli być królem. I bardziej po chrześcijańsku. i taniej.
  • @bez kropki 08:04:58
    O, co to, to nie! Tylko ziemia curik do nas, bo co nasze, to nasze! A grosze praskie mogą se zachować. Sami jesteśmy w tej chwili największym producentem srebra na świecie. Poza tym wszelkie dobra ruchome łatwo ukraść i schować, natomiast ziemię, oczywiście, można ukraść, ale znacznie trudniej schować;)
  • @bez kropki 08:15:17
    Nie, nie! Przecie nie po to Tapir zapodał mapę XVIwiecznej Polski, aby se wisiała! Ziemie aż po Dniepr z powrotem do nas, bo co nasze, to nasze. A ziemie aż po Berlin też nasze - za Chrobrego je nam gwizdnęli , ale Słowian Połabskich do tej chwili nie zdołali zgermanizowac. Kiedyś słuchałam wypowiedzi Polaka z Łużyc - mówił średniowieczną polszczyzną!

    Żadnych odszkodowań gotówkowych i jakiejś marnej mamony! Niech sie wypchają nimi sami.
  • @Marylka Sztajer 08:35:15
    Tapir zamierza oprzeć Konstytucję na Dekalogu, zdrowym rozsądku, prawie rzymskim oraz prawie naturalnym! Wszędzie tam własność jest sprawą podstawową i nienaruszalną!
  • @Marylka Sztajer 08:36:55
    Pan Tapir jest w kwiecie wieku, więc jeszcze sią zdąży znaleźć mu odpowiednią pannę tapirównę na wydaniu.
  • @Marylka Sztajer 08:48:30
    "Numizmaty mogą być ..... ale jako odszkodowanie za straty moralne ....i wizerunkowe ... a ziemią nazad ... k'nam .... ani piędzi nie oddamy !!!"

    O, o, własnie! Święte słowa!

    Szczególnie, że jak pamiętam z filmu Dokowicza, polska ziemia jest obmodlona i szatan tu nie ma dostępu. A wszędzie poza tym hula. Więc jak poszerzymy polskie terytorium, to i ziemia przejdzie pod Boże władanie.
  • @bez kropki 09:26:48
    Nie może być świnka dla Tapira! Mimo pewnego, mylącego podobieństwa do świni, tapir należy do tej samej grupy ssaków, co nosorożec i koń!
    Ale to nie znaczy, że będziemy jakieś hybrydy z nosorożcówną tworzyć! Już my znajdziemy mu jakąś śliczną pannę tapirównę.
  • @bez kropki 10:17:44
    http://niepoprawni.pl/blog/alternatywa-konserwatywno-narodowa/rachunek-krzywd-narodu-polskiego
    http://niepoprawni.pl/blog/alternatywa-konserwatywno-narodowa/rachunek-krzywd-narodu-polskiego-rosja-2-grabiez

    W pierwszym linku jest ile narodu nam pomordowali, a w drugim - co nam te cholerne Ruskie nakradły.
  • @bez kropki 10:27:17
    Taaak, sznur konopny, jako specialite de la Pologne, może byc! Możemy go ze znaczącym wyrazem twarzy wysyłać do osobistych wrogów;) Tak jak bywało w dawno, dawno temu w Chinach.
    W końcu po grzyba zatrudniać seryjnego zabójcę.
  • @tadman 11:12:03
    Prawo do posiadania broni i prawo do obrony życia i własności to konik Tapira!
  • @Kula Lis 62 13:15:32
    6 tys. Żydów, którzy wyemigrują z Ukrainy do Izraela to wiadomośc dla Polski dobra. Oczywiście jeszcze lepszą byłaby, gdyby wyemigrowali wszyscy.
  • @Kula Lis 62 14:28:15
    Pisze o tym N. G. Finkelstein w "Przedsiębiorstwo Holokaust". Nb. jego matka Maryla Husyt Finkelstein, córka ortodoksyjnego Żyda dorastała w Warszawie, podczas niemieckiej okupacji przeżyła pobyt w getcie warszawskim oraz w obozie koncentracyjnym na Majdanku. Jego ojcem był Zacharias Finkelstein, również więzień warszawskiego getta, a następnie obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. I jakoś przezyli te pobyty w obozach koncentracyjnych.
  • @tadman 16:35:32
    Taak, prezes wołał "Chałwa Ukrainie!"
    A na Wawelu towarzystwo z PISu nie towarzyszyło obradom Knessetu, tylko podziwiało arrrasy.
    A podczas głosowania za odszkodowaniami dla Żydów płaconymi z polskiej kieszeni - to zagłosowali za z roztargnienia.
    A podczas głosowania unisono za przymusem szczepinkowym - to nie wiedzieli, że to zbrodnia na polskim narodzie!
    A podczas głosowania za energetyką jądrową - to zapomnieli ściagawki!
    A jak p. Fotyga mówiła, że nie uda się uniknąć wprowadzenia podatku katastralnego - to tak se powiedziała, bo nie wiedziała, co by tu rzec.
  • @Ptasznik z Trotylu 16:45:16
    Ptaszniku, streść nam tego linka, bo ta cyrylica plus słownictwo mnie wykończy. Białorusini już przed wojną chcieli unii z nami i krolestwa. więc ja jestem za.
  • @KOSSOBOR 23:27:02
    Żadnych kredytów! Europejski Bank Centralny może se swoją elastyczną linię kredytową zawiązać na supel wokół szyi i się powiesić na najbliższej sośnie.
  • @Ywzan Zeb 21:28:57
    Zebu, jesteś genialny! Jestem po nocnym dyżurze i nawet nie probuję wchodzić w parantele z Twoim arcydziełem! Siądź se na podstumęcie, a my będziemy Cię czołobitnie okadzać
  • @sigma 19:29:59
    nooo , właśnie dlatego wymieniłam konkretnie - sznur konopny- jak to miło się rozumieć :))
  • @sigma 19:46:03
    tacy roztargnieni ???

    myślę , ze wątpię..... watpić jest rzecza ludzką :)

    chałwa ? może ja mam zwidy ?

    pssss. czy tu można dosadnie powiedziec ?

    ( wała ! )
  • @sigma 19:47:10
    Też proszę o streszczenie bo sobie oczy połamałam :)....

    tzn Ptasznika proszę :)
  • @sigma 19:11:41
    Czemu czasem lepiej skwitować z kawałka nieurodzajnej ziemi, by wygrać coś większego, to nie na jajcarskie forum. Ale czasem warto. Uwierz doświadczeniu.
  • @sigma 19:16:10
    "Niech sie wypchają nimi sami." No i o to chodzi, by się czasem wypchali;) Żeby zamiast np. płacić ełro (od kiedy nie ma dojczmarki a przy franku szfajcarskim cosi majstrują niektórzy), niechby we wszystkich ichnich blokach reklamowych leciało np. przez rok kto rozpętał II wojnę (i nie Franek Dolas) i jakie były jej koszty. Ta akcja na ich koszt, ofkors.
    Albo inne lepiej trafione. Wszak nie samą mamoną żyje władca, ale i propagandą;))).

    Chałwa!!
  • @sigma 19:18:41
    Mnie się spodobał ustrój w systemie dyktatury zdrowego rozsądku:). Z tym, że to na tyle groźne dla władz, że nie wiem, czy nie zamkną jaj;)). Bo z p.rezydentowej se moge jaja robić, ostatecznie, ale zdrowy rozsądek, o nienienienie, nikagda i wsio tut. Na to ostatnie zdanie Sztyrlic przytaknął z taką mocą, że się wyrżnął. Niestety nie dosłownie (od "wyrżnąć"), tylko potylicą w pokrywę kubła na odpady mokre.
  • @sigma 19:27:51
    Sorry, ale o Sowietach nie mam siły nawet czytać. To nie na publiczne forum... A nakradły nam wszak nie tylko Ruskie, ale i Szkopy i paru innych winnych by się znalazło. Ważne, by wiedzieć i mieć ogląd na całokształt sprawy. I BY TO POWTARZAĆ, by rzecz żyła w świadomości i docierała do kolejnych.
  • @sigma 19:18:41
    PS. Jak własność, to ja z uporem maniaka przypominam: bogactwa naturalne, w tym woda i lasy!! Narodowe i żadnej prywatyzacji. I fertyk, i szlus.
  • @sigma 19:35:03
    Raczej nie dobra, une do nas przyjadą.
  • @sigma 19:53:24
    Na sznurze konopnym;).
    Z konopi można mieć paliwo, tworzywa oraz inne rzeczy. Nie tylko sznur.
  • @bez kropki 20:49:50
    Ależ to podstawa! Bogactwa naturalne, a nade wszystko woda i lasy n i e podlegają żadnej prywatyzacji, żadnemu akcjonariatowi, żadnej giełdzie. Ręce precz od naszej wody i lasów!
  • @bez kropki 20:48:25
    O zbrodniczej i złodziejskiej działalności Szkopów linka dałam na samym początku. Cholera! Te potworne liczby wywiezionych, wymordowanych - przez Ruskich, Szkopów, Ukraińców, Żydokomuchów, a i braci Czechów też. Oni się tak w ogóle rwali do mordowania. Jak Szwab się wzdragał, to Czech się wyrywał przed szereg. Coś jest z tym narodkiem mocno nie halo. A o rzezi cieszyńskiej też nigdzie się nie słyszy.
  • @ All ważne.
    W majnstrimie (chyba Interia to była) przeczytałam przed chwilą, że:
    - nasz żond obiecał Polakom z Donbasu (czemu nie z całej Ukrainy, tylko stamtąd?) ewakuację do Polski do końca roku,
    - no to oni sprzedali co mieli i czekają na walizkach,
    - inflacja tam leci (o tym na Interii nie było oczywyzda, bo wszak nie wolno dyskrety.. dyskretny... dyskredytować najlepszego żondu), więc zgromadzoen grosiki tracą w oczach,
    - zimno tam, ciemno, niet żarła i opału a oni na tych walizkach czekają,
    - a tu żond powiedział, że ewakuacji do 29 stycznia nie budiet. Że może w połowie stycznia.

    Co chcę powiedzieć? Kij tam z żondem i jego obelżywymi kłamliwymi obietnicami (sq*syństwo czystej wody naszym zrobili i tyla). JAK RATOWAC NASZYCH? Prywatnie. Prywatnymi kanałami i choć po parę osób? U mnie w mieszkaniu jest miejsce do spania tylko na podłodze. Na rzeczy osobiste miejsca już nie starczy. Do jedzenia chleb i masło. Ale kurde balans, jeśli to ma uratować czyjeś życie, to czy ja wiem... Tylko jak ich stamtąd ściągnąć? I co z nimi dalej?? Proszę! Wymyślmy coś!!!!
  • @bez kropki 20:46:25
    No, jak Tapira wsadzą do mamra, to dopiero będzie.
  • @bez kropki 21:00:46
    Te bydlaki z nierządu licza na to, ze do konca stycznia połowa tych starszych przecież osób wymrze z zimna i niedostatku.
    Nie wiem, co wymyśić. Jak by to przekierowano na Kościół i ksiądz spytał w niedzielę, kto by wziął takiego biedaka, to bym się zgłosiła, ale tak, to ten Donbas daleko. Żeby chociaż tych ludzi wwieźli do Polski, to byłoby łatwiej pomóc.
  • Tadzinek i Tapir
    Tadzinek z Tapirem wdali się w dyskurs, a właściwie to Tadzinek tylko słuchał. Tapir peedział, że jeśli ktoś ma z dziada pradziada własność do ziemi to jeśli w tej ziemi coś się znajdzie, a to ropę, a to złoto, nie daj Boże diamenty to są jego.
    - A jeśli będzie chciał sprzedać? - zapytał Tadzinek
    - Będzie mógł, ale prawo pierwokupu bedzie miało państwo.
    - A jeśli diamenty będą 200 m pod ziemią?
    - To też.
    - A jeśli będą 2 km pod ziemią? - zapytał Tadzinek.
    Tu Tapir zamyślił się głęboko, zajrzał w kajecik, a potem powiedział:
    - Prawo sięga aż do jądra Ziemi.
    - A jak będzie woda - marudził Tadzinek.
    - To też, aż do dna!
    - A to co pod dnem, to też?
    Tu Tapir popadł w lekki stupor i po wyjściu z niego powiedział sentencjonalnie:
    - Dobrze, że smarkateria nie ma wstępu do urzędów państwowych, ale trzeba będzie sprawę dokładnie przemyśleć.
  • Teddy
    chciał wszystkim zapodać, że nocne dyżury wpływają niezwykle pozytywnie na Mme, być może fizycznie trochę ją osłabiają, ale intelektualnie to wprost przeciwnie.
    To byłem ja, Teddy Bomber.
  • @sigma 21:05:56
    No właśnie. Zna ktoś jakiegoś obrotnego ksiedza? Bo u mnie to patrzą na mnie jak na wariatkę i każą się modlić. Mają rację, ale tu trzeba coś konkretnie.
    Mnie się śniło niedawno, że prowadzę konwój na Ukrainę i w przyczepie wiozę ludzi*... Strach iść spać;)).
    *Ma ktoś pożyczyć parę busów? Ktoś kasę na paliwo? Mam tam jechać ja-baba od dziecka?? Jak chłopów ni ma, to pojade. Ale żeby mi potem nie było huku o kuchni i garach;).
  • Gloria wraca do zameczku.
    - Co tu się, qhwa, wyhabia?! - wrzasnęła Hrabina wróciwszy z przejażdżki do zameczku, już od otwartych wierzei czując zapach kipiącego barszczu i swąd palonych ciasteczek serowych. - Bahszcz kipi! Bahszcz!!! Pintipluszki sehowe sie palą w piecu!!! Hohhendum!!! I w ogóle!
    Następnie popadła w spazmy i omdlenia, ale jak zawsze czujnie i na otomanie.

    Woyciechowa tymczasem, wraz z Józkiem, naturalnie, siedzieli w najnowszych Jajach i nie wierząc własnym oczom - zapomnieli o bożym świecie, o c.d.c.p., a także o barszczu i pintipluszkach.
    I to jest najprawdziwsza prawda!
  • Marysia wstała z łoża boleści
    aby zaprowadzić PSA do dochtóra .... a dochtór baba ..... Zaraz kazała PSA odchudzić.
    Pani dochtór - przedkłada Marysia - un nic nie jii , jakże go odchudzać ??
    Babunia słysząc opowieść o tej wizycie tylko znacząco popatrzyła na słoiczek z marynowanym muchomorem , na wypadek gdyby pani dochtór rozum nie wrócił .


    cdn
  • @sigma 19:47:10
    Artykuł nosi tytuł "Pokój Dywiliński jako szczyt chwały Rzeczypospolitej"
    Autor podaje tło historyczne i łezką w oku zapodaje że w wyniku Pokoju Dywilińskiego Rzeczpospolita uzyskała największą w swoich dziejach rozległość terytorialną (Smoleńsk , Czernichów i Siewierz included).

    Generalnie, współczesna inteligencja białoruska jest zapatrzona w Wielkie Księstwo Litewskie i Rzeczpospolitą Obojga Narodów.
    Nadal uważają siebie za "Litwinów" , bo też to oni są w istocie Litwinami w znaczeniu historycznym a nie jacyś tam Żmudzini z Auksztoty, którzy zrobili karierę terytorialną przy Stalinie.

    Tłumaczyłem kiedyś Glorii co to jest i gdzie leży prawdziwa Litwa (nie mylić z Auksztotą).

    Wpiszcie sobie na Youtube : Stary Olsa "Bitwa pod Orszą" to łatwiej będzie zrozumieć o co chodzi.
  • @Ptasznik z Trotylu 16:04:09
    Znaczy niegłupia ta inteligencja białoruska... Mnie osobiście od UE odstręczało m.in. to, że uczyli ojca dzieci rodzić (nie poprawiać), czyli na siłę wmuszali nie bele komu, bo twórcom pierwszej nowożytnej unii europejskiej (no, nie czepiajcie się zbytni, pliiiis) rozwiązania głupie.
    Ale nie o tym chciałam. Niech każdy swoją nić na jajach przędzie, to sieć mocna będzie. Ptasznik o historii a ja o czym innym. - Remanent staroroczony, czyli myśli różne @ All

    Ukłony z Nowym Rokiem i prośba: nie dawajcie się:). Także ałtorytetom.

    Marylko, czy PSU wypada życzyć "do psiego roku"??
    Zaś pani dochtór wymaga namysłu. Nader często wety to porządni ludzie i takoż dobrzy w leczeniu... ludzi;), jak przychodzi nagła potrzeba (mnie dziecko w sytuacji awaryjnej i nagłej a poważnej po cichu leczył wet i wyszło mu świetnie). Przetoż z muchomorem między wetami - ostrożnie.

    Antenatka (nawiązując do poprzednich jaj):
    Gdyby nasze antenaty
    Mały szczelby i granaty,
    To by my tera nie byli
    W czarnej d*, moi mili.

    W/w wierszyk ma ten sens w obecnej części jaj, że tapir zamierza przywrócić jedno z praw człowieka, czyli prawo do posiadania broni (nie mylić z Bronią). W/w wierszyk najprościej udowadnia taką potrzebę.
  • ten TAPIR
    ...TO BARDZO FAJNY GOŚĆ...:)) chętnie uścisnął bym mu prawicę :))..ba, całego bym uściskał i pocałował w kopytko he he...pozdrawiam
  • @Pope Nimrod 16:58:47
    Pan wybaczy, ale drzwi są za panem. Żegnam.
  • @trybeus 16:52:21
    Witaj, Trybeusie:)
    Tapir musi się wziąć solidnie za ochronę naszych lasów i wód, bo takie parszywce, jak ten Józio z Londynu sprzedałyby nie tylko lasy, ale rodzoną matkę, jak by im tylko kto za nią dał "godziwą cenę". A potem przesypywałby te judaszowe srebrniki i napawał się dźwiękiem. Ech, ta nacja naprawdę kocha tylko marną mamonę.
    A niepopki nie dały posta Rebeliantki w temacie lasów na SG; podobnie, jak Twojego wtedy, kiedy było słynne nocne głosowanie w sprawie lasów.

    Naprawdę, zastanawia mnie ta administracja Niepoprawnych. A właściwie przestała, bo wszytsko już jasne.
  • @Ptasznik z Trotylu 16:04:09
    A wiesz, Ptaszniku, żeś kamień mi z serca zrzucił. Bom się zawsze zastanawiała, czego te Litwiny takie wredne i jak to możliwe, że kiedyś takie nie były. A skoro to obecne Białorusiny, to Bogu dzięki i niech zyje unia polsko-białoruska!
    Te braki w wykształceniu mnie męczą;)
  • @bez kropki 16:49:28 & ALL
    Wzajemnie wszelkich łask Bożych w Nowym Roku Pańskim:)
    Trzymajcie się i nie dajcie się! Jeżeli Bóg z nami, któż przeciw nam!
  • @sigma 17:14:25
    "Te braki w wykształceniu mnie męczą;)". Nawet jeśli, to jest na to prosta rada - jaja bzdyklaczy:)

    Z ukłonem:)
  • @sigma 17:11:42
    No właśnie, tradycyjna "nocna zmiana" robiła nam koło Lasów a media w tym czasie... zajmowały lud sałatką Pawłowicz, czy tam z Pawłowicz, to już wszystko jedno.
  • @sigma 17:14:25
    Zawsze są braki w wykształceniu :)
    Też to przerabiam , ale trzeba spokojnie .... nie denerwuję się tylko pytam.... Zawsze wiedziałam więcej niż otoczenie i to było nudne i szukałam sobie nowego otoczenia , co wie więcej ....itd ..itd .... I tak zmieniając otoczenie ciągle się uczę:)) I to jest fajne :)
    A tu na Jajach całkiem nowe informacje mi dochodzą do juz posiadanych .
  • @sigma 17:11:42
    Dużo Tapir ma do zrobienia, trzeba pomagać.
  • @bez kropki 16:49:28
    PIES będzie miał psi rok oczywiście :)

    A pani dochtór nie tak zła jak już wzięła pod uwagę moje zyczenia ... a nie swoje :)))


    Antenatka śliczna :) choć smutna .
    Oczywiście prawo do broni to jeden z fundamentów!
  • Wszyscy JAJCARZE
    Najlepszego Nowego Roku !!!
  • @sigma 17:11:42
    ...Sigmo...parszywce się odkryły, Chałwa !!! :))...
    ...wspieramy Tapira !!!

    nawiasem...aż mi sercem szarpło czytając Twój tekst...tak bym chciał żeby takie pisma poszły tam gdzie trzeba i żeby się od Polski "une" w końcu odpierd*liły na zawsze ...pozdrawiam wszystkich jajcarzy... Szczęśliwego Nowego Roku
  • @trybeus 18:58:43
    Bóg Ci zapłać za dobre słowo :)
    Błogosławionego Nowego Roku!
  • Tadzinek
    chciał złożyć braci jajcarskiej życzenia noworoczne, by w przyszłym roku jajca się ich trzymały, by Tapira wypromowali na prezydenta, by chałwa była darmowa i takie inne rzeczy i dlatego nie zauważył, że jakiś nimrod na Nowy Rok z ziemi wyszedł i się o niego wykopyrtnął.
    Siedział na lekko oszołomiony na ziemi, po czym splunął za siebie przez lewe ramię, zaklął szpetnie, a na koniec przeżegnał się.
    Aby zidentyfikować przyczynę wykopyrtnięcia spojrzał za siebie, a tam nic takiego nie było, co by ten upadek mogło wymusić.
  • @tadman 19:13:37
    "a tam nic takiego nie było, co by ten upadek mogło wymusić." Jak to nic?! Toż tapirzy program + dyktatura proleta... yyy, tetgo, no, zdrowego rozsądku to są te właśnie rzeczy, które różnych dyżurnych postawiły w stan najwyższego alarmu. A może nawet do wykopyrtnięcia.
    I gdyby nie jajcarska forma, to byśmy już mieli słońce w kratkę. No ale jakże tu skazać ludzi za śmichy-hihy? Toż przy czytaniu aktu oskarżenia wysoki sąd zatchnie się ze śmichu.
    A jak mowa o smichach w sądzie, to Wom powim, że jeden taki gościu jako złącznik do pisma posłał wysokiemu sądowi ulotkę sjupermarketu. Na ulotce byłą reklama szybkowaru. Szybkowar (sprzęt pracujący przy nadciśnieniu jednej głupiej atmosfery) był wyposażony w zawór bezpieczeństwa, odprowadzenie pary i takie tam perpedyki, których za luja nie dawało się odnaleźć w samorobnym sprzęcie, jakiego (przy mniej głupich 18 atm) używała pewna szacowna instytucja. No to już się przyznam. Ów sprzęt szacownej itd instytucji, to były butelki po szampanie. (O, w tym miejscu mamy wtręt całkiem w temacie Nowego Roku). A w nich się bełtała merdanina wybuchowa. No i rzecz w tym ,że wysokie organa nijak nie mogły się w tych szampanówkach merdaniny wybuchowej (bez zaworu bezpieczeństwa i in. perpedyków) dopatrzyć znamion czynu zabroninego przez kc (kodeks cywilny, nie Komitet Centralny)) i bhp. Tera gościu zrobił eksperyment, czy też szybkowar do sądu przemówi. No, to w Wasze ręce!
  • @Marylka Sztajer 17:46:43
    Smutna powiadasz? To może limeryk do drinka conieco ucukruje?
    Kiedyś nasze antenaty
    Tak Moskwie spuszczały baty,
    Że po Dywilinie
    Brali co się nawinie
    I nie były to byle graty!
  • @Marylka Sztajer 17:42:54
    te braki w wykształceniu to rzecz... dobra. A to dlatego, że najgorszym rodzajem kretyna jest besserwisser. (Nespa? Spa!)
  • @Kula Lis 62 20:51:01
    Nie sądze, aby te 6 tys. Żydów ukraińskich ściągnięto do Izraela po to, by ich ciupasem wysłać do Polski. Bezcenny Izrael robi nerwowo nagonkę na całym świecie, żeby pozyskać nowych obywateli, którzy by chcieli żyć i pracować na tym przerośniętym folwarku Rotschilda. Ostatnio czytałam, że nawet ściagnęli jakieś plemię Indian andyjskich, których na to konto nawrócono na judaizm. Żydzi rosyjscy już wszyscy ściągnięci i więcej chętnych nie ma.
  • @bez kropki 20:19:37
    Oj, spa! I jeszcze jak!
  • @tadman 19:13:37
    Ledwo co Tadzinek wysunął nos z babcinej skrzyni po ziemniakach a już mu (w starym roku) a to ałtorytet a to Nemrod się zwalił na łeb. Mylili go zapewne ze Sztyrlicem i kubłem na odpady mokre. W zaułku czasu Teddy czuł ból głowy i suchość w ustach (w nowym roku).
    - Masz tu kefiru - łagodnie powiedziała żona.
  • Ω
    Dożyliśmy, jak mniemam, kolejnego roku.
    Niech rok nowy przyniesie w serca Wasze pokój,
    nie taki, jak świat daje..., resztę znacie sami,
    więc ja się tu nie będę wpychał z życzeniami.
  • Polecam na wieczór noworoczny
    dobry film bez holyłudzkiego żydłaczenia.

    Tylko jeden anachronizm : ziemniaki w Moskwie w XIII w. ;-))


    https://www.youtube.com/watch?v=SJ6cYjFeiSg
  • @sigma 17:15:40
    Autorzy Jaj Bzdyklaczy!
    W tym Nowym Roku życzę Wam dużo zdrowia oraz szczęścia. Aby Jaja Bzdyklaczy dalej tak pięknie się rozwijały!

    http://leoparda.site40.net/Hafling_Horses-sylwester-ostat.jpg

    Irbissa spojrzała na swój ogon. Co on tam wyczynia? A ogon miarowo uderzał o ziemię mówiąc: Tapir, królem, tapir królem, tapir królem…
  • @leoparda 23:39:29
    - Jakie piękne haflingehy! - westchnęła Gloria, zawsze czuła na wdzięki końskie.

    Następnie poleciła, by Józek w zeszycie w kratkę do czwartej be wypisał 1350 razy hasło: "TAPIR NA KRÓLA". Co Józek czynił na rogu stołu w kuchni, naturalnie narzekając na c.d.c.p..
    Hrabina postanowiła bowiem, iż oduczy lud prosty skandowania hasła: "Tapir na prezydęta", co tenże lud zawsze czynił sam z siebie, gdy Tapir dyrdaczkiem przemieszczał się po schodach do salonu, na żurfix. Drugim dyrdaczkiem, za tapirem, pomykał dzik, chcąc koniecznie opowiedzieć mu swoją historię.
    Natknąwszy się na już to skandującego, już to narzekającego na c.d.c.p. Józka, dzik zainteresowany przystanął, zamrugał jak to krótkowidz i rzekł zachęcająco:
    - Idziemy do kuchni? Chcesz - opowiem ci swoją historię...
    Józek nie był od tego.
    Doprawdy, nie wiedział, co czyni...

    Po piętnastu minutach wybiegł z kuchni z krzykiem, roztrącając kolejnych gości Hrabiny.

    Dzik zaś ponownym dyrdaczkiem udał się do salonu, pod otomanę, z nadzieją, iż tu właśnie zrealizuje swój ciąg dalszy. Tapir jednak już spokojnie chrapał, jak to król na imieninach, a na dodatek w tym momencie otomanę przysiadła zawsze elegancko odpindrzona Irene i te kilkaset kilogramów końskiego zadu zrobiło swoje - pod otomaną zaległa śmiertelna cisza. Ku uldze wszystkich.
  • @KOSSOBOR 00:30:09
    Gryzelda nieufnie obwąchiwała kartkę z czwartej be (cokolwiek znaczą słowa "kartka z czwartej be"). Nie była bowiem zbyt ufna, jeśli chodzi o królów. Królowe zresztą też. Ot, wspomniana Pani Angielska - Cóż bowiem znaczą Windsory (jako nazwisko stosowane bodaj od pocz. XX w.) wobec byle której rodziny chłopskiej w Polsce? Której korzenie da się wywieść do czasu pożaru kościoła w danej parafii? Następowały one różnie, te pożary, ale XVIII - XVII w. to standard a domniemania pozwalają "pociągnąć" ród gdzieś tak do średniowiecza.
    I gdyby też zrobić badanie DNA (nie mylić z "dnem") przodka, to by mało komu z tut. chłopów wyszło by tak jak Angielskim, tj. że było parę razy "machniom" co do osoby tatusia. Tj. tatusiem nie był król. Tj. królewicz był "taki syn do ojca nie podobny" (eufemizm na "k*ć") - To wtręt związany z rozważaniami okołodynastycznymi. Z jajami ma tyle wspólnego, że będąc nieufną wobec królów i dyplomowanych arystokratów, Gryzelda równie nieufnie nasłuchiwała Józkowego kwilenia na c.d.c.p. Ceny złota mogły se bowiem spadać, ale złoty środek był jak zawsze, niezmiennie - bezcenny.

    Biegnąc przez pusty salon, Gryzelda niosła w pyszczku swoją wkładkę do Lex Tapiri. Otóż stanowi się, że sędzia, prokurator, poseł, senator i inny amator immunitetem cieszyć się może ile wlezie, ale tylko w związku z pełnionymi obowiązkami służbowymi. Występki zwykłe popełnine przez tychże będą karane w trybie zwyczajnym, jak każdego Kowalskiego. Rozumiemy tu np. prywatne użycie służbowych kart, przeloty, przejazdy, także te po pijaku, kradzież kremu lub majtek ze sklepu, zelżenie zwykłego człowieka, prawa o ruchu drogowym lub zdrowego rozsądku. Przestępstwa i zbrodnie (tu np. cennik ustaw, kradzież majątku, manipulacje przy złotówce, prywatyzacja narodowej własności) karane będą prosto - do wyboru tradycyjny sznur konopny albo umacnianie przyjaźni polsko-antakrtycznej (tj. dożywotnie utrzymywanie własnym uprzednio znacjonalizowanym sumptem i własną fizyczną pracą stacji "Arctowski"). Jest wybór? Jest. Humanitarnie? A jakże! I jakie "po linii"!
  • @@@
    Mme zionąc ogniem piekielnym czytała w dzisiejszym wydaniu Gapola artykuł wymierzony przeciw ks.Isakowicz-Zaleskiemu pt.
    http://niezalezna.pl/62866-kompromitacja-ksiedza-isakowicz-zaleskiego-duchowny-pisze-nie-pomagac-rannym
    Ks.Isakowicz na swoim blogu napisał, ze wspieranie reżimu Poroszenki i leczenie w polskich szpitalach banderowców - w sytuacji, gdy brakuje łóżek i pieniędzy na leczenie dla Polaków - jest niedopuszczalne.
    Oczywiście chamski artykuł jest niepodpisany. Jako autora w tagach mamy tajemnicze: "mg".
    Czy ktoś zorientowany mógłby wykryć, która to z kanalii Gapola ukrywa się pod tymi inicjałami? Przewidziana nagroda.
  • @bez kropki 18:57:01
    Pojęcia nie mam, ki diabeł ten cały Nimrod: nawiedzony czy zadaniowany. Nie mam czasu na przesledzenie pisaniny jw., więc po prostu wywaliłam i tyle. Nie będzie nam błocił parkietów w salonie.
  • @leoparda 23:39:29
    Śliczne ogoniaste. Haflingery to krzyżówka m.in. araba i hucuła. Są długowieczne, bardzo mądre, wytrzymałe i dośc wysokie (jak na kuca to wręcz są wysokie - do 155 cm w kłębie). Pod siodło też sie nadają;)
  • @KOSSOBOR 00:30:09
    Tapirowi dociśnięcie kanapy przez bzdyklaczowy zad nie stanowiło; właściwie nie dość, ze zrobiło się jeszcze bardziej ujutno, to w charakterze gratisa, żaden dzik nie miał do niego dostępu. Drugim gratisem był zwyczaj Irene ustawiania sobie patery z ciasteczkami na parkiecie koło kanapy - bzdyklacz zdumiona była, że ciasteczka tak szybko się skończyły, no ale półtrąbek się napracował przenosząc jak maszyna jedno po drugim do tapirzej paszczy.
    Tapir mlasnął, oblizał sobie paszczę, popił kompocikiem wiśniowym, którego słoik cichcem podebrał Wojciechowej i błyskawicznie zapadł w sen.
    Chrapanie przebiło się przez miły gwar rozmów salonowych i towarzyszyło mu jak jakiś całkiem niedaleki przybój oceanu.
  • @bez kropki 10:33:06
    Tapir w żadnym wypadku nie zamierza wzorować się na szwabskiej rodzinie Coburg-Gotha, która w eskimoskim stylu zmieniła nazwisko na Windsor. Szczególnie, ze z tejże rodziny pochodził ten przygłupek August II Mocny. Widac, że rozumu im przez te dwa wieki nie przybyło. No ale skoro w Anglii rządzą od XVIII w. szwabskie dynastie z tych durniejszych - wiadomo, że musi być po temu jakaś przyczyna. Jak sądzę, chodzi o to, aby tym, którzy tam naprawdę sprawują władzę - żaden tytularny władca dupy nie zawracał. Sapienti sat.
  • @Ywzan Zeb 19:05:39
    Co to nam przyszły za czasy
    Że światem rządzą cieniasy,
    Wsadzone tam z tego względu
    By robić cyrki z urzędu
    Więc prezydęty i króle
    Rózne Elżbiety i Bule
    Bez wdzięku se robią jaja
    A rządzi bankierów zgraja.
  • @Ptasznik z Trotylu 21:01:53
    Ptachu, a jakbyś tak pisał komenty XVII-wieczną polszczyzną, proszę?
    Ze źródeł dobrze poinformowanych wiem, że nie sprawia Ci to żadnej trudności;)
  • @sigma 16:44:01
    "Tapir w żadnym wypadku nie zamierza wzorować się na szwabskiej rodzinie Coburg-Gotha, która w eskimoskim stylu zmieniła nazwisko na Windsor." etc. Deklarację tę Gryzelda przyjęła z ulgą.
    Zwł. że w przypadku naszych chłopskich rodzin, to od wieków wiadomo kto jest kto, tj. kto tutejszy od tychże paru wieków, a kto z importu. O, i od razu wiadomo, z kim mamy do czynienia. Proste.
  • @sigma 16:58:27
    Taaaak!!!

    Ptachu jest w tym fenomenalny, jeno się ukrywa.
  • @sigma 16:58:27
    Było by to bardzo a propos jaj. Bo przecież od jajcarzy wymaga się (w zasadzie jedynie) posługiwania się: inteligencją, poczuciem humoru i porządną polszczyzną.
  • @@@
    Podczas przeglądu prasy z uszu Mme zaczął wydobywać się dym, a z głębi jej jestestwa pomruki wskazujące na niebezpieczeństwo natychmiastowego wybuchu.
    Tym razem zajrzała sobie do Naszego Dziennika, gdzie jakiś kolejny działający dla lobby szczepionkowego utytułowany głupek zapewnia, że winne epidemii autyzmu jest skażenie środowiska oraz fakt, ze kobiety w ciązy zażywają suplementy diety kupowane bez recepty.
    O szczepionkach debil ani się zająknął!
  • @@@
    Skoro już i tak Mme osiągnęła stan najwyższego wzburzenia i zagrożenia dla środowiska - zajrzała i na niepopki. I tam pod bardzo waznym postem Rebeliantki o lasach - Qqniek osiągnął własnie szczyty chamstwa.
    A Mme sądząc, że ten stan osiągnął już dawno, jak się okazuje, nie doceniła możliwości Qqńka, który widocznie nie chcąc osiąść na kacu, chleje bez chwili przerwy, wskutek czego byle luj spod budki z piwem jest przy nim prawdziwym dżentelmenem. Oczywiście, istnieje jeszcze inne wytłumaczenie tego niespotykanego chamstwa - że ten typ tak ma, a po prostu przestał się hamować.

    http://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/czy-jestes-za-sprzedaza-polskich-lasow-w-zwiazku-z-roszczeniami-zydowskimi
  • @sigma 16:15:03
    Jedynym, którego inicjały pasują do "mg" w stopce redakcyjnej to niejaki Michał Gradus. Czy ktoś kojarzy gnypka?
  • @sigma 19:33:26
    Miałem tam wątpliwą przyjemność czytać elukubracje qqńkowe, jak i innych sotniarzy, Byli bezradni, więc zwrócili sie po pomoć do szefa, który stosując bardzo pokrętny dyskursk chciał wmówić Rebeliantce, że bezpodstawnie wmieszała Żydów do tajniackiej próby przewalenia lasów państwowych w Sejmie.
    Rebeliantka nie dała się i przy pomocy ludzi życzliwych wyszła z próby zwycięsko tracąc zapewne sporo spokoju.
    Szef przy okazji namawiał, w sposób tajniacki, do zapisywania do jakiegoś projektu(może ten qqńkowy, co go juz dyskwalifikuje).
    Skończę może komentarzem napisanym przez Kazika. Krótko, a o braku wskazówek i niedrażnieniu bestii to sam miód.
    http://niepoprawni.pl/comment/1457979#comment-1457979
  • @sigma 19:22:07
    A mnie to lobbowanie coraz bardziej męczy.
    Raz z tej, raz z tamtej strony ten czy ów się wdzięczy,
    każdy chwali zalety, wizje snuje śliczne,
    dywagacje o wadach są niepolityczne.

    Człowiek stoi pośrodku półprawd i przemilczeń
    sam już nie wie, kto tutaj baran w skórze wilczej,
    kto natomiast jest wilkiem, lecz w skórze baraniej,
    kto tu kogo udaje i po co przebranie.

    Kto chce prawdę odnaleźć, kto ukręcić lody,
    kto na walce zyskuje ze zmianą pogody,
    czy na zdrowiu zależy nie tylko im moim,
    co naprawdę ukrywa ze szczepionką słoik.

    Zapisuję pytania i chowam w... kopertę,
    dzisiaj każdy dla siebie sam sobie ekspertem.

    Mówią wprawdzie, chęć zysku jest pobudka niska,
    ale każdy spogląda, jakby więcej zyskać,
    jakby sprzedać najdrożej, kupić jak najtaniej,
    wszystko w geszeft się zmienia, nawet zaufanie.

    Ten wczoraj zwolennikiem był, dzisiaj jest anty,
    może odkrył pomyłkę, prędzej dostał granty,
    co innego dowodzić więc od dzisiaj może,
    tylko jak do takiego mówić „profesorze”.

    I jak poznać kto znawca, a kto się podszywa,
    kto o prawdzie, nie własnych myśli perspektywach.
    Jednak jakoś zawierzać innym od kołyski
    trzeba, bo nikt nie może sam się znać na wszystkim.
  • @Ywzan Zeb 22:27:57
    Wena wyjadała z lodówki resztki poświąteczne, a więc zjadła troche bigosu, poprawiła pasztetem z ćwikłą, popiła barszczykiem z uszkami, a zakończyła makowcem i kawą ze śmietanką.
    Po skonsumowaniu chwileczkę zaległa na otomanie, bo nie było w poblizy Glorii, ani tapira, ani dzika, ani Irene. Zdrzemnęła sie zdziebko. Po odświeżajacej drzemce podeszła do okna i zobaczyła, że ktoś siedzi ma podstumęcie, choć pogoda była dżdżysta i wietrzna,
    - Ach, za to poświęcenie muszę go zapłodnić - otworzyła okno i rzuciła się w dól. Lot, z racji obfitej konsumpcji, miała coś cięzkawy i wolny, ale kiedy doleciała do podstumęta sfrunęła nań, ustawiajac sie za plecami siedzącego. Zrobiła mu bara bara we włoskach i niezwłocznie zapłodniła. Nie czekała na efekt i poleciała szukac następnych do zapłodnienia. Trzeba Wam wiedzieć, że owo zapłodnienie nie było in vitro, bo probówkami wena sie brzydziła i nie było finansowane ono przez NFZet, bo gdyby tak było to począwszy od pierwszego stycznia 2015, aż do odwołania autorzy wierszy nic by nie spłodzili z racji jakiegoś porozumienia zielonogórskiego.
    Muza miała zielonogórskie porozumienie w głębokim poważaniu. Kiedy przelatywała nad pojemnikiem na odpady mokre to chciała zapłodnić właściciela dość głośnego chrapania, ale prirodnyj zapach kojarzący sie z lekko przetrawionym bimbrem odrzucił ja momentalnie na jakieś 50 m. Wena wiedziała, że niektórzy piją, by ja złapać, ale w tym celu pija bardziej szlchetne trunki. Wena lubiła tych szukajacych ją, co byli po szampanie.
  • @sigma 19:33:26
    Dziękuję za link. I tak mam gorączkę , to już mogłam sobie wszystko spokojnie przeczytać.
  • @tadman 21:38:33
    No i proszę. Na niezależnej zdjęli ten grubymi nićmi szyty artykuł owego "mg" o ks.Isakowiczu-Zaleskim, a wstawili co?
    Oczywiście artykuł dr Tevelde w temacie:
    http://niezalezna.pl/62894-ks-isakowicz-odkryl-wrogow-polski
  • @Ywzan Zeb 22:27:57
    Jesteś wielki:) Cudny ten fragment:
    (...)"kto tutaj baran w skórze wilczej,
    kto natomiast jest wilkiem, lecz w skórze baraniej,"(...)

    Tu Mme złożyła hołd Poecie wznosząc nad podstumętem namiocik, co by go chronił od wichrów, dżdżu i zamieci, bo pobyt mu się tam zapowiadał na dłużej. Wysłany po kilka śledzi Józek, który miał wyraźną skłonność do myślenia wprost, po dłuższym czasie wrócił, niosąc zawinięte w gazetę cztery spore sledzie solone wprost z beczki, które to śledzie wręczył Mme z męczeńskim wyrazem twarzy w z wiązku z.d.c.p., po czym z tymże wyrazem twarzy się oddalił. Ci państwo to naprawdę mają fanaberie! Śledzi im się zachciało!
  • @Marylka Sztajer 06:51:53
    O, biedna, chora Marylka! to od tego ganiania dniami i nocami po lesie!
    Na przeziębienie tylko herbata po góralsku! Tapir poleca.
  • @tadman 00:17:01
    A tymczasem Hrabina jadła Albina i malowała renklody, w związku z czym się absentowała na jajach. Szczególnie, ze już w kolejce do zjedzenia czekał Stefan.
    Natomiast Leoparda zaprzyjaźniała się ze smutnym PSEM i nie miała czasu na głupstwa. Bo rozśmieszyć psa jest dość łatwo, ale rozśmieszyć PSa i to smutnego - o, nie jest to rzecz prosta i wielkiej trzeba wtedy przemyślności.

    Tapir sugeruje, żeby PSU też dać resztki z Albina. Przez żołądek do serca, jak to mówili starożytni Rzymianie.
  • @sigma 15:47:26
    Na przeziębienie to wit. D po 2000 jednostek na dobę i tak przez kilka dóB*.

    A zapobiegawczo, to, co już było mówione na jajach dawno, dawno temu, może w paleolicie, tj: ciuchy wojskowe, ze szczególnym uwzględnieniem portek marynarki (wojennej), kominiara, jak pasta do butów, to tylko Bundeswehr, kożuch, ew. kurtka bosa (tj. Bossa, tj. ta co to na niej napisano "Merc-bęc") całą "zimową" odzież marketowo-damsko-modnie-wymerdaną WY-RZU-CA-MY. Itd.

    Zdrowia wszystkim w tym Nowym Roku!

    * No to już powiem. Uwaga, słowa kluczowe trzeba czytać fonetycznie.
    Otóż jednego razu do jednej firmy przyszła kontrola z ochrony środowiska. No i kierownik się tłumaczył, że jedne próbki do obowiązkowych badań, to oni pobrali akurat na dniach, ale wyniku analizy jeszcze nie ma, "bo to trzeba przepuścić przez pięć dób". Po czym się nerwowo poprawił "dóBB", bo fonetycznie zabrzmiało jak słowo powszechnie uważane za obelżywe;). Jako, że w naszym rejonie jest tendencja do ubezdźwięczniania spółgłosek...
  • @sigma 15:47:26
    tiaaa ....taki jeden w tem lesie też mnie namawiał na herbatkę po góralsku, no ale PIES nie pozwolił :)
  • TAPIR
    Upraszam łaski Jego Majestatu .... chętnie posłucham rady - ale co to ten ALBIN ?? Nie wiem co dać PSU :)
  • @bez kropki 17:04:35
    KILKA DÓB wymawianych tak , czy tak , nie robi. To już miesiąc się waha .

    Poza kotem S. mamy chyba wahadło F.

    :)
  • @Marylka Sztajer 18:42:24
    To jest zasadniczo anegdotka Glorii; bo to Jej powinowaci mieli za Peerelu, w latach 70-ych spore gospodarstwo, w których m.in.hodowali nierogaciznę. No i w chlewiku mieli cały skład KC PZPR;) Stąd Albin. Nb facet na pewno był w KC, a w Wiki go nie ma; ciekawostka.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Biuro_Polityczne_KC_PZPR
  • @Marylka Sztajer 18:44:17
    Doczytałam się dzisiaj, że w okolicy Gdyni (w Mechelinkach) są na głębokości 1 km, w nieckach po wyługowanej soli potężne zbiorniki na 300 mln. m3 gazu i te zbiorniki cały czas są powiększane. A to znaczy, że w okresie późnego permu - jakieś 250 mln lat temu) panował u nas w 3-mieście klimat gorący i suchy oraz było płytkie morze koralowe, a średnia zawartość CO2 w atmosferze w tym okresie wynosiła ok. 900 ppm, co oznacza trzykrotnie wyższy poziom, niż teraz. A średnia temperatura wynosiła 16°C (teraz 14°C). Ja chcę do permu!
  • @sigma 19:47:21
    Znaczy, nie doszłam do konkluzji - jak by dalej było tu morze tropikalne, to byś mogła sobie posiedzieć nad nim i przeziębienie by Ci przeszło w try miga. A tak, nad Bałtykiem, to se można najwyżej nogi odmrozić.
  • @Marylka Sztajer 18:44:17
    "KILKA DÓB wymawianych tak , czy tak , nie robi". Owszem. Robi. Za głębokiej komuny powiedzieć urzędnikowi słowo "du*" zamiast "dóB"? W czasach, gdy w towarzystwie się takich słów nie używało? Nawet na budowach niektórzy mieli z tym problem, jeśli obecne były kobiety i dzieci. Nie to co teraz.
    Wygrzewaj się. I bierz wit. D.
  • @sigma 19:30:21
    Był . To nie wiem czemu nie ma. Gdzieś w sieci widziałam rozmowy z nim , wywiady , nie tylko ksiazki . Straszniedużo złośliwych kawałów o nim było .

    to nie jestem pewna , czy dać PSU ..... :))))
  • @sigma 19:49:35
    Nad Bałtykiem , z drugiego końca wybrzeża - w tzw Malborku Tureckim ( sic ! ) - byłam z 5 lat temu . Tak sobie było , dość ciepło ....ale ten perm , o ile pamiętam z historii różnych ...np bursztynu itp ..... to ma jakąś sporą ilość zer po cyferce :)

    Bym była za ....ehhh.
  • @bez kropki 20:19:35
    Wiem :))).... w prlu robi .... Mi chodzi że w tym moim wahadle nie robi , ba ja już dużo różnych zjadłam piguł itp .... Zima minie i wszystko minie ....
    Idę się schowac pod pierzynę na mojej otomanie . Moze mi się ten perm przysni ??
  • @Marylka Sztajer 20:40:49
    Zima, mnie, wszystko minie, gdy powierzysz się pierzynie.
    Wata w uchu, syrop w ruchu (i tylko bez łapiduchów!).
    Na kominie i w pierzynie zima minie, lecz nie dawaj się podlinie.
  • @sigma 19:30:21
    Albin był członkiem KC w latach 80tych. Jako robol wśród funków był przedmiotem kpin, naturalnie.
    Z tym że... kilka lat temu czytałam jego wypowiedzi o nowej Polsce, tej po Okrągłym Stole. No szok! My tutaj to jesteśmy łagodne misie. Także w temacie eskimoskim...
  • @Marylka Sztajer 18:42:24
    No wpadłam do Warszawy i dzwonię do A., a ona mówi: "Przyjeżdżaj na kolację /na Żoliborz/ - dzisiaj kaszaneczka z Albina!". No i w przeciągu kilku lat 80tych wyrżnęli całe Biuro Polityczne, czy tam KC.
  • @KOSSOBOR 22:43:44
    Też mi odkrycie, że my som łagodne! To przecież widać. Żadnych obelg. Nawet pod adresem np. żondu. Albo eskimosów. Sama radość życia (na ile pozwalają okoliczności) i życzliwość wobec świata:).
    Takie stare odkrycie w nowym roku!
    ;)
  • @sigma 15:47:26
    ZNienacka doniesiono Nienackowi, że na przeziębienie to nie ma jak Szampan (ew. Szampanskoje), boczek smażony według Nienackowego przepisu oraz oczywiście Tabasco. Tabasco dostępne jako sos (a więc w postaci przefermentowanej), ale wiadomo, że jarzyny najlepsze są świeże ;)

    A przepis na smażony boczek mogę wrzucić, wedle żądania zainteresowanych.
  • @sigma 15:53:08
    ZNienacka Nienacek nie wytrzymał i palnął:
    - Ew. przez trupy do gwiazd... Th...Trudy. TRudy. TRRRRRRRRRRudy!
    A w sumie co to za różnica... Trup to też trud w jakimś sensie. Byle do gwiazd i do celu.
  • Jajca lepsze niż na "Bzdyklaczach"
    http://www.pch24.pl/papiez-zaangazuje-sie-w-walke-z-ociepleniem-klimatu-i-nierownosciami-spolecznymi-,33055,i.html

    Z niecierpliwością czekam aż Buongiorno zaangażuje się w walkę z dyskryminacją misiów koala.
  • @Ptasznik z Trotylu 23:22:21
    No jajca, fakt...
  • @Ptasznik z Trotylu 23:22:21
    Pozwolę sobie zauważyć jedną rzecz. Papież oprócz bycia przywódcą duchowym Kościoła Katolickiego, oprócz bycia papieżem/Ojcem_Świętym, oprócz obowiązków poniekąd teologicznych jest także przywódcą państwa (w jego przypadku państwa Watykan), a więc politykiem. A politycy, ZWŁASZCZA przywódcy państw pozostają aktywni na arenie międzynarodowej, co jest całkowicie normalne i nikogo nie dziwi. Zgodzę się, że tytuł artykułu w połączeniu z nazwą urzędu/stanowiska (papież) może brzmieć niemal kuriozalnie. Należy jednak zauważyć, że papież jako polityk i przywódca państwa na które zwraca się bardzo dużą uwagę ma moralny obowiązek podjąć działania w kwestiach, które dla wiernych są ważne. Po prostu papież Franciszek podszedł do rzeczy od strony praktycznej, zakasał rękawy i zabrał się za wprowadzanie pokoju na świecie - w tej warstwie przyziemnej, a przecież ważnej.
  • @Maria Wesołowska 23:38:45
    Co do misiów koala się zgodzę - od tego są już inni ludzie, a nie papież bezpośrednio.
  • @Maria Wesołowska 23:38:45
    Jak zarobić wielkie pieniądze z powietrza.
    Kupić kilkuset "naukowców", którzy fałszując dane badań przekonają gojów że trzeba płacić "starszym i mądrzejszym" za przekroczenie "limitów".

    Od milionów lat tysiące wulkanów wyrzucają w powietrze KAŻDEGO DNIA więcej CO2 niż cała ludzkość w ciągu roku.

    Angażowanie autorytetu Kościoła w ten jawny szwindel nie ma i nie może mieć żadnego usprawiedliwienia.

    Walka z dyskryminacją polityczną misiów koala jest równie dobra a na pewno tańsza dla każdego katolika i niekatolika.
  • @bez kropki 22:49:03
    Tu jest kraina łagodności i przystań wytchnienia. Szczególnie po takich leśnych przygodach. Tu jest najlepiej . Jak jeszcze ukoronujemy Pana Tapira , to juz mi nic do szczescia nie będzie potrzebne:)
  • @Maria Wesołowska 23:05:34
    :)))

    trup , to duży trud dla wielu , w tym dla niego , by się stał :))

    Zaczynamy nowy rok z humorem i horrorem ? Z nowym rokiem , raźnym krokiem .... czy jakos tak ..... nie pamiętam juz dobrze tych stałych haseł .....

    :)
  • @KOSSOBOR 22:47:11
    No pisałam przed chwilą , ze tu panuje kraina łagodności ...... wyrżnęli BP a mogli więcej ...
    :))))
  • @Marylka Sztajer 12:53:26
    Wiesz, to tylko na potrzeby własne wyżynali. No a żeby nie było żal chowanych świntuchów przy tej wyżynce, no to nadali im imiona i nazwiska, skłaniające do... Bo to bardzo kochani i łagodni ludzie byli, naprawdę.
  • @Maria Wesołowska 23:38:45
    - Mahysiu, phoszę słuchać Pana Ptacha, bo on dobrze wie, co mówi - Gloria łagodnie pokiwała głową w kierunku Nienacka. Kot Mulę Ruż zsunął się - podczas tego kiwania - z głowy Hrabiny, a swoje oburzenie tym faktem wyraził głośno i nieuprzejmie. Tapir to olał, bowiem przeżarty ciasteczkami i uwolniony spod ciężaru zadu Irene, spokojnie dosypiał pod otomaną.
  • słuchajcie , słuchajcie !!!
    byłam internetowo w 3miejskim ZOO ..... tam są tapirzyca i tapirówna !!!

    Kleopatra i Kluska !!!

    Cudne :)))
    To nie będzie kłopotu z narzeczoną dla Pana Tapira. A'propos , czy Jego ktoś szczotkuje ? Musi być w formie przed kampanią :)
  • @Marylka Sztajer 20:38:52
    Pod koniec najstarszego dewonu morze zalało niemal całą Polskę – poza Sudetami - i to wtedy własnie ten bursztyn się tworzył. Poziom morza wynosił powyżej obecnego ok. 180 m, średnia temperatura 20°C, średnia zawartość CO2 w atmosferze ok. 2200 ppm, czyli 8 × poziom przed rewolucją przemysłową. A było to jakies 400 mln la temu i na pewno nic z tym nie mieliśmy wspólnego.
    Przecież to są wiadomości dostępne dla każdego - dlaczego papa Franciszek nie sięgnie po jakiś podręcznik, zanim coś powie?
  • @Marylka Sztajer 20:40:49
    To już lepiej ten dewon - było jeszcze cieplej;)
  • @KOSSOBOR 22:43:44
    Jak pamiętamy towarzysz Albin Siwak to człowiek bez jednego oka.
    Jak je stracił ?

    Otóż tow. Albin Siwak udał się na niezapowiedzianą, roboczą wizytę do pewnej, kwitnącej fabryki. Pod koniec wizyty dyrektor fabryki zaproponował :
    - Towarzyszu, proszę na koniec rzucić okiem na naszą stołówkę pracowniczą, gdzie klasa robocza regeneruje przy pomocy wysokoenergetycznych posiłków swój entuzjazm ...
  • @Ptasznik z Trotylu 23:22:21
    Ja myślę, ze ciężki los ropuchy paskówki tez powinien go wzruszyć.
  • @Maria Wesołowska 23:38:45
    Papież ma moralny obowiązek nie wypowiadać się w tematach, o których nie ma bladego pojęcia.
  • @Ptasznik z Trotylu 11:00:05
    Ja sama walczę dzień w dzień o lepsze jutro (oraz dzień dzisiejszy) dla sikorek, kowalików, dzięciołów, sójek i paru innych w naszym karmniku. Walka po kosztach własnych;)
  • @Marylka Sztajer 15:03:02
    Tak, tapirzyca przecudnej urody! Jak znalazł dla naszego Tapira!
    http://trojmiasto.tv/ZOO-mala-tapirzyca-7172.html
  • @Marylka Sztajer 15:03:02
    Tapira szczotkuje jego osobisty pielęgniarz, co to go von Targov zatrudnił. Tajemnicą wstydliwą Zooschwitzu jest, iż tamtejszy tapir zwie się... Czajnik.
  • @sigma 17:23:19
    - No coś okhopnego! Ja co najwyżej ogahniam dzień wczohajszy, bo przedwczohajszego już nie, a tu cztehysta milionów lat leci... Jak ta Sylvka to może pamiętać?! Może wcina ginko biloba? Albo jakie inne ziółka? Może je pali, po phostu i ma widzenia? - Gloria zaciągnęła się kolejnym papierosem, powiodła wzrokiem po okolicznych krzakach, czy nie należy wstępnie ostrzelać nepla i udała się na wieżę, celem malowania nie wiadomo czego.
  • @sigma 17:35:43
    I tak trzymać.
    Jako Ptasznik z powołania sam utrzymuję ok. 50 szt. wróbli, 30 szt. sikorek, 4 sójki oraz pana kosa i panią kosową, nie licząc gawronów, kawek i srok.

    Poszedłbym z torbami przez to ptactwo ale kupiłem okazyjnie 100 kg pszenicy i 50 kg słonecznika, co kosztowało w sumie 150 zł i wychodzi to o wiele taniej niż karma kupiona w sklepie zoologicznym.
  • @Ptasznik z Trotylu 17:52:06
    A tu kolejna ciekawostka
    http://www.polskatimes.pl/artykul/3562663,szimon-peres-zaproponowal-papiezowi-franciszkowi-utworzenie-onz-religii-onz-sie-przezyl,id,t.html?cookie=1)
  • @KOSSOBOR 17:44:50
    Było jakieś 400 mln lat temu, ale Mme pamięta to jak dziś.
    Moczyła akurat sobie nogi w płytkim morzu szelfowym obserwując, jak kontynenty zbliżają się do siebie, a poziom morza rosnie i rosnie. Obecna Polska wypadała wonczas gdzies w okolicy równika, więc było raczej ciepło, a wokół było szalenie egzotycznie - nic jeno rafy koralowe i skupiska gąbek. Nagle z wody wylazł tetrapod i powiedział ciężko dysząc:
    - Cholera, ściga mnie ryba pancerna! Przechodzę na oddychanie powietrzem!
    Po czym poszedł w las, a piórko mu się migotało.
    Mme na wszelki wypadek wyjęla nogi z morza.
  • @Ptasznik z Trotylu 17:52:06
    Jestem pod wrażeniem! Jak przeprowadzasz taką dokładną inwentaryzację pierzastych?
    Państwa kosów też mamy. Nocą mieszkają w bluszczu obrastającym południową elewację domu. A, wróble, oczywiście też. I zięby. I sroki. Oraz sierpówki. I wiewiórkę.
  • @sigma 19:12:51
    Liczenie jest "circa about" kiedy horda rzuca się na to co im wysypię.
    Sikorkom daję słonecznik w osobnym karmniku. Sikorka konsumuje elegancko: przylatuje, chwyta zręcznie słonecznik i odlatuje na jakąś gałąź żeby spokojnie zjeść. Wróbel jako ulicznik z plebsu, rozsiada się i pożera na miejscu, rozsypując pszenicę dookoła ale dzięki temu i słabsze jednostki mogą się najeść tym co wypadnie z karmnika.

    Kiedy nadlatuje kania albo inny drapieżnik, towarzystwo czmycha w wielki krzak kolczastego berberysu. Tam też drzemią pomiędzy posiłkami i wtedy najłatwiej je policzyć

    Dziennie "schodzi" około kilogram pszenicy i pół kilograma słonecznika.
  • @sigma 19:10:23
    Acha .... to Marylka widziała to piórko migocace....to był tetrapod znikający w sinej dali .
    Marzenie .....Gdyby było wiadome , ze przez to sie tak oziębi to by PIES poleciał za nim i zagonił na plazę a Marylka juz by mu wytłumaczyła , ze oddychanie okolicznym powietrzem jest bez sensu . Ryba pancerna zatenczas by się juz zniechęciła i odpłynęła , nie ma co , włazić mi do cieplutkiego morza , bo potem będzie zimne i juz się taka okazja nie trafi , i nigdy juz tu nie bedzie tropików .... iiii ....Tu się Marysia zatchnęła , ale tetrapoda i tak nie było w pobliżu .... Ciekawe czy wlazł do morza czy dał nura w las ???

    Chyba mam tę goraczkę , bo mnie jakies Miraże ścigaja .... zapewne francuskie :)))
  • @Marylka Sztajer 21:01:22
    Myślę , że francuskie te miraże bo Hrabina to jakiegos różowego młyna w postaci niezadowolonego kota pogoniła ..... onemu było po francusku a to lubi parami występować.

    :)
  • @Marylka Sztajer 21:22:57
    Pamięć o Mulę Rużu, który występował na Jajach dawno, dawno temu, zapewne przepadłaby, gdyby nie fakt, iż Mme narysowała udatny portrecik Hrabiny, wspartej w kontrapoście na kolumience, a głowę Glorii zdobi ów Mulę Ruż, z bezczelnie zwisającym nad dostojnym okiem ogonem. Do tego stroił - cham! - wyniosłe miny, czego za Chiny nie mógł mu darować Rudy. To było tak w okolicach pamiętnego jubileuszu królowej, gdy wyścig z Elizabeth do ostatniej wolnej kanapy o krótki pysk wygrał corgi. Proste.
  • @sigma 19:10:23
    "Mme na wszelki wypadek wyjęla nogi z morza." Nie znosząc jednak tracenia czasu i okazji, obmyślała przepis na rybę pancerną w galarecie, która zamierzała podać na najbliższym przyjątku. Na wieść o najbliższym przyjątku solidnie nadziewane słonecznikiem sikorki czasowo zmieniły adres - strzeżonego Pan Bóg strzeże.
  • @sigma 19:10:23
    O. I od razu wiadomo, że wszelkie genealogie wierzących w Darwina zaczynają się w Polsce, bo to wszak pod Kielcami (o ile mnie pamięć nie myli) ów tetrapod przed rybą pancerną uciekał z wody na ląd. Czyli, gdyby co, to dla "darwinowców" my som najstarsze i niech się Pani Elżbieta z korgami gania a my swoje wiemy.
    Tu od razu też widać starożytność rodu Mme. To tak przy okazji.

    A piórko mu migotało (onemu tetrapodu) a ziemia dudniła kiej krocył.
  • @sigma 17:34:09
    Tak sobie dumam... Zacny Ojciec święty chciał pewno objąć opieką wszelką żywinę, nie tylko te dokarmiane przez jajcarzy ptaszki. Faktycznie szkoda, że nie poprosił o stanowisko jakichś fachulciów. No, ale nie wypowiedzial się w sprawie ex cathedra, więc spoko;).
    Z drugiej jednak strony zmiany w klimacie dają się zaobserwować (i nie tylko dlatego, że tera bapcie nagniotki bolą bardziej niż w czsach młodości). Nie wiem jednak, czy owe zmiany są zjawiskiem naturalnym, czy nie. Profesory se wyliczajo tak lub owak. Wulkany wybuchają, wodę w oceanach zakwaszamy (podobno), ryby przeławiamy (co też ma wpływ na stan mórz, w tym wód i dna). Wodę na lądzie ignorujemy tak skutecznie, że mamy już w Pl duże kawałki z suszą glebową. Gady i płazy mamy w Pl zagrożone wyginięciem jako całą jednostkę klasyfikacyjną (m.in. na skutek wodowstrętu decydentów przejawiającego się debilnie robioną melioracją). Siedliskom i gatunkom (w tym własnemu zdrowiu) zagrażamy z uporem godnym tego wariata na gałęzi, który ową gałąź podpiłowuje. Dość wspomnieć zanieczyszczenia przemysłowe (ograniczane też nie zawsze mądrze), zatrutą żywność, matactwa w lekach i kosmetykach, środki ochrony roślin, tworzywa stuczne i estrogeny w wodzie (rzecznej, morskiej, pitnej - jak kto woli). A klimat się w czasie zmieniał bez naszego w tym udziału, więc skąd mam wiedzieć z jakiego powodu zmienia się teraz? Takie mam wewnętrzne rozterki i szlus. Mówiąc szczerze, ja bym chciała, żeby ochroną zasobów, przyrody i całą tą sozologią (uporczywie myloną z ekologią) zajęli się... chrześcijanie. Nie krzykacze dziwnego pochodzenia, tylko ludzie wychowani na odpowiedzialności i uczciwości. Bez wnikania "ociepla się/oziębia", tylko wziąć i uporządkować cała tą cywilziację, w tym: przemysł, zużycie energii itp itd. Poprawa stanu środowiska wyjdzie z tego sama a co ma być z tym klimatem, to se samo będzie i tyla.
  • @bez kropki 08:53:36
    Myślę sobie - Bóg stworzył wszystko doskonale . Po każdym akcie stworzenia widział , że było dobre. I oddał to człowiekowi dla jego pożytku.
    Skoro stworzone zostało w sposób doskonały , nic nie trzeba manipulować , tylko szanować. Chrześcijanin prawdziwie rozumiejący to będzie najlepszym opiekunem Ziemi. Człowiek ma korzystać a nie dewastowac doskonałość.
    Zanim zaczęła sie działalność wielkoskalowa człowieka Ziemia przeżywała różne przygody. Możliwe , ze teraz przezywa następne . Natomiast dewastujące działanie ludzi jest faktem .
    Reasumujac , uwazam że nie nalezy zagladać Panu Bogu w rękaw , jakie tam karty trzyma , co zamierzył w kwastii globalnej . Należy samemu ( my - ludzie ) zachwywać sie wobec powierzonego dobra przyzwoicie , bo tyle było by w naszych mozliwościach . No ale to istotnie musieli by decydować chrześcijanie .
  • @Marylka Sztajer 10:11:59
    Utrafione w sedno rzeczy. Lepiej to ujęłaś niż mnie wychodziło. Dziękuję.

    Jest to sozologiczny manifest tapira na wypadek, gdyby kto go o to spytał. (Ściąga schowana za okładką Lex Tapiri).
    A póki co, każdy z nas się we własnym zakresie "zachowuje wobec powierzonego dobra (tu: Ziemi i przyrody ) przywoicie". A dobry przykład najlepszą nauką jest, więc może znajdą się następni. I choć tyle zróbmy.
  • @Marylka Sztajer 21:22:57
    Hrabina na okoliczność żurfiksu wdziała była bowiem suknię marengo, wciągła bzowe rękawiczki glacé, przyozdobiła się klejnotami ad libitum i infinitum, ale nijak nie mogła dopasować odopowiedniego czegoś na głowę, tak żeby to było i dystyngowane i czarujące, i kolorystycznie dopasowane, a jednoczesnie jedyne w swoim rodzaju. I na to przylazł kot w oddcieniu mulę róż...
    Cher cousin Alphonse był po prostu oczarowany tualetą Glorii. No i w ogóle miała takie entrée, że oko bieleje! Irene z wrażenia aż wgryzła się w rózowe futerko na nachrapniku!
    Jeno Rudy i kot Szredingera patrzyły na Mulę Róż spode łba,ale bez nerw, bo w końcu każdy wie, że Hrabina naczęściej chodzi w zieleniach, więc Rudy jej przypasuje przy najbliższej okazji. A aksamitna czerń kota SZ. też się nada do tualet pogrzebowych. Ot, sznur pereł, kot Sz. i czarna peleryna i już nikt nie zwraca uwagi na smętne okoliczności, ale oka nie może oderwać od Glorii i jego, kota Sz.!.
  • @KOSSOBOR 23:11:37
    Nie umiem wklejać zdjęć;(
    Ale mogę zdjęcie Hrabiny podesłać i może ktoś kumaty wklei?
    Tadzio, alibo Leoparda???
  • @KOSSOBOR 00:02:50
    Jednocześnie 10-metrowa ryba pancerna obmyślała przepis na Mme saute. Potrawę tę zamierzała zeżreć sama w charakterze zakąski przed daniem głównym.
  • @bez kropki 08:53:36
    Gdyby papa Franciszek wzywał do chrześcijańskiego traktowania Ziemi matki , byłoby wszystko ok, ale ojciec święty zamierza wesprzeć ONZ, czyli agenturę masonerii w walce z ociepleniem klimatu i zwiększoną emisją CO2.
    I tu już zaczyna mi się scyzoryk w kieszeni otwierać.
  • @bez kropki 08:37:29
    - Hej, idem w las! - śpiewał tetrapod robiąc jednocześnie rybie pancernej zyg, zyg, marchewka na nosie. Ziemia dudniła, kiej krocył - to jasne.
    Ryba pancerna musiała obejść się smakiem zarówno po tetrapodzie, jak i Mme w charakterze przystawki. Nic więc dziwnego, że wzięła i wymarła.
    Zresztą częściowo zrobiła to na złość babci. Taką już miała naturę.
  • @sigma 13:53:50
    Cóż dobrymi chęciami piekło wybrukowane:(.
  • @bez kropki 08:37:29
    PS. Chodziło mi o to, że skoro tetrapod po raz pierwszy łapę na lądzie postawił na terenie Polski, to wszelkie, ale to wszelkie genealogie mają swój początek nie gdzie indziej a w Polsce (biorąc rzecz z ewolucjonistycznego punktu widzenia). No. Królowa może sobie być angielska, ale najstarszy na tej Ziemi osobnik (tetrapod) jest z Polski i basta:).
    Myśl ta ogromnie podniosła na duchu Gryzeldę. Do tego stopnia, że przestała zważać na to, czy dostarczane jej sianko nie powoduje aby hmmm... gazów, także tych cieplarniananych, produkowanych przez gryziny układ pokarmowy.
  • @sigma 13:57:37
    Ryba pancerna była z elytyy??! (patrz poprzednia część jaj) Czy co?
  • @bez kropki 14:12:35
    Jakiej elyty?
  • @sigma 14:19:42
    No, tej takiej, co to jej z trudem (na szczęście) przychodzi normalne rozmnażanie. W takim przypadku ryba pancerna byłaby kolejnym dowodem na prawdziwość tez stawianych na poprzednich jajach. Tylko niestety dosyc długo to tej rybie zajęło. Stąd pewnie prognostyk (o tych elytach) niezbyt dla nas korzystny:(. Ale nie poddawajmy się czarnym myślom. Dzień się wydłuża, choć Słońce świeciło wciąż nisko. Nisko świecące tworzyło widma Brockenu na pagórkowatej Ziemi. Tetrapod kroczył zatem nie tylko dudniąc, ale i świecąc (widmem, nie przykładem, co prawda).

    PS. Widzieliście kiedyś takie widmo? Piękne zjawisko!
  • @bez kropki 14:12:35
    Nie, nie, one sobie spokojnie żyły od późnego syluru do samego końca dewonu (od 420 do 360 milionów lat temu), po czym wzięły i się przerobiły na ryby chrzęstnoszkieletowe i kostnoszkieletowe.
    A przynajmniej Mme siedząc nad brzegiem tego tam morza szelfowego nic nie słyszała, aby były tu jakieś problemy z chowem wsobnym.
    Bo w końcu nic nie wiadomo.
  • @bez kropki 14:33:59
    Widziałam na Mięguszowieckim, toteż baaardzo ostrożnie z niego schodziłam, bo wiadomo,że ono działa jak Neapol. Ale widocznie widmo miało na myśli kjogo innego, bo jakoś sobie dalej żyję;)
  • @sigma 15:05:03
    Irbissa była zupełnie bez humoru. Okazało się, że Haker nie jest łagodny, lecz trochę dziwny i ma ostre ząbki. Chyba nie to co PIES. Jednak nie należy się poddawać, westchnęła, może dam sobie z nim radę i jeszcze się zaprzyjaźnimy. Aby uspokoić trochę wirowanie mózgowych zwojów zaczęła myśleć o królu Tapirze. Tak intensywnie myślała, że troszkę się zdrzemnęła i zobaczyła Jego.

    http://leoparda.site40.net/Tapir_korona.jpg

    Ogon miarowo bił brawo i mówił: Tapir ma być królem, Tapir ma być królem…

    Sigmo, ten obraz wstawimy za Jego Wysokością Tapirem i się pokaże.
  • oooooooooooo........
    ...................Babunia ostatnimi czasy znowu zaczęła zaglądać na jaja , bo wreszcie nie musiała się ukrywać przed Marysią. Teraz tez Marysia w lesie z PSEM .... zadymki , zawieje i zamiecie kołyszą PSA do snu , Marysia przytula się do ciepłego psiego futra ukryta w gęstym zagajniku ......

    ................oooooo ..... westchnęła Babunia , widząc JW Tapira w koronie ......to się Marysia ucieszy gdy juz wróci ...........Tyle o tych planach opowiadała ostatnio , taka była przejęta ...... Babunia myślała , że to takie młodzieńcze marzenia ............a tu proszę, jest : Tapir Pierwszy . Dostojny .
    Trzeba jakoś zawołać Marysię , tylko jak ??
  • @sigma 13:39:21
    Teddy przypomniał sobie zdjęcie Glorii, z okresu kiedy oddawała się studiom pierwszym, we frymuśnej pozie na koniu i nieobyczajnie się oblizał, korzystając z tego, że żona była zajęta zmywaniem statków.

    Wniosek stąd taki, że ryba pancerna, czy Teddy mają jakoweś apetyty, tylko chyba ryba pancerna jest dosłowniejsza w ich realizowaniu.

    Tu Teddy'emu przypomniało się, że taki jeden z Transylwanii z ukontentowaniem wyrażał się o Mme i nie wiadomo czy bardziej był zachwycony jej pięknem cielesnym, czy wewnętrznym, chociaż wydał niechcący odgłosy podobne do Hannibala Lectera.
  • @leoparda 21:08:40
    Irbisso!!! BĄBA!!!
  • @tadman 23:52:29
    Ależ Tadzinku, to był przecież cher cousin Vladeczek, zupełnie sensowny facet, a te odgłosy to wydawali ci, co to ich nawbijał........ A - jak pamiętamy - Mme nie była od tego. Znaczy - palowania.
  • Obalanie tego tam
    Pod otomanę wczołgał sie najpierw dzik, za jakiś czas tapir, a na końcu doszlusowała Gryzia.
    Deliberowali pod otomaną dość długo i burzliwie, aż zauważyła to Irene, bo Earl Grey zaczął jej wylewać się z wiadra.
    Obsobaczyła towarzystwo, więc wynieśli sie do hallu.
    Po niedługim czasie osiągnęli konsensus, czy coś podobnego i stanęło na tym, że trzeba zadzwonić do von Targowa.
    Ponieważ żadne z nich nie potrafiło tego zrobić to Gryzia wzięła to na siebie i po krótkiej chwili zjawiła się z Glorią.
    Gloria wykręciła kolejny numer i słodkim głosikiem poprosiła o rozmowę z von Targowem.
    Po chwili odezwał sie von Targow, a Gloria na to:
    - Dhogi von Tahgow, mam tu zbiohową phośbę w imieniu tapiha, Ghyzi i dzika, aby z powodu wybhania tapiha na kandydata na phezydenta wszystkich zwierząt zamknąć za khatkami OZvelQq, aby nam w nadchodzących wybohach nie przeszkadzał.
    - Ależ oczywiście droga hrabino, zaraz poproszę o to Helgę, bo ona lubi być dominą i zrobi to z wielką przyjemnością.
    Gloria podziękowała i odłożyła słuchawkę.
    Cała trójka była zachwycona tym, że selekcja kandydatów nabrała rumieńców.
  • @tadman 19:02:54
    Jednakowoż Gloria po chwili poszła po rozum do głowy, wykręciła jeszcze raz numer do Zooschwitzu:

    - Dhogi von Tahgov, naszym milusińskim thochę sie popióhkowało! Nie na phezydenta naszego tapiha wybiehamy, a na khóla! I to dziedzicznego!

    Von Targov był nieco skonfudowany: wybór na króla i to dziedzicznego przeczył jakby logice, no ale przecież nie odmówi Hrabinie!

    Więc nie odmówił.

    Już wierny kondor i konfident Jacuś otrapiał rzeczonego /rzeczonego przez Tadzinka/, a Helga sadło-masło powoli wdziewała czarne skóry, polerowała ćwieki o zasłony okienne i sprawdzała sprężystość dawno nieużywanej szpicruty. W końcu nałożyła pilotkę Waffen SS i ruszyła w ciemność. Komando Sealsów w kominiarkach czekało na brzegu stawu. A księżyc odbijał się ponuro w jego wodzie. Puszczyk Gucio zawył przeciągle. Dzwon na wieży katedry wybił 21.73.
  • @KOSSOBOR 20:05:47
    PIES obudził się wieczorem . Śnieg biały i puchaty otulił las. Ogromny księzyc nad lasem , właśnie osiagnał swoja pełnię . PSIE kształty jakoś zaczęły się zmieniać, falować, Marysia podniosła głowę i zobaczyła przed soba ogromnego WILKA . WILK zawył do ksiezyca. Echo niosło po lesie. Porozumieli się wzrokiem . Ruszyli.


    W domu Babunia czuła jakiś dziwny niepokój . Na wszelki wypadek przysunęła bliżej słoiczek z muchomorami. Po chwili odkręciła wieczko...Gdyby Marysia się spieszyła .....

    Spojrzała jeszcze raz na ekran komputera . Tapir w koronie dalej tam był. Kto przeciw Tobie , gdy my z Tobą , uśmiechneła się przekornie :)
  • @Marylka Sztajer 21:37:35
    "PSIE kształty jakoś zaczęły się zmieniać, falować, Marysia podniosła głowę i zobaczyła przed soba ogromnego WILKA . WILK zawył do ksiezyca. Echo niosło po lesie." Ciekawa rzecz, że na jajach grupują się wielbiciele lub wręcz krewni Vladeczka, tudzież istoty którym przy pełni Księżyca (a nawet bez pełni) rosną trójki... I zalicza się do nich nawet roślinożerna na ogół Gryzelda.
  • @bez kropki 07:59:00
    Słysząc wyjącego przeciągle puszczyka Gucia i wtórującego mu wilka, Gryzia
    pstryknęła łapką najpierw w jedną górna trójkę, a następnie w drugą. Wszystko było na miejscu, a sprawy układały się jak zwykle.
  • @sigma 15:05:03
    Mróz zamroził druty, internety i palce na kalwiaturach. Do tego trwał bezwietrzny wyż. Stąd pewnie cisza na jajach. No to powiem. Brockena widziałam w życiu dwa razy. Raz w Tatrach a raz w samolocie. Czuję się dobrze.
    Co więcej, jeśli zdrowie i portfel pozwolą, pójdę w góry znowu. I może zobaczę "brokena" po raz trzeci? Co wg podań ma być polisą na bezpieczeństwo w górach oraz ogólnie "żyli długo i szczęśliwie". Swoją szosą znam takich, co go widzieli wiele razy i jakoś żyją. Więc może jednak nie działa jak Neapol? N.b. mój znajomy jak wrócił z Włoch to opowiadał, że na widok Neapolu (smród, bród i temu podobne) faktycznie jasny szlag człowieka trafia;))).
  • @leoparda 21:08:40
    Gryzelda obserwowałą ogon Irbissy kątem oka. Tapir niech se będzie królem albo zgoła szamanem. Pod warunkiem wprowadzenia Lex Tapiri. Takie Pacta Conventa Gryzia przygotowuje do podsunięcia Tapirowi.
  • @bez kropki 08:54:05
    I dlatego nie umarł, a wystarczyło podnieśc wzrok wyżej i nieszczęście gotowe. ;)
  • @tadman 11:54:09
    Kto nie umarł? I o co chodzi z podniesieniem wzroku? Bo jakaś nie bardzo kumata jestem. Może to z winy mrozu oraz supermarketu przed świtem.
  • @bez kropki 12:04:01
    Bo patrzył w dół i widział bród i syf, a jakby podniósł wzrok wyżej to widziałby piękno zabudowy Neapolu. Żeby skutek był spodziewany to jeszcze klamerka na nos. :)
  • @tadman 12:42:51
    Kiedy on, bywały w świecie, twierdził, że sa miejsca równie pięknie a mniej upier...niczliwe. Nie wymagajace w dodatku klamerki na nos. I, naprawdę, nie jest to typ zrzędliwca, który by widział jeno śmieci a nie także piękno.
    Ja tam nie wiem, w Neapolu nie byłam z powodu... uporczywych zsumowanych spóźnień grupy, żeby ich wciórności. I kij tam z Neapolem, przez nich nie zobaczyłam WULKANU.
  • śnieg
    utrudniał marsz Marysi , jednak PIES - WILK podązał niezmordowanie do celu.....
  • @Marylka Sztajer 14:05:30
    Z serii Gryzia poleca:
    Puścić PSA przodem jak pług śnieżny. A następnie metodą wilczą iść jego tropem.
    Ew. podzielić przydzial śniegu na tych, którzy go nie mają. Każdemu, wicie, równo, a nie że tu śnig a tu g*.

    Śnieżny PIES prychając wydmuchiwał śnieg z nosa i okolic. Nurkującym ruchem pokonywał kolejne fale zasp. Niezmordowanie do celu.
  • Znużony
    Vladi podniósł głowę znad biurka i popatrzył uwaznie przez okno swojego gabinetu na szczycie wieży . Wszystko było na miejscu..........

    ........... Babunia z westchnieniem zakręciła słoiczek z muchomorami , rzuciła okiem na ekran komputera gdzie pojawiła się nowa poczta i otuliwszy się szczelnie pledem położyła głowę na oparciu fotela...........

    ......Marynia wędrowała wytrwale szczytami wzgórz. PIES-WILK spokojnie jej towarzyszył . Podążajaca za nimi ZAMIEĆ pracowicie zacierała ślady drobnych stóp . Pod wieczór PIES zasygnalizował postój . Zeszli do zacisznej kotlinki . Marysia z ulgą wyciągnęła manierkę i pociagnęła łyk syropu prawoślazowego. Wsunęła rękę pod zmurszały pień i po kilku delikatnych ruchach czym prędzej włożyła rękawiczki...


    ...........Vladi mimo woli wydał specyficzny dźwięk i skonsternowany pociągnął z pucharka bordo ......
  • @Marylka Sztajer 17:20:00
    A to on tam siedział? Patrzcie państwo! Znam kuzyna od tylu lat i nigdy bym się nie spodziewała, że to taki zwolennik wysiadywania na przymrożonym i zasypanym śniegiem łonie natury.
  • @bez kropki 12:04:01
    "Kto umarł?! Powiedzcie mi nareszcie, kto umarł? - wołała babka. (w "Pannie z mokrą głową".
  • @bez kropki 12:04:01
    Łolaboga! Dlaczego musisz oglądać supermarkety i to przed świtaniem?
  • @tadman 12:42:51
    No więc Neapol to jest ta druga rzecz, po obejrzeniu której powinnam była umrzeć. I też się nie zastosowałam.
    A trzeci raz się nie dostosowałam, kiedy u znajomych była taka dość znana podrózniczka, która rwała się do wróżenia z siłą tego tam wodospadu Niagara. No i patrząc na tzw linię zycia, która rzeczywiście wypada mi krótką, powiedziała złowrogo, że już niewiele mi zostało... A to było jakieś 40 lat temu.
  • @leoparda 21:08:40
    Pięknie nasz Król Tapir I wygląda w koronie;)
    Mała poprawka - nasz Tapir jest z tych tapirów bez białych majtek.
  • @Marylka Sztajer 21:54:19
    Tu Babunia niewiele myśląc podeszła do rozżarzonej płyty pieca, odsunęła pogrzebaczem fajerki,przyniosła ze dworu garść mokrych liści i umiejętnie rzucając je na ogień nadała tajną wiadomośc dla Marylki.
    Ukryta w boru Marylka bezbłędnie odczytała sygnały dymne: "Wracaj, mamy króla! Nastawiam czajnik na herbatę. "
  • @tadman 23:52:29
    Tadziu, ty nie bądź taka ryba pancerna.
  • @KOSSOBOR 20:05:47
    ...po czym przeszedł na kukanie, wykukał 21.90 i się udławił.
    Szef komanda Seals, niejaki Elvis, ciągle jednak zwlekał, bo liczył na to, ze może przed służbą doniosą jeszcze troche śledzi. Służba nie drużba, a śledzie to konkret. I tego się trzymajmy.
  • @KOSSOBOR 11:02:53
    Mme sprawdziła własne trójki. Były na miejscu. Jednak żeby niepotrzebnie nie spłoszyć przeciwnika nie wyła do księżyca.
  • @sigma 17:28:26
    Vladi bynajmniej zwolennikiem niewygód nie był . Swój gabinet dawno wyposażył w nowoczesny piec . Okna tez miały potrójne szyby , nie było źle :)

    Marysia odczytała sygnał Babuni i pokręciła głową z rozbawieniem ... Babunia jak zwykle niedbale odczytała tresci na jajach myslac , że to taka zabawa ...... No cóż , herbata tym razem wystygnie .....

    ........ :)
  • @sigma 17:30:24
    Bo:
    1. Sklepy osiedlowe nie mają wody "mojej" wody mineralnej;
    2. Nie mam czasu na robienie zakupów w ogóle, a już zwłaszcza w (uwaga, brzydkie słowo) sklepach wielkopowierzchniowych. No to pojechałam do całodobowego. Duuuużo wcześniej przed pracą. I wodę kupiłam. Oraz nie kupiłam: terminarza (ceny mieli zbójeckie), parówek (mieli tylko wyroby parówkopodobne), śmietany (brakło mi czasu na biegi przełajowe po tym "lotnisku") itp.
    Odpowiada mi ten sposób załatwiania sprawunków w (uwaga, brzydkie słowo) sklepach wielkopowierzchniowych. PUSTY SKLEP!, pusty parking, żadnej kolejki przy kasie. I możliwie najmniejsza strata czasu.
  • @sigma 17:34:26
    AżeśTy nieuprzejma;)). No, to jeszcze tak po 40 latek!:)
  • @sigma 17:45:22
    Niestety! Ta idiotka, foka Niusia stwierdziła, że ona na żadną akcję specjalną bez uszminkowania pyska nie ma zamiaru się wybierać. Ponieważ jednak było ciemno, a odkorkowany ruchem wirowym Ziemi puszczyk wył ponuro, przeto uszminkowała się przez kominiarkę. Elvis był wściekły, a śledzi jak nie dowieźli - tak nie dowieźli.
    Helga sadło-masło czaiła się po krzakach, pielęgniarze czekali przy otwartych drzwiach klatki, ale cała akcja zdawała się sypać. Na dodatek do Zooschwitzu przycwałował Józek, wrzeszcząc:
    - Dyć my go już raz pochowali! Dyć grałem na jego pogrzebie, jakem strażak ochotniczy! Dyć więcej mu grać nie będę! A w dupie! - zakończył nieuprzejmie, po czym udał się do baru "Biały Ruczaj", gdzie wśród miejscowej ludności spokojnie można było ponarzekać na c.d.c.p.. Co uczynił.
  • @sigma 17:47:34
    Hrabina sprawdzała trójki tak o 24.06. Czyniła to dyskretnie i po ciemku, by nie wystraszyć służby.
  • @bez kropki 19:50:33
    Miesiąc zachodzi, psy się zbudziły,
    I coś tam kuka za borem.
    A Gryzia wody by się napiła,
    „więc się sklepu wybiorę”.

    Się nie wycofa z powodu mrozu,
    ani też inszej choroby.
    Łatwo się parking znajdzie dla wozu,
    oni tam całe są doby.

    W sklepie szerokim niczym lotnisko
    żadnych kolejek do kasy.
    Lecz chociaż kupić tam można wszystko,
    brak im do pary kiełbasy.
  • @Marylka Sztajer 17:20:00
    - Och, bohdo! - ucieszyła się Gloria. - Moja Mahysiu, gdy cheh cousin Vladeczek patrzy przez okna swojej wieży, to WSZYSCY - a nie wszystko - muszą być na miejscu. Wszyscy ci, co to ich kazał nasz dhogi kuzyn przypalować. No, można by rzec, że oni nie mają wyjścia, poniekąd.

    Gdy nasza Mme onego czasu podążyła do Transylwanii /Madame Silvanne.../, by odwiedzić cher cousina Vladeczka, zabrała w prezencie kilka wiązek dobrze naostrzonych pali. Jakiś czas później cher cousin Vladeczek zrewanżował się przesyłką skrzynki "bordo", czyli "Czaru Transylwanii" w tym szczególnym, czerwonym kolorze.

    A trójki rosły, rosły, rosły, łańcuch kołysał... - a nie, tfu! to nie ta piosenka!
  • @sigma 17:28:26
    Nieeeeee, no jasne! Wysiadują na łonie natury inni przecież, a ściślej mówiąc - tak nieco ponad łonem. Na wysokości palika.
  • @Ywzan Zeb 20:21:55
    - Um pa pa, um pa pa - przytupywał po każdej zwrotce Poeta na podstumęcie, ponieważ jednakowoż zima była.
  • @Ywzan Zeb 20:21:55
    PIĘĘĘĘKNE! Chyba się nauczę i będę recytować przy następnych zakupach przed świtem!
  • @bez kropki 19:50:33
    Gryzia jak zwykle robiła zakupy o 3.47, kiedy na pewno żadnych tłumów ani na parkingu, ani przy kasie nie będzie.
    W istocie, kiedy gnana śnieżną zawieją zjawiła się na parkingu, nie było tam żywego ducha. W kwestii niezywych duchów nie miała wyrobionego zdania, ale tez ich nie zauważyła.
    Ostrożnie weszła na teren sklepu wielkopowierzchniowego strzepując z siebie w wejściu niedużą zaspę śniegu. Założywszy wrotki, z wizgiem objechała owe hektary pchając przed sobą kosz, do którego to kosza załadowała szesnaście zgrzewek jedynie słusznej wody.
    Duchów dalej nie było, ale przy kasie trwała jakaś nieszczęsna istota. Kiedy Gryzia przy samej kasie wyhamowała do zera ze 100km/h, istota jakby zbladła i z większą intensywnością zaczęła przypominać niezywego ducha, a nawet znikać, ale nie w sposób nadprzyrodzony, jeno metodą chałupniczą, bo wlazła pod kasę.
  • @sigma 20:56:29
    Gryzia z żelazną konsekwencją nie lokowała produktu, tylko wypolerowanym pazurkiem wskazała na owe szesnaście zgrzewek, po czym dodała lakoniczne pytanie: - Ę?
    Istota wylazła spod kasy i drżącą łapką podała rachunek, który - jak to one - opiewał.
  • @KOSSOBOR 20:05:52
    No więc Mme też się tak wydawało, że unego śmy pochowali, zresztą z zupełnie zbędnymi honorami, no ale Józkowi zebrało się naonczas na występy orkiestry strażackiej i nijak nie można go było od tego odwieść; czekał tylko na pierwszego dostępnego nieboszczyka. No i jak się doczekał, to hulaj dusza, piekła nie ma, orkiestra w pełnym składzie natrąbiła się za wszytskie czasy.
  • @bez kropki 19:51:50
    Ale pomyśl tylko jak takie trzy przepowiednie i to następujące po sobie w krótkich abcugach, a nawet przeciągach czasu - musiały być dla mnie traumatyczne. Umrzeć, nie umrzeć - oto jest pytanie, którem sobie zadawała w owych cirkumstancach. - Czy słuszniej będzie olać te przepowiednie i żyć dalej, czy też wręcz odwrotnie - umrzeć- zasnąć- i nic poza tym.
    No i wtedy to, na tak tragicznym rozdrożu losów postanowiłam stawić opór morzu nieszczęść i w walce położyć im kres.
    No i wtedy ten cały Szekspir mnie olał, bo jemu się marzyło, żebym jednak wzięła i zeszła z tego świata z całą resztą. No i żeby przeżył jeno sufler. I on. I wtedy we dwójkę podzieliliby się gotówką i pojechali na zimę na Bahamy.
  • @Marylka Sztajer 17:56:16
    Kuzyn Vladeczek patrząc w zadumie na okoliczny śmietnik, nad którym wyjąc melodyjnie grasowała nieduża trąba powietrzna zamieci podkręcił piecyk na maksa i okręcił wokół szyi szaliczek z dwugarbnego wielbłąda. Stwierdził, ze robota nie zając i poczeka, az się trochę ociepli. W końcu paliki nastrugane, delikwenci wytypowani - połowa roboty odwalona w warunkach biurowo-tartacznych. W każdym razie pod dachem.
  • @Ywzan Zeb 20:21:55
    Ywzanie, jesteś wielki:)
  • @sigma 20:56:29
    Końcówka powinna trafić do "Hall of Fame".
  • @tadman 22:14:33
    Tadziu, nie dość, że dalej nie wiemy, kto umarł, to teraz dodatkowo nie mamy pojęcia co ma gdzie trafić i dlaczego???
  • @bez kropki - czas dowolny
    Tapir zamiarowuje wprowadzić zapis, że wszelkiego rodzalu podlina, szczególnie ryżandolowa, musi być w trybie natychmiastowym zutylizowana w najbliższym zakładzie Bacutil. Drżyj podlino.
  • @sigma 22:28:07
    O złe krwie! A mówili, że nie trzeba zemrzeć!

    Mnie szło o chałupnicze metody prezentowane tu: "zaczęła przypominać niezywego ducha, a nawet znikać, ale nie w sposób nadprzyrodzony, jeno metodą chałupniczą, bo wlazła pod kasę."
  • @tadman 22:30:52
    Wielkie dzięki za ciepłe podtrzymywanie na duchu:). ALE. Ale w Lex Tapiri nie ma miejsca na prywatę. To prawo ma służyć ob-lom Rzplitej a nie interesom akurat Gryzi;), by i najsłuszniejszym. Mnie się widzi, że tu by trzeba zapisu o ogólnym eliminowaniu z obiegu (naukowego) osobników robiących g* zamiast nauki. Czekam aż Mme albo ktos inny ujmie to z wlaściwym sobie ujmującym (nie porpawiać powtórzeń) wdziękiem. Takie prawo wyeliminowałoby podlinę samo z siebie. I tę, i np. chlewicką albo inną.
  • @sigma 20:56:29
    Ale czemu "zbladła" i "znikać"? Gryzelda pyszczek miała zamknięty, więc nikt nie widział rosnących trójek. A na pyszczku miała przyjemny wyraz (pyszczka). A nad nią latał motylek (gdy tak pchała te 16 zgrzewek nieulokowanego produktu).
    Ę?
  • @Ywzan Zeb 20:21:55
    Gryzelda spała z otwartymi oczami (pyszczek z kolei miała zamknięty, więc nikt nie widział rosnących uporczywie trójek). Łapki Gryzeldy opierały się na klawiaturze a klawiatura opierała się grawitacji.
    Przez puste korytarze pchlewskich instytucji tow. echo roznosił ulotne dźwięki (Muza akurat hibernowała, sory, taki mamy klimat).

    W skleeepie szerookim,
    którego bokiem,
    nawet gryzinym nie miiinie,
    wróć, leć do kasy,
    bo tu kiełbasy,
    ni ma; jest ino podlina
  • Herbata wystygła
    Babunia siedziała zamyślona, patrząc na ciemny ekran komputera ...... rozwazała czy plan Maryli powiedzie się....

    .....hmmm.... w końcu zdobycie korony Ziemi w warunkach zimowych to nie byle co ....a Marylla zamierzała ofiarować ją w razie powodzenia akcji , oczywiście , Królowi Tapirowi .
  • @sigma 21:33:20
    Vladeczek słusznie czyni odkładajac robotę do wiosny ;)


    ps. przekaż proszę kuzynowi , ze zazdroszczę szaliczka

    :)
  • @Marylka Sztajer 09:45:44
    Tadzinek se kliknął Marylka Sztajer i przeniosło go do Komentarze Marylka Sztajer i tu Tadzinek se zrobił fiu, fiu (bo nie umiał gwizdać), bo okazało się, że Marylka się przyjęła i jest nader pracowita. :)
  • @Marylka Sztajer 09:43:36
    " zdobycie korony Ziemi w warunkach zimowych to nie byle co " Marylka miała jednak pewien handicap. Nie był to wszakże as w rękawie czy cuś. Był nim PIES. PIES odśniezny, samobieżny z napędem na cztery (łapy). Wzrok Babuni docierał przez ciemny ekran do wnętrza procesora, do rdzenia. Energia wiązki wzroku wzbudzała elektrony i dzury. Ciąg zer i jedynek zaczął napędzać komputer (coś jak PIES Marylkę). Wygenerowany samowzbudnie ciąg impulsów omijał algorytmy, zagięcia czasoprzestrzeni, kota Sz i inne. Dążył ku koronie Ziemi... Subtelna ta zmiana zaburzała choatyczne drgania strun smogu elektromagnetycznego duszącego Ziemię (duszącego ja dodatkowo oprócz zmian klimatu i stanu środowiska). Drgały wibrysy Gryzeldy i kota sz. A jak drgają wibrysy, to wiedz, że coś się dzieje...
  • @All Gryzelda dołącza się do tapirzych podziękowań Muzie.
    Piszmy to Lex Tapiri albo co. Bo ja właśnie usłyszałam we "Wriemia", jak Jaceniuk własną gębą gadał o radzieckiej inwazji na Ukrainę (ni luja nie kapuję skąd mu się tam w te lata wzięła Ukraina, ale nie aspiruję do historycznego ałtoryteta, to co mi tam) i... Niemcy. O Polsce oczywyzda ani słowem się nie zająknął neobanderowiec jeden. Tubylcze (desygnowane na Polskę) fuckcjonariusze oczywyzda nic o tym wiedzieć nie chcą i nie będą. A co będą? Wspierać Arszenika J. TFU.
    Wybaczcie ów bandycki wtręt. Ale z kim się podzielę strasznym odczuciem, jak nie z jajcarzami... Lokalnie mało kto rozumie te problemy (i to jest dopiero problem!). Tfu.
    Pogoda ładna*. TFU.

    *W kręgach okołogryzeldzich zwrot "pogoda ładna" jest odpowiednikiem słów "k* mać".
  • Tapir
    Obsunięta pończoszka bardzo sobie dworowała z Tapira, bo teraz na topie jest przedkładanie jakiegoś nikomu nieznanego boga przed kotem profesora Schroedingera, a nawet przed Stephenem Hawkingiem, bo teraz idzie nowe.
    I tu pończoszka się myli, bo tapir (jeszcze przez małe t) też jest nowy.
    Tapir z Gryzią i dzikiem uradzili pod otomaną, że ludziska na króla będą głosowali tylko wtedy, kiedy kandydat będzie im znany.
    Z tego też względu Gryzia obiecała wypożyczyć swojego rovera, a dzik będzie przed nim biegł z dzwoneczkiem, by zwracać powszechną uwagę.
    W wielu miejscowościach tapir będzie wraz z dzikiem w skoordynowanym działaniu przeganiał przez przejścia dzieci i staruszki na drugą stronę ulicy, zrzucał węgiel do piwnicy, malował płoty, rozbijał budki z piwem, palił wozy transmisyjne jedynie słusznych telewizyj, w czasie procesji Bożego Ciała przeganiał motylki lub pszczółki, przegoni tęczowe barachło, nawet jakby było prezydętem miasta albo posłem, konkurował z innymi kandydatami do mównicy...
    Zapowiada się Długi Marsz, ale do elekcji wszystko będzie fertig, już w tym głowa Gryzi.
  • Przyjdzie na to
    czas , przyjdzie czas , przyjdzie czas ..... podspiewywała ponętna V.V. w ZASWIATACH , obserwując sytuację na dole przez lornią ;)......
  • @Marylka Sztajer 10:22:59
    Niech się Marylka VV nie zasłania i od czasu do czasu do Gospodarza zawita.
  • @tadman 10:37:02
    ale gdzie ta , ale gdzie ta .... Pan Poeta ........

    ps. ......przyjdzie na to czas , przyjdzie .......

    ;)
  • @tadman 10:37:02
    ............a Tadzinek , jakby w domu na ... hmm... siedział , to by więcej wiedział , niż tak bezdurno gonić po marszach długich i krótkich :))


    ;)
  • @tadman 10:37:02
    się nie zasłania
    zawita

    w swoim czasie

    ........
  • @Marylka Sztajer 10:52:57
    Nie Tadzinek, a tapir z obstawą. :P
  • @tadman 22:36:01
    - Zemrzeć - nie zemrzeć - oto jest pytanie - mamrotał Tapir spoglądając na odkrytkę prezentującą Neapol lat 60-ych, którą znalazł u Hrabiny i bardzo się do niej przywiązał. Będąc już związanym emocjonalnie z owym wizerunkiem Neapolu poczuł się w prawie ewakuować ową kartkę do ziemianki, na co zresztą półgębkiem i w półnegacie wyraziła zgodę Wojciechowa, mówiąc, że skoro już tak ją uświnił marmoladą, to niech jej to zabiera sprzed oczu, bo za siebie nie ręczy.
  • @bez kropki 08:05:37
    Po głębszym zastanowieniu Tapir starannie zlizał z otkrytki marmoladę wraz z połową wizerunku Neapolu i postanowił zachować się przy życiu. Jednoczesnie bystry jego umysł ukojony monotonnym bębnieniem deszczu o pobliski kubeł na odpady mokre, kombinował nad edycją kolejnej ustawy.
    Wyjął butlę z atrmentem, wlał co nieco jw.do kałamarza i zanurzając w nim pióro pisał:
    Niniejszym zarządzam w trybie natychmiastowym likwidację następujących elementów biurwokracji:
    - tego badziewia, które zostało wytworzone w ostatnich 25 latach na użytek kolejnych kolesi rządowych, co stanowi mniej więcej 60 % , jak nie więcej, wszystkiego.
    - tej reszty z czasów wczesniejszych, co da razem 100 %
    Armię gwałtownie zwolnionych ze stanowisk tamże nalezy zachęcać do emigracji w trybie one way ticket.
  • @bez kropki 08:09:18
    Ale bidna istota nie widziała żadnego motylka; zresztą motylek nie nadążał za gnającym na zderzenie z kasą koszykiem.
    Una nieszczęsna oczyma duszy już widziała swój nekrolog:
    Zginęła na posterunku przejechana przez koszyk. Cześć jej pamięci etc.
  • @Marylka Sztajer 09:43:36
    Tapir zlizywał marmoladę z kolejnej otkrytki z bogatych zbiorów Hrabiny - tym razem widniała tam w technikolorze korona Ziemi nieco tylko przyprószona sreberkiem i gustownie na brzegu wycinana w drobny ząbek.
    Korona mu się podobała, i owszem.
  • @Marylka Sztajer 09:45:44
    Och, powiem w tajemnicy, że kuzyn ma nie tylko szaliczek z tego dwugarbnego. Ineksprymable takoż. Dlatego też spoglądając na deszczowo-śnieżną zamieć przez potrojną szybę zespoloną grzany dodoatkowo w niewymowne farelką mógł sobie beztrosko nucić: - Hu hu ha! Hu hu ha! Nasza zima zła etc.etc.
  • @sigma 14:02:56
    Tapir pisał, a przez ramię spozierali mu: ślimak, banan, marchewka, kaloryfer i narty. Ślimak chciał przestać pływać śródlądowo, banan krzywić się, marchewka chciało owocnie byc warzywem, kaloryfer bez myśli bezbożnych chciał zbliżyć się do ściany na 5 cm, a narty jeździć nawet po 10 cm w-wie śniegu. Szum zza pleców rozstrajał naszego tapira, więc rozpirzył bractwo na 4 wiatry, a z nim armię darmozjadów z Brukselki.
    - Pierdołami, jakem tapir, nie mam zamiaru się zajmować - rzucił za siebie.
  • @bez kropki 08:09:18
    A tem bardziej nie widziała przyjemnego wyrazu twarzy;)
    Jeno w szalonym tempie przed owymi oczyma duszy przesuwały jej się krwiożercze nagłówki z "Faktu":
    Przejechana przez koszyk !
    Śledztwo w toku! Policja idzie tropem koszyka!
    Przejechana chciała wystąpić w "Tańcu z gwiazdami!" Wywiad z załamaną rodziną tragicznie poległej.
    Bohaterska kasjerka ofiaru napadu rozbójniczego koszyka!
  • @tadman 14:23:25
    Mme olała nowe odkrycia Qq, bo już z tytułu było widać, że facet jak zwykle z wielką pewnością siebie zajmuje się tym, na czym zna się najmniej.
    Natomiast problem kalorfera, tfu.. nart, które chciały jeździć po 10 cm warstwie sniegu ją zainteresował, bowiem była tym zywotnie zainteresowana. Tadziu, co z tymi nartami, bo nie nadążam za pomysłami eurobiurwokratów?

    W zaciszu ziemianki Tapir rozmyślał, jak by tu urwać się z eurokołchozu
  • @sigma 16:04:16
    Po zlikwidowaniu biurokracji, Tapir jednym pociagnięciem pióra zlikwidował urzędu skarbowe oraz wszelkie podatki, a wprowadził jedynie dziesięcinę. Do podziału pół na pół z Kościołem.
    Potem rozprawił się likwidując wszytskie dziewięć służb policyjno-tropiących, a zwolnionych pracowników wcielając przymusowo do woja w stopniu szeregowca, dzięki czemu stosunek kadry oficerskiej do szeregowca przestał wynosić 1 : 1,5. Szczególnie, że kadrę oficersko-biurową też pogonił.
    Kopytko mu na chwilę zawisło w powietrzu, ale nie na długo. Zdecydowanie zlikwidował też wszystkie partie, dotacje na nie i dotychczasowy partyjny system wywborczy. Miast tego wprowadził JOW.
    Rozpędził Senat i Sejm, a także wydał nakaz aresztu dla nierządu.
    Teraz zajął go trzeci człon władzy, czyli sądowniczy. Całą tę zgraję też pogonił won.

    Nagle okazało się, że utrzymanie państwa kosztuje mniej niż te 5% z podatków, co go mile zdziwiło. A jeszcze starczyło na sprowadzenie do kraju wszytskich wywiezionych za Stalina Polaków i godne ich przyjęcie.
  • @sigma 16:04:16
    W ramach promocji radosnej twórczości biurw i biurwów z Eurokouchozu zapodaję linka. Proszę nie pić kawy, ani herbaty, w żadnym przypadku Earl Greya. :)
    http://www.polskieradio.pl/10/2775/Artykul/868094,Slimak-jest-ryba-a-marchewka-owocem-czyli-o-przepisach-unijnych
  • @sigma 16:48:18
    Trzeci człon władzy do pierdla, a niech poczują co to sprawiedliwość, a pozostała nam jeszcze czwarta władza, ta papierowa i elektroniczna. Proszę dla mnie zostawić Jankę Paradowską w celu straszenia wnuków, jak nie bedą chciały jeść szpinaku lub marchewki z groszkiem. :)))
  • @tadman 17:09:27
    ....wnuków !!!
    sumienia nie masz !!!
  • @sigma 16:48:18
    Też jestem za pogonieniem . Wszystkich eurostrasznoludów .

    Nie wiem juz czemu , ale w referendum głosowałam przeciw wstąpieniu Polski ..... ale tyle jest teraz powodów do niezadowolenia , ze za chiny nie mogę sobie przypomnieć , czemu wtedy ..... Chyba nie lubię kołchozów wszelkich . Hmmm ... pamiętam konkretną sytuację gdy komuś klaruje , czemu nie .... i nie wiem jak argumentowałam ?

    Nie wiem czy JOWy .... ale to co jest , nie nadaje się .... Nic nie wymysliłam na szybko .
  • @bez kropki 10:00:58
    PIES też mówi , ze się coś dzieje
    ;)
  • @Marylka Sztajer 18:41:16
    Zacznijmy od pieca. Kto słucha psiej skóry, ten nie słuchał ojca, matki.

    A co do braku serca to pewnie i prawda, choc jest okoliczność łagodząca, a mianowicie jeszcze nie mam wnuków. :)
  • @tadman 18:55:25
    a ciemu od pieca ? prose pana ?

    ;)
  • @sigma 16:48:18
    Tapir pracowicie spisywał następne punkty swojego Lex i nagle brzdęk, jakaś cholera wybiła mu okno. Tapir rzucił sie do okna ale nikogo nie zobaczył, jeno na ziemi leżała samotna żabka i nie była to ani rzekotka, ani kumak, ani ropucha, a taki dings do trzymania pończoszek.
    Tapir spojrzał na zegarek. Była akurat 23:89 czasu GMT.
    - A to psia jucha - rzucił do kota Schroedingera, ale nie można było zgodnie z tym co powiedział właściciel określić czy kot to słyszał, czy nie.
    Tapir zapchał dziurę brudną macochą i poszukał narzędzia zbrodni. Było to pół cegłówki zawinięte w papier. Tapir rozwinął papie, a tam był regularny anonim. Litery były wycięte z gazety i dość niechlujnie przyklejone. Stało tam:

    Dopuki ty świnio nie zrobisz z polski Ukrainy to masz w dynie
    Rzyczliwy

    - Hmmm - mruknął tapir. Znaczy się teraz muszę zastanowic sie nad polityką zagraniczną, emigracyjną, imigracyjną, a przy okazji nad metodami komunikacji ze społeczeństwem.
  • @tadman 20:34:20
    Przepisy emi- i imii-? Prościzna!
    Emigracja:
    - Polacy są wolni. Innych też nikt tu na siłę nie trzyma (nie dotyczy bandytów). Więc mogą wyjechać o dowolnej porze;
    - Pierwszeństwo mają przeciwnicy Lex Tapiri :)
    - Specjaliści wyjechani w czasie krótszym niż 5 lat po studiach, po znalezieniu godziwej pracy i płacy za granicą, będą w dogodnych ratach spłacać koszt swojego wykształcenia;
    - Ponieważ w niektórych dziedzinach kształcimy (nadal) na światowym poziomie, za polskie ceny, to chętnie przyjmiemy (odpłatnie) do nauki ludzi z krajów ubogich.
    I tu dochodzimy do tematu imigracji.

    Imigracja:
    - Zagraniczniacy mogą się u nas kształcić na kierunkach typu: agronomia, medycyna, językoznawstwo, HISTORIA I FILOZOFIA;
    - Kierunki techniczne będą podlegać ograniczeniom. Żeby nie powtórzyła się sytuacja typu: na jednej naszej polibudzie Syryjka (muzułmanka!) robiła doktorat z... programowania pocisków balistycznych (pociskom "wgrywano" mapę terenu, pocisk ją "czytał" i cyt. "bezpiecznie trafiał w cel");
    - Wjechać może każdy, kto się z nami na powitanie napije wódki i zakąsi kiełbachą z wieprza. Chorym możemy to zamienić na przyjęcie I ZAŁOŻENIE NA GOŁE ŁAPKI świńskich rękawiczek (bo u nas zimno, więc żeby bidoki nie marzły);
    - Jako tolerancyjni i wyrozumiali dopuszczamy wyjątki. Przywilej wskazywania wyjątków przyznajemy naszym Tatarom. Reszta - szukać sobie raju na ziemi w innych krajach; Sory, taki mamy klimat;
    - Zimno nie stanowi jednak usprawiedliwienia dla ubierania bab w worki na śmieci - burki-srurki - ZA-KA-ZA-NE;
    - Ponieważ "Człowiek nie słoneczko, wszystkich nie ogrzeje", jak mawiała moja praprababcia, to ustalamy kolejność przyjmowania imigrantów: Polacy, ludzie mogący wykazać związek z Polską, chrześcijanie innych narodowości, zwł. z terenów prześladowań religijnych;
    - Do pracy przyjechać może każdy z w/w grup pod warunkiem, że będzie miał promesę umowy o pracę;
    - Bardzo chętnie wpuścimy obce firmy. Przy zachowaniu zasady 2 x 5%. Otóż podatki będą płacić u nas i szlus. W kwocie niższej o 5 pkt 5owych niż w ich kraju. W przypadku, gdyby w ich macierzystym kraju byłą stawka podatkowa 0%, to u nas będą płacić dziesięcinę jak wszyscy. Zwolnienie to będzie przysługiwać tym firmom, które zatrudnią u nas mniej niż 5% cudzoziemców.
    - Cudzoziemcy - mile widziani - niech se budują domy, wille i fabryki. Będą je posiadać na własność wraz z taką ilością gruntu, jaka znajduje się pod budynkiem. (Służebność drogowa u nas istnieje, więc nikt im łaski nie będzie robił.) Ziemię rolną se mogą wydzierżawić. Na cele przewidziane w planie zagospodarowania przestrzennego (jak rola, to rola a nie magazyn odpadów).
    - W razie złamania prawa (cięższe przypadki), kara dla emigrantów będzie jedna: przy recydywie wydalenie z Polski wraz z całą rodziną. Z dożywotnim zakazem powrotu. I szlus.

    Postulaty do przemyślenia:
    - Jakiej treści porozumienia zawrzeć z poszczególnymi rządami, by nasz Grom zyskał prawo działania na ich terenie w akcjach mających na celu np. odbicie Polaków z rąk barbarzyńców. Że co? Że to niespotykane? Samochód i prąd elektryczny też kiedyś były niespotykane. Zatem i tego poloneza czas zacząć;
    - Częściowe wypowiedzenie traktatów akcesyjnych. Żebyśmy doszli do stanu podobnego jak Norwegia i Szwajcaria - np. swobodny przepływ towarów i ludzi, ale żadnego euro, eurokracji itp. Nic mnie nie obchodzi, że traktaty te nie przewidują takiej możliwości. (N.b. jeśli te traktaty są tak bardzo "niesymetryczne", to zachodzi podejrzenie, że mogą być sprzeczne z prawem i jako takie wymagają rewizji enyłej);
    - Urzędników się nie będziemy pozbywać tak 100%. Ktoś musi przyjmować tych w/w cudzoziemców, rejestrować zgony i narodziny, auta i motocykle (powyżej jakiejś tam pojemności silnika), wysyłać pługi na drogi jak sypie śnieg, utrzymywać szkoły, policję, wojo szpitale. Polikwiduje się za to te wszystkie agencje, marszałki, mumijne różnoty, inspekcje się zmniejszy do rozsądnego minimum i przywróci im właściwe kompetencje (nie ściganie baby z pietruszką, tylko sprawdzanie np. importowanego żarcia, graniczny monitoring radiacyjny itp.)
  • @Marylka Sztajer 18:39:41
    A ja pamiętam czemu. Bo widziałam złodziejskość niektórych przepisów.
  • @Marylka Sztajer 18:39:41
    PS. JOWy, to faktycznie nie panaceum. Przy obecnym poziomie debilizmu, to jedno, co spowodują JOWy, to zmiana taktyk tych różnych macherów. Zamiast JOWów-s*owów (wszak zakładania partii nikt wolnym ludziom zabronić nie może itp) proponuje dla polityków... umowy-zlecenia/umowy o pracę/inne podobne, które w przypadku niedotrzymywania warunków umowy... dadzą się natychmiastowo rozwiązać. Miałeś obniżyć podatki a podniosłeś? To się = od tego momentu tracisz stołek. Itp.

    No i oczywiście wracamy do poprzedniego modelu szkolnictwa oraz do tych nieco starszych (obszerniejszych i mniej wyuzdanych) programów nauczania.

    Cofamy reformy (nie mylić z gaciami) emerytalne i inne.

    "Zamrażamy" nasze długi i wypowiadamy umowy, które skutkowały powstaniem owych długów. Na pocztem tych długów niech MFW i BŚ licytują majątki osób podpisanych pod takim, czy innym aktem prawnym.
  • @tadman 17:09:27
    Do straszenia wnuków - nie. Bo nie wolno się znęcać nad dziećmi (w sensie, że kara nie może być AŻ TAK straszna).
    Sędziów i prokuratorów - na minimalną emeryturę.
    Słudzy starego systemu (który nigdy nie odszedł) zasługują na karę. Jaką? Może właśnie owa minimalna emerytura (tj. minimum socjalne, wszak mogą wynająć swoje wille i żyć z czynszu, mogą pisać książki, wyemigrować itp) i zakaz sprawowania funkcji publicznych?
  • @bez kropki 22:15:36
    Tapirowi aż półtrąbek zwinął się we wstęgę Moebiusa z trzema auerbachami. Slepka mu zabluszczały i po odkręceniu półtrąbka jęknął:
    - Tyle roboty odwaliła mała Gryzia. Jak jest w uderzeniu to może podrzucę jej oświatę, włącznie ze żłobkami, pszedszkolami i szkołami.
    Zamrugał oczkami i zdało się, że wszedł w fazę oczekiwania. Jasiem nie był, więc może doczeka.
  • @bez kropki 22:28:17
    Genialne - mruknęła Babunia .
    Jakie to teraz mądre te kobity .

    ;)

    ps. z JOWami to mniejwięcej miałam na myśli :) właśnie to ktoś przerabiał na sobie jesienią w wyborach w małym mieście .... tam jes częściowo taki podział nowy w ordynacji .... a i tak przeszli ci co mieli przejsć i to nie z fałszowania tylko z powodu mentalnosci wyborców .

    ps2 . ja pamiętam moja argumentacje przed referendum unijnym w tym sensie , ze ona była ekonomiczej natury i kołchozowej ... tylko nie pamietam co dokładnie co juz wtedy wiedziałam - bo od tamtej pory wiem 100x więcej ;)
  • @tadman 22:29:03
    Tapir na poczekaniu machnął akt nominacji Gryzi na swoją prawą rękę, po czym dalej pracowicie spisywał starożytny akt preambuły do Konstytucji:
    „W imię Trójcy Przenajświętszej, od Której pochodzi wszelka władza, i do Której muszą być skierowane – jako cel ostateczny – wszelkie ludzkie uczynki i działania, My, naród polski, pokornie uznając wszelkie obowiązki wobec naszego Świętego Pana, Jezusa Chrystusa niniejszym uchwalmy, ogłaszamy i nadajemy sobie tę Konstytucję”.
    Wzór jej wziął z Konstystucji irlandzkiej, gdyż dokładne przestudiowane preambuły Konstytucji 3 maja
    http://www.polishconstitution.org/Konstytucja-PL.html
    oraz preambuły IIRP
    http://pl.wikisource.org/wiki/Konstytucja_marcowa_(1921)
    zdecydowania mu nie konweniowały.
  • @Marylka Sztajer 08:08:31
    W takim okupowanym kraju jak nasz żaden wariant wyborczego prawa nie wypali, bo każdy da się zachachmęcić jakiejś sitwie - również JOW.
    Ale w stosunkowo normalnym kraju jak Anglia podobno to wypala. Tak twierdził z mocą ś.p.prof.Przystawa, tak twierdzi Il Professore, a i Iza pokrzykuje ze swej wiezy z psiakości, że to jest to.
    U nas też, jak były te wybory senatorskie podług JOW to przeszedł jakiś kutas, zamiast naszeg kandydata, więc zdaję sobie sprawę, że w obecnym stanie to jeszcze nie jest do zastosowania.
  • @bez kropki 22:28:17
    Tapir entuzjastycznie przepisał powyższe ustawy od Gryzi i dołączył do pakietu, po czym ruchem półtrąbka zachęcił Gryzię do dalszych ruchów ustawodawczych.
  • @Marylka Sztajer 18:39:41
    Wypisawszy Polskę z eurokołchozu Tapir natychmiast ogłosil moratorium na długi, szczególnie spowodowane kredytami we frankach szwajcarskich.
    W końcu mógł Hammurabi - mógł i on!
  • @sigma 16:04:43
    Pod taką konstytucją podpisuję się obiema rękami !

    też mi te poprzednie całkiem nie pasują , fuj ... całkiem nie .
  • @sigma 16:10:08
    O tym senacie myślałam , też. To kliniczny przykład . Ale w samorządowych jesiennych , małe miasta miały okręgi jednomandatowe i - myślę o konkretnym miejscu - wybrano tego co zawsze a alternatywa była i to świetna . Już mieli zarząd pod kontrolą RIO i dalej wybierają tych samych . Nie tylko z liczenia głosów to wyszło , ale z opinii mieszkańców .To jest cięzka sprawa . W angli zdaje się jednak jest jakoś pomięszane JOWy i coś jeszcze ... nie pamiętam jak liczone .
    Też bym chciała jednomandatowe a co jest realne - co ma Tapir wpisać ??? hmmmm...
  • @sigma 16:22:17
    Przede wszystkim te gangsterskie zadłużające kraj . Zdaje się ściaganie podatków u nas bardzo dużo kosztuje , więc znieść podatki od osób fizycznych i zaraz się poprawic powinno , i nie trzeba będzie zaciągać kredytów . Strasznie stresciłam. Ale chyba znane , to nie ma co się rozpisywac.
  • @Marylka Sztajer 17:40:57
    Przede wszystkim w takiej Anglii społeczeństwo jeszcze do niedawna miało poczucie państwowości, wspólnotowości, odpowiedzialności społecznej. U nas tego niet i właśnie dlatego u nas żaden system, by i anielski NIE zadziała. Tj. nie zadziała dopóki się nie zmieni mendalność (nie poprawiać!) większości wyborców. Zatem na razie: ograniczyć sejm do ok. 100 posłów, pozbyć się senatu, wprowadzić zmiany postulowane przez Gryzię a potem się zobaczy - może JOWy będą dobre, jak naród trochę otrząśnie się z durnoty. A PT jajcarze mają za zadanie pracę u podstaw. Nie nad JOWami, tylko nad tym, co jeszcze niedawno posiadało społeczeństwo w Anglii a czego nasze nie posiada (patrz 1sze zdanie nin. komenta).
  • @sigma 16:04:43
    Gryzia akt nominacji przyjmuje, pod warunkiem, że są w nim klauzule, o których pisze wyżej (jasno wyrażona odpowiedzialność prawej ręki + warunki powodujące natychmiastowe rozwiązanie umowy o praworękowanie).

    Jak już jest w rozpędzie, to biorąc pod uwagę miernotę i ubóstwo duchowe społeczeństwa, Gryzelda proponuje preambułę tymczasową.

    Preambuła tymczasowa

    [W imię Ojca i Syna i Ducha św.]
    my, naród polski
    [wyrosły na fundamencie chrześcijańskim]
    tę oto Konstytucję stanowimy.
    Na wstępie uwaga - napisy w [] - ateiści - nie czytać. Nie ma bowiem w Rzplitej żadnego przymusu, w tym przymusu czytania tekstów "nie po sercu".
  • @bez kropki 17:47:20
    Wychowywać do obywatelskości jest szalenie trudno. Ksiażkę bym mogła napisac o rozmowach z miłymi i dobrymi ludxmi , którzy nie rozumieją podstawowych reguł funkcjonowania państwa . Jedno tylko muszę napisac, bo mnie ostatniu gniewa ; przekonanie ,,państwo ma dac " . I reakcja bardzo różna , ze przez setki lat nie dawało i ludzie żyli ... i nie wymarli jak dinozaury ... Ale to groch o scianę. Przytakują jak widza że się zaraz wkurzę..i dalej to samo myslenie .

    Musiał by być ten król - jakąś lewizna chyba wprowadzony - a potem to juz rządy autorytarne i uczenie od podstaw.
  • @Marylka Sztajer 18:14:40
    A z pomiędzy kogo wybrany ten król? Tej mielizny umysłowej, która nas otacza? To by dopiero była zamiana siekierki na kijek (wszak król jest dożywotnio; a jakby tak jeszcze monarchia była dziedziczna, to by my mieli coraz głupszych synów po głupich przodkach, tfu)! Dlatego:
    - albo tapir albo nikt;
    - Lex Tapiri jako pacta conventa, każdemu królowi przed koronacją do podpisania. Z klauzulą, że jak nie będzie wypełniał, to wypad z tronu.

    A obywatelskość, to coś nad czym normalnie pracują pokolenia. Uwierz mi, ja nad tym pracuję (w swoim kółku) od ok. 20 lat. Kilka osób udało mi się zakolebać w leminżym myśleniu. KILKA, powtarzam. Cóż. To i tak dobre tempo...

    A jak mowa o państwie, przedmówczyni tu postawiła postulat, żeby zbędnych urzędników pchać w kamasze. Ja zaś uważam, że:
    - trza przywrócić powszechne przeszkolenie wojskowe (dla obu płci), niekoniecznie w koszarach itp. ale jednak blisko tego;
    - pójście do armii nie może być karą dla darmozjadów! Służba w armii to zaszczyt; Armia nie może też być "zapchajdziurą" dla onych darmozjadów. Ani czymś w rodzaju kolonii karnej (n.b. to by się Rzplitej także przydało, ale to inny rozdział Lex Tapiri). Tak więc ten postulat ja osobiście uważam za chybiony.;
    - do armii mogą iść ochotnicy: zdrowi (na ciele, DUCHU i umyśle), nie karani, Polacy; Te tam krewne królika z tych agencji mogą spełniać inne bardzo potrzebne funkcje społeczne. Ot, choćby teraz - odśnieżanie przystanków:).
  • @bez kropki 21:20:37
    Żeby armia była armią, sądy sądami, policja policją, służby służbami, nauka nauką, urzednik urzędnikiem (idzie o kluczowe stanowiska), partie partiami to reset połączony z porządną lustracją (cholera! kto to wiarygodnie zrobi, bo nie mam pomysłu) i nabór.
    Szczególną uwagę bym kazał zwrócić na ministerstwo spraw zagranicznych, ministerstwo skarbu, prezesa Narodowego Banku Polskiego.
    Takie działy gospodarki jak energetyka, stocznie, telefonia, woda, bogactwa naturalne i ich wydobycie oraz przerób, LASY, produkcja rolna i przerób jej płodów, cementownie, cukrownie, przemysł spożywczy, monopol spirytusowy i inne powinny być w ręku państwa lub krakowskim targiem 51 - 100%.
    Na niektórych musimy zarabiać, a inne chronic ze względów strategicznych, bo nie może nam ktoś któregoś dnia zakręcić kurka z wodą lub wyłaczyć prądu.
  • @tadman 21:45:31
    Tapir z satysfakcją wypisał dla Tadzia nominację na swoją drugą prawą rękę, a Marylce na trzecią. I tak to metodą naturalną, powstała Rada Regencyjna, a Tapir spokojnie wlazł do ziemianki i sobie chrapnał.
  • @sigma 22:32:37
    Jak już tak jestem wyróżniony to wzorem wiadomym postanawiamy, że moneta ma być własna i bita oraz drukowana ma być tu, w kraju.
  • @tadman 21:45:31
    - Moje dhogie dziecko - westchnęła Hrabina, gładząc małego blondaska po główce. - Jakie pahtie, skoho mamy khóla?! A phodukcja holna, to, hozumiem, pegeehy? Już o przehobie i cukhowniach, ohaz inszym przemyśle spożywczym nie wspomnę. Głód i zgrzytanie zębów będzie jak za komuny. Monopole to habunek, dziecko.

    Tadzinek był wstrząśnięty i nawet dropsy, zaordynowane przez Hrabinę nie pomogły - stał z otwartą buzią, a tymczasem Glorię zwiało z otomany i miotało nią po całym zameczku. Tak było już drugi dzień, a i drugą noc. Nad Oliwą szalała wichura, wilcy wyli, drzewa się łamali, piórka nie migotali. I w ogóle - jak zwykle. Nawet Józek nie narzekał na c.d.c.p., jeno przesunął szafę gdańską pod wierzeje, a wychodzony próg uszczelnił kocykiem.

    Tapir był wściekły, bowiem ten kocyk w szkocką kratkę widział mu się dla spokojnego chrapania, a także dla ukrycia kolejnego słoika z marmoladą, który jednakowoż świsnął Woyciechowej ze spiżarni. Po prostu świstanie słoików z marmoladą było jego drugą naturą i nic na to nie mógł poradzić. Skądinąd Gloria przymykała na to oko, bowiem ta druga natura tapira i tak taniej wychodziła, niż partie polityczne buszujące w konfiturach.
  • Wichura wyła
    a Marylka z ulgą zaległa na otomanie z PSEM . Wyprawa po koronę musiała zostać zawieszona na sznurze konopnym .... jak wyschnie to się odwiesi;)

    Babunia czytała sobie spokojnie jakąś książkę . Było to wychowanie obywatelskie dla klas czwartych . Kręciła przy tym głową coraz bardziej . W końcu niecierpliwym ruchem wrzuciła te mundrości do śmieci . Na szczęscie jej nikt za młodu takich bzdur nie uczył - sama wiedziała co się należy - z domu wiedziała .

    Marysia patrzyła na filiżnkę z el grejem z obrzydzeniem , w końcu wylała paskudztwo i zrobiła sobie przyzwiote kakao . Zajrzała w końcu na jaja .... Oooo ... nominacja ? I jakiś problem Tadzinek zgłasza ? OK , pomyślała , już ja ich zlustruję . Przynajmniej Tapir będzie miał mniej roboty ............. :)))
  • @tadman 21:45:31
    Z ust mi wyjąłeś te rozume słowa!
    Tak jest:
    - lustracja (ustawowa: kto pracował w służbach, to idzie na minimalną emeryturę i nie ma prawa piastowac czegokolwiek poza wnukami; własnymi);
    - lista gałęzi strategicznych: rolnictwo (nie PGRy, droga Hrabino, lecz rolnictwo prywatne polskie jako branża strategiczna), energetyka (siłownie + przesył), niektóre kopaliny, "siły" (wojo, poli, wywiady), środowisko (lasy, woda, morze, monitoring), łączność (poczta, telefon, net??), część przemysłu (patrz idea COP).
    W sedno.
  • @KOSSOBOR 00:32:46
    Co to za zboczenie z tymi PGRami?! Ja rozumiem, że my tu dzieło noblowskie tworzymy, stąd wpisujemy zboczenia, ale żeby do Lex Tapiri??!!
    Gryzelda spieszyła z wyjaśnieniem: fakt, że część ziemi (koniecznie!) i duża część przetwórstwa spożywczego będzie w rękach państwowych nie oznacza, że się odżegnujemy od rozsądnych sposobów zarządzania. Można se wynająć menadżerów (cały czas mowa o kontraktach z warunkami rozwiązania tych kontraktów). Albo pozwolić istnieć firmom prywatnym (polskim, zagraniczne na zasadzie mniejszości i folkloru), z zastrzeżeniem, że w razie "wu" państwo im rekwiruje to i owo (w sumie to nic nowego, bo nawet w czasie pokoju np. strażak ma prawo zarekwirowąc nam np. drzwi, w szczególnych warunkach). Szczegóły - do ustalenia.
  • Wiatr jest pożyteczny
    bo nawiewa różne pomysły i wątpliwości .

    Z konstytucją to tak : musi ją przeczytać każdy , czyli nic w nawiasach ( dla opornych ew. w zawiasach , albo i bez ) . Bo nie może być potem tłumaczenia : ja nie znałem konstytucji .... prawo krajowe trzeba znać i wiedzieć czego się spodziewać... a jak nie to fora ze dwora , czyli za granicę na zmywak np.
    Nawet jak mi się nie podoba instrukcja obsługi pralki to muszę ją znać żeby obsługiwac. Albo zmienić pralkę. Żeby nas nie zmienili , to mogą niezadowoleni zmienić miejsce pobytu ....przecież teraz tez tak się dzieje , tylko może by się role zamieniły ?

    Ja bym poza różnymi służbami lustracyjnie wzięła pod uwagę pracowników urzędu do spraw wyznań ...albo np absolwentów zagranicznych uczelni imperialnych ....

    To poddaję Radzie Regencyjnej pod rozwagę .
  • @Marylka Sztajer 09:38:47
    To może inaczej ująć rzecz. Otóż mnie chodziło o analogię z obecną rotą ślubowania - kto ma taką wolę, to dodaje na końcu "tak mi dopomóż Bóg", a kto nie, to nie i już. Mnie chodziło o to, że chrześcijanie przygotowują Konstytucję w duchu chrześcijańskim (czyli rozsądną i ludzką) a niewierzący (spageciarze, inni) niech się skupią na zapisach merytorycznych a odwołania do Boga zostawią chrześcijanom. P. Bóg nie jest wpisany w Konstytucję "na złość" czy w celu antagonizowania. Kogo wiąże, to wiąże, kto zaś nie wierzy, to niech nie walczy z czymś w co nie wierzy:). Tekst o Bogu jest dla wierzących. Niewierzących ten passus nie wiąże "sam przez się" (jako że nie wierzą Bogu ani w Boga). Mają przestrzgać prawa i szlus.
    Osobiście znam wielu Ludzi przez wielkie "L" i dobrych Polaków, którzy nie są praktykującymi katolikami. Ponieważ są ucziciwi, to dla nich nie ma czegoś takiego jak "wierzący, niepraktykujący". Takich ludzi nie można "wywalić z automatu". Inna sprawa, że uczicwym zapis o P. Bogu przeszkadzał nie będzie... Ale zostawmy filozofię, czy (apage!) psychologię;). Piszmy prawo tak, by każdy uczciwy Polak mógł się pod nim podpisać a przynajmniej uznać, że to i tak lepsze niż obecne. Żebyśmy nie polegli już na preambule;)). P. Bóg i tak światem rządzi i ta cała preambuła to jest potrzebna ludziom a nie Jemu;). No to piszmy dla ludzi a Boga miejmy w sercu ("Bez Boga ani do proga."). I w działaniu. Jak to ująć w słowa? Ha! To jest zadanie!
    Osobiście sądzę, że do wersji irlandzkiej ludzie muszą dojrzeć. Stąd pomysł na "tymczasową". Może i głupi, ale nie myli się tylko ten, co nic nie robi. No i po to jest Rada, by wybierać rady najlepsze:).

    Zaś Gryzelda jako gryzoń nie ma wielkiego szacunku dla papieru;)). By i najpiękniej zadrukowanego.
    Choć z drugiej strony propaganda i te rzeczy... Hmmm... będziem jednak wykorzystywać papier:).
  • @KOSSOBOR 00:32:46
    Mme jak co dzień, odkąd zaleciał do nas z Zachodu huragan Feliks, rzuciła okiem na barometr. Przez dwa dni poprzednie wskazówka zatrzymała się na godzinie 9 i nie zamierzała drgnąć! * Na szczęście dzisiaj podniosła się do wpół do jedenastej. Mme odetchnęła z ulgą, bo bezustanne przebywanie w ciemnościach w szalejącym huraganie nie należało do przyjemnych. A jeszcze co chwila trzeba było lecieć i ratować to, co cholernik próbował gwizdnąć. A psy z dworu wracały w stanie godnym pożałowania i zostawiały wszędzie odciski palców! Natomiast kot w ogóle odmówił wychodzenia na dwór.



    *nasz barometr ma to do siebie, że cyferki tych tam hektopaskali etc ma tak malutkie, iż nijak ich sczytać nie idzie, więc Mme zastosowała rewolucyjną metodę i wskazania barometru zapodaje jakby to był zegar. A co!
  • @tadman 23:45:32
    Pełna zgoda! Własna moneta, własne banki!
  • @bez kropki 17:51:49
    Tapir zdecydowanie zapiera się przy zapodanej preambule! Żadnych bytów tymczasowyc, bo wiadomo, że prowizorki trwają wiecznie.
  • @sigma 10:32:24
    "własne banki" - a co najmniej bank centralny, narodowy, czyli NBP.

    Umknęło mi: obniżenie podatków, jedna prosta skala i... likwidacja chyba wszystkich ulg podatkowych?
  • @Marylka Sztajer 18:14:40
    To całe "dawanie przez państwo" jest genialną metodą na zniewolenie społeczeństwa. Państwo da tyle, co kot napłakał, ale społeczeństwo, zamiast wziąć dupę w troki i coś zrobić, stoi i czeka na to, co kapnie.
  • @Marylka Sztajer 01:29:16
    Lustracja przede wszystkim! I skupić się nad wojskówką, bo nietknięci. Panowie z PSLu, WP i inne takie. Całe towarzystwo na bruk.
  • @bez kropki 08:30:02
    Tapir dwoił się i troił, bo nie nadążał nad parafowaniem kolejnych ustaw!
    V Rzeczpospolita zaczynała oblekać się w jakiś kształt!
  • @bez kropki 08:37:19
    Na co strażakowi nasze drzwi???
  • @sigma 10:34:51
    Wola tapira. Gryzi nie rządzić jeno radzić. Czas sam pokaże kto miał rację;), czyli, że Gryzia;))). Ale nie o to chodzi. A o co chodzi? Ano o to, że jak już tapir postanowił, to Rady rzecz główkować nad tym, jak najmądrzej owo postanowienie wprowadzić w czyn.
    Ponieważ nie było innych głosów sprzeciwu/wniosków, to rozumiem, że preambuła w wersji irlandzkiej została przyjęta.
    Gryzelda zaczęła przemyśliwać, czy by nie zarekwrować notesika u p. Władeczka. Raz by jego kapownik posłużył do słusznych celów (np. spisywania postanowień tapira i rady, żeby potem nie było). Jednak się wstrzymała. Kontaktów z bekami (Ubekami, Sbekami) u nas się tradycyjnie nie miewało i nie podtrzymywało. A wszak podejść, wyrwać notes, to już jest kontakt, co nie?
  • @Marylka Sztajer 09:38:47
    Trza by też zrobić porządek na uczelniach, ale wprost nie wiadomo, z którego końca się za to zabrać? Wiadomo , lustracja, a zaraz potem dżendery, psychologie, magisterki z gotowania na gazie etc - won!
  • @sigma 10:41:56
    Do przenoszenia poszkodowanych w razie gdyby zabrakło noszy a czynnik czasu zagrażał ludzkiemu życiu lub zdrowiu (mniej więcej tak to jakoś idzie).
  • @bez kropki 10:46:54
    Aaa, chiba że tak.
    Chociaż z drugiej strony, zostać bez drzwi przy takim huraganie;(
  • @bez kropki 10:43:16
    A bo to jeden notesik na tym świecie? Już lecem do papierniczego!
  • @bez kropki 10:43:16
    A p.Władeczka - do basenu p.poż! Już dawno nikt nie wykonał żadnego dobrego uczynku i trza nadrobić!
  • @sigma 10:50:20
    Ups! Woda w basenie ppoż nie może zawierać zanieczyszczeń. W każdym razie niczego, co by mogło uszkodzić motopompę! Tak więc z p. Włodeczkiem, jak z innymi - minimalna emeryturka i jak mu się nie podoba, to ma jeszcze w opcji kubeł na odpady mokre, gdzie se ze Sztyrlicem będzie mógł dowolnie pędzić życie oraz bimber.
  • @bez kropki 11:04:50
    A niech pędzi (życie lub na zycie), nie będziem mu żałowac.
    Jako specjalista w branży zastanów się, jak uzdrowić sytuację naszych uczelni, pożal się Boże.
  • @sigma 10:48:11
    Oni wolą drzwi wewnętrzne. Bo są lżejsze. Więc nie ma strachu:).

    Z innym tematów: czy nam nie ukmął zakaz uwalniania i stosowania GMO? Wyjąwszy badania i w labach. Żadnych terenowych!
  • @sigma 11:08:47
    Ja nie z tej branży!!! Broń mnie Panie! Jam prosty, uczciwy chłop, znaczy się Gryzelda z chłopów małorolnych! To ta brażna nieznośna się o mnie nieznośnie obija. To ona!

    Ale na spokojnie: jak uzdrowić? Lustracja + realna możliwość cofnięcia tytułu za np. fałszerstwo naukowe albo za niektóre rodzaje przestępstw i wykroczeń. Zresztą dużo by tu pisać. A ma być krótko. Bo dobre prawo jest krótkie. Podumam. Zapytam tych faktycznie z branży.
  • @bez kropki 11:15:44
    Żadnych GMO! Żadnych szczepionek! Żadnej energetyki jądrowej! Pełna ochrona życia poczętego!
  • @sigma 11:21:43
    Moze po prostu "pełna ochrona życia"? Bo tu siedzi ochrona życia poczętego, nieprzytomnego (pamiętasz casus pracownika z wyścigów oipsany u IBF?), starego - w całej jego rozciągłości.
    N.b. ochrona zycia to także dbałość o to, by stosowane technologie (wsio ryba czy będą to kredki świecowe, czy elektrownie) możliwie najmniej szkodziła ludziom (czyli także środowisku). Nie wiem jak mądrze ochronić zdrowie ludzi przy jednoczesnym ograniczaniu ingerencji państwa, dyrektyw itp? Bo co? Pozwać porducenta kredek już PO tym, gdzy dziecko zje kredkę z talem i się zatruje na amen? I czego od niego żądać? Zwrotu ksoztów nagrobka? Wpłaty na lokalne hospicjum? Musi być jakieś minimum ochrony prawnej (zakaz stosowania określonych substancji w takich to a takich zastosowaniach; do tego sprawna egzekucja), ZANIM stanie się nieszczęście.
    Ale masz rację, żeby nie było, że ktos nie wiedział - zakaz jądrówki i GMO ma być dany konkretnie, literalnie i dużymy lyteramy;).

    Szczepionek z aptek wywalać nie będziem. Jeno nie będzie żadnego kalendarza szczepień, planów, przmysu itp. A już na pewno nie będzie szczepień przez pierwsze pół roku życia. ŻADNYCH. I SZLUS!!!! Kto będzie sobie tego życzył, ten zostanie W RAZIE POTRZEBY zaszczepiony NA WŁASNE ŻYCZENIE a nie temu życzeniu wbrew.
  • @bez kropki 11:19:27
    Myśl mi się skróciła i stąd ten lapsus;) Miałam na myśli, ze wiesz, na czym polegają patologie tamże. Bo to jest stajnia Augiasza i bez Herkulesa, znaczy Gryzi z pomysłem, nic się nie da zrobic.
  • @bez kropki 10:08:51
    :) domyśliłam się , ale to jest bardziej złożone ... Trzeba mieć jasność co się mieści w słowie MY .
    Nie chodzi o jakiekolwiek złe traktowanie mniejszości , tylko o świadomość gdzie prawa mniejszości przekroczyły miarę zdroworozsądkową. Gdy to MY zaczyna zanikać....
    Wiara jest elementem składowym tego MY i musi być jasno okreslone - gdzie sa goście - najlepiej traktowani - a gdzie MY
    ;)
  • @sigma 10:36:34
    dlatego ten jeden przykład z rozmów moich powszednich podałam .....raczej jestem cierpliwa , ale przy tym temacie rozmówca widzi , że zaraz się maksymalnie wkurzę.....
    Ja tylko pytam wtedy ,, a kto pani / panu da coś za darmo ? " - to skąd pomysł , ze zrobi to państwo ? i na tym koniec rozmowy często ...ale rozmówca z czyms w głowie zostaje . Tyle że to by trzeba tłuc do tej samej głowy 100x . Syzyfowa praca !
  • @sigma 10:45:04
    Tego to się nie da zreformować. Trzeba by stworzyć jakiś system od nowa ... A skąd na szybko kadra . Jasne ze nie ma potrzeby tyle osób kształcić na studiach ... te wszystkie wydumane kierunki kierujące wprost na bezrobocie ....Ale i tak raczej bym zachowała kierunki scisłe i inżynierskie ... A reszta musiała by się powoli wykształcać od nowa .
    Ci co sa - są niereformowalni ( tzn humaniści )
  • @sigma 10:49:14
    niiieee - cudze notesiki dobre są :))))
  • @bez kropki 11:31:06
    NO ! na własne życzenie . Bardzo dobrze.
  • Jak to fajnie być doradcą królewskim, więc i ja coś dorzucę do pacta tapiri.
    Rozdział kolejny.
    Posiadanie na własność majątku, który podstawą jest niezależnego bytu rodziny i tejże rodzinie do podwyższania swojego statusu, zarówno materialnego, jak i duchowego służyć może, jest jednym z podstawowych praw boskich, a jednakowoż przedmiotem jest najzacieklejszych ataków już to ze strony przeciwników indywidualnej własności w ogóle, już to niewiast i mężów zawistnych, którzy ochotnie dysponują własnością cudzą, podczas gdy zarząd nad ich własnym majątkiem nierzadko obrazem jest nędzy i rozpaczy. Są i tacy, którzy sami będąc w zarządzaniu bieglejszymi nad innych, uważają, iż owa biegłość uprawnia ich do przejmowania majętności mniej zaradnych.
    Mając powyższe na uwadze, ogłaszamy, co następuje:
    Każdy poddany ma prawo posiadać własność. Własność ona w zwykłych okolicznościach jeno wyrokiem rozumnego sądu odebrana być może. Za okoliczności niezwykłe rozumiemy wojnę, pożar, powódź, czy inszą katastrofę, kiedy dla obrony kraju lub ratowania życia prawo własności pogwałcone być może, jednakowoż w rozsądnym wymiarze i niezwłocznie po ustaniu zagrożenia w miarę możności szkoda naprawiona być powinna.
    Posiadający własność ma obowiązek zarząd nad majątkiem swym sprawować dla dobra własnego i z pożytkiem dla wszystkich. Nie może tedy zarząd nad majątkiem być jeno baczeniem na zysk własny.
    Uznajemy, że nie jest niczym niegodnym własnej korzyści doglądać, i w zarządzaniu prywatnym dobrem pierwszym celem dostatek właściciela być może, atoli nie upoważnia to właściciela, aby zbytkowne życie prowadząc zależnym od siebie, zapłatę za ich służbę obniżał tak, iżby ledwo na posilenie się wystarczało. Za zależnych rozumiemy: a to poddanych, a to najemników, a to dzierżawców, a to inszych, których ona konstytucya z nazwy nie wymienia, a którzy zapłatę otrzymują lub są obowiązani do płacenia czynszu, a których położenie zdrowy rozsądek za zależność uznać każe.
    W przyszłości rozważyć również należy, czy zapewnienie wyżywienia lub środków na takowe, zapłatą jest za służbę, czyli też obowiązkiem na służbę przyjmującego, co w razie uznania obowiązku oznaczać będzie, iż ci, którym wypłacona korzyść jest jeno równowartością wyżywienia, pozbawieni są wynagrodzenia za własną pracę, a jeśliby się godzili, godziliby się na służbę bez zapłaty.
    Świadomi, iż zarząd nad majątkiem tak, aby dla dobra własnego i dla pożytku wszystkich służył wiele komplikacyi i konfliktów nieść może, zwłaszcza zanim kształcenie w tym duchu skutki przynosić zacznie, a w onej konstytucyi jeno ogólnik zawrzeć możem, przeto wszelkie wynikłe z tego spory pod osąd rozumnego sędziego, w szczególności co do nadmiernego zbytku jako i służby bez wynagrodzenia, zostawiamy, pamiętając, cośmy rzekli uprzednio, a i to dodając, iż nikt do rozporządzania własnością wbrew własnej woli zmuszony być nie może inaczej, jak wyrokiem rozumnego sądu.

    Jednakowoż onych rozumnych sędziów skąd wziąć?
  • @Ywzan Zeb 19:32:29
    Gryzleda z ukontentowaniem czytała przydługi elborat Ywzana. Tak, to był właśnie moment na napisanie o własności. Własność prywatna - jednym z fundamentów Rzplitej i basta. Sposób w jaki Zebu ujął temat skłaniał Gryzię do kontemplacji - co dobrze powiedziane, to dobrze.
  • @Ywzan Zeb 19:32:29
    Widać, że YZ mową niewiązaną posługiwać sie może, a ten ustęp budzi moje tęsknoty, a przy tym nadzieje, że nasza przyszła Excelencja nam to zapewni:
    "Własność ona w zwykłych okolicznościach jeno wyrokiem rozumnego sądu odebrana być może."

    A czemóż to że obecne sądy rozumnością nie cieszą nas, a wprost przeciwnie bezrozumnymi wydawać się mogą i z racji tej wiele nieszczęścia i utrapienia na mieszkańców tej ziemi sprowadzają, a tym z innych ziem powolnymi są i o frasunek ich nie przyprawiają, a dobrą kondycję im wystawiają wyrokami swemi.
  • @Ywzan Zeb 19:32:29
    - No, naheszcie! - westchnęła Gloria z wyraźną ulgą, gdyż kolejne pomysły na managmenty przyprawiły ją o wapory i omdlenia.
  • własnosć,
    westchnęła Babunia . Od powrotu Maryni z wyprwy siadywały przy radioodbiorniku i słuchały słuchowiska w odcinkach ,,Cztery Kopalnie " .
    Obie kiwały głowani nad tym jak treść słuchowiska odbega od zycia ...
    PIES jęknął przez sen .....
  • @Marylka Sztajer 16:09:54
    Tadzinek też słuchał słuchowiska, ale u niego wyszło ono w plener i zablokowało pociągi, drogi, więc spóźnił się do szkoły i pani nauczycielka dokonała wpisu w dzienniczku i tak węgiel rzucił się Tadzinkowi na stopień z zachowania. W dzienniczku Tadzinek doczytał, że w szkole ma zjawić się rodzic. Tadzinek skopiował na szybie podpis matki i do wywiadówki będzie git.
    Dla młodszych i niezorientowanych: git = super = w porzo = za........
  • @tadman 22:07:13
    Huragan Feliks tak wytrenował Glorię, iż postanowiła nie ustawać w lataniu po zameczku i wykorzystać zdobyte tak nieoczekiwanie umiejętności. Dosiadła więc mopa i rozpoczęła systematyczne loty góra - dół, dół - góra. Wierna sługa, Woyciechowa, zapatrywała się na to nieco sceptycznie, jednakowoż zgodzić się musiała z faktem, iż nie tylko psy Mme zostawiały odciski palców przy tej pogodzie, ale i wszystkie kocurry Hrabiny, tapir wędrujący co jakiś czas do spiżarni wraz z nieodłącznym dzikiem, nie mówiąc już o Irene, radośnie wpadającej na erlgreja prosto z rozmokniętego padoku . Qrfirst był ponad to, gdyż z powodu zamkniętego mu przed dziobem kurnika, nie opuszczał ryżandola. Pióra na kuprze już mu nieco odrosły, więc spokojnie oczekiwał wiosny, jednakowoż jednym okiem pilnie baczył na kocurrę Mimi II Kólską, specjalistkę od depilacji, jak wiemy.
  • @KOSSOBOR 00:39:27
    Czemu? W takiej Norwegii to działa. Zwł. w sektorze surowców. A ziemię państwową, to chyba lepiej wydzierżawić, oddać komuś w zarząd (na rozumncyh warunakch) niż sprzedać? Przecież cała nie musi być prywatna? Po reprywatyzacji (okradzionych przez komunę) coś pewno zostanie. I co, ma ugorować? Owszem, z przyrodniczego punktu widzenia to nawet korzystne, ale...
  • @bez kropki 09:15:08
    Sprzedaż obostrzona warunkami obywatelstwa. Nie sprzedaje się SĄSIADOM - znaczy sąsiadom przygranicznym.
    Dzierżawa to RUINA! Rwanie zysków i zostawianie pustyni. Wszelka literatura /wspomnieniowa/ o tym mówi. Managmenty są do duppy, psze Pani. To kolejne bandy urzędoli, co gorsza - prawnie dopuszczone do rwania zysków z nie swojej własności.
    Reprywatyzują jedynie Żydów. Gdzie słyszałaś o reprywatyzacji polskich chłopów i ziemian? Ziemia polska idzie na wolny rynek w maju 2016 roku. By kupić swoją ziemię muszę mieć skromne 27 milionów. Bo przecież mam "prawo pierwokupu"... po cenach rynkowych.
    Daj spokój. Za dużo o tym wiem.
    Poza tym - tu są Jaja. Zostawmy te kwestie na inne notki.
  • @KOSSOBOR 12:53:12
    Hmmm.. postulat reprywatyzacji (rzeczywiście okradzionych), myślę, zostanie zapisany w Lex Tapiri. Zaś co do dzierżaw - trza se dzierżawcę pilnować. Najlepiej jak robi to właściciel. Nie pytaj mnie jak, bo jedno pole łatwo upilnować, z tysiącem pól - znacznie gorzej. Wiem. U nas, w wymiarze jednego pola, działało. Dopóki gościu se krowę pasał (jak było ustalone), wszyscy byli zadowoleni (krowa najbardziej). Jak zaczął ryć dziury, został wyrzucony "na zbity pysk" przy cichym poparciu wsi. Kto miałby być srtażnikiem owcyh "tysiąca" państwowych pól, to nie wiem... W tej sytuacji może faktycznie ugorować? I jeszcze wziąć dopłaty za działania na rzecz bioróżnorodności;). A chętni (obywatele - co też będzie w Lex Tapiri zapisane) se będą po kawałku kupować albo nie??
    Managementy - w krajach cywilizowanych działają. Jak z Polski zrobić kraj cywilizowany? Toż przecież w tym odcinku jaj szukamy odpowiedzi na to właśnie pytanie (żeby nam się z dobrobytu w duppach nie poprzewracało - hihi).
  • @tadman 22:07:13
    radio podało , że zakłucenia moga sie zmniejszyć, lub ... zwiększyć...to niech sobie Tadzinek więcej tych podpisów skopiuje na szybie ...

    ......albo od razu powiedzieć w domu , w czym rzecz ? Na wypadek gdyby te podpisy nie wystarczyły ?

    ;)
  • @KOSSOBOR 23:06:41
    Widocznie nie tylko Feliks ma te właściwosci trenerskie .... bezimenne wiary fenowe te pogoniły Marysię :))

    A po prawdzie to Babunia wystapiła w ich roli , słyszac ze podobno wróci zima i w zwiazku z tym Marysia wróci na szlak korony Ziemi ....

    PIES zapowiedział , że on tez , skoro ktoś ma pretensje o ślady łap - to on idzie ...!
  • @Marylka Sztajer 20:43:45
    Ajtam, zara "ślady łap". Ale jak już są, to Woyciechowa, za wiedzą Hrabiny, może pożyczyć Marysi kilku pokłonników w luźnych galotach, w pęczku. Tak z siedmiu, o ile Marysia ten pęczek weźmie pod pachę, przeniesie do siebie i postawi na suchym.
    Owszem, skobelek w komórce na pokłonników nieco "się rozpuchł" od deszczu, ale już Józek go naprawia, narzekając, naturalnie, na c.d.c.p.. Jednakże słuszny gniew prostego ludu łagodził Józkowi dolatujący z kuchni zapach ogórkowej. Ogórkowa po prostu łagodzi wszystkie kanty oraz obyczaje. Takoż wzmożenie rewolucyjne.
  • @KOSSOBOR 21:23:41
    "Ogórkowa po prostu łagodzi wszystkie kanty oraz obyczaje. Takoż wzmożenie rewolucyjne." A co dopiero bliny! Właściwie wykonane. Chrupiąca pianka, która rozpływa się w ustach na krem! Do tego kwaśna śmietanka (jogurtowa) albo kwaśne powidło jabłkowe. Albo same - MNIAMMM!
    Na naszym ryneczku sprzedawali przed świętami mąkę gryczaną... Tak rozpętało się szaleństwo:).
  • @KOSSOBOR 21:23:41
    Oj.... PIES jest nadwrazliwiec .... nie jest z nim łatwo ;) No ale psy upodobniaja sie do ludzi .
    ............a co by to były te pokłonniki , to Marysia się tylko domyśla .... ale jeśli się domyśla dobrze , to tez ma ..... ale nie będziemy przeginać :))
  • @bez kropki 08:25:06
    łał .... jak to łatwo rozpętać szaleństwo :)))
    żeby tylko co złego z tego nie wynikło - dodała roztropnie Babunia ;)
  • @KOSSOBOR 12:53:12
    "Managmenty są do duppy, psze Pani." Tak se dumam... Skrót myślowy się wkradł. To trochę jak z JOWami - dobre co do zasady i u ludów cywilizowanych działa. A u nas to o 3 procesy za wcześnie (lustracja, dekomunizacja, wykształcenie postawy obywatelskiej w ludziach). -Tak z grubsza rzecz ujmując.

    Jak mowa o własności i korzystaniu z niej - wątek uboczny i się pcha nachalnie. W takiej Wielkiej Brytanii mają taki przepis, że jak detektorysta (taki fanatyk, co alta po kraju z wykrywaczem metalu) chce se szukac skarbów, to se ich szuka, po uprzednim uzyskaniu zgody właściciela terenu. I jak znajdize jakiś skarb, to jest jakoś tak (poprawcie mnie, jeśli się mylę) że:
    - detektorysta zgłasza jakimś władzom muzealno-kulturalnym znalezienie skarbu,
    - władze go (skarb znaczy się, nie detektorystę) oglądają i jeśli skarb jest super, to muzeum narodowe ma prawo pierwokupu (kasę też na takie pierwokupy ma),
    - w razie sprzedaży właściciel ziemi i znalazca skarbu dzielą się kasą po połowie.
    Dzięki temu (jasne przepisy i poszanowanie własności) Angole mają:
    - dużo odkryć i to ciekawych,
    - faktyczny a nie teoretyczny nazdór archeo (bo jak coś jest ekstra super, to wkracza tam fachowa ekipa),
    - skarby im nie giną, nie ginie też wiedza, jaką te skaby dają,
    - właściciel i znalazca nie są okradzeni, ani tym bardziej karani za odkrycie skarbu,
    - chyba jest mniej czarnego rynku.
  • @Marylka Sztajer 08:36:49
    Szaleństwo - istotnie łatwo;) - no paczPani - taka niby niewinna mąka gryczana!

    A co złego wynikło... hmmm... tera sie bedziem odchudzać;). Zbiorowo;).
  • @bez kropki 08:25:06
    Woyciechowa natychmiast złapała za telefon:
    - A dejże ten przepis na bliny! Jeno bez tych rybich jajek, bo Hrabina tego świństwa nie znosi. Józek też woli śledzika pod setę. A taka mąka hreczana ze sklepu to może być?
  • @Marylka Sztajer 08:35:36
    - Natuhalmą, któż by tam przeginał w tych czasach ostatecznych! - westchnęła Hrabina. - Mahysiu, pęczek pokłonników w luźnych gaciach doskonale omiata ślady mokhe i suche. Należy tylko dobrze pokiehować huchem, do czego zazwyczaj angażujemy Helgę sadło-masło z Zooschwitzu.
  • @KOSSOBOR 13:04:30
    Nie ma sprawy, podam przepis, ale później, po konsultacji z SWT. Od razu powiem, że Józek będzie w związku z tym przepisem narzekał na c.d.c.p., bo do porządnego wyrobienia (ciasta) silna męska ręka jest potrzebna. Nie ma równouprawnienia, cóż;). Wyrobienie (ciasta!) nieporządne nie wchodzi wszak w rachubę, skoro oczekujemy chrupiącej pianki.

    Mąka hreczana czy może być ze sklepu? - Jeśli świeża, to chyba może być.
    Z innych składników potrzebne będą: drożdże, jajka, mąka pszenna, sól, cukier (2 łyżeczki), olej do smażenia i papierowe ręczniki kuchenne do odsączania z tłuszczu. Czas potrzebny do wykonania - ok. 4 godz.
    Początek procesu produkcji wyglądał następująco:
    - ok. 30 gramów drożdży (1/4 - 1/4 paczuszki) ucieramy z 2-3 łyżeczkami cukru,
    - siedzimy se na stołku, słuchamy ulubionej muzy i trzymając kubek w dłoni i przy gorsie (ciepło!) kręcimy drożdże z cukrem; szybciutko robi się z tego lejąca ciapa; Kręcimy tę ciapę dobrych parę minut - drożdże są tlenowcami i trzeba im dostarczać powietrza, żeby zaszedł właściwy proces tj. wytwarzanie CO2* a nie np. kwasu propionowego; już na tym etapie jest to ważne, jeśli na końcu chcemy mieć pulchne ciasto;
    - potem odkładamy toto w ciepłe miejsce, żeby se trochę urosło; Tak np. 4 -5 krotnie:);
    - reszta szczegółów - później, gdy namierzę SWT.

    * - Mumią Europejską nie przejmujemy się wcale a wcale
  • @bez kropki 13:23:26
    Sprostowanie błędu: ilość użytych drodży (też mają by świeże, czyli letko pachnące drożdżami a nie stęchlizną czy czymś innym) to ok. jedna czwarta do jednej trzeciej stugramowej kostki.
    Przepraszam za literówkę w w/w komencie.
  • @bez kropki 13:23:26
    Na Józka groźnie okiem łypie Wojciechowa
    „A Ty się Józek dzisiaj przede mną nie chowaj,
    bo nigdzie się nie skryjesz, nie rób takiej miny
    w kuchni potrzebnyś dzisiaj, będziem robić bliny”
    Józek po chichu załkał, ciężką dolę chłopa
    pańszczyźnianego wspomniał, ale zanim dopadł
    do drzwi, te się zamknęły. „Siedź tutaj i basta”.
    Więc biedak, chcąc czy nie chcąc, będzie miesił ciasta.
    „bo między częścią czwartą stu a częścią trzecią
    trzydzieści jest gram. Józek!, zamknij to, bo przeciąg”
    Tak, to Józek sposobność musnął, ledwo dotknął,
    chciał czeluści kuchenne opuścić przez okno,
    więc trochę ponarzekał, chłopa ciężką dolę
    pańszczyźnianego wspomniał i swoją w tym rolę.
    Drożdże z cukrem utarte, lecz w przepisie luka
    „idź się Józek przejdź po świecie, szczegółów poszukaj”.
  • @bez kropki 13:30:58
    Józek już siódmą godzinę kręcił ciapę z drożdży i cukru, przy czym od trzech godzin nie narzekał na c.d.c.p., a wywoływał rewolucję światową, ze szczególnym uwzględnieniem świnek morskich typu rozetka. To znaczy, głośno zapodawał Woyciechowej, co i z czego wyrwie rozetce. Za swoją mękę pańszczyźnianą, oczywiście. Ciapa w tym czasie już zzieleniała, a nawet zbrązowiała. Oszczędnej Woyciechowej to nie robiło, gdyż każdą ilość jakichkolwiek drożdży ochoczo przyjmował kubeł na odpady mokre, z pędzącym Stirlitzem na dnie. Pędzącym bimber, jak wiadomo. Bowiem nastały czasy ostateczne i każdy Stirlitz musiał być na nie zabezpieczony.
    Swoją drogą Stirlitz w rzadkich chwilach trzeźwości przemyśliwał, czy by nie wypuścić z komórki za zameczkiem Hrabiny tych pokłonników w luźnych gaciach, celem odsunięcia francuskiego niebezpieczeństwa, ale utracił łączność z Centralą a i Woyciechowa pokazała obrazowo co mu zrobi*, gdyby pozbawił zameczek istotnego czynnika sprzątającego. Poza przeciągiem, naturalnie.

    * oczywiście kęsim, dyplomatycznym kindżałem tureckim, używanym.
  • @Ywzan Zeb 19:50:31
    Mme dziś naprędce warzy obiad lichy
    Po czym wszystko, jak leci, wyrzuca do michy
    I zwie to eintopf, coby było eleganciej,
    Chociaż w niczym to nie przypomni pieczeni bażanciej.
    Bo dalej jeno jest dwadzieścia cztery
    Godzin w dobie i żadne tego już gangstery
    Nie przerobią, choćby się wzięły za to z mocą
    A nawet sprawę chciały załatwić przemocą.
  • @bez kropki 13:23:26
    Zapodaj, proszę, ten przepis do końca, bo ja tez chcę;)
  • @KOSSOBOR 21:23:41
    Tapir na chwilę się przebudził, bo akurat słońce zaświeciło. Jednak stwierdziwszy, że to bynajmniej nie wiosna, ponownie naciągnął na siebie kocyk w szkocją kratę i pośpiesznie zapadł w sen.
    Jednak zanim zapadł, podpisal akt nominacji na czwartą prawą rękę dla Hrabiny. Ze specjalizacją d/s własności.
  • @Marylka Sztajer 20:43:45
    Nikt nie ma pretensji o odciski palców! Niech PIES nie wymyśla, jak by tu zwalić winę za to, że go wiecznie nie ma w domu na Bogu ducha winną Mme! Parkiety u Mme stanowią zbiór odcisków palców, jakiego świat nie widział i jakoś nikt nawet nie ma siły się tym przejąć, a co dopiero interweniowac, albo się czepiać.
  • @bez kropki 09:15:08
    Żadnych dzierżaw! Dzierżawcy wysprzedają ostatni krowi ogon z gospodarstwa, po czym znikną.
  • @tadman 22:07:13
    Zaczynam przypuszczać, że na te bydlaki z nierządu, jedyne, co by pomogło, to sprzężone działko Boforsa. Nie zamiarują oni aby zjawić się gdzie kiedy w pełnym skladzie, żeby człowiek z działkiem nie musial latać jak ten głupi?
  • @KOSSOBOR 20:19:33
    - Że też dożyłam takich czasów! Ostatecznych! - chlipała Wojciechowa i żadne niezbyt fortunne próby uspokojenia jej przez Józka uwagami w rodzaju:
    - Eee, no co ty, już nie masz sie czym przejmować? Na pewno jeszcze nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej - nie skutkowały, a jeżeli już, to raczej wzmagały potop łez przerywany okrzykami, których treść niestety, nie przeszła do wiedzy potomności, bowiem Wojciechowa jednoczesnie ocierała łzy fartuchem, czym stłumiła swą wypowiedź do niezrozumiałego bulgotu.
    W związku z czym kuzyn Alphonse oznajmił, ze tylko tak wpadł w przelocie, ale już musi biec dalej.
  • @sigma 20:36:49
    PIES śpi , ale jak się obudzi .... to usłyszy .....ze nie zostawia odcisków , nic nie zostawia ! ... po prostu znika !
    ;)
  • @Ywzan Zeb 19:50:31
    To jest chyba takie cóś - talent niezakopany -a w kazdym razie cud prawdziwy ;)


    ............. :))
  • @sigma 20:41:14
    Tadzinek wiedział, że Boforsa w warunkach piwnicznych nie skonstruuje, bo nie miał pojęcia jak nagwintować w środku lufę, żeby pociski łatwiej się wkręcały w cel.
    Zapytał dziadka co by w takim przypadku zastosować. Dziadek na takie dictum zbaraniał, aż mu się rogi przez Głos Wybrzeża przebiy. Tadinek olśnion tym widokiem doszedł do wniosku, że wyprodukuje broń kłutą. Ponieważ kuszy nie wolno posiadać, tu się Tadzinek rozmarzył, bo miał piękną kuszę na haczyki napedzanę wentylami, ale mu ją posterunkowy zarekwirował, bo była ponoć niebezpieczna. Można podobnież posiadać łuk, więc zrobił sobie z resora od "syrenki" i rzemienia z koła pasowego ze starej 'singerki', co to ją babcia na strychu trzymała. W celu sprokurowania strzał wyrywał z kupra kurom pióra.
    Qrfist z powodu grasującego po okolicy kolekcjonera kurzych piór nie schodził z ryżandola i gotów byłby siedzieć tam o suchym dziobie i tydzień niż złożyć swe pióra w ofierze na cel niewiadomy.
  • @sigma 20:58:49
    Jednakowoż zapach drożdżowej ciapy, rozchodzący się z podołka Józka, zatrzymał na chwile cher cousin'a Alphonse w drzwiach:
    - Czy ja dobrze przypuszczam, że zapowiadają się bliny z kawiorem? - zapytał pełen nadziei i wiary w przyszłość.
    Woyciechowa pogrążona w spazmach na dni ostateczne nic nie była w stanie odrzec, a za to kręcący ciapę, wqrzony rewolucyjnie Józek warknął:
    - Zapowiadają się od rana, psze pana - jak tu siedzę od tego telefonu, co go Woyciechowa do jednej świnki morskiej wykonała. Wie pan, co ja tej śwince...
    - Dobrze, dobrze - przerwał cher cousine Alphonse, nie przywykły do wchodzenia w dyskusje ze służbą. Z wyjątkiem, naturalnie, rozkosznych pogawędek z Woyciechową na temat wątróbek z cebulą i jabłkami. Stan Woyciechowej wykluczał jednakże jakiekolwiek rozmowy, a na dodatek Józek szybko dorzucił:
    - Może i w końcu będą te bliny, ale bez rybich jajek!

    Zniechęcony cher cousin Alphonse powlókł się ostatecznie do baru "Biały Ruczaj".
  • @KOSSOBOR............przepraszam , że się wetnę,
    zapytał różowy tygrys .......a ten bar biały ruczaj - to gdzie konkretnie ??? bo może bym się ... hmmm ... tego ... machnął razem z cousine ????

    Jednak nie tylko c.d.c.p. kieruje ludzi w stronę baru .........

    ;)
  • @KOSSOBOR 20:19:33
    Przepraszam, pamiętam o przepisie, ale z powodu przeszkód obiektywnych muszę jeszcze poczekać az SWT naniesie poprawki autorskie.
    Przepis zapodam, jak tylko go wyzemdam z SWT.
  • @sigma 20:38:15
    Ale paru rolników u mnie dzierżawi ziemię od państwa (z Agencji Rolnej, czy jak jej tam). Z tym, że to są prawdziwi rolnicy, tutejsi, nie przyjechali w walizkach, mają gospodarstwa i po prostu nie opłaca im się kupować ziemi, wolą na kilka lat wydzierżawić.
  • @KOSSOBOR 00:29:36
    "jak tu siedzę od tego telefonu, co go Woyciechowa do jednej świnki morskiej wykonała." Biedny Józek nie widział jak po gryziowej stronie linii telefonicznej z konsolki w przedpokoju zwisa samotnie bimbająca słuchawka... Wiele też innych śladów w pomieszczeniuw skazywało na nagłe i dramatyczne zdarzenie - a to ślady zębów na podłodze (pamiętamy: okresowy wzrost górnych trójek) a to laleczka z powbijanymi w nią szpilkami, a to strużyny ze świeżej osiki, a to nakapany wosk itp. Nic i nikt inny sobie nie bimbał. Jeno ta słuchawka samotna.
    Co tymczasem robiła Gryzelda tak nagle ucieknięta od telefonu? Trzymała. Się. Oraz w łapkach. W jednej łapce trzymała pismo Bardzo Ważnej Instytucji, traktujące o tym, że oświadczenie wzór xx jest kaluzulą abuzywną a w drugiej łapce trzymała pismo Uniwersytetu X, w którym stwierdzono, że oświadczenie xx jest formą licencji na użycie programu komputerowego. W gryzoniowym łebku nijak nie mogła się pomieśić logika chu...manistów wedle której to samo oświadczenie xx raz jest zabronione (nie wolno go dawać ludziom do podpisu) a raz jest... umową kupna licencji programu (prawo autorskie wyraźnie wyamga zawarcia umowy i to pisemnej; mówcie co chcecie, ale za ancen regime'u oświadczenie NIE było umową). Zatrzymana w swym geocentrycznym biegu Gryzelda najpierw zgorzała a potem się rzuciła. Ale nie w przepaść jak leming, o nie. Rzuciła się do piór (gęsich, Qrfirst może odetchnąć), inkaustu i papieru. Strzępy stalówki, piór (gęsich!) i papieru bryzgały jej spod pazurków.
    W międzyczasie narrator opowiadał słuchaczom dowcip.
    Rozmawiają gaździny.
    - A was syn, kumo, to gdzie sie podziewa?
    - Studiuje.
    - ?? Gdzie?
    - A jakosi tak... ugryz, użor... A! Już wiem! to jest ten! Ujot!
    (Trzeba czytać fonetycznie, wtdy dowcip należycie wybrzmiewa; chodzi o czasowniki dokonane "ugryzł", "użarł", "ujadł" wymawiane w sposób stylizowany na mocną gwarę. Wtedy wychodzi, co to za jedna ta uczelnia - hihi).
  • @Marylka Sztajer 07:51:18
    - Hóżowy Tyghysie, "Biały Huczaj" to słynny bah mleczny w Oliwie. On od zahania dziejów tam jest. Ale nie wiem, czy menu byłoby odpowiednie dla tyghysów - pomidohowa, ogóhkowa, kasza hheczana, kopytka... - wyjaśniała Hrabina.
    - Są kopytka - poszukamy i reszty! - Różowy Tygrys oblizał się i rozejrzał dookoła, poszukując roślinożernych. Te - spieprzyły czujnie.
  • @bez kropki 08:15:36
    Wiemy, wiemy /domyślamy się/, nuale nie szło wprost nie wykorzystać takiej sytuacji ;)
  • @bez kropki 09:19:41
    Gryziu! Złote, kwadratowe Jajo za "chu...manistów"!!!
  • @KOSSOBOR 10:59:24
    Mme zajmowała się od iluś dni dzwonieniem/ pisaniem do ch...manistów na Berdyczów, więc humor jej oscylował pomiędzy dymieniem z nozdrzy, a grzmotami dobywającym się wraz z potokami lawy z wnątrza.
    Toteż przychyla się do złotego, kwadratowego jaja dla Gryzi!
  • @bez kropki 09:19:41
    Łomatko!
    Już nie pamiętam, jakim to nawozem sztucznym ten nasz Brunon chciał wysadzić cyrk na Wiejskiej, ale może użyj go na wysadzenie lokalnej uczelni, a przynajmniej profili ch...manistycznych. Zawszeć zwiększy się powierzchnia nowożytnych ruin, na czym podobno władziom Pchlewa bardzo zalezy. No to będą mieli;)
  • @bez kropki 08:17:29
    Prawdziwy rolnik to jest zupełnie insza inszość. Chociaż też nie wiem, czy on aby tych ziem wydzierżawionych nie zakwasi, bo co mu tam - i tak mu się zaraz dzierżawa kończy, a kto to sprawdzi? No a potem wydzierżawi se inny kawałek i tak de capo al fine. Swoich nie zakwasi na pewno, za to ręczę.
  • @KOSSOBOR 00:29:36
    Niestety! W barze Biały ruczaj dnia tego mieli remament. Toteż kuzyn Alphonse mógł se na drzwiach pokontemplować jeno napis "Klient nasz pan!" oraz na szybie drugi: "Frontem do klienta!", po czym obejść się smakiem.
    Z czystej desperacji wrócił znów do Zameczku i z nadzieją, która - jak wiadomo - umiera ostatnia, zajrzał do kuchni. Sytuacja się zmieniła o tyle, że Wojciechowa usiłowała się dodzwonić do Gryzi w sprawie cd.przepisu. Z monotonną regularnością wykręcała numer, po czym z coraz bardziej beznadziejnym wyrazem twarzy wysłuchiwała sygnału: zajęty.
    Józek trwał nad ciapą z wyrazem twarzy męczennika dla sprawy.
    Na płycie już od kwadransa gotowała się woda w czajniku, ale nikt nie zwracał na to uwagi.
  • @tadman 21:52:36
    Mój ś.p.Tata był przeszkolony do obsługi działka p.lotniczego, bo w czasie wojny statki handlowe chodzące bez obstawy na Islandię miały owo działko na pokładzie. Ale się teraz zastanawiam, czy to było aby na pewno Boforsa? Bo pamiętam, że ono mogło służyć do ostrzału łodzi podwodnych też.
  • @Marylka Sztajer 20:58:52
    Co znaczy, nic nie zostawia?! Moje psy poza odciskami palców zostawiają wszędzie tony kłaków. I ukradzione skarpetki, do których czują ppredylekcje.
    Poza tym nic jadalnego nie można zostawić w zasięgu ich zasięgu, bo to dopiero to zniknie jak sen jaki złoty!
  • Roślonożerne sp.... , hmmm ,
    przeczytał różowy tygrys z pewnym takim .... zawodem .... ale , ale - kopytka - a czy mizeria jest w jadłospisie ??? Bo jeśli tak , to rózowy tygrys wyraźnie pamiętał , ze na żyrandolu u Hrabiny siedzi jakiś qurak ....
    Wciągnął pazury , zeby nie stukać i rozpoczął akcję....
  • Apetyczna V.V. spiewając
    stale tę samą piosenkę : przyjdzie , czas , przyjdzie czas, leniwie lezała na szezlągu w ZAŚWIATACH. COŚ kazało jej podnieść do oczu lornią i spojrzeć uważnie w dół .... ooooooo !!! NIE !!!! szybka akcja i zdumiony Qrfist rozglądał się po nowym otoczeniu . Zdecydowanie był wyzej . Żyrandol dyndał smętnie gdzieś w dole .... po chwili jego amplituda zmalała - i zamarł w oczekiwaniu na ciąg dalszy ........

    ????

    ;)

    V.V. zadowolona , ze pamięta jeszcze o losie zwierząt , postanowiła przyjrzeć się przy najblizszej okazji sytuacji psów ..... czemu żywią się skarpetami !!! Swojm zgrabnym noskiem węszyła jakąś aferkę :))

    .......
  • Nienażarty tygrys , to
    tygrys nie na żarty ZŁY . Rózowy tygrys też....Krazył dłuzsza chwilę po podwórzu , zastanawiając się co za blond czort porwał mu obiad sprzed nosa ? Blondynka ! Czego tygrys może sie spodziewac po blondynce ! W dodatku przyplątał się jakiś PIES i zza Głosu Wybrzeża łypał na rózowego tygrysa uwaznie . Podrazniony głodem tygrys zwrócił wreszcie uwagę na wydobywający się z kubła na odpady mokre dziwny zapach . Zdecydowanie nieprzyjemny . Jednak .... za tym niemiłym zapachem kryło się .... COŚ ..... MIĘSO !!!! ... krzyczały wszystkie neurony w mózgu biednego różowego tygrysa . MIĘSO !!!!!


    ps. W didaskaliach znajduje się wyjasnienie , ze V.V. nie ratuje sztyrliców !
  • CODEX TAPIRI
    NIE karmić tygrysów . Złe tygrysy są pożyteczne dla Najjaśniejszej . Polują na wszelkie sztyrlice duzo skuteczniej niż inne ........ zwierzęta.

    ;)
  • @Marylka Sztajer 18:50:03
    Rzeczone mięso było jednak tak zapeklowane, iż różowy tygrys nie miał pewności co do skali swojego apetytu. W każdym razie wskazówka mu opadła, jak nie przymierzając, barometr Mme przy Feliksie.
  • @bez kropki 08:15:36
    Józek sobie siad i czeka na SŁAT.*
    I tak sobie przy tym myśli
    „czy ja jestem terroryści,
    iżbym od drożdżowej ciapy
    wpaść miał prosto w ichnie łapy,
    wszak mam trochę wad, ale żeby słat,
    że na ciężką dolę chłopa
    ponarzekam i poszlocham,
    powód to by wpad za to do mnie słat.

    *) SWAT – Special Weapons and Tactics wujek g. więcej powie
  • @Marylka Sztajer 17:58:38
    Gdy Woyciechowa wraz z pęczkiem pokłonników udała się do salonu celem omiecenia pawimentu i zlikwidowania licznych odcisków palców, które pozostawili goście Hrabiny - zwłaszcza ta cholerna kobyła, Irene!, ze zdumieniem skonstatowała, iż nie znajduje Qrfirsta na ryżandolu. Gwizdnęła przeciągle, co tradycyjnych, zameczkowych zwyczajach oznaczało, że dzisiaj NIE BĘDZIE ROSOŁU, lecz odpowiedziała jej głucha cisza i dziura w chmurach, w której co chwila błyskały soczewki lorgnon.
    "O żeż ty kudłata małpo w kapeluszu!" pomyślała mściwie i postanowiła natychmiast zatelefonować do Madame Silvanne, celem ustalenia parametrów działka. Jak działko może pukać łodzie podwodne, to i tę starą małpę w zaświatach puknie też. Sprawa była tym pilniejsza, iż V.V. zamierzała przy najbliższej okazji /jak chmury zejdą/ przyjrzeć się sytuacji psów Mme.

    Mme, która organicznie wprost nie znosiła, gdy ktoś, zwłaszcza stare małpy, wściubiały zgrabne noski w jej skarpety i w jej psy, już gotowała obrotowe stanowisko ogniowe na przedprożu twierdzy. Dla przyzwoitości jeszcze przeprosiła Szefa /tego na samej górze/ za chwilowe zakłócenie niebieskiej ciszy, ale już w duchu cieszyła się: będą jatki!
  • @KOSSOBOR ..... będą jatki ...
    .... rozmarzył się różowy tygrys .....to rozumiem ... postanowił jeszcze chwilę wstrzymać się z konsumpcja dziwnie zkonserwowanego sztyrlica .... którego juz był chycił za półdu .... hmmm.... tiaaa . Poczekam , pomyslał i wrzucił to cóś do kubła na odpady mokre !!

    PIES zasłonił się trochę mocniej Głosem Wybrzeza . Jednak przez dziurę w gazecie obserwował rozwój sytuacji z zaiteresowaniem ..... Przy okazji postanowił w sposobnej chwili dopytać gdzie te skarpety .... bo u Maryni w domu nie uswiadczysz , a rajstop pani stanowczo nie pozwala riuszac :)))

    ZAGRZMIAŁ !!! .....

    Qrfist wzdrygnał się nieco ........

    .............................................................................cdn ????
  • @Marylka Sztajer 17:58:38
    Psy Mme nie żywią się skarpetami, tylko je namiętnie kradną; jest to zapewne jakiś rodzaj psiego fetyszyzmu. Potem Bebe (bo ona najczęściej kradnie) lata ze skarpetą i się przechwala przed Bajbusem, czego to ona nie ma, a on nie. No i on też lata i jej zazdrości. A ja lecę za nimi, zeby skarpetę odebrac, bo po dłuższym przekomarzaniu się skarpeta nie nadaje się do niczego. Więc jeżeli jest tu ktoś poszkodowany, to jestem to ja, ale przecie nie będę psom zabraniac ulubionej rozrywki.
  • @Marylka Sztajer 17:51:53
    To nie jest jakiś tam kurak, tylko sam Qrfirst!
    I niniejszym wyrażamy nasze stanowcze, kolejarskie nie na próbę podebrania naszego Qrfirsta i to przez - jak to ujęła Gloria - "kudłatą małpę w kapeluszu", która swego czasu zmarnowała głos wyjatkowej piękności i skali na jakieś Lasvegasy.
  • @KOSSOBOR 19:15:40
    Na szczęście zanim rozpętała się nowa wojna o nieobliczalnych konsekwencjach, Qrfirst wyzwoliwszy się wreszcie z objęć kudłatej małpy w kapeluszu wypatrzył najbliższą dziurę w niebie, po czym lotem koszącym spłynął na Ziemię matkę, co to jak wiadomo jest aniołem, a anioł to stróż, a stróż to dozorca etc.
    Po czym zainstalował się z powrotem między łapami ryżandola. Był oburzony do granic swojego jestestwa tym, że owa kudłata etc. śmiała się wtrącać do jego zycia osobistego i bez pytania o pozwolenie go wniebowstąpiać!
  • @sigma 20:33:50
    ojtamojtam .... :)))

    zaraz małpa :))) . No zmarnowała . Ale słodkie te fijołki , słodsze niż wszystkie róze . Niestety Różowy Tygrys ma bardzo konkretne pytanie : gdzie te zapoqwiedziane przez Hrabinę jatki ???? Ile czasu głodny tygdys może wytrzymać ??? Sztyrlic mu nie podszedł , ale ...... Chyba się chyci za te skarpety co je Mme tak hołubi :)))???

    .............a może jednak ktoś nakarmi zwierzątko ???? rozmarzył sie różowy tygrys i zamarł w oczekiwaniu ................
  • @sigma 20:33:50
    Zwłaszcza że wiosna powoli się zbliżała, a wraz z nią i myśli Qrfirsta szybowały coraz częściej w kierunku zatrzaśniętego mu onegdaj przed dziobem qrnika. W samym zatrzaśniętym qrniku zresztą też nie działo się najprzyzwoiciej - co do myśli i wiosny.
  • @Marylka Sztajer 20:20:59
    Niestetyż, od samego peklunku, z którym zetknął się różowy tygrys łapiąc Stirlitza za półdupek /Zaiste! Nie wiedział, co czyni!/ stężenie bimbru w krwi tygrysiej osiągnęło stopień znaczny, prawie taki, jak barometr Mme, gdy odchodził Feliks. Przeto zataczając się i pobekując jak owca, udał się w dowolnym kierunku.
    Na to tylko czekał dzik! Wyskoczył z ciepłej norki tapira, podłączył się do bijącego po oczach różowością tygrysa i natychmiast zaczął opowiadać mu swoją historię.
    Tapir był zachwycony...
  • @KOSSOBOR 21:08:40
    ........................ tygrys NIE !
  • @KOSSOBOR 21:08:40
    ...................jest nadzieja , ze zezre dzika ???????


    ?
  • @Marylka Sztajer 20:52:11
    Zasadniczo możemy różowego tygrysa podesłać do Zooschwitzu, gdzie, jak wiemy, rezyduje Zygmuś. Zygmuś to tygrys żółto-czarny, ale z pewnością na widok tygrysa różowego zbaranieje, co przy aktualnym stanie rzeczonego - pobekującego półprzytomnie jak owca - wróży udane potomstwo i długie, wspólne pożycie.
    Von Targov z całą pewnością zdobędzie tytuł TBOTBOTBOZ, co się wykłada: The Best OF The Best Of The Best Of Zooschwitz.
    No chyba że - jak zwykle - wszystko sknoci dzik, gdy się wetnie ze swoją historią. Przy jej opowiadaniu bowiem wszystkie siły witalne, czyste i nieczyste ulatniają się jak sen jaki złoty, byle szybciej i dalej.

    Aha, dzik jest krótkowidzem /naprawdę!/, więc jakaś szansa na zmylenie tropów podczas zataczania się różowego tygrysa istnieje. Tylko musi zamknąć dziób i przestać beczeć.
  • @Marylka Sztajer 21:17:26
    Nie! No coś Ty! Dzik to bohater naszego romansu! Nieodzowny. Taki przydatny popcorn.
  • @Marylka Sztajer 21:17:26
    Aha, Zygmusiowi w Zooschwitzu powodzi się nieźle. Żarcie donoszą regularnie, mieszkanko na uboczu - bachory nie mają sił, by dojść /po drodze są bowiem lody i gofry/. No i von Targov podlizuje się do niego. Co jest zrozumiałe - do roślinożernych podlizywanie się to strata czasu. Podlizywanie się mięsożernym - to kwestia przeżycia. Więc różowemu tam będzie dobrze, o ile, naturalnie, Zygmuś zbaranieje na sicher i na stałe.
  • @KOSSOBOR 21:28:51
    noż kurka rurka !!! czy na tych jajach przyzwoity tygrys różowy nie moze nic zjesć ?????

    jaki zoooszwic ????? to wolny , rózowy tygrys ...... to może go uratuje ja .... blondynka , co mu obiad gwizdnęła sprzed nosa ???? w końcu tygrys to tez zwierzatko !!!
  • @KOSSOBOR 10:59:24
    BLINY ROSYJSKIE - składniki:
    • 7 łyżek mąki gryczanej
    • 1 łyżeczka cukru
    • 2-3 dag drożdży
    • 30 dag mąki pszennej
    • 2 szklanki ciepłego mleka (niskolaktozowego)
    • 3 jajka
    • 3 łyżki masła
    • 3 łyżki dobrej kwaśnej śmietany (gęstej)
    • kawior
    BLINY ROSYJSKIE - sposób przygotowania:
    Drożdże rozetrzyj z cukrem, wlej 2 łyżki ciepłej wody i wymieszaj z 2-3 łyżkami mąki pszennej. Rozczyn jest gotowy, gdy podwoi swoją objętość i pojawią się w nim bąbelki. (Modyfikacja: najpierw mieszamy drożdże z cukrem y, jak zaczną reagować, to wtedy dodajemy mąkę i trochę mlekia niskolaktozowym zamiast wody; wg mnie woda nie była potrzebna; zaczyn często mieszamy; czekamy aż w cieple zwiększy objętość ok. 4 krotnie, u nas wzrosło ok. 5 krotnie)

    Przesiej do miski resztę mąki pszennej i całość gryczanej. Wlej resztę mleka i rozczyn drożdżowy, zagnieć ciasto. Mieszaj, napowietrzając. Gdy będzie gładkie, przykryj je lnianą ściereczką i pozostaw na 3 godziny w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.
    (Modyfikacja: myśmy nie przykrywali, tylko postawili koło kaloryfera; ciasto zostawiamy do rośnięcia tak długo, aż co najmniej podwoi swoją objętość. Potem wyrabiamy napowietrzając i znowu do rośnięcia. I tak ze 4 razy. Najlepiej zaczynać wyrabianie, gdy ciasto ma ochotę uciec z garnka, u nas to odpowiadało ok. 4-5 krotnemu powiększeniu objętości)
    (Modyfikacja mniej więcej tu rozbijamy jaja i żółtka czekają na swojej kolei a białka idą do lodówki, żeby dobrze się schłodziły)

    Teraz dodaj do ciasta pozostałą mąkę, zagnieć i odłóż na 2 godziny, aby ponownie wyrosło.
    (Modyfikacja: pod koniec ostatniego rośnięcia druga osoba ubija pianę z białek. Pianę bijemy czym kto ma, ważne, żeby tuż po kilku pierwszych zabełtaniach białka sypnąć pod ubijaczkę szczytpą soli. TO jest ten moment, kiedy dodajemy soli. Ciasto se jeszcze raz rośnie.
    Jeżeli ciasto będzie łątwo odchodzić od łyżki/ręki/tego czym je wyrabiamy, to znaczy, że jest wyrośnięte i można go jeść.
    Uwaga dotycząca wyrabiania ciasta: ciasto było mieszane łyżką w taki sposób, aby było napowietrzane, zgodnie z ruchem wskazówek zegara; w praktyce było mieszane w wysokim garnku, po jego bocznej ściance, w garnku pochylonym ok. 45 stopni)
    Połącz z żółtkami, stopionym (uprzednio) masłem i śmietaną.
    (Modyfikacja: u nas chyba najpierw poszła śmietana a potem masło).

    połącz z pianą z białek. Ponownie odłóż do wyrośnięcia - tym razem na 30 minut. (Myśmy go tu chyba nie dawali do rośnięcia.) Ciasto kładź łyżką na patelnię (na rozgrzany tłuszcz, dość głęboki) i smaż z obu stron. Bliny podawaj posmarowane stopionym masłem, z kawiorem i śmietaną.
    (Modyfikacja: o kawiorze gwarił przepis. Nie jest to przymusowy dodatek, oczywiście. Rybie jaja zjada Gryzelda a reszta towarzystwa wtraja bliny. U nas stały w garnku w lodówce przez 3 dni, nie straciły świeżości i żarlim je w upojeniu).

    A "chu...manistów" wymyślił pewien mój znajomy.
  • @Marylka Sztajer 20:52:11
    Oj tam, oj tam, co to za niezdrowe ciągoty do zycia skupionego na konsumpcji ma ten różowy tygrys. Nic tylko, czym by tu się pożywić!
    A dusza gdzie, ja się pytam?
    A nie mógłby tak zywić uczucia? Może też żywić obawę/podejrzenia/urazę - do wyboru do koloru!
  • @KOSSOBOR 21:08:40
    Na szczęście dla tygrysa w owej chwili przyplątała się Zula*, a ponieważ kolor różowy był jej kolorem ulubionym, więc na widok tygrysa aż kwiknęła z zachwytu i w krótkich abcugach wykolegowała dzika. Latała bowiem wokół tygrysa galopem wte i wewte wierzgając kopytami, a dzik był stworzeniem, które nie lubiło niepotrzebnego ryzyka, toteż wolał stracić okazję do opowiedzenia historii swego zycia, niż - dajmy na to - oko.

    *Zula jest córką bzdyklaczy, czyli Irene. Wyjasnienie dla Marylki, żeby się nie zatraciła
  • @sigma 21:46:51
    Koloru sobie nie wybierał . To Marysia w przypływie przekory tak go ufarbowała ! Chyba musi poczekać az mu farba odrośnie ;)

    Albo Babunia coś wymysli ??

    Najgorsze , ze PIES oczekujący na wydarzenia jest bardzooo rozczarowany. A tygrys owszem , będzie teraz cierpiał katusze niewysłowione , to się duchowo wzbogaci . mówia, ze cierpienie uszlachetnia ..... pożyjemy - zobaczymy ;)
  • @Marylka Sztajer 21:36:20
    A tam, zaraz zwierzątko. Pluszak, po prostu.

    A tu makabreska ;)

    https://www.youtube.com/watch?v=b1Sjz_5gKoQ
  • V.V.
    patrzyła sobie z góry przez lornią - co to sie porobiło ? A ona przecież chciała dobrze ........? Połozyła się na szezlag , odsuwajac go conieco od dziury w chmurze ..... Trzeba poczekać az Szef bedzie w nastroju do cudów .... to naprawi ....

    ;)
  • @bez kropki 21:42:18
    Zapisuję w kajeciku dla potomności:) Dzięki.
  • @KOSSOBOR 21:56:39
    niedajbuk .....niczego takiego tygrysu rózowemu nie życzymy !!!


    ;)
  • @Marylka Sztajer 22:10:21
    A tu jest sporo niezłych jaj:

    https://www.youtube.com/watch?v=qbJEw_spzV4

    Autorzy jakby pokrewni nam :)
  • @sigma 17:25:03
    Z Boforsem, to chyba mój dziadek miał coś do czynienia podczas I wojny? Na lądzie.

    Cd. przepisu na bliny:
    - usmażone odsączamy na papierowych ręcznikach, bo to tłuste bardzo,
    - z w/w ilości składników wyszło tyle blinów, że 3 dorosłe osoby pod wodzą Delfiny nie dały temu rady (jedliśmy to przez 3 dni); ciasto rosło w trakcie rośnięcia, czekając na pieczenie i na patelni podczas smażenia też. Nic go z gara nie ubywało.
  • @bez kropki 21:42:18
    - Kochanie, przepis prosty i nie czasochłonny! - ucieszyła się Woyciechowa. Odetchnęła też z ulgą gdy zorientowała się, że rybie jaja - szare, astrachańskie - wtryni Gryzia i Hrabina nie zrobi piekła.
    Następnie wysłała Józka z ciapą do Stirlitza, a sama usiadła nad ... -qrczę, Tadziu, jaką książkę uczoną czytała Woyciechowa? Nie pamiętam. To nie był rachunek różniczkowy, ale jakieś podobne świństwo, tylko chyba z innej dziedziny.
  • @sigma 21:52:53
    @ Marylka:

    Natomiast ojciec Zuli jest oficjalnie NN. Zula wykluła się z jaja, naturalnie. Natomiast niektórych dziwnie uderzało podobieństwo Zuli do cher cousin'a Alphonse - no, przynajmniej on tak uważał.
  • @KOSSOBOR 22:27:06
    " przepis prosty i nie czasochłonny" innych unikamy jak ognia!
  • Dla byłych, obecnych i przyszłych posiadaczy psów i PSÓW
    https://www.youtube.com/watch?v=ObV6-zeFlE4

    Nie znalazłem mojego ulubionego odcinka, kiedy bohaterka połknęła żarówki błyskowe.
  • @tadman 01:00:56
    ................ no pagadi zajac ... znaczy ... Tadman !!!

    PSÓW !!! i psów !!!!

    ;)
  • @KOSSOBOR 22:27:06
    PS przepis prosty - tak i nie czasochłonny, jeśli nie liczyć czasu na wyrabianie i rośnięcie ciasta. Ok. 4 godziny to minimum.
  • Znalezione w Sieci
    Чтобы понять военную тактику россиян главнокомандующий НАТО надел валенки, ватник, напился в стельку, искупался в фонтане, набил морду бармену, нагадил в лифте, обматерил телевизор, спустил соседа с лестницы, но так ничего и не понял, потому что уснул не в салате, а на кровати!!!

    Aby zrozumieć taktykę wojenną Ruskich, głównodowodzący wojsk NATO wzuł walonki, ubrał kufajkę, spił się w drebiezgi, wykąpał się w fontannie, skuł mordę barmanowi, nasrał w windzie, zrugał macią telewizor, zrzucił sąsiada ze schodów

    ale i tak niczego nie zrozumiał bo usnął w łóżku zamiast w kapuście.
  • @bez kropki 15:54:53
    Przecież mówię, że prosty i nie czasochłonny!
    ;)
  • @Ptasznik z Trotylu 21:14:39
    Dostojewskiego, baran, nie przyswoił. Znaczy - są jeszcze normalni ludzie na Zachodzie. Ale nieliczni.
  • @Ptasznik z Trotylu 21:14:39
    Piękna historyjka:)
    No popatrz, to po rusku sałata jest kapustą. Uzupełniam dzięki Tobie braki w wykształceniu. To jak jest sałata?
  • @KOSSOBOR 21:31:47
    Zdecydowanie nieliczni. Nawet jak są zacni, dalej swego nosa nie sięgają. Pamiętam, jak się podpytywałam znajomego, starszego Belga (wykładowca ekonomii), co myśli o EU (było to jeszcze przed naszym akcesem). A on tylko narzekał, że teraz na Brukselę stać tylko urzędasów UE, bo Belgów na pewno nie (mieszka niedaleko). Ale nic więcej nie mial do powiedzenia.
  • @dla lubiących fotografować przyrodę
    Różowa Pantera w akcji. Dzisiaj śmieszy już mniej.
    https://www.youtube.com/watch?v=VsO2rvnucQw
  • @Ptasznik z Trotylu 21:14:39
    Skorzystałem z pomocy gugli i oto troche kulawy efekt.

    Американцы всесторонне обучены шпиона, который должен был быть брошен в Сибири. Он приземлился на поляне, сложил парашют и пошел в ближайшую деревню.
    По дороге он встретил маленького Саши. Начал говорить с ним на русском языке.
    - Привет, Саша.
    - А как вы знаете, что меня зовут Саша?
    - Я знаю, что у вас есть младшая сестра и старший брат Даша Олег.
    - ???
    - Имя вашего отца Василий Александрович, и твоя мать Надя.
    Наибольшее удивление Мальчик кивнул утвердительно и шпион спросил о различных обитателей деревни.
    Когда они добрались до деревни зданий Саша начал кричать:
    - Помогите! Помогите! Американский шпион!
    С зданий взял людей с вилами, опорами и вскоре захватили и связали шпиона.
    Шпион удивился и спросил:
    - Саша, а как вы познакомились, я американский шпион? Но я одет, как вы, говорить, как вы, я знаю людей, ...
    - Ну, так что вы негр.
  • @sigma 12:47:23
    Droga Sigmo,

    Sałata to po rusku sałata a kapusta to kapusta.
    Zauważ że moje tłumaczenie nie jest dosłowne (licentia tłumacza).
    W polskim języku usnąć po pijaku w kapuście , brzmi dosadniej niż w sałacie.
  • UWAGA. A teraz usiądźcie wygodnie w fotelu,
    wytrzeszczcie się na ikonę jeśli macie jaką ...

    i posłuchajcie https://www.youtube.com/watch?v=kiXUerIoz6g

    Absolutna rzadkość. Bogosłużenije po lacku.
  • Ale jaja!
    https://www.youtube.com/watch?v=G6ZLZQGydPc

    Jakaś profetyczna byłam, musi. Znaczy z tym Zygmusiem żółto-czarnym, który zbaraniał i różowym tygrysem, który pobekiwał /owszem, po pijaku/ jak owca. Wszystko jest od 6:03 na tym filmiku.
  • @Ptasznik z Trotylu 19:54:34
    Ale po polsku można usnąć w sałatce (np. ziemniaczanej), tj.z mordą w salaterce.
    A ten ruski dowcip, to ja słyszałam w wersji z pointą jakby lżejszą "paetomu, szto u nas ciornych nie bywajet":) Wybaczcie, nie będę tego zapisywać w cyrylicy.
  • @bez kropki 08:50:22
    To chyba będzie „Поэтому, чьто у Нас чёрных не бывает”, ale za ścisłość głowy nie dam ;)
  • Przejazdem
    Anastazja Pietropawłowna obudziła się koło południa z kacem typu "słup ognia", więc podłączyła sie do kranu w łazience i piła, i piła, i piła, aż zabrakło wody na wieży ciśnień.
    Po wysączeniu całego wodociągu przejrzała się krytycznie w lustrze i poprawiła koafiurę, doprowadziła do porządku suknię, włożyła buty na właściwą nogę i udała się do sali bankietowej po której plątały się skacowane i niedopite typki, po naszemu mówiąc mocno wczorajsze.
    Anastazja bystrym, coć lekko zmętniałym okiem szacowała zawartość stołów, wyraźnie czegoś szukając.
    Nagle plasnęła w dłonie wykrzykując:
    - Ах! Это мой перламутровый инкрустированный лорнет!
    Wyciągnęła go z resztek galarety, strzepnęła nadmiar świniny i do czysta wytarła w suknię. Przyłożyła do oka i wyjrzała przez okno.
    Zauważyła Wiaczesława Tichonowa i wykrzyknęła:
    - Вот! Семнадцать мгновений весны cемнадцать лет старше!
    Podeszła bliżej do okna i zobaczyła jak obserwowany obiekt niezręcznie gramoli się z kubła na odpady mokre i spogląda w jej stronę.
    Anastazja złożyła lorgnon żegnając się z jej panieńskimi marzeniami o księciu, którego czas imał się jak innych śmiertelników.
  • offtop
    Gryzia gryzmoliła. Weszła na grząski grunt. No gdzieżby inaczej.
    Gryziowe gryzmoły układały się w tekst:
    My tapir i rada, niniejszym oświadczamy, że nie mamy zamiaru popełnić seryjnego samobójstwa. I szlus.
  • @tadman 23:03:30
    Błagam Cię Tadziu , nie pisz grażdanka , albo dawaj w nawiasie tłumaczenie ... choc łacińskie litery ....nie wiem co ta kobita chce ????
  • @bez kropki 09:02:31
    Parafka rady pod powyższym zapisem

    za Radę...

    ..... Maryla Sztajer


    ;)
  • PS do blinów
    1. Ciasta drożdżowego NIE przykrywamy szmatą. Wbrew wszystkim przepisom. Ciasto się robi w pomieszczeniu czystym (bez kurzu) i ciepłym (przykrycie szmatą i tak go nie ogrzeje) a chodzi o to, by umożliwić "ucieczkę" CO2, które jest szkodliwym produktem przemiany materii. Przykrycie utrudnia dostęp tlenu. No, chyba że nam zależy na aldehydzie propionowym, fuzlach i in. żeby nas głowy i brzuch bolały - wtedy możemy przykrywać i chować drożdże w CO2 (żeby zwiększyć przemiany beztlenowe).
    2. Mąka ma być z gryki/kaszy gryczanej nieprażonej.
  • @Marylka Sztajer 09:56:46
    Marylko, jak to, nie miałaś ruskiego w szkole? Jak Tyś się uchowała? Babie chodzi o wcielenie naszego Sztyrlica, czyli s.p. Wiaczesława Mołotowa czyli ruskiego Klossa. Jako celebryta był obwożony w charakterze maskotki i na wiki ma nawet zdjęcie z Gagarinem i Tiereszkową z cyklu "Celebryci i ochlapusy sowieckie - łączcie się." Nawet Order Lenina dostał za rolę Sztyrlica. Ciekawe, gdzie go w tym kuble trzyma?.
  • @bez kropki 09:02:31
    Tapir zaparafował.
  • @tadman 23:03:30
    Natomiast kim jest panna Anastazja Pietropawłowna ze swoim lornią, pojęcia nie mam. Tadziu, rozjaśń mroki niewiedzy:)
  • @Maria Wesołowska 17:27:22
    Też znam w tej wersji.
  • @Ptasznik z Trotylu 19:57:40 +ALL
    No i popacz tylko, Ptachu, jak oni pięknie w tym chórze zgrywają głosy. Aż zazdrośc bierze.
    To mi przypomina, że nasz chór okrzepł na tyle, że poszukuje nazwy. Preferowana łacińska. Nie macie aby jakiego pomysłu?
    Co wpadnę na pomysł, to się okazuje, że już dawno któryś chór na niego wpadł;(
  • @Ptasznik z Trotylu 19:54:34
    Ha, licencja tłumatica, to licencja tłumatika...
  • @tadman 14:52:37
    Fajne były te komedyjki dawniejsze.
  • @sigma 16:47:33
    :))) miałam ruski .... ale jestem tempa do jezyków :)) ....!!! ( tempa !!! :)) )
    Na szczęście w rodzimym języku mam wiedzy sporo , więc .... jakoś żyję....
    .......nawet korki z ruskiego miałam ... ale chyba u jakiejs agencicy one były ... co mi dostępu do języka ojczystego broniła :))))


    ps. czytam grazdankę ofkors , ale mi od niej oczy uciekaja i tylko w stanie wyzszej koniecznosci moge się zmusić....

    ps. anegdota z mojego zycia - jako uczennica podstwówki pojechałam z rodziną do czechosłowacji , do tzw strefy konwencyjnej ... na wariata ... nie było noclegu ...i zostałam na przechowaniu w recepcji hotelu , gdy dorośli szukali miejsca gdzie indziej ; czas płynął , chciałam do WC .... mówiłam po polsku .... nic .. pytali : czy na zachod ... no nie !!! jaki zachód , na rodzinę czekam ...
    w wielkiej determinacji przypomniałam sobie jak jest pa ruski papir i ołowek ... poprosiłam , dali ... narysowałam drzwi i na nich tabliczkę - 00 - ...... aaaaa ,,na zachod " ! No w kazdym razie trafiłam , dzięki czastkowej znajomosci j. rus. do właściwego pomieszczenia ...

    ;)
  • @sigma 16:50:40
    prosim pięknie ;)
  • @sigma 16:50:40
    Anastazja Pietropawłowna to zglajszachtowana księżna rosyjska, co to z Paryża samowtór incognito ekwipażem do Moskwy wracała, ale w Gdyni zoczyła tego od siedemnastu mgnień wiosny, co to Bołkońskiego odstawiał i została. W sopockim Grandzie zalewała robaka, bo Bołkoński teraz w pojemniku na odpady mokre się zalągł...
    Zaraz, zaraz.. ja też nie wiem.
    Te kobity jakieś dziwne są, bo jak się pojawi jakaś inna to zaraz węszą konkurencję, a ona zglajszachtowana, jak wiadomo, stąd wiele nie może. Sił jej tylko na Wisię starczy.
    Umówmy się, że księżnej tu nigdy nie było i szlus, stąd aż do fuessen.
  • @sigma 16:47:33
    Ewuś, Tichonow!!!
  • @sigma 16:53:24
    Cantores Grabovensis. A co tam.
  • @tadman 22:28:48
    ....przychodzi baba ( blondynka ) do lekarza ..... znacie ? ;)


    ........przychodzi Marysia na jaja i nic nie kuma .......

    ps.Ja nie mam nic przeciwko rosyjskim księżnym , ja z lasu , to się na nich nie znam .... niech będa... tylko musicie objaśniać watek prlowski , który sie tu wyłania w postaci kubła na odpady , czy moze post - prlowski ???

    ps. ...... ;)
  • Księżno Anastazjo , ma pani piękne imię ....
    .... proszę nie odchodzić .... ja się poducze pani biografii , albo mnie Teddy i Mme oswiecą ....i tez będe jaśniej oswiecona :)


    ;)
  • @KOSSOBOR 00:49:29
    A Cantores Gdyniensis albo Olivensis, choć tu można podpaść pod ustawę o wychowaniu w trzeźwości.
  • @Marylka Sztajer 10:30:31
    Szanowna Marylko i pozostałe Panie, zglajszachtowana księżna była tu przejazdem w poszukiwaniu straconych złudzeń; znalazła je w kuble na odpady mokre, ale o 17 mgnień wiosny starsze i dała sobie spokój, i "ujechała w Maskwu"*

    Przyrzekam, że księżna pojawiła się tu dopiero teraz i jednorazowo.

    Co do kubła na odpady mokre i PRLu to my tu naginamy czasoprzestrzeń jak się da (copyright by bez kropki) i jesteśmy drudzy po Faulknerze i jego "Wściekłości i wrzasku" (Ewuś, boskie tłumaczenie tytułu, nespa).

    */ zgodnie z życzeniem Marylki podano nie cyrylicą (tłum. pojechała do Moskwy)
  • @tadman 10:46:03
    Szanowny Teddy , w pierwszych słowach , etc. ....
    dzięki że nie tymi literkami , takimi innymi .....ale smutno , że odjechała do Moskwy .... może wróci

    :))))
  • @tadman 10:34:51
    W Olivensis młody hrabicz długo śpiewał. No ale teraz zgłupiał i nie śpiewa.
    Pueri Cantores Olivensis. Pół świata objeździli.
    Co do Gdyniensis - to nie wiem.

    Ale z całą pewnością nie było "Grabovensis", bowiem to jest rzeczona dzielnica Gdyni.
  • @tadman 10:34:51
    Olivenses, naturalnie. A więc i Grabovenses.
  • @Marylka Sztajer 18:35:32
    "miałam ruski" na tempa - Tyś się po prostu opierała rusyfiakcji;). jak ten uczeń w kawale:
    - Grzesiu, czemu masz jedynkę z niemieckiego, nie uczysz się?
    - Opieram się germanizacji.

    Nie wiem tak do końca o co chodzi z księżną, ale to wszak jaja są;). Poza tym, jak na gadkę "hrabiów i obszarników" przystało, forum niniejsze jest egalitarne a to oznacza, że każdy może tędy przejść, to i księżna też.
    PrawieAnastazją sama kiedyś zostałam, gdy się agresywnie kłóciłam niezłym rosyjskim i angielskim z przebłyskami franuskiego (Pardon my French - prawie - hihi) z panią w okienu informacji kolejowej na Ukrainie;)).

    W kuble na odpady mokre rezyduje Sztyrlic. Zagadnienie "skąd mu się to wzięło" trza by rozjaśniać przekopując się przez archeologiczne warstwy poprzednich jaj. W każdymbądźrazie (u nas wymawia się to jak jeden wyraz - jednym tchem) w kuble naodpady mokre stojącym obok zameczku ukrywa się Sztyrlic i jego iskrówka (ta od wysyłania depesz do centrali). Jakoś tak to bowiem było, że zameczki miały dużą siłę przyciągania wobec sztyrliców. Stąd hasło wywoławcze, które też kiedyś na jajach wystapiło a mianowicie "Ura, dawaj czasy!"
    Itd, itp.
  • @bez kropki 12:46:03
    :) ...opirać się opirałam ....ale tempa jestem swoja drogą....

    tzn w sumie miałam ,,5 " z ruskiego .... ale mnie nie wypadało inaczej .... a ja nie kułam , więc głównie wymyślałam , jak zrobić dobre wrazenie ;)

    Raz musiałam zdać porzadnie tzn na studia . Wtedy pani fachowa w bodaj 10-ciu lekcjach wbiła mi do głowy zestawa idiomów itp ...typowe na egzaminach ....I to było istotnie na egzaminie ... tymi idiomami zrobiłam na sprawdzajacym prace takie wrazenie , ze mimo braku kilku słówek dał 5 i juz nie musiałam zdawać ustnego :)) a wyłożyła bym się ....ehhh...

    Ja mam inne istotne braki z zakresu prlu . Nigdy nie ogladałam 4 pancerne ... kilka ledwie razy Hansa Kl. słyszę te 4 mgnienia wiosny ... było takie okreslenie ... ale nie lokuje tego w czyms konkretnym ....
    U nas się rusczyzny nie aprobowało , nie ogladało ... nie i już...

    Owszem literature dawną ... tak ... Czechow ...zabawny i egzotyczny ... Dostojewski ... obce i nie do ugryzienia - próbowałam i rzuciłam ....Tołstoj tak , więc różne Bołkońskie , Kareniny itp ...

    ..........................no tak mam ....

    :)
  • @Marylka Sztajer 18:35:32
    Mme wróciwszy z zakupów zasiadła na chwilę do komputra, a tam dzieje się!
    Toteż najpierw posyanowiła rozwiązać zagadnienie, ile tez lat uczyła się przymusowo ruskiego. Na wszelki wypadek zdjęła skarpetki i zaczęła.
    O wiele pamięta, ruski wchodził w piątej klasie podstawówki. Czyli 3 lata. Potem całe liceum. Drugie cztery. No a potem 2 lata na studiach. Jak nie liczyć 9 lat katorgi. To jak na te 9 lat, to ja znam ten ruski beznadziejnie. Mme wciągnęła niepotrzebnie zdjęte skarpetki i zamyśliła się nad ciężką dolą uczennicy okresu wczesnokomunistycznego. No, letko nie było. A jeszcze nas przymusowo zapisali do TPPR. Rodzice zgrzytając zębami uiszczali co miesiąc 2 złote składki i coś straszliwego mamrotali cicho pod nosem, żebym przypadkiem nie usłyszała.
  • @tadman 22:28:48
    No coż ty, Tadziu, czemuż wyganiasz księżną do Maskwy. A niech siedzi w okolicy piaskownicy i podrywa Sztyrlica. Będzie weselej.
  • @KOSSOBOR 00:46:35
    Łomatko, typowa freudowska pomyłka. Mówisz: "Wiaczesław" i piszesz "Mołotow" - i święty Boże nie pomoże. No jasne , że Tichonow.
    Co prawda jakoś nigdy nie obejrzałam ani jednego odcinka "17 mgnień wiosny". Czy ktoś wie, o co chodzi z tymi mgnieniami????
  • @KOSSOBOR 00:49:29
    Jeżeli to Cantore Grabovekensis, bo to jest Grabówek, a nie Grabow;)
  • @Marylka Sztajer 10:28:41
    No i sama widzisz, jaki ten Tadziu jest; zamiast księżną panią wprowadzić na salony, to ją pognał, hen do Maskwy. I już nigdy się nie dowiemy o niej niczego;
    (
  • @tadman 10:34:51
    Tak, Cantores Gdyniaenses (chyba tak by to się pisało) mam zapisane w pomysłach. Jeno nasz panorganista chyba chce nazwę jednoczłonową;( A wszytskie takowe ju ż podebrały inne chóry.
  • @tadman 10:46:03
    Spa, Tadyiu, The Sound and the Fury i ten cały strumień świadomości... Nie trawię dziada.
  • @bez kropki 12:46:03
    Za Chiny nie pamiętam, dlaczego Sztyrlic zamieszkał w tym kuble. Chyba chroniąc się przed oszczałem Hrabiny?
  • @sigma 13:49:04
    Cantores, Vox, Głosy Pod Niebiosy;), To My;), Kantata, Madrygał, Śpiewamy, Volumen;). Głupie, ale zapodaję jako punt wyjścia.
  • @sigma 13:53:19
    No chyba coś tam było z tym oszczałem. Tzn. oszczałem robionym ręcamy Hrabiny a nie, że ja ojszczałem;). Mnie utkwiło "Ura, dawaj czasy!".
  • @sigma 13:42:52
    Ciekawe z temi językami . Ja jestem ostatnia siedmioklasowa .... to 1 rok mniej ;) .... jeden rok mniej nie-uczyłam się ruskiego .....Z tym ze zaczynało się wszystko obiecująco . Opowiem . Otórz mnie starożytnosć bardzo ciekawiła , ale nie jakieś tam rzymy czy grecyje tylko egipty ...i okazało sie , że tacy summerowie byli wcześniej - i nic o tym nie było wiecej ... trochę Kosidowski ... no i przywieziono mi z bibl uniwesyteckiej w 6-tej !!! klasie podstrawówki , drobnym maczkiem cyrlicowym napisaną księge Myszkina : Istoria driewniewo wastoka >>>>> łomatko .... ja tem rozdział o summerach ze słownikiem czytałam ....

    .......................możliwe , ze wtedy uznałam , ze juz zastosowałam ten język raz w zyciu i to mi nie bedzie wiecej potrzebne ????

    Potem ten egzamin na studia - obowiązkowy - no a z lektoratu miałam 5 za dobre wrażenie wyłacznie - więc byłam zwolniona z egzaminu ....

    ...............wogle .............wart robić dobre wrazenie ;)


    ps. czy skarpetka jeszcze jest , czy już któryś pies ją porwał ?


    ;)
  • @sigma 13:45:55
    .jasne , że Mołotow .... jaki tichonow??? ......proste skojarzenie....
  • @sigma 13:47:36
    Proponuję aby Tadzinek księżnę tu przyprowadzał .... taka powracajaca do Moskwy .... moim zdaniem sprawa jest ROZWOJOWA i potrzebny nam tu na miejscu obiekt obserwacji!


    Tadzinek , Teddy .... jak chcesz ... jedź po księżnę .... plissssss
  • @sigma 13:46:37
    Nie ma mowy o Grabovekenses. Nikt, nawet kontratenor, tego nie wypowie!

    Jest ulica Grabowa - może być śmiało Cantores Grabovenses.

    W chórze /o nazwie jednoczłonowej/ "Lutnia" z Kartuz śpiewa okazjonalnie Józek. Jak jest czeźwy. Jak nie jest czeźwy - gra w miejscowej orkiestrze dętej OSP. Też w Kartuzach.
  • @sigma 13:53:19
    Generalnie to kubeł na odpady mokre pojawił się po "reformie" śmieciowej. Niezależnie od oszczału.
  • @bez kropki 14:20:59
    "Ura, dawaj czasy!" to wrzeszczał Ptachu, gdy Go w jakiejś rekonstrukcji historycznej obsadzono po stronie Ruskich. Rekonstrukcja dotyczyła bodaj Powstania Styczniowego, ale co to ma za znaczenie.
  • @Marylka Sztajer 14:35:09
    Xsiężna pani była wprawdzie stale na bani, no ale nie mamy pewności, czy przeżyła ZSRS.
  • @KOSSOBOR 16:03:46
    Można założyć, że de domo była ci ona Kołłątaj i jako diablo przysposobiona do wszelakich etykiet uczyła tych sowieckich dyplomatów jak łapami nie jeść, ostryg nie przegryzać, bezie kapelutek zdejmować przed konsompcjom, nie wylizywać tariełkow, szampana nie odbijać łapą, butów nie zdejmować na pokojach, w nosie nie dłubać, w windzie nie pierdzieć (tu ukłon w stronę Kolegi), toalietnuju bumagu do korziny nie brasat' i do czego są wykałaczki.
    Dużo tego, więc przy życiu ją zostawili, tym bardziej, że materiał był wybitnie oporny.
  • @bez kropki 14:20:02
    Żeby nie by ć gołosłowną, zapodaję listę nazw, które przeszły przez sito (czy aby już ktoś nie używa):
    Confiteor
    Exsultet
    Gaude, Sancta Familia (mój faworyt)
    Vox laudis
    Vox clamantis in deserto (za długie - nic dziwnego, że nikt tego nie użył)
    Ad maiorem Dei gloriam (jw.)
    Cantores Gdyniaenses
    Lumen Cordis
    Tuba Dei
    Crescendo
    Domini Cantus
    Vox Familiae
  • @bez kropki 14:20:59
    Okrzyk bojowy: Ura, dawaj czasy! - wprowadził Ptachu. Co nie oznacza, że nie możemy go sobie zapożyczyć;)
  • @Marylka Sztajer 14:32:02
    Dzieckiem w kolebce, kto interesował się starożytnymi Sumerami, temu na stare lata to przejdzie, niestety. Na męża i dzieci.
    Dla ułatwienia dodaję, że my z Hrabiną też ostatni rocznik 7-klasowej podstawowki. Czyli uczyłaś się ruskiego jazyka lat dziewięć, jak my.

    Skarpetki pilnowałam jak oka w głowie i jest na miejscu. Ma się tę podzielną uwagę, jak niejaki Napoleon;)
  • @Marylka Sztajer 14:33:00
    O, Bogu dzięki, wiedziałam, żeś Ty jedna normalna. No pewnie, że Mołotow!
  • @KOSSOBOR 15:57:59
    Ani kontratenor, ani kontrabas, ani kontrabandzista nie wypowie.
    I dlatego nie będzie Canores Grabovekenses.
    A ulica jest i owszem, ale nazywa się Grabowo - od niegdysiejszego folwarku. I przy tejże ulicy jest Szkoła Podstawowa nr 17
    Ale przecie chór nie siedzi w Sz.P.nr 17, jeno w kościele, który jest przy nie wiem sama jakiej ulicy, bo na rogu dwóch. Z tym że jedna Kollątaja! Czyżby znowu księżna Pietropawłowska była w to zamieszana?? Horrendum!
  • @KOSSOBOR 15:59:31
    Masz, Aśćka , rację, bo przecie kubeł na odpady mokre to specjalność gdańska pomysłu (zapewne osobistego) niejakiego Budynia zwanego równiez Parówą. W Gdyni nijakich kublów na odpady mokre nie bywa.
  • @tadman 16:46:28
    Księżna Anastazja przez chwilę zastanawiała się nad pijarem. Czyby nie było słusznie puścić ploty, jakobyona nie żadna Pietropawłowska, ale TA Anastazja, cudem ocalona najmłodsza księzniczka z carskiej rodziny. Moda na Anastazję już przeszła, więc nie występowałaby w szwadronie pretendentek, czego nie lubiła. No i zawsze można opowiadać o tych klejnotach koronnych zaszytych w gorset, które najpierw ocaliły jej życie, a potem pozwoliły na godziwy dalszy ciąg takowego.
  • @sigma 17:12:35
    ....aaaa.... dziewięć... popatrz , to nie tylko szczątków języka ale i matmy zabyłam ....ehhh

    drobna poprawka - jak Wy - 9 lat .... nie - uczyłam .... Nie neguję , że się uczyłyscie ....Ale nieuczenie się jest bardzo energo - i wiedzochłonne .... Ile musiałam wiedzieć czego innego , zeby zakryć że nie wiem o co mnie pytaja , a nawet pytania nie rozumiem :)

    a summeryzm mi przeszedł ofkors ....ehhh

    :)
  • @sigma 17:13:50
    ...............poczekaj , poczekaj .... taka znowu normalna to nie nie ...... ale jasne , że Mołotow !
  • @sigma 17:18:12
    ta Pietropawłowska... to jest nazwisko podpadające , chwilowo nie wiem pod co .... niech się Tadzio wypowie , co autor miał na myśli ?
  • @sigma 17:23:39
    No właśnie .... dopiero teraz doczytałam ten koment ... Anastazja... była zresztą jakaś w usa ????


    No bo nie wspominam o tej naszej aferzystce ...
  • @KOSSOBOR 16:03:46
    Na bani ??? fajnie !! ... Też bym była , gdybym lepiej znosiła ten stan .... To może sobie dam Xsięzna przed nazwiskiem chociaż , w ramach rekompensaty ?
  • acha!
    już wiem co mi tu nie pasuje ... Pietropawłowska - to powinna na logikę jechać do Petersburga a nie do Moskwy ....wiedziałam , ze coś ta kobita kręci ;)
  • @Marylka Sztajer 17:56:48
    Według mnie Pietropawłowska to była twierdza (za caratu ofkors). No ale może to być teraz środkowe nazwisko, bo to takie ahystokhatyczne:
    czyli odtąd mamy Anastazja Twierdza Pietropawłowska
  • @sigma 19:06:11
    Wiki sTwierdza, że Pietropawłowsków jest dwa.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pietropaw%C5%82owsk_%28Kazachstan%29
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pietropaw%C5%82owsk_Kamczacki
    kilka okrętów:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pietropaw%C5%82owsk

    A o twierdzy:
    (https://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdza_Pietropaw%C5%82owska)
    Daje taki oto opis:
    "Twierdza składała się z 6 bastionów, dwóch rawelinów oraz baszty."
    Czyżby był to opis rzeczonej Anastazji Twierdzy Pietropawłowskiej???
    PS.
    A kogo ona ta Anastazja Twierdza nie więziła,
    Nawet Uljanowa, (nie tego , co prawda)
  • @Ywzan Zeb 19:20:54
    Oj, bo ona roztargniona, jak to kobiety, szczególnie będące pod wpływem. Capnęła Uljanowa i poszła w długą, a to dopiero po czasie w wiki wyszło, że to nie ten! I Kropotkina więziła! A w międzyczasie ze względu na panujący w Petersburgu fatalny klimat, musiała na stałe podłączyć się do wytwórni wody ognistej. Toteż nic dziwnego, że w ramach toalety wdziewała na siebie jakieś raweliny, bastiony i baszty, no jednym słowem, co tam miała pod ręką.
    Ale cichcem, w głębi serca pozostawała pod wrażeniem jego - Wiaczesława.
    Mołotowa oczywiście.
  • @sigma 19:36:20
    Ach, te dramaty z wyższych sfer...
  • @sigma 19:36:20
    No z klawiaturyś mi, Mme, wyjęła te stroje Anastazji Twierdzy Pietropawłowskiej!
  • @sigma 19:06:11
    Ona była księżną, ale było jej Anastazja Pietropawłowna i w dechę trafiła Mme, bo Anastazja Twierdza Pietropawłowna, ale czytać to należy jak przydomki głów panujących. Nastia, to nie trzeba tłumaczyć, Pietropawłowna znaczy, że była panną, a Twierdza dość dokładnie oddaje jej zapatrywania na zmianę stanu.
    Tu Tadzinka naszły pewne podejrzenia, bo jeśli ona Pietropawłowna to pewnie grażdanka z Pietropawłowska, miejscowości gdzie w swoich pielgrzymkach dotarli Piotr z Pawłem. Jeśli z kolei nazwisko pochodzi od nazwy miejscowości to...
    I tu klasyk koneksji wszelkich naszej szlachty, niejaki Icek Zynger, w swym wiekopomnym dziele "Sztukmistrz z Lublina"* napisał, że każdy szlachetnie urodzony w Polsce posiada dużą domieszkę krwi żydowskiej. Rosja pewnie nie gorsza od Polski.

    */ Ten Icek to kabalista był wielki, bo tyle lat temu napisał swe dzieło o Sznui Lipakocie.
  • @sigma 19:36:20
    - Ach, te kaprawyje głaza! - spazmowała
  • @Ywzan Zeb 19:20:54
    Oooo, Stirlitz do dzisiaj cierpi, że Anastazja Twierdza Pietropawłowska go nie uwięziła, tak pomiędzy rawelinem a bastionem, względnie pomiędzy dwoma bastionami. Co do baszty - to nie był pewien. No i stąd bierze się jedna z przyczyn ciągłego trwania w stanie wskazującym - oprócz stu innych przyczyn, w tym predylekcji rasowych i branżowych.
  • @tadman 20:15:49
    Na takie dictum tego małego szczeniaka Gloria dostała spazmów i waporów, co zaskutkowało rymsnięciem na otomanę:
    - Sole, Woyciechowo! Sole! - łkała ostatkiem sił, moszcząc się przy tym wygodniej.
    Gdy wierna sługa przygalopowała z solami i mokrym ręcznikiem, Hrabina dodała:
    - I phoszę przez dwa tygodnie nie dawać smahkaczowi dhopsów!

    Jak byk bowiem stało, że ród Glorii jest oo, co - jak wiemy - w języku koniarzy wykłada się: CZYSTEJ KRWI.
  • @KOSSOBOR 20:31:15
    No i niepotrzebnie spazmowała, szastała solami (nie drogowymi!). A to dlatego, że ów Icek to co napisał, to jeno taki piar był. Albo po prostu myślenie z letka życzeniowe. Co pisząca te słowa wiedziała już będąc młodą Gryzeldą: Jak dostanę Nobla, to się okaże, że jestem Żydówką a jak nie dostanę, to będę zwyczajnie Polką. Bo to taka cecha wyznania finansowego.
    Nobla póki co nie dostałam;), więc po mieczu mi została czysta linia tubylcza a po kądzieli - PrawieAnastazja.
    Przy okazji: tego pokojowego już ktoś nabył? Tzn. to zwierzątko pokojowe, co to miało zostać kupione i nazwane "Nobel", żeby w gronie jajcarzy była osoba mogąca się pochwalić posiadaniem pokojowego Nobla.
  • @bez kropki 20:50:04
    To miał być strzyżony pudelek miniaturowy? Ten Nobuś?
  • @bez kropki 20:50:04
    Kupiony Nobel się nie liczy. Nobla się dostaje.
    Jak tych spazmów i waporów co to je Hrabina solami leczy.
  • @KOSSOBOR 20:55:45
    Waranek. Kameleonek. Bouś dusicieluś.
  • @bez kropki 20:50:04
    Gdy tak Gryzia szeptała na ucho Hrabinie, przysiadłszy na oparciu otomany, Gloria powoli uspokajała się, wąchając jednocześnie sole i obkładając głowę mokrym ręcznikiem.
    - Bo wiesz, moja dhoga, my z Sahmatów jesteśmy, a nawet niektórzy to od tego legionu rzymskiego, co to się tu zapędził i za chloehę nie chciał whacać do słonecznej Italii. Jeno tu się rozmnażał, jak pisał bodaj Swetoniusz.

    Ponieważ zapach smażonych wątróbek zwabił natychmiast cher cousina Alphonsa, przesiadującego smętnie i bezproduktywnie w pobliskim barze Biały Ruczaj, Gloria uważnie przyjrzała się profilowi kuzyna. Nie, doprawdy, nic nie wskazywało na rzeczone koneksje . Hrabina odetchnęła z wyraźną ulgą i oświadczyła:
    - Nie będzie mi tu jakiś zashany handełes z Lublina krewnych ustawiał!
    - No właśnie! - dorzuciła Gryzelda i postanowiła na poważnie rozejrzeć się za pudelkiem strzyżonym, miniaturowym, pokojowym.
  • @Ywzan Zeb 20:57:36
    No to trzeba inaczej:
    Kupić tego pudelka/boa strzyżonego, na fakturze kazać se napisać, że kupił Komitet a potem owego pudelka/bousia ofiarować nagrodzonemu jajcarzowi. I bedzie Nobel dostany. O.
  • @KOSSOBOR 20:19:40
    W Petersburgu w dzień balowy
    takie słyszy się rozmowy:

    Anastazja, niech ja skonam,
    gdzieś Ty takiego bastiona
    wynalazła, toż sezony,
    gdy mógł modnie był noszony.

    Moja dhoga ten hawelin
    toż lepszego nic nie mieli.
    Zobacz tylko z lewej flanki
    wyszłe z mody te falbanki.

    Gdzie oczęta swoje masz Ty,
    żeby takie wkładać baszty.
    Jak Uljanow cie pogłaszcze
    obleczoną w taką basztę?

    Jeden Stirlitz się ośmielił
    między bastion a rawelin,
    albo między dwa bastiony,
    lecz nie został uwięziony.
  • z wahaniem takim
    delikatnym .... ale muszę donieść do jaj , ze u mnie w pokoju stoi jakis nobel ... całkiem nieuzywany .... rozmiaru pokojowego jak najbardziej , ale po ostatnich przemeblowaniach - zbędny - więc jak ustalicie komu , to mogę go dac ..... mi na nic ...

    .......robię się jakaś mało pokojowa ..... śnieg idzie podobno to w snieżne pola z PSEM wyruszę.....

    ....więc proszę , mogę dać niepotrzebny mi nobel kazdemu chętnemu....

    ;)
  • @Ywzan Zeb 21:23:37 @ Kropka
    Khopka!!!! A dejże tu tego pokojowca, co to go Sztajerka ma! Się Zebowi należy jak nic! Nobuś pokojowy w dziedzinie poezji okolicznościowej. A PT Komitet przekonamy przy wsparciu Anastazji Twierdzy Pietropawłowskiej, gdyby co. I zara im huha zmięknie!
  • @Marylka Sztajer 21:30:17
    No to patrząc na powyższy koment Kossobor, już nie ma wyjścia. Marylko, wyciąaj tego nobla z kąta, omieć go z kurzu i daj Gryzeldzie. Gryzelda bowiem dostała zadanie wręczenia nobla Zebowi. Nobel pokojowy w dziedzinie poezji okolicznościowej. Niechętnych tej nominacji przyjmuje (na reedukację) Anastazja Twierdza itp.
  • @sigma 17:12:35
    Tak, Sumer przeleci na męża i dzieci:).
    Z tymi Sumerami to jakiś wewnętrzny jajcarski code? Mnie też oni pasjonowali. Będąc w Londku, Londku Zdroju, poleciałam nie do woskowych rzeźb, tylko do kamienia z Rosetty a potem do Sztandaru z Ur z przyległościami... I miałam odczucie, że "wreszcie...".
  • @sigma 17:13:50
    W ten oto sposób dokonała się dekonspiracja agenta tow. Sztyrlica. Otóż zameczkiem (co chyba nikogo nie zaskakuje) opiekuje się nie tyle kto, b tow. Wiaczesłam osobiście. Mołotow znaczy się. I już wiadomo, co to za swołocze te jajcarze. O.
  • @KOSSOBOR 21:07:16
    "my z Sahmatów jesteśmy, a nawet niektórzy to od tego legionu rzymskiego" - a żebyś wiedziała. Otóż jedna moja powinowanta (tubylcza z dziada-pradziada, zasiedziała tutejszo od czasu tych myszy co Popiela zjadły) ma twarz rzymskiej rzeźby. Figurę do niedawna miała też rzymską. Jak ją pierwszy raz zobaczyłam, to zrozumiałam, że otóż faktycznie mogły istnieć kobiety będące modelkami rzymskich rzeźbiarzy. I że ci rzeźbiarze nic nie musieli zmyślać ani sztukować (budowa czaszki, NOS! podbródek, całość twarzy, osadzenie głowy itd). A z drugiej strony Pchelwa (z drugiej strony licząc od wsi pochodzenia omawianej powinowatej) odkryto ślady rzymskiego obozu letniego (nie w sensie kolonii letnich dla dzieci, tylko castrum, taka miejscówka armii rzymskiej pozostającej w delegacji). No i przestał nas dziwić czysto rzymski wygląd autochtonki okołopchlewskiej.
    Podsumowując: jeśli już szukać obcych genów u autochtonów, to właśnie rzymskich:) - przystojne chłopaki to w końcu byli i nie cherlaki czy ułomki (ci legioniści), więc po masie blondynów dorwać broneta, to wieczorową porą mogło być dla Słowianki nawet interesujące doświadczonko. A ślad pozostał. Po 2 tysiącach lat dał się widzieć:). - Wieku ta pani jest już z letka średniego a wciąż wygląda majestatycznie. Normalnie Junona nad garami.
  • @bez kropki 07:54:35
    Przychylam się do wręczenia pokojowo- literackiego nobla POECIE . TAK !

    Nobel ów , będacy w mym posiadanie , jest jak najbardziej odkurzony , posiadany od 40 lat , ale mało uzywany , a za to majestatyczny . Polakierowany na zielono , bo w onym czasie miałam w kolorystyce wnętrza kolor zielony jako dominujacy .

    Czasy ( :) ..... ) się zmieniły ... być może z powodu hasła ,,dawaj czasy" ???
    W każdym razie okres zilony był któtki i nobel jest mało używany . W związku z czem nadaje się do dalszej eksploatacji.

    Anastazja Twierdza Petropawłowska też się nadaje jako argument. A więc w stosownym czasie , po uzyskaniu akceptacji Komitetu N. Gryzelda bedzie go mogła wręczyć POECIE .

    W Mołotow zapewne też by się przychylił :)))
  • @bez kropki 08:12:26
    Ja też w Lądku bardzo byłam przejęta ... choć juz mi przeszli ... ale jednak cóś ściskało ;)
  • @Marylka Sztajer 09:33:04
    Zebu! Ty nad poziomy wylatuj. Ale narpiw (nie poprawiać, u Junon nad garami tak się wymawia słowo "najpierw") odkurz wianek z liścia bopkowego (w oczekiwaniu na uroczystość wręczenia zielonego nobla pokojowo-przedpokojowo-literackiego). Po uroczystości możesz se go, tego nobla chlasnąć złotolem albo co. Tylko wiesz co? Pożyczysz czasem tego nobla, jakbym chciała postraszyć podlinę?? Poooowiedz, że pożyczysz, prooszę!
  • @Marylka Sztajer 09:33:04
    Nic jeszcze nie piłam poza kawą, herbatą i wodą mineralną. Mimo to nie daje mi spokoju ten Wiaczesław. Że niby on via Czesław (do nas przybył), czy co? Że niby "człowiek honoru" też miał swój udział w instalowaniu pod zameczkiem TW Sztyrlica, czyli tow. Mołotowa?? Ups! To już nie są luźne dywagacje na temat ważności jajcarzy. To już są dywagacje na temat gry służb, czyli coś, co wielu myli z polityką. Co prawda wyżej już ktoś wyraził obawy, że rozmaite służby biero tera w skóre od zwierzchników za to, że prowadzili na sznurku tego i owego celebrytę zwanego posłem, ministrem itp a tapir im całkiem zwiał i tera rozrabia. Mimo to Gryzelda się zastanawia, jaką też substacją władzie Pchlewa doprawiły wodociąg. Bo tylko tym dałoby się wyjaśnić powyższy ciąg gryziomyślowy.
    Ide do roboty. Oraz czekam na kuriera z zielonym noblem pokojowym mało uzywanym, żeby mieć co wręczyć POECIE.
  • LIST TYLKO DO GRYZELDY - RESZTĘ KOMENTATORÓW UPRASZA SIĘ O NIECZYTANIE!
    ;)

    Gryziu , kurier ruszył .... tylko zrób sobie trochę miejsca w domu na czas przechowania rzeczonego nobla :)))

    ( bo to jest taki drewniany krzesło- fotelo - stolec majestatyczny )

    jak na niem POETA zasiędzie i te liście bobkowe założy ...to ... klękajcie narody :))))
  • @bez kropki 10:08:13
    .................... ja Ci wierze , że nie piłaś drinka ani nic wyskokowego .......skojarzenie sumerów z służbami bardzo jest OK :))
  • AGENTKA SUMERYJSKA
    ..............gdyby kto nie pamiętał , lub nie znał tamtej historii....

    ....Gilgamesz był dość uciazliwym dla poddanych władca. Uprosili boginie , aby pomogła jakoś go usadzić.No i został stworzony leśny dzikus - Enkidu. Przyszedł do miasta i wdał sie w bójkę z Gilgameszem , nie bacząc , ze to król ... I co myślicie , ze wygrał i potem buszował po mieście napadajac spokojny lud i wołając : urraaa , dawaj czasy !! ..... ?? Skad , Gilgamesz posłał do niego AGENCICĘ .... która go uwiodła ..... ucywilizowała ( czyli nauczyła tych no - bezeceństw ? ) , no i po tym wydarzeniu i po ,,honorowej " walce obaj panowie się zaprzyjaźnili .... I Enkidu bardzo się przydawał Gilgameszowi w róznych misjach ... aż w koncu wylądował w zaświatach . NOOO Gilgamesz usiłował go jeszcze z tamtąd wyciagnać ( pewnie znowu chciał go w coś wkręcić ? ) .....Zawracał głowę boginiom i któraś w końcu poszła na pewne koncesje ....ale nie do końca ....


    No i mamy u sumerów te kobietę- agentką z misja cywilizujaca barbarzyńcę.... i mamy odwróconego agenta , Enkidu .... On źle skonczył , a co do kobiety nie przypominam sobie , czy poemat cos o niej jeszcze wspomina ???
  • @Marylka Sztajer 12:40:52
    Kubła na odpady mokre nie mieli (jak już mowa o agentach).
    Ale tak w ogóle, to to by było dużo lepsze jako lektura szkolna niż to, co teraz jest obowiązkowe (Krall i inni autorzy od wypruwania flaków). A na historii zamiast programu lecą filmy. Jak się skończyły te o Wietnamie, to lecą o II wojnie. A dokładniej rzecz biorąc to wyłącznie o Żydach i w tle jest holocaust i II wojna. Jakby tak ktoś wcześniej nie liznął historii w ciut szerszym ujęciu, to mógłby pomyśleć, że histora II wojny to tylko i wyłącznie holocaust. Oczywiście zwolnić dziecka z tego nie idzie. W ten sposób marnują czas, który można by przeznaczyć choćby na naukę do egzaminów końcowych.
    Pytasz o agentkę? Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść. Niestety Murzyn nie ma czasu, żeby poczytać np. Marka Aureliusza. No bo po co Murzyn ma czytać teksty, które zbudowały naszą cywilizację? (Jeszcze by zaczął myślec, albo inne bezeceństwa by się go imnęły, nie daj idolu politpoprawności.) No to Sumerom tym bardziej na pohybel. - To już tak dawno było, czy od tego prąd będzie tańszy, patrzmy w przyszłość, byle była ciepła woda w kranie.
    Tak więc jeśli chodzi o agentki, to nic się pod tym wzgędem nie zmieniło od tysiącleci. Szły w otchłań zapomnienia ew. kubła na odpady mokre, wsio ryba, w jakim kolorze był sztandar, by i nawet był on z Ur.
  • @bez kropki @Sztajerka
    Niniejszym mianuję PT Dhogie Panie specjalistkami od phofesologii sumehologii. Howgh!!!
  • @Marylka Sztajer 17:54:22
    Myśmy też te 9 lat spędziły na walce z rusyfikacją. Jak wszyscy zresztą. Jedyną osoba, która mówi płynnie po rosyjsku jest Bogumił. Ale jego uczyła jego ś.p.Babcia, która w ogole była poliglotką.
    Dlatego uważam, że nie ma to, jak edukacja domowa!
  • @bez kropki 09:04:02
    Rany! A dejże tu jakiś link cycóś do tego casrtum pod Pchlewem!!! FANTASTYCZNE!
    No to ten rzymski profil u starego Hrabiego i młodego Hrabicza jest jasny! /Rzymski profil: najsamprzód idzie nos, potem długo nic, i potem idzie Hrabia, względnie Hrabicz./

    Aha, no przeca Nobuś miał być obiektem żywym!
  • @tadman 20:15:49
    Wiczesław uczucie owo odwzajemniał, jak umiał i jak mógł.
    A to Anastazję do ciupy zamknął, a to jakiś wyrok jej zasunął, a to zsyłkę, a to choć naganę wpisal do akt. Żeby wiedziała, że o niej nie zapomniał. Taki to on był.
  • @Marylka Sztajer 10:28:55
    Nie, noooo, to miało być pokojowe stworzonko żywe, a nie "stolec", nawet majestatyczny!
    POETA na swoim podstumęcie przecież ma już fotel wolterowski /tfu! z tym Wolterem, znaczy, a fotel - jak fotel - niewinny/.
  • @KOSSOBOR 20:19:40
    Jednak Anastazja kondycję miała żelazną. Co tam żelazną - żelazobetonową! No i ta stała konserwacja w wódzie sprawiała, ze mumia Lenina przy niej - było to stare, rozpadające się truchło.
  • @bez kropki 20:50:04
    Taaak, jak to ujmuje z wrodzonym wdziękiem Michalkiewicz - matką jego była Rosjanka, a ojciec był prawnikiem - toteż Wiaczesław będąc narodowości prawniczej swoje wiedział. I gdyby był jego żywot przypadł na czase obecne, na pewno by tego Nobla pokojowego dostał, bo skoro dostały go wszystkie swołocze, to niby czemu on akurat miałby być wykluczony?
  • @Ywzan Zeb 20:57:36
    Bardzo słuszna uwaga. Nobla trza dostać. Ale na pewno jakoś da się ten przepis obejść. Ktoś najpierw kupi, a potem da się właściwej osobie. I wszystko będzie de iure.
  • @bez kropki 21:06:42
    Mme też się zastanawiała, jakie zwierzątko najsłuszniej możnaby nazwać Nobelkiem?
    Kota? Nie bardzo.
    Psa? Tem bardziej.
    Jakby cóś mniejszego... mysza?
  • @KOSSOBOR 21:07:16
    No może rzeczywiście, dupelek Nobelek jakoś by uszedł.
  • @bez kropki 21:08:17
    Ooo, własnie, widzę że powielam już zaistniałe pomysły.
  • @Marylka Sztajer 21:30:17
    Cóś ty za zwierzę pomalowała na zielono???
  • @KOSSOBOR 20:37:03
    Też myślałam, że Nobluś ma być obiektem żywym, ale darowanemu Noblowi w zęby się nie patrzy, co jako zakamieniała koniara powinnaś wiedzieć lepiej ode mnie.
    A linka do castrum koło Pchlewa niestety niet, bo to było skromne odkrycie archeo dokonane w latach przedinternetowych. Może przy okazji wizyty w muzeum zrobię jakieś zdjęcie i podeślę. Postaram się pamiętać.
  • @KOSSOBOR 20:31:07
    Ooooo, prosesologia sumerologia to coś, do czego mianowanie Gryzeldę niezwykle ucieszyło. Oraz podniosło na duchu. Oraz dumnie rozetkę.
  • @sigma 20:47:24
    Może by się laureata spytać?? Bo może on na np. psy uczulony a nietoperza mógłby mieć? Albo odwrotnie? A tak w ogóle, to pudelek-nobelek byłby wg mnie bardzo akurat.
  • @KOSSOBOR 20:37:03
    PS a nasza Z. ma nos rzymski, ale bez przesady. Taki zgrabny jak u Junony albo wręcz Wenus (jeno rzymski). Ni ma tak, że narpiw nochal a potem "długo, długo nic". Jest nosek jak u rzeźby (ale nie obtłuczony!) i zaraz za nim nasza Z. cała wg wzoru klasycznego ulepiona. No, tera, z czasem nieco figury straciła, ale majestatu - nie.
  • @sigma 20:34:48
    Edukacja domowa, to w ogóle jedyne wyjście, jeśli się chce mieć dzieci jako tako ogładzone, już nie wymagam wykształcenia, bo na to czasu nie ma, bo szkoła zabiera:(.
  • @bez kropki 08:12:26
    Sumerowie doili krowy od tyłu - jak ludy kaukaskie, czy Mongołowie. Jako pomysł wydaje mi się to zdecydowanie karkołomne - no bo w końcu w tej sytuacji człowiek naraża się na rózne nieprzyjemne wypadki.
    A golili łeb na łyso - więc ten wypadek od razu im lądował na łbie.
    Nic dziwnego, że wyginęli, jak mieli takie pomysły.
  • @bez kropki 20:55:13
    Coby zanadto podstumęta nie zagracać, proponuję, żeby Nobuś był kornikiem, co to sobie w drzewianych częściach owego wolterowskiego fotela mieszka.
  • @Marylka Sztajer 09:34:31
    Fatalne było również to, że Sumerowie dali się - jak to ujęto - zsemityzować. Fatalne oczywiście dla nich.
  • @Ywzan Zeb 21:23:37
    Zebu, sam się wypowiedz, w jakiej formie bys sobie najbardziej tego pokojowego Nobla winszował?
  • @Marylka Sztajer 10:28:55
    A, wreszcie wiadomo, jak wygląda Nobel! Rewelacja! Stawiamy na podstumęcie!
  • @Marylka Sztajer 12:40:52
    Zawsze to szersze lafam. Bo węższe by nie miało takiego wzięcia.
  • @Ywzan Zeb 21:00:49
    A skąd ja CI tresowanego kornika wytrzasnę?? Może coś życiowego? Świnka morska może?
  • @bez kropki 20:53:10
    "profesologia" miało być. Karkołomne słowo. Prawie jak dojenie krowy os tyłu z ogolonym łbem (dojący, nie krowa).
    Tak, czy siak, drżyj podlino.
  • @bez kropki 21:05:21
    Kiedyś były tresowane pchły, ale nie wiem, czy Zebu na to pójdzie.
  • @bez kropki 21:05:21
    Życiowego?? To nie tu na jajach. ;)
  • POETA ZEBU & wszyscy
    łomatko , co sie porobiło ! przeca napisałam , że fotelo- stolco itd już poszedł z kurierem ....

    ......jak ZEBU chce korniki to sobie wyhoduje w fotelo- krześle .... bo ono drzewniane jest ..... to zielone sobie usunie jak nie chce ,..... Jego nobel , jego wola....można z dostanym noblem robić co się chce ...

    ....pcheł nie polecam , tresowanych ;przez niewiadomo jakiego agenta tem bardziej !!!

    .... korniki OK .. bedą chrobotac POECIE do rymu

    :)
  • @Ywzan Zeb 21:22:31
    No co Ty, to właśnie jaja są życiowe, co widać choćby po Lex Tapiri.
  • sumerologia
    bardzo porzyteczna jest i pouczająca i z chęcia będe profesorzyć w tej dziedzinie !

    zachwyconam ...... bolszoje spasiba

    :)
  • @sigma 21:04:41
    no proszę , dawno temu pewna pani o szerokim wzięciu tłumaczyła mi co jest podstawą ........sukcesu w zawodzie .... pani była redaktorką :))) szanowaną.... żeby nie było ....


    Po prostu znała zycie ;)
  • @sigma 20:48:21
    Dupelek Nobelek Pokojovensis. Gra. Aha, w dziedzinie lytratury. Zebu dekorowany, pijemy my.
  • @bez kropki 20:52:18
    To istotne. Ta wersja o "zaginionym" tutaj legionie rzymskim. Pamiętaj, proszę.
  • @bez kropki 20:58:09
    Śliczna ta opowieść o domowej Junonie :)
  • @sigma 20:58:50
    Krowy od tyłu doili, powiadasz? No i ich rydwany były na CZTERECH kołach, ciągnięte przez osły! /Sztandar z Ur./ No normalne popierdółki!!! Nie mieli prawa przeżyć, to jasne. No i jak jeszcze wmieszała się w to narodowość prawnicza, zwana również handlową, to kij im w oko, tym Sumerom.
  • @KOSSOBOR 21:50:31
    No przecież wiemy , że wyginęli ;) ale jakie cuuudeeee złote wyroby jubilerskie mieli . Taka Szub Ad - nakrycie głowy liściaste ; niestety nie pozwolili mi w Ladku przymierzyć! pppppowiedzieli , zeby nie wyjmować z gabloty :)


    A z ich wyginięcia możemy wysnuć odpowiednie wnioski . ODPOWIEDNIE , powiadam , jakem professsorrrrka od sumerologi ....
  • @sigma 21:10:19
    Zebu nie musi pójść na te pchły. Ale Dupelek Nobelek Pokojovensis - jak najbardziej. No chyba, że Zebu zaprze się przy tym korniku - tu nie mam koncepcji.
  • Wisia
    Wisia mocno zmarzła na Majdanie, więc poszła do bufetu w uniwiermagu na bułkę z serdelową i pięćdziesiątkę oraz czaszkę czaju. Usiadła w kącie i zabrała się za konsumpcję.
    Z kołchoźnika leciała marszowa muzyka. Potem były wiadomości, a w nich podali, że YZ dostanie pokojowego nobelka. Na takie dictum serdelowa stanęła jej w poprzek; Wisia zacharczała, ale pięćdziesiątka uratowała jej życie.
    Stanęła na krześle i zadeklamowała, dość histerycznie:

    Ja muszę... do kraju, do sprawy,
    do mas, do roboty, do partii...

    Zeskoczyła z krzesła i szybkim krokiem udała się na wakzał, weszła do wagonu i udała się do kraju. Musi tego nobelka pokojowego wyrwać, bo nie na darmo przecież walczyła o pokój na Majdanie. Cóś się jeszcze od Akademii należy. Przecież jeden Nobel Majdanu nie czyni.

    Bidula nie wiedziała, że Sztirlic całą swoją uwagę poświęcił niejakiej zglajszachtowanej księżnej i teraz mu poetka nie stanowiła, Świnia zabył ich czułe spotkania w kuble na odpady mokre.

    YZ drapał sie na podstumęta nie przeczuwając, że ze wschodu nadchodzi co najgorsze. Odrzucona poetessa to dżuma i cholera razem wzięte.
  • "I wszystko co stworzył było dobre." (Genesis)
    https://www.youtube.com/watch?v=CRldCVq0k7U
  • @tadman 22:31:53
    Przepraszam , ja w kwestii formalnej : czy u Wisi juz płuca wyplute ?? bo mi to czyni ... i POECIE na podstumencie tez będzie....
  • O ciężkiej doli chłopa
    Józek co miał zrobić dzisiaj, odłożył do jutra,
    tedy mając nadmiar czasu, zajrzał do komputra.
    Tam przeczytał ledwo kilka zdań, w zadumę popadł.
    I nad ciężką dolą duma u Sumerów chłopa.
    „No bo taki sumeryjski chłop od tyłu krowę
    dojąc, musiał pod ogonem krowy trzymać głowę,
    stąd się głową swą narażał na odwet zwierzyny,
    więc by odwet gładko spłynął, wymyślił łysiny”.
    Na te myśli Józek migiem pogładził swe włosy,
    „od Sumerów do pańszczyzny, ciężkie chłopa losy”.
    W tej historii morał taki Józek jeszcze zastał,
    „chociaż zawsze wiatr mu w oczy, chłop górą i basta”.
    Lecz nie przejął się biedaczek tej historii głębią,
    bo nie chodzi o wiatr w oczy, ale niebo w gębie.
  • @KOSSOBOR 21:50:31
    Może to nie były rydwany, tylko aprowizacja? I mnie się zdawało, że to woły. No ale skąd mam wiedzieć "co poeta chciał powiedzieć" (wybaczcie rym) robiąc te zwierzątka.
    Co do zaginionego legionu i pchlewskiego castrum, to później bodajże się wycofano z tej teorii (o castrum). Tzn. Najpierw twierdzono, że tu był obóz letni (tj. placówka związana z postojem niewielkiej jednostki tak se luźno buszującej po krańcach imperium, tzn. tu se chłopaki zanocowały a potem poszły w 3,14). A później stwierdzono, że jednak castrum nie było a skarb monet to był z handlu (jakby w castrum nie mógł być z handlu). Jednym słowem - więcej pytań niż konkretów.
    Mnie się widzi, że dla tych rzymskich nosów w naszym pokoleniu i tych Junon nad garami, to by wystarczył szlak bursztynowy i t ożywione kontakty, które na nim panowały;). Paszportów wtedy nie było, ani dowodów osobistych, ani innych biurokratycznych czy tam mumijnych papiórów. Dlatego aktu urodzenia czy wyroku o alimenty;) nikt z tamtych czasów nie posiada. A ślady zostały:).
  • @Marylka Sztajer 21:27:52
    "pcheł nie polecam , tresowanych przez niewiadomo jakiego agenta tem bardziej !!!"
    Łomatko! Sądzisz, że pchły też są nie ten tego? A tuś mnie pozbadła.
    Dotychczas miałam nadzieję, że chociaż muszki, karaluszki itp błonkoskrzydłe się ostały z potopu i nie są na jurgielcie.
  • @Marylka Sztajer 21:32:17
    W końcu powiedział to nie byle kto, jeno Joseph Fouché, książę Otranto.
    Psianoga! Następny książę nam się tu pęta.
  • @KOSSOBOR 21:42:25
    Pijemy my. Po 14-ym. W końcu coś się nam też od zycia nalezy.
  • @KOSSOBOR 21:50:31
    Usiłuję zrozumieć, dlaczego te Sumery tak sobie utrudniały życie. W końcu podejście ze skopkiem na mleko do krowy z boku wydaje się bardziej praktyczne. No chyba, że ich krowy były wściekłe i bodły oraz kopały dojącego.
    Doczytałam się, że od tyłu doi się kozy i owce - może przedtem przez wieki mieli tylko tę żywiołę, a jak się po stuleciach dorobili krów, to już do głowy im nie przyszło, że można inaczej?
    Ale że ci narodowości prawniczej nie powiedzieli im tego? Oj, nieładnie.
  • @Ptasznik z Trotylu 22:56:44
    Coś pięknego! Ten delfin emablowany przez kota, bulterierka hołubiąca kurczęta, czy kociak bawiący się z kruczyskiem - zupełnie niebywałe:)
  • @sigma 17:18:37
    Te krowy co je Sumery miały to kupiły je od skośnookich, a instrukcji przy nich nie było, więc zastępczo wzięli te co były przy kozach, bo te i te ma dójki.
  • @sigma 17:18:37
    Nie wiemy, czy "dojenie krowy od tyłu" nie było błędem rysownika. Nie wiemy (a może wiemy?) jakiej wielkości były krowy w Sumerze.
    Poza tem uprasza się nie jechać na Sumerów zbytnio. Toż oni pierwsi wzięli się za cywilizację, więc nie miał im kto powiedzieć. Zatem metodą prób i błędów dochodzili do różnych spraw obecnie uważanych za podstawowe.
    A o narodowości prawniczej to chyba jeszcze ptaszki nie śpiewały. Dopiero za jakiś czas ten Abram wyszedł z Ur (chaldejskiego).
  • Oniemiejecie
    To są prawdziwe jajca :

    http://www.komsomol.pl
  • @bez kropki 18:30:47
    No może nie pierwsi , bo wcześniej , gdzie indziej było Mohendżo Daro...ale daleko i w sumie Sumerowie byli po całści odkrywczy.

    I z tymi krowami dojonymi od tyłu to może być oczywiscie tak jak z portretami Egipcjan .... te stópki na bok itp....przecież takich nie mieli , ani karków skręconych ;)

    Abraham wyszedł z chaldejskiego ofkors .... a nie sumeryjskiego ....To już było coś innego ... a ciągle jeszcze do narodowości prawniczej daleko . Patrząc na prawo zwyczajowe u Sumerów i potem u semitów .... a u Judejczyków ... całkiem inne podejście .....
  • @Ptasznik z Trotylu 20:12:39
    .... cóz to jest ???
  • wszyscy
    przypominam żesmy się opuścili w promocji naszego TAPIRA na króla ....
    a tu jakieś wybory idą ...qurczę !!!
  • @sigma 17:30:33
    To porozumienie międzygatunkowe. Bardzo ważna i zdumiewająca rzecz w przyrodzie.

    http://deser.pl/deser/1,111858,10570531,Cudowne_porozumienie_miedzygatunkowe__Zlodziejski.html
  • @Ptasznik z Trotylu 20:38:54
    i jeszcze jedno

    http://www.cda.pl/video/13333e6/Przepraszam-a-koledzy-to-ktoredy-pobiegli
  • @bez kropki 14:23:09
    No co Ty, Pani! Rydwany bojowe z dzidami* ciągnięte przez OSŁY! O ile znam się na ogonach... Popierdółki z tych Sumerów i nic tego nie zmieni. No to musieli dostać w d.. Luknij sobie na rydwany bojowe np. Asyryjczyków, Egipcjan etc.. To zakumasz różnicę.

    Kochaaana, o tym szlaku bursztynowym to jużeśmy gadali. Tadzinek nawet notkę napisał, jak tubylców pozbawiano jaj /pahdą!/. Jaj pozbawiano w Verdun i w Wenecji. Niewielu Slaves przeżywało tę "operację", ale potem, gdy taki przeżył i gdy Ibrahim Ibin Jakub i kumple sprzedawali ich do tych jednoosobowych /o użytkownika chodzi/ zamtuzów w Kordobie, to mieli zysk 1350%! I tym właśnie w dniu otwarcia szczyciło się Muzeum Historii Żydów w Warszawie.
    Zapomnij - w sensie rzymskich nosów - o szlaku bursztynowym.

    Wróćmy jednak do Swetoniusza.

    * Z czego składa się dzida ogólnowojskowa? Dzida ogólnowojskowa składa się z przeddzidzia, śróddzidzia i zadzidzia. Co usiłował wkuć Józek, sprawdzając stan owłosienia na głowie i narzekając na c.d.c.p. - jak wiadomo.
  • @sigma 17:10:08
    No więc do 14tego należy koniecznie wręczyć Zebowi Dupelka Nobelka Pokojowiensusa, czy to z pchłami, czy bez. Trudno - nie można mieć wszystkiego. Może chociaż Marysia jakiego kornika wyhodowała w tym stolcu?
    Jeszcze jak wpisze w gugle: "nazwy materiałów tapicerskich" i stosownie stolec obije wybraną materią - to może być w kompakcie: obity stolec majestatyczny, DNP /co się wykłada: Dupelek Nobelek Pokojovensis/ i jego tresowane pchły, a także udomowiony kornik.
    To co do splendorów.

    No a pijemy naturalnie my.
    Stoi - po 14tym. Chyba że wcześniej.
  • @Ptasznik z Trotylu 20:12:39
    Omienia..., oniemał.... oniemiałam.
  • @Ptasznik z Trotylu 20:38:54
    Cudowne!
  • @Ptasznik z Trotylu 20:51:45
    Mnie podobał się ten film z głodnym Cyganem :)

    A tu nasze Zooschwitz:

    http://trojmiasto.tv/ZOO-Zwierzeta-przemowily-redakcyjnym-glosem-4406.html
  • @KOSSOBOR 22:04:55
    Co do obicia , to za późno , bo fotelo-stolec poszedł był kurerem ... moze być , ze jeszcze idzie , bo Gryzia nic nie pisze czy dotarł .... Ale obic można potem . Myśle , ze plusz , to jest to dla tak dostojnego nobla ... tfuuu tzn ... mebla ... ;)

    .... więc pijmy , więc pijmy za zdrowie młodości ... tralalala ... podśpiewywała V.V. ... po chwili dołaczyła do niej Anastazja , odchrzaknąwszy nieco , potem niejaki książe Otranto .... w końcu włączył się cały chór Aleksandrowa i wybrzmiał potężna , tryumfalną famfarą ( nie poprawiać ! ) .... Na cześć noblisty .

    Sumerowie popatrzyli na Babunię w nadziei , ze jako najstarsza coś im wytłumaczy , Babunia popatrzyła a taka samą nadzieją na PSA , PIES popatrzył na Marysię ....... i na smycz .... dośc znacząco .... i poszli sobie w śniezne pola , jako że oboje źle znosili zachrypły sznapsbaryton Anastazji Twierdzy etc ....dominujący nad chórem .

    :)
  • @KOSSOBOR 22:27:59 & PTASZNIK z ...
    cudne !!!
  • @KOSSOBOR 21:54:27
    Pierwsze primo, dzidy to oni mogli nosić, tak jak my dziś (nie nosimy, bo nam nie wolno, ale gdyby było wolno, to byśmy nosili) obuszki, nadziaki, kusze, parabelki. Nie że każdy z noszących jest żołnierzem i idzie na wojnę, jeno tak sobie. Tak więc nie każdy chłop z widłami to Posejdon i nie każdy chłop z dzidą to od razu ZOMO (Zmotoryzowane/zrydwanizowane Oddziały suMerów Operacyjnych).
    Z tym szlakiem bursztynowym, to ja osobiście nie pamiętam, ale myślę sobie, czy przekazy o nim nie są by zmonopolizowane przez wyznawców wyznania finansowego. Przecież Rzymianie też chyba na ten szlak wyruszali? Monopolu prawnicy nie mieli? I nie tylko zwiększanie wartości nabywczej Slavów było tego szlaku sensem istnienia?
  • @tadman 18:02:59
    I tu możesz mieć rację! To z myślą o potomności UE tak nam dostarcza instrukcje obsługi wszytskiego. Bo a nuż za lat 300 nikt nie będzie wiedział, jak użyć drabiny?
  • @bez kropki 18:30:47
    Co nie śpiewały! Akadyjczycy osiedlili się na tych samych terenach w III tysiącleciu p.n.Ch. Kontakty z sumerami mieli prawie od pierwszej chwili. No, może od drugiej.
  • @Ptasznik z Trotylu 20:38:54
    Dzisiaj porozumiałam się międzygatunkowo z naszymi psami i one wskutek tego pogoniły obcego kota, który polował na ptaki z naszego karmnika;)
  • @KOSSOBOR 21:54:27
    Ostatnio czytam ja sobie jakieś opracowanie w necie nt.handlu Rzymian i co ja widzę?
    Że z krajów bałtyckich sprowadzali tylko bursztyn!
    A czerwiec, wosk, skóry, futra etc z Hiszpanii!
    Jeżeli już nawet historia starożytna jest tak zafałszowana, to co dopiero najnowszza!
  • @KOSSOBOR 22:04:55
    Wcześniej się chyba nie da;(
    Dzisiaj znowu mam nocny dyżur.
  • @Marylka Sztajer 09:56:37
    Bo w tym chórze nie przeprowadzili castingu. Toteż podzielili se głosy według własnego widzimię. No i Anastazja wybrała se sznapsbaryton, książę Otranto, który był wymoczkiem - wymęczony dyszkant, VV jak zwykle przede wszystki zadbała, żeby wyglądać jak przechodzona seksbomba, w związku z czym w ogóle się spóźniła na koncert, a potem dalej zasuwała "Czterdzieści kasztanów", zamiast tego, co reszta, no a chór Aleksandrowa leciał "Wołga, Wołga, mać radnaja" i siły nie było, żeby im zmienbić repertuar.
    Sztzyrlic zatrzasnął się w kuble, załozył na głowę przechodzone nauszniki czołgowe i usiłował się wyalienować przy użyciu wody ognistej.
  • @sigma 20:49:57
    Tadzinek kiedyś doszedł do wniosku, że czarna dżuma to wynik lichwy sięgającej 60, a nawet więcej procent i koincydencji z marnymi urodzajami. To tak w niezbyt sensownym skrócie.

    Poszedł ci on do ciotki Wiki po informacje i znalazł tam wiele nieścisłości. Bo ciotka, gdzieś przez kwiatki zapodaje, że to przez liche gleby na północy, lata kolejnych nieurodzajów i stąd dżuma.
    No dobrze, a co z ciepłym południem? Tam dżuma też hulała.

    A jeśli założymy, że przyczyną znacznego zubożania ludów Europy była bardzo wysoka lichwa, która spowodowała, że nie tylko jednostki, ale wsie i miasta wpadły w straszne długi to każdy grosz był oddawany lichwiarzowi, resztę przeznaczano na zakup żywności, a na inwestycje nie było już środków. Ludność żyła z zapasów, a jeśli do tego dołączyły się fatalne warunki to wyniszczona głodem ludność miast i wsi stała się bardzo podatna na atak dżumy.
    Stąd dżuma zebrała tak obfite żniwo w całej Europie, za wyjątkiem Polski.
    Publikacje, szczególnie te przeznaczone dla szkół wybija na pierwszym miejscu, że następstwem dżumy były przede wszystkim prześladowania Żydów i wypędzanie ich z wielu krajów, gdyż (irracjonalnie wg. tych publikacji) Żydów winiono za epidemię dżumy.
    Przyjmijmy jednak, że ludność prawie całej Europy nie mogła myśleć irracjonalnie, bo to było przecież średniowiecze (tu pewnie też niektórzy będą zaskoczeni) i prawidłowo łączyło skutki z przyczynami.
    Niemiłosierna lichwa z jednej strony, a z drugiej wędrówki kupców żydowskich sprzyjały wprost lub pośrednio nie tylko wywołaniu epidemii dżumy, ale także jej rozprzestrzenianiu się.

    Tadzinek zajął się tym problemem, bo wyobraził sobie, że banksterskie działania doprowadzą do tego, ze ludność Europy, niekoniecznie całej, zbiednieje, ucierpią inwestycje, nie będzie środków na gospodarkę w miastach (wywóz śmieci, kanalizacja, woda do picia, deratyzacja), ludzie bedą niedojadali i wystarczy jeden rok, dwa lub trzy lata nieurodzaju i ludność zdziesiątkuje dżuma, grypa lub inna cholera XXI wieku.
    Ciekawe komu wtedy ludzie popędzą kota.

    Tadzinek tak się przejąl tymi dywagacjami, ze poszedł pertraktować z YZ, żeby mu ten choć raz dziennie pozwolił skorzystać z podstumęta w celu wyglądania czy nie idzie już dżuma.

    Obmyśliwał czy by do tego nie zaprząc Qrfista, ale ponad dwugodzinna rozmowa obficie podsypana ziarnem nie doprowadziła do zbliżenia stanowisk. Qrfist o mało nie zaqqrykał się na śmierć.
  • @tadman 21:58:27
    Tadzinku , Ty nie chciej podsumęta od POETY ..... ja Ci sprawię osobny podsumęt i nobla znajdę z ekonomii historycznej !!!

    TYlko juz nie zielonego - dobrze ??? bo nie mam więcej zielonych nobli

    ;)
  • @sigma 20:56:16
    No , jakbyś przy tym była !
  • śnieg
    przyszedł wreszcie i wszystko jest puchate i czyste i PIES zgłupiał ze szczescia a Marylka z nim ......

    I jeszcze wieczorne kolędowanie w kościele ... wreszcie ze sniegiem w tle .... i nikt specjalnie nie fałszuje a Marylka tylko cichutko nuci , zeby nie wydało się ze akurat ona moze fałszować....

    I smukły złoty ołtarz z XVIII wieku zwieńczony krzyżem z królującym z wysoka Jezusem oplecionym wieńcem Chwały ....

    I tylu młodych ludzi , rozśpiewanych ..... i jeszcze wkoło ołtarza choinki pełne wykonanych przez dzieciaki zabawek i ozdób ...i światełek .....


    śnieg .......
  • @Marylka Sztajer 22:04:46
    A w jakich kolorach jeszcze są?
    Tadzinek chciałby kasztanowobrązowego.
    - Jest taki?
    - Nie ma?
    - Hmmm. No to moze Babunia udźmać z frędzlami, bo byłby w sam raz na te śniegi.
  • @tadman 23:05:12
    noż w mordę jeza .... wiesz , ze był kasztanowobrązowy - z połyskiem i takimi przecierkami na drewno .... taki jeden zabrał go sobie wychodząc , bez pytania !!!

    ale nic to baśka ... znaczy Tadziu ....coś mam na oku .... rattan złocisty , pleciony , w stylu emannuell .... może być ???? to oparcie szczególnie polecam ... na podsumęcie - wyobrażasz sobie ??? nawet liści bobkowych pozłacanych byś nie musiał na głowie trzymac.... przynajmniej widoku w dal nie zasłonią....

    To daj znać... nie będziemy czekać na zgodę komitetu tego ... noblowskiego ... bo czas nagli ... wołodyjowski już mine podsadza w krzenieńcu ... kurka !! ... w kamieńcu .... ???? gdzie własciwie ??

    no w każdym razie najwyższy czas działać!!!
    wchodź na podsumęt a nobel doślę

    :)
  • @sigma 18:14:48 i Kossobor
    Mnie Akkadyjczycy zawsze wchodzili w paradę w tym sensie, że en cały Sumeroakkad robił mi tylko mętlik w głowie. Jako spencjalista (nie poprawiać) od profesologii-sumerologii nie zajmuję się więc Akkadem, pozstaję przy emablowaniu Sumeru:). I tylko mi szkoda, że nie miał mi kto, nie miał jak podsunąć takiej książki z Sumerami:(.
    Wiadomo, że z deszczem oni, ci Sumerowie nie spadli, że wcześniej jacyś inni ludzie budowali miasta itp. Ale dopiero do Sumerów mamy to COŚ.
    Co do Mohendżo Daro, to możliwe, że odbieram splendory pierwszeństwa najstarszemu itp, ale. Ale wszystko co o tym dotychczas czytałam miało jakieś dziwne wstawki. Najdziwniejsza to ta o wciąż jakoby istniejącym promieniowaniu silniejszym "niz to w Hiroszimie". No dobra, silniejsze. Ale które konkretnie "promieniowanie w Hiroszimie" jest punktem odniesienia? W momencie wybuchu? Dwa tygodnie po wybuchu? Obecnie? Tego owe źródła nie precyzują. W tej sytuacji nie wiem, czy to kolejny Daniken, czy jednak nie, czy może znalezisko jako fascynujace zdążyło już obrosnąć legendą.
    Sumerowie, jako przaśni, nie zdołali tak obrosnąć legendą. Zostały po nich inspirujące artefakty.

    @ Kossobor: zwracam honor, to faktycznie rydwan. A zwierzaki nadal nie wiem - krowy z przytartymi rogami, czy osły. Mimo wszystko na bezrydwaniu, taki dwuosiowy wóz bojowy miał pewnie niezłą wartość bojową. Dopiero potem, gdy i druga strona wyposażyła się w rydwany, ruszył wyścig zbrojeń i jakiś kozak wymyślił rydwan jednoosiowy. Mnie to mało rusza gł. z tego powodu, że o tylnym napędzie jeszcze ptaszki nie śpiewają a dla mnie samochód to pojazd z tylnym napędem (a co, jako żeśmy na jajach, to mogę uzewnętrznić zboczenie).
  • @sigma 20:46:51
    Porozumienie międzygatunkowe to ciekawy fenomen. Można się dogadać z koniem, psem, DELFINEM a nawet kotem. Ale z lemingiem Gryzelda nijak nie może złapać wspólnej fali do nadawania. Co za szczęście, że na jajach porozumienie międzygatunkowe kwitnie (patrz tapir, świnka morska i inne istoty ludzkie i pozaludzkie) i może nawet zaowocuje??
  • @sigma 20:49:57
    Ja się nie znam. ALE. Ale jak mieli np. pewne gatunki skór bliżej, to po kiego grzyba mieliby je sprowadzać aż gdzieś zza Karpat?? Na logikę biorąc, im rzadszy towar, z tym dalsza opłaca się do sprowadzać. Zatem bursztyn był na mój gryzeldzi umysł głównym towarem handlowym "na linii" Rzym-Słowianie. Co oczywiście nie wyklucza obrotu innymi towarami, ale niejako przy okazji.
    Co do zafałszowania historii - rence opadajom. Pogoda ładna (pamiętamy: w języku gryzeldzim znaczy to "k*mać").
  • @tadman 21:58:27
    No więc jeśli chodzi o dżumę, to podobno właśnie południe (Europy) było pierwsze. W szkole mnie uczono, że jakoś tak (szczegółów nie pamiętam) z Azji, stepów (pamiętamy: dzicz, Tataria i barbaria) jakiś statek przywlókł dżumę do Wenecji(?) czy gdzieś tam, w kącie Morza Śródziemnego. I stamtąd ta dżuma się rozwlekła po kontynencie. fakt, wędrowni kupcy dołożyli się do tego. Myśmy się uchowali, bośmy żyli małymi, odizolowanymi grupami na swoich polanach. No i jeszcze wtedy Słowianie się kąpali dosyć często i regularnie oraz przy użyciu mydła. Pili też piwo (napój warzony, czyli gotowany) a nie wodę.
    Co do Żydów - oni też się myli, też gotowali i też dezynfekowali wszystko we wrzątku. Dzięki temu faktycznie mogli mieć mniejszą zachorowalność na dżumę. Na tle ogólnej epidemii wyglądało to na pakt z dyabłem. No, ale że jako wędrowni kupcy, mogli dżumę rozwlec, to faktycznie trzyma się kupy. Tym samym moje w/w wywody są uzupełnieniem a nie krytyką Twoich.
  • @KOSSOBOR 21:44:42
    To ja ją (opowieść) zakończę tym, że jak na Junonę nad garami przystało, nasza Z. gotuje i piecze nektar i ambrozję. No co ja poradzę. - Kiedy ja sama próbowałam wykonać to samo, wg jej wskazówek, owszem, wychodziło dobre, nawet bardzo, ale to nie było to. Coś widać musi różnić śmiertelnika od Olimpijczyka:). No więc nasza Juno podaje nektar i ambrozję, zwykły kompot jabłkowy u niej jest lepszy niż gdzie indziej a biszkopt (prawdziwy, czyli bez proszku), mięsa, sałatki, zwykłe nawet ziemniaki to niego w gębie.
    A że do tego jest pogodna (choć czasem rzuci pożyczonym gromem) i pełna ciepłej mądrości, to zaczynam wierzyć w mity o tym, jak to Olimpijczycy się czasem do Ziemian zniżali:). Musi nasza Z. być po tym Olimpijskim którymś;).
  • @bez kropki 08:52:02
    OK! Tadzinek siedział w wyciętych krzakach leszczyny i korylozą się zaraził. :)
  • @tadman 11:57:10
    To dość poważna sprawa, ale tak jak i dżumę, to się leczy (czasami - hłehłe). Trzeba w celu leczenia: wyjść z wyciętej leszczyny, wykąpać się (przy uzyciu mydła a można też w "bani") i napić się piwa. Dodatkowo, okadzamy delikwenta kadzidłem z kadzidłowca z Omanu, co dezynfekuje, uspokaja i ładnie pachnie. Napomykam, że wbrew pozorom nie każde kadzidło zawiera kadzidłowiec. I nie chodzi o omamy, lecz o Oman, Oman (prawie) Zdrój.
    Pamiętamy jednakże, że historia w wersji podręczników szkolnych (i, co gorsza, także grubszych opracowań) jest "na skróty", więc rezerwa - jak zawsze wskazana. A najlepiej, żeby to była rezewa w stanie wskazującym. I żeby to była rezerwa w obozie wroga (ta w stanie wskazującym). (Sory, tak mi się czknęło sprawami Gryzelda contra podlina).
    A pisać se każdy może. Jeden lepiej, drugi gorzej.
  • @bez kropki 08:38:34
    Toć woły mają inną budowę! Więc jest to dwuosiowy rydwan bojowy, zaprzężony w osły, do jasnej ciasnej. No ale jak upierasz się przy wołach, to ni ma sprawy, a co tam.

    Rzymianie, oprócz bursztynu, sprowadzali pianina z Calissii, jak wiadomo powszechnie. Tak, że było git.

    Zapomniałaś jeszcze o wstecznym w tych rydwanach. Wsteczny był wtedy, gdy armia uprzejmie spieprzała z pola bitwy.

    Letem do akumulatora. Bo zdechł.
  • @KOSSOBOR 18:59:23
    Zamyśliła się głęboko Irbissa nad zrydwanizowanymi oddziałami sumerów operacyjnych. Tak jak Tadzinek zapytała ciotkę Wiki i dostała jeszcze większego galimatiastu w głowie. A bo co to jest? Na kunia to nie wygląda. Choć Irbisiie obiło się o uszy, że to wszystko się zmieniało, więc pomyślała, że dawny kuń mógł tak wyglądać. Za chwilę Irbissa dokształcila się u wujka gugla i faktycznie tamte kunie były niepozornego wzrostu i umięśnienia. Czyli cherlaki, które nie mogły unieść jeźdźca, Dalej wyczytała, że najstarsza opowieść o wozie pochodzi z terenów Polski.

    Irbissa popatrzyła na osobistego Hakera. Straszna energia w niego wstąpiła, a działał nad wyraz operacyjnie. Przeleciał dzisiaj wiele scieżek i wszędzie (to znaczy gdzie tylko się dało) zostawiał swój znak. Czy Ty tak wszędzie musisz to robić? — zapytała Irbissa Hakera. Nie odpowiedział. Po prawej stronie Hakera siedział Tapir. Nadeszły chłody, śnieg sypie. A Babunia dziergała szatę dla króla Tapira.

    http://leoparda.site40.net/tapir.jpg
  • @leoparda 20:06:34
    Tapir śliczności!

    Haker musi tak robić i proszę go wspierać /to znaczy - chodzić na te spacerki :)/ On MA NOWE ŻYCIE!!! I wszem i wobec to ogłasza tak, jak umie :)

    Kunie byli małe, fakt. Ale te u rydwana maja ośle uchi i ośle ogony. Jak w pisk.
    Jeszcze długo konie były małe. Z tym że masę mięśniową można rozwinąć i wzmocnić. Przecież wtedy ludzie nie byli idiotami i zapewne wiedzieli, co i jak.
    Duży koń to już kultura hodowli.
    No a potem wykombinowano STRZEMIONA, jak te konie były już większe. Co zawdzięczamy bodaj Scytom.
    Zobacz, jak różni tam popinkalają na oklep na osiołkach - a to naprawdę małe zwierzę jest.
  • śnieg c.d.
    PIES cieszy się śniegiem jak szalony... a dziś w polach Marysię podkusiło i sama na śniegu zrobiła orła , korzystając z tego , ze nikt nie widział .... pewnie do jutra zniknie ...szkoooda ... już sie Marysia nie odważy tak wygłupiać.... Pies chodził w wąchał tego ,,orła " ....pewnie się dziwił o co chodzi ???

    ..... a dla kontrastu wracając spotakała Marysia takiego miłośnika perfum , co pamięta jeszcze różne dawne klasyki .... gawędziliśmy sobie o różnech szanelach i starych smrodach ..... i o pięknych flakonikach ....

    Jak dużo szczęścia niesie ze sobą śnieg :))



    PIĘKNY TAPIR >>>>> PIĘKNY !!!
  • @leoparda 20:06:34
    Irbisso, uspokój swój ogon, bo M. Ogórek nie ma nawet startu do Tapira. Tapir jeszcze ma tę przewagę, że nie grał w mydlanych operach, ani innych tzw. telewizyjnych produkcjach.
    Tadzik wie od dzika, że żadną razą Tapir nie da się zaciągnąć do TV, nawet Republika. :)
    Co Wy na to: Tapir I Wspaniały
  • @tadman 23:30:38
    Przebijam: Tapir I Absolutny.
  • @KOSSOBOR 20:18:47
    No więc tak se dumam o tym Sztandarze. Na konie mi toto nie wygląda. Krótkie nóżki, dosyć krępe - to jak woły. Uszy - za krótkie na osła, za długie na woła. Nie mógł ten artysta się postarać??! Póki co pozostaje mi wierzyć oku malarki współczesnej (chętnie dopuszczam do siebie myśl , że malarz dostrzega więcej niż niemalarz), że to osły.
    Swoją drogą, dopiero teraz dotarło do mnie, że:
    - na wóz bojowy, to te dzidy są umeiszczone nieporęcznie,
    - czyli albo widzimy prototyp,
    - albo faktycznie jest to coś w rodzaju wsparcia ogniowego (dostarczanie dzid na pole walki), tylko nie bardzo wiem, jaki to by miało mieć sens.
    Pozostaję więc przy prototypie. Prototyp ma zaś to do siebie, że jest nieudany;) i nieporęczny, dopóki praktyka nie poprawi jego niedoróbek:).
    Tak więc nie czepiam się prototypu, acz nadal się waham poiędzy rydwanem a "furgonetką" (wozem dostawczym).
  • @KOSSOBOR 01:53:48
    TAK JEST !!! - ABSOLUTNY !!!


    Niech ktoś w końcu zrobi porządek .....bo można wyjść z siebie !

    +

    KOSSOBOR - artystka absolutna .............................;)

    i

    interdyscyplinarna :)
  • @bez kropki 07:25:12
    .................jest możliwość , ze to jakieś zwierzę co wyginęło ???? ......ja jestem ślepa , guzik widzę na sztandarze , więc tylko czytam co piszecie ........

    A ten napęd tylni , czyli sp ... z pola walki ... też dobry :)))
  • @Marylka Sztajer 09:29:14
    Mnie z napędem tylnym nie chodziło o spierniczanie z pola walki. Ale to są jaja i tekst wrzucony zaczyna żyć swoim jajcarskim życiem.
    Wyjaśnię jednak, że mnie chodziło o napęd tylny, taki jaki mamy w staroświeckich samochodach (aka: napęd męski, jedyniesłuszny* napęd). Sama taki mam (w "Smoczycy" znaczy się, choć osobiście też jestem osobnikiem na napędzie tylnym; co innego Gryzelda, która jako świnka morska popyla w systemie 4x4) :)

    A z tymi zwierzętami, to też tak myślę, że bydło się przez tych parę tysięcy lat zmieniło (przecież cały czas ludzie je hodowali, czyt. pracowali nad zmianą różnych parametrów). A jak jeszcze do tego doszły ogranicenia techniki ówczesnego artysty, to mamy zagwozdkę taką jak z ptakiem na monetach Chrobrego (denar Princes Polonie): kura, paw, orzeł, może?:)

    * Napęd tylny jest jedyniesłuszny dla zwolenników tegoż, wielkodusznie zaznaczam, że reszta świata nie musi podzielać tej (jedyniesłusznej) wiary**;
    To coś takiego jak wyższość skrzyni manualnej nad automatem albo świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą;) albo odwrotnie;)).

    ** Credo tej religii brzmi "Gdyby Bóg preferował przedni napęd, chodzilibyśmy na rękach!"
  • @KOSSOBOR 01:53:48
    Absolutny se może być, pod warunkiem: podpisania paktów konwentów i tego, że się będzie słuchał Rady, Rada zaś będzie miała skład zmienny (członek Rady przyłapany na działalności sprzecznej z interesem państwa, w tym na prywacie, zostanie wywalony na zbity pysk albo na galery) i niezależny od Tapira.
    Przesadziłam? Możliwe. Ale to są jaja, więc wolno mi konstruować hybrdę absomonarchii z demokracją, a co?:)
    Aczkolwiek, mówiąc szczerze, tapir jest dla mnie lepszym kandydatem niż inni stręczeni nam kandydaci na prezydenta, marynatę, monarchę, mędrca itp.
  • @KOSSOBOR 01:53:48
    A jakby tak Tapir I Absolutnie Wspaniały?
  • @tadman 10:26:40
    Bingo?
  • Miało być na jaajch bez polityki,
    no to będzie true story.

    Otóż kole Pchlewa władzie Kołopchlewskie postanowiły zbudować park przemysłowy/strefę ekonomiczną, specjalną itp. No to mit pompe und parade ową strefę zbudowano. Podniosły nastrój, kolejki ojców sukcesu, bo to i Mumia Europejska, i dofinansowanie, i nowe miejsca pracy (montownia perpedyków do prepitetów, call centers oraz parę pomniejszych zakładów produkcyjnych), inwestycje, rozwój, wicie-rozumicie, etc, no jednym słowem - ceły TEN entourage.
    Fajnie.
    Jest strefa i firmy działają. Strefa ma kanalizę (a co ma nie mieć). Kanalizę deszczową i sanitarną. Ta ostatnia podpięta została do oczyszczalni najbliższego miasteczka. W czym sęk? A w tym, że owa oczyszczalka była:
    1. obliczona DAWNO TEMU,
    2. na ścieki BYTOWE (od mieszkańców)
    3. na ścieki od mieszkańców miasteczka o wiele mniejszego niż obecnie,
    4. a obecnie, po dobudowaniu nowych osiedli (deweloperzy, brak planw zagospodarowaia przestrzennego, czyli także brak pomyślunku o infrastrukturze*) owa oczyszczalka przestała se dawać rady. Bo bywało (nader często), że pracowała pod większym obciążeniem niż dopuszczone w projekcie.
    No i do tej w/w przeciążonej oczyszczalni dopięto jeszcze tych kilkuset ludzi ze Strefy. Że co? Że to mało? Tak, to mało, ale oczyszczalka i tak już trzeszczała w szwach. Poza tym do owej oczyszczalki zaczeły dochodzić ścieki dziwne tj. a to podjerzane, że są przemysłowe, a to jakby przez przypadek deszczowe itp.

    Podsumowując: władzie Kołopchlewskie zbudowały Strefę... bez oczyszczalni. Cud, że nie zapomnieli o drodze (aczkolwiek osobiście znam obiekt, z którego już na etapie projektowania ukradziono drogę wewnętrzną). Powtarzam: media obwieściły sukces, flesze błyskały, VIPy się fotorgafowały na Strefie bez oczyszczalni ścieków... Problemu nie dostrzega ani zarządca Strefy (w sumie, to nie jego cyrk), ani władzie Kołopchlewskie, ani w/w VIPy, ani nawet audyt mumijny.
    Taki sobie obrazek z prowincji. True story.

    * Nie, przez infrastrukturę rozumiemy NIE TYLKO budkę z kebabem, picerię z dowozem, kablówkie i firme "Śwagier net zakłada na drucie" .
  • @bez kropki 12:01:52
    PS a przed chwilą doniesiono mi o obiekcie typu "dołek w ziemi z wyspą". Nie wiem, jak to rozumieć. - Suchy staw???
    Życie przerasta jaja. Jaja to piaskowniczka w porównianiu z życiem.

    Przepraszam za literówki, pisuję przeważnie w przerwach. Obiecuję poprawę.
  • @tadman 21:58:27
    Mała epoka lodowcowa trwała od początku XIV w. do połowy XIX w, co pokrywa się w czasie z okresem występowania dżumy. Przyczyną oziębienia klimatu była mała aktywnośc słońca plus duża aktywność wulkaniczna Ziemi.
    Ale dalej wszystko się zgadza. Marne plony, duża lichwa, a w dodatku kto mógł, dawał nogę z centrów zarazy roznosząc dżumę dalej.
    Nb.dzięki kwarantannie wprowadzonej na granicach oraz izolowaniu miast zarządzonych przez Kazimierza Wielkiego, Polska uniknęła dżumy. Tak że Kazek nam się tu sprawdził.
  • @Marylka Sztajer 22:11:59
    U nas też wreszcie biało. Ale niebo zachmurzone.
    A w niedzielę śpiewamy kolędy - raz schola, raz my.
    Bo to koniec okresu Bożonarodzeniowego.
  • @bez kropki 08:40:23
    Własnie przechodzimy kolejne etapy porozumienia międzygatunkowego z tajemniczym stworzeniem mieszkającym za lodówką. Może mysz, może nornica, może szczur. Żerne. Nie mamy serca odsunąć lodówki i go ubić, więc stosujemy metodę alternatywn ą i się zaprzyjaźniamy.
  • @bez kropki 08:43:20
    Bursztyn, wosk, czerwiec, czy futra, już nie mówiąc o niewolnikach - to wszystko były towary luksusowe. Niewątpliwie w obrębie Mare Nostrum handel leciał towarami pierwszej potrzeby. Samych statków do przewozu ziarna Rzym mial koło dwustu. Były też specjalistyczne do przewozu wina czy oliwy.
    Natomiast szlak bursztynowy obsługiwany był przez kilku kupców, którzy letnią porą (pewnie w lipcu, żeby ten robal barwiący nie zgnił czekając) zjawiali się w Polszcze, zabierali, co im tam faktorzy przygotowali i dawali nogę, żeby ich zła pogoda nie zatrzymała na grani Tatr;)
  • @bez kropki 08:52:02
    Dżuma szalała od XIV do XVII wieku i myśmy akurat wtedy byli sporym mocarstwem, co to "od morza do morza" sięga, a nie żadnym plemieniem żyjącym na izolowanej od ludzkości polanie w środku lasu.

    Teoria Tadzia, że to rzeczywiście Żydzi ubocznie lichwą wywołali, a potem przenosili dżumę usiłując się dorobić na ludzkim niesczęściu potwierdzałyby daty wypędzeń Jewrejów z różnych krain:
    Anglia, 1290
    Francja, 1306
    Francja, 1322
    Saksonia, 1349
    Węgry, 1360
    Belgia, 1370
    Słowacja, 1380
    Francja, 1394
    Austria, 1420
    Lyon, 1420
    Kolonia, 1424
    Mainz, 1438
    Augsburg, 1438
    Górna Bawaria, 1442
    Niderlandy, 1444
    Brandenburgia, 1446
    Mainz, 1462
    Litwa, 1495
    Portugalia, 1496
    Neapol, 1496
    Nawarra, 1498
    Norymberga, 1498
    Brandenburgia, 1510
    Prusy, 1510
    Genua, 1515
    Neapol, 1533
    Włochy, 1540
    Neapol, 1541
    Praga, 1541
    Genua, 1550
    Bawaria, 1551
    Praga, 1557
    Państwo Papieskie, 1569
    Węgry, 1582
    Hamburg, 1649
    Wiedeń, 1669
    Słowacja, 1744
    Mainz, 1483
    Warszawa, 1483
    Hiszpania, 1492
    Włochy, 1492
    Morawy, 1744
    Czechy, 1744
    Moskwa, 1891

    Nb. Prusy straciły w ramach dżumy 300 000 luda.
  • @bez kropki 08:59:02
    Ta opowieść o Junonie zPchlewa bardzo mi się podoba;)
  • @KOSSOBOR 18:59:23
    Cholera, zapomniałam o tych pianinach! A przecież o tym pisali!
    A potem na targu niewolników dawali anons: AAA.Niewolnika dobrze grającego na pianinie sprzedam tanio.
  • @leoparda 20:06:34
    Koń został udomowiony (prawdopodobnie) na terenie Kazachstanu w okresie kultury Botai około 3,5 tys. lat p.n.Ch., więc te Sumery jeszcze nawet nie mogły go zaprząc do woza. Byłoby to zresztą coś pośredniego między tarpanem a koniem Przewalskiego.
    Natomiast osła udomowiono już 4 000 lat p.n.Ch., co prawda w Egipcie, ale niewykluczone, że wszędzie się wieść rozeszła.
  • @KOSSOBOR 20:18:47
    Przypowieść o oślicy niejakiego BAalama wskazuje na to, że osły już wtedy były znacznie mądrzejsze od ludzi.
  • @Marylka Sztajer 21:05:00
    Hej, zrobiłabym orła, ale śniegu za mało;(
  • @leoparda 20:06:34
    Piękny jest! Pełen wrodzonego majestatu.
  • @leoparda 20:06:34
    Haker już na tyle okrzepł na nowych śmieciach, że musi teraz oznaczyć swój teren. Bardzo dobry odruch.
    Czytałaś Mowata "Nie taki wilk straszny". Tam jest piękna scena, jak wilk z jednej strony, a autor z drugiej oznaczają swój teren;)
  • @tadman 23:30:38
    Ach, nie ma to jak tytuły w mediach! Sama radość. Dzisiaj przeczytałam taki:
    "Rubik nową twarzą butów!"
  • @KOSSOBOR 01:53:48
    Ibrahim ibn Jakub sapiąc dążył na południe, żeby zdążyć przed słotami jesiennymi. Na szczęście wozy miały tylny napęd złożony z niewolników, których po okazyjnych cenach nabrał wielkie mnóstwo. Przedni napęd w postaci wołów powoli ustawal. Pianina Calissia polśniewały politurą spod plandek. W pudła pianin kazał nasypać bursztynu, żeby się miejsce nie marnowało.
  • @sigma 18:20:58
    W swoich rozważaniach nie byłam tak szczegółowa jak Ty. Pisałam o 3 gł. epid. dzumy: justyniana (?), w ok. X i XIV w. - wtedy jeszcze nie bylim od morza do morza i (zwł.) w tym X w. polany w rachube wchodziły. Potem sie zatroszczył Kazimierz.
  • @sigma 18:12:19
    Grań Tatr była zabiegiem czysto piarowskim, żeby w Rzymie uzasadnić wyższą cenę. W rzeczywistości szlak szedł raczej przez niższe góry. Przełęcz Dukielska (wtedy jeszcze nie Dukielska) jeszcze nie była areną wyłącznie walk, ale gł. przejazdu wozów z napędem na tył, przód i 4.
    Pamiętamy, że 1-szy wizerunek wozu, to tereny Polski (waza z Bronocic). Nie wiem jak tam było ,z napędem, ale coś jakby koło zapasowe, ja tam widzę. Chyba, że znowu coś mylę tu np. koło zapasowe z gaśnicą albo trójkątem.
  • @sigma 17:21:46
    Podoba mi się zebranie do kupy szerszego zakresu przyczyn.
  • @bez kropki 18:53:13
    PS nie można jednak zapominać o odkryciach genetyków-historyków medycyny (czy jak zakwalifikować tę specjalność), bo to oni poparli wynikami swoich badań, że coś tam, coś tam w tej Azji, potem Krym (?), potem (Genua??) a potem reszta Europy.
    Tak więc tu się niekorzystnie złożyło szereg przyczyn.
  • @bez kropki 18:52:21
    No więc wiedziałam! Przy datowaniu metodą C14 wyszło przecie, że waza pochodzi z 3635-3370 p.n.Ch! A przedstawiciele kultury pucharów lejkowatych to nasi spod Krakowa! Czyli w sumie wychodzi na to, że to myśmy wynaleźli koło, a nie żadne Sumery! I w dodatku wygląda na to, że nasze wozy były zaprzężone w tury! Co tam marny osioł przy turze!
  • @bez kropki 18:56:00
    No bo dżuma lazła drogą morską. Czyli dobrze wyszliśmy na braku portów i ogólnym lekceważeniu morza;)
  • @bez kropki 18:56:00
    Herodot twierdził, że Sauromaci – wcześni, zachodni Sarmaci – pochodzili ze związku Amazonek ze Scytami. I jeżeli nawet teoria ta jest nieco przesadzona - to haplogrupa R1a1 występowała u Scytów i potem Sarmatów, utożsamianych z ludami posługującymi się wczesnymi językami praindoeuropejskimi, oraz pierwszymi, którzy oswajali konie, dosiedli ich i rozprzestrzenili haplogrupę R1a1 po Europie i Azji.

    A teraz wrzucę całe występowanie R1a1 współczesne, bo to bomba!
    Polacy 55%, Serbołużyczanie 63%, Ukraińcy 43%, Rosjanie 46%, Białorusini 50%, Norwegowie 25-30%, Litwini 34-45%, Łotysze 40%, Estończycy 33%, Węgrzy 30%, Niemcy i Szwedzi 15-20%, ludy Północnych Indii (wśród populacji najwyższych kast (około 45%, wśród braminów ponad 60%, w Bengalu ponad 70%), Tadżycy 30%, Kirgizi 63%, Ałtajczycy 38%-53%, Pasztuni 40%-45%.
    Czyli wbrew XIX wiecznym zaprzeczeniom naszych okupantów - pochodzimy od Scytów i Sarmatów!
  • @sigma 19:20:09
    Cudowne rzeczy tu piszesz !! Ja się na tych haplogrupach kompletnie nie znam ... widzę że wszyscy o tym piszą czyli ważne .... Ale procenty nak najbardziej rozumiem !!! Wsokie !
  • @Marylka Sztajer 20:21:17
    Biorąc pod uwagę naszą sytuację geopolityczną i przechodzących po Polszcze a to Tatarów, a to Szwedów, a to Ruskich, a to Szwabów - te 55% to jest po prostu cud! No i wreszcie wiadomo, skąd ta nasza polska miłośc i smykałka do koni:)

    Nb.te 63% u Serbołużyczan to wynik trzymania się tej grupy plemiennej od milennium w izolacji od czasu jak Szwaby zajęły Łużyce . Własnym uszom nie wierzyłam, jak kiedyś w jakimś programie było o nich, że wciąż istnieją i mówią serbołużyckim językiem!
    O, znalazłam coś w wiki:
    Po zjednoczeniu Niemiec w 1990 Serbołużyczanie starali się o utworzenie autonomicznej jednostki administracyjnej, jednak władze w Berlinie nie wyraziły na to zgody i nastąpił nowy podział między Saksonią a Brandenburgią. Serbołużyczanie korzystają jednak z przywilejów mniejszości narodowych: posiadają własne szkoły oraz organizacje kulturalne, a napisy na tablicach miejscowości i urzędach są dwujęzyczne.
  • @sigma 21:06:05
    A tak wygląda rozmieszczenie haplogrupy R1a1 w Polszcze konkretne:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Haplogrupa_R1a1_(Y-DNA)#mediaviewer/File:R1a_Europa_centralna.png

    I patrzcie, w pomorskim jest 65%!
  • @tadman 10:26:40
    Nie! Ma być Tapir I Absolutny!

    Qrczę, tylko Sztajerka kuma tu czaczę!
  • @sigma 18:04:33
    Porozumienie międzygatunkowe:

    https://www.youtube.com/watch?v=VRjrGT0k5kA
  • @KOSSOBOR 21:48:02
    Gdzie im się mysza tam jeszcze zmieściła?;)))
  • @KOSSOBOR 21:42:07
    Niewątpliwie słuszny tytuł. W końcu Tapir będzie posiadał władzę absolutną, jak ten Ludwik XIV w humorze z zeszytów szkolnych;) .
    Co zarządzi, to wykona.
    Takie to życie władcy absolutnego.
  • @bez kropki 14:54:47
    Może by my najęli jednego mumijnego urzędasa, to nam takie jaja wykręci, że qrfistowe kwoki bedą składały jaja z koglem moglem.
  • @sigma 18:44:12
    Gdy przedni napęd zaczynał ustawać i miał potrzebę udania się na pobliską łączkę celem konsumpcji trawy, Ibrahim ibn Jakub - chcąc zdążyć przed zimą - pogroził tylnemu napędowi haplogrupą, której skład wydawał się onemuż napędowi odrażający wprost.

    Tak to, dzięki nieustępliwej postawie i klasowej świadomości napędu tylnego, Polski nie opanowała epidemia dżumy.

    Niestety! Kazek Wielki miał takie potrzeby, że dopuścił tu inną epidemię, /która teraz przekształciła się w pandemię/, od której ochoczo pożyczał znaczne sumy. Celem zostawienia Polski murowanej, a także i na kobitki.
  • @sigma 17:21:46
    No, ale Kazek nie tylko przed dżumą Pomorza nie uratował. :(
  • @sigma 18:20:58
    Tadzinek to z powodu korylozy popisał, a tu się okazuje, że taka koincydencja zachodzi.
    No, no. Mówili durnota i ciemniactwo w tym średniowieczu, a te cholery prawidłowo fakty kojarzyły i stosowały zabiegi deratyzacyjne.
    A potem przyszedł humanizm podparty, ponoć, starożytnymi zdobyczami, a potem ludzi jeszcze oświeciło i już tak zdurnieli do reszty, że przyczyn i skutków nie ogarniali, a wtedy różne ćwoki kładły im do głowy durnoty nad durnotami i jeszcze kajać się nakazały i trzosy do cna opróżniać. Mówią, że to po(d)stęp.
  • @sigma 18:35:36
    Czy to był Earl Grey? Rozumie się, że nie myślę o wilku.
  • @bez kropki 18:52:21
    Podziwiam zmysł handlowy bez kropki (nie wiem jak to się pisze).
    Była jeszcze Brama Morawska i most w Cieszynie na Olzie. Celnicy od Schengen bardzo przyjaźni. ;)
  • @sigma 19:04:07
    Słyszałem, że datowanie węclem C14 to niezgorszy pic.
  • @tadman 21:58:41
    Popatrz, Tadziu, w jednej chwili my to oba cwaj napisalim. O tej innej epidemii, znaczy, co to ją Kazek wprowadził.
    Jasssny gwint z tym Kazkiem :[[[

    Tapir by tego ABSOLUTNIE nie zrobił!!!
  • @sigma 19:20:09
    Chyba żartujecie sigmo? srogo zapytam.
  • @sigma 21:39:10
    No, teraz wiem dlaczego ruszyłaś tę haplogrupę. :)
  • @tadman 22:17:33
    A dlaczego, Tadziu, się oburzasz? Nie podoba ci się pochodzenie od Sarmatów i Scytów? I Amazonek??
  • @tadman 22:17:33
    No wiem, że Kazek w większości się nie sprawdził. Ale jak raz w tej kwestii sie sprawdził;)
  • @tadman 22:15:02
    W czasach kiedy jeszcze studiowałam archeologię Polski datowanie radiowęglowe było jak najbardziej słuszne. I chyba dalej jest? Tyle, ze nie nalezy próbować datować dalej niż epoka lodowcowa, czyli te 10 tys. lat do tyłu.
  • @tadman 22:09:03
    Czy masz na myśli, jaki płyn pobrał autor, zanim zaczął oznaczać teren?
  • @sigma 22:31:01
    Mało wiemy o sobie.
  • @KOSSOBOR 21:58:37
    Swoją drogą Kazek miał jakąś manię w kwestii tego zostawienia Polski murowanej. To znaczy te malownicze murowane ruiny na szlaku Orlich Gniazd są w porządku, ale co go ugryzło?
    Szczególnie, że raczej był odosobniony w tej manii. Przecież jeszcze w XVII wieku jakiś globtrotyl francuski użalał się, ze w Polszcze wszysto w drewnie pobudowane. No ale każdy durny wie, że drewno lepiej izoluje przed zimnem. i w ogóle przyjemniejsze.
  • @sigma 22:38:50
    O ile pamiętam to mógłby, jeżeli idzie o ilość skonsumowanej herbaty, współzawodniczyć z Irene. ;)
  • @tadman 22:42:00
    Strasznie enigmatycznie się wyrażasz.
  • @tadman 22:44:33
    Nie było aż tak dobrze, autor skarżył się, że musiał trzy razy zatankować, zanim oznaczył teren, gdy tymczasem wilkowi wystarczyło to, co miał;)
  • @sigma 22:43:45
    I tu bym z Panią docent polemizował. Dwa tygodnie w górach w chałupie znajomka. Kuchnia o bardzo grubych murach wymurowana z płaskich kamieni i jeszcze wpuszczona w zbocze, z jednym małym okienkiem. Reszta chałupy zbudowana z drewnianych bali.
    Pierwsze dwa dni w kuchni ciągnęło od ścian, mimo iż ogień był trzymany pod płytą od rana do wieczora. Po trzech, czterech dnia kamień ogrzał się na tyle, że rankiem w kuchni było dość przyjemnie i można było doczekać do śniadania. To diabelstwo, co taką wygodę czyniło to nazywają pojemność cieplna.
  • @sigma 22:46:02
    Skąd jesteśmy i czym można wybić argumenty/zęby niejednemu.
  • @sigma 22:47:48
    O ile dobrze pamiętam to szło o ekonomikę zużycia "paliwa". Książka o budowaniu łodzi też jest dobra.
  • @sigma 19:05:58
    A tak w ogóle, to mi się niejasno kojarzy, że dżuma "panowała" gdzieś tak do XIV w. a potem ja zastąpiła cholera, która grasowała do XIX w. Dała se spokój (ta cholera) odkąd założylim se kanalizę (odzielną od wodociągu!), zaczęlim myć się i żarcie itp.
    Cmentarze "choleryczne" z XIX w. w okolicznych wsiach (no, poza nimi) to pamiętam osobiście. Wraz z gadaniem, że zarazek cholery może w ziemi przetrwać ileś tam dekad, więc jeszcze przez ileś tam czasu nie wolno tu nic kopać, żadnych ekshumacji itp. O dżumie mowy nie było.
  • @sigma 19:20:09
    "pochodzimy od Scytów" - pewno stąd powszechne zamiłowanie do koni:)
  • @tadman 22:15:02
    Nie pic, tylko dużo rzeczy może wpłynąć na wynik pomiaru. Musisz mieć czyściuteńką próbkę, nie zanieczyszczoną niczym późniejszym, musi tam tej organiki być na tyle, żeby się dało te węgle policzyć, im większa próbka, tym pewniejsze oznaczenie, no, ale wtedy metoda staje się letko niszcząca.
  • @tadman 22:44:33
    Jako mowa o herbacie, wyżej zapomniałam dodać, że raz słyszałam o tezie jakiegoś Angola. Teza była następująca "Potanienie i idące za tym rozpowszechnienie herbaty napędziło rewolucję przemysłową". Chodziło onemu Angolu o to, że jak ludzie przestali pić surową wodę i zanieczyszczone piwo, a się przerzucili na napój gotowany (w czasie, gdy był już na tyle tani, że mogli se na niego pozwolić także szaraki), to to zminiejszyło ilość chorób zakaźnych (pokarmowych, "brudnych rąk" i brudnej wody"), ludzi zrobiło się więcej (bo nie umierali), mieli siły do roboty (bo nie wyczerpywały ich biegunki) i jakos tak to zaczęło hulać.
    Podaję powyższe jako ciekawostkę oraz argument ZA herbatą, niechby nawet Earl Grey;), aczkolwiek nie masz to jak zwykła indyjska (z Indii, nie ze sklepu) - stawia na nogi, ratuje żołądek, nie rujnuje serca itp. Erlgreja pijemy z rozpaczy jak nam się indyjska skończy:( (właśnie się kończy - a buuuu!)
  • @sigma 22:43:45
    Może jemu chodziło o chwycenie za twarz jakichś niespokojnych elementów?? Że co większy gródek, to królewski zamek, w nim załoga i skarbiet też tamże, pod osłoną murów, nie do zrabowania??
  • wszyscy
    qrczę.....jakie tu docenty ......!

    A ja sobie zaczynam czytać księgę Jonesa LIBIDO DOMINANDI ..... łeb mały , ze tak qoloqwialnie napiszę.....

    I co ? to wszystko przez s[pisek tych haplogrup na rydwanach ????
    To ja sobie doczytam więcej w wolnej chwili.... No pisałam wyżej , że tu normalnie uniwerek jakiś działa .... W dodatku ucząc bawi , czy odwrotnie ...
    ;)
  • @Marylka Sztajer 09:51:18
    Oj tam, oj tam, taki stary news;)) o którym w tej książce piszą;).
    Ale co do spisku, to spiskowali raczej nie ci od R1a1*, tylko ci od tej innej haplogrupy (ci od dżumy i eskimosizmu). Ci R1a1 raczej się bronili.

    Co do docentów - znacie kawał o docencie? Ten z pointą "doceniamy, doceniamy"?

    A jeszcze uścislę. Dawno temu, gdy żywy był temat "profesora" B., profesora zwyczajnego, nazdwyczajnego i z przyzwyczajenia, to tu niektórzy poprzyznawali sobie tytuły (za światłym przykładem "profesora" B., więc jak najbardziej błagonadiożnie). No i Gryzelda uznała się za dochtora (bo się forsownie i samodzielnie wtedy leczyła) (re)habilitowanego (jako, że była to rehabilitacja). Niedawno przyznano jej z kolei tytuł z zakresu profesologii sumerologii, więc Gryzia dopisała se to do siwi (dawniej "życiorys").
    Docentami tytułują tu niektórzy pewne osobistości, które doceniają:).

    I, oj tam, zaraz mi uniwerek;), zwyczajna szkoła, w tym czasem też życia ma tu miejsce. No i do tego historia, bo byłoby dobrze, żeby wreszcie kogoś czegoś jednak nauczyła ta niewydarzona nauczycielka...

    *Znam takich, którym R1a1 myli się z R2D2;). Ale to osobna bajka. (Nie moja!)
  • Rypło/rymsło mi sie:
    Eskimos z haplogrupy*
    Wbijał graniczne słupy
    W Dukli i na Morawach
    - gdzie dla napędu trawa,
    By biznes się trzymał kupy.

    * innej niż R1a1


    Antenatka potomka frankisty/frankowicza/franciszkanina

    Gdyby nasze antenaty
    nie brały chaty na raty,
    byśmy mieli portki nowe
    a nie na łatach łaty.

    Teraz idę spać, chyba, żeby nie.
  • Kazek, piękny jak obrazek
    i do tego Wielki, nie tak jak pudelki.
    Pono tęga głowa, murował, murował,
    bo, sprawa niepewna, zabrakło mu drewna?
    W Wiśle mówią brzanki, lubił krakowianki,
    a szczególnie gierki u pewnej Esterki.
    Może z jej przyczyny podjął się gościny.
    W odwiedziny prosi: „drodzy eskimosi
    niechaj się okraszą obecnością waszą,
    miasta mej dziedziny, zakładajcie gminy,
    a ja na kraj wszystki statut dam kaliski,
    grunta sobie przymierz, wybuduj Kazimierz”
  • @Ywzan Zeb 23:09:51
    Aaaa, to z tej wdzięczności pobudowały Kazimierz.
  • @Ywzan Zeb 23:09:51
    Zebu! Jak zwykle: mrożona wódeczka i umajony podstumęt!

    Ty się tym pudelkiem - Nobelkiem nie turbuj. Kasssa się liczy.
    Gdzieś czytałam o jednym nobliście literackim z początku XX wieku, którego ta nagroda szalenie ucieszyła bo... nareszcie wyremontuje dach swojego domu.
    Miałam kiedyś dach ogromny, stary i doskonale tego noblistę rozumiem. Ten dach miałam m.in. za Balcerowicza, gdy masło drożało trzy razy na dzień...
  • @KOSSOBOR 01:31:05
    Taa... dach... Nie mieć dachu nad głową - źle. Mieć za duży (w sensie za duży do finansowego udźwignięcia remontu tegoż dachu) - też się może skończyć bezdomnością. Wobec tego oraz wobec wielu innych faktów zaobserwowaych w życiu, Gryzelda wnosi postulat, by do Lex Tapiri wprowadzić zapis:
    Każdy posiadacz nieruchomości rolnej ma prawo zbudować sobie zagrodę (dom i zaplecze gospodarskie). Dom do (powiedzmy) 100m2, nie większy i chodzi o to, by to prawo mieli wszyscy posiadacze roli a nie tylko ci, którzy mają powyżej 1 ha.

    Wyjasnienie:
    Nie łudźmy się, ludzie którzy już raz mieszkali w mieście nie wrócą do uprawy roli. Idzie o to, by:
    - mogli się budować na swoim (mniejsze pole do popisu dla lichwy),
    - ziemia pozostała w polskich rękach (i tak jej nikt uprawiał już nie będzie - bez złudzeń proszę),
    - taki przydomowy kawałek ziemi, to jest gotowy ogródek w razie "wu" - zyskujemy samowystarczalność żywnościową i czasem też energetyczną (opał!) dla iluś tam ludzi;
    - można by wyliczać dalej, ale po co.
    I pisze to zwolenniczka planowania przestrzennego. Tak proszę Państwa, przestrzenny bardak JUŻ mamy, więc ratujmy co się da, tj. dajmy ludizom szanse na własny dach and głową + te okruchy niezależności o których wyżej. A budować się będą i tak w pobliżu istniejącej infrastruktury (najlepszym "batem" jest tu kasa i nie potrzeba do tego nazbyt rozbudowanych przepisów/zakazów) ew. dla własnej wygody pobudują studnie i przydomowe oczyszczalnie ścieków (byle prawo tych ostatnich wymagało). Tym sposobem gorzej już w zagospodarowaiu przestrzennym nie będzie, przedmieścia i tak sa zakorkowane i się duszą, w miastach nie ma już centrów, tylko skupiska baków i lombardów, no to już tylko wieś została dla każdego, kto nie musi mieszkać w mieście. A tych ostatnich można się spodziewać coraz więcej (patrząc na franka, zwolnienia z pracy oraz inne zjawiska).
    Jednym słowem: rozśrodkujmy ludzi na ich własne działki (kto ma) i niech mają co jeść (sami se uprawią) i gdzie spać, jeśli już normalnej pracy/źródła utrzymania brakuje.
  • @Marylka Sztajer 09:51:18
    "tu normalnie uniwerek jakiś działa" Po dzisiejszym wydarzeniu (opiszę za chwilę) ja sobie wypraszam uniwerki. Możesz do mnie mówić "d*a" albo "premier", albo nawet "wakupompa", czy (o zgrozo!) "lodówka" albo "mechanik samochodowy"! Ale nigdy, przenigdy nie lżyj mnie od uniwerków!!!! Ani nie używaj przy mnie aż tak brzydkiego słowa.

    A zdarzonko dzisiejsze było takie:
    Wczesnym rankiem popylam se gdzieś tam z kijaszkami do nordic. Po drodze miałam se kupić żarcie na śniadanie. Wchodzę do sklepu. Idę przez długi sklep do kącika z pieczywem (sklep jest samoobsługowy). Idę i od drzwi widzę tam, przy tym pieczywie jakichś państwa. Podchodzę i co widzę? Pan maca kolejne rogaliki. Ręcamy. Gołymy. Momentalnie przeszła mi ochota na sztangle, które wraz z tymi rogalikami leżały. Pytam pana (grzecznie), czemu nie bierze wymacanych rogalików, wszak "towar macany należy do macanta" a pan na mnie z buzią. I się do moich kijów przypier**, tego... przylodówkowywuje. Na to ja do towarzyszącej mu pani ze śmiechem "że ja tu wcześniej naplułam na to, co państwo już wybrali". Na to pani na mnie z mordą, że jak ja mogę pluć (sic!!!) a nawet mówić o pluciu, to takie prostackie (sic!!). Ja się wtrąciłam z kwestią, że się muszę upewnić co do tego, że plucie jest odrażające a macanie już nie? Wyjaśniłam pani (brała się do bicia a mnie już kijki w dłoniach skakały), że to plucie to była figura retoryczna. A pani dopiero wtedy razoszłas', że o fogurach retorycznych, to ONA mi może wykład zrobić. Uniwersytecki. No. Bo ona jest z uniwerka i mam padać na kolana, i... i... Momentalnie przeprosiłam panią, za to, iż nie domyśliłam się, że ona jest z uniwerka, "bo kultura na to nie wskazuje" - tak jej rzekłam. Pani się system zawiesił (bo chyba spodziwała się pyskówki a nie przeprosin - hihi) a ja mam obiekcje przed zjedzeniem zakupionych bułek. No, niby miałam się odchudzać, ale...
    Zaznaczam, że widziani przeze mnie "robole" od kanalizy brali pieczywo przez worki. Z nimi mogę robić zakupy i nawet wspólnie jeść posiłki (piją jogurt z kubka a te bułki gryzą cały czas trzymając je przez worek). Sąsiedzwto uniwerku (w podliżu jest Wydział Prawa, czyli miałabym tu wyjaśnienie czemu pchlewska Temida to taka ci*a jest) jednakowoż wyklucza kupowanie pieczywa luzem!!!
    Nie, żadnych, PROSZĘ, uniwerków!!!! Banda umorusanych kanalityków, ślusarzy czy np. odlewników (nie mylić odlewania z oszczałem itp) to znacznie lepsze towarzystwo!!! Przynajmniej w (nomen, omen) P-Chlewie!
  • @Ywzan Zeb 23:09:51
    tiaaa... nie chciałam tu wnosić wyżej kwestii statutru kaliskiego ... i manipulacji z jego tekstem - nieprawdaż- jednak to jest sedno ... jedno z ...hmm... sedn ... tak gramatycznie ???.....No ale skoro POETA wniósł , to się dołączam do diagnozy .
  • @tadman 23:47:29
    Pod Krakowem , aktualnie ,,W " ... też Kazimierz ... moze mieli w umowie ???
  • @KOSSOBOR 01:31:05
    Kasssa gra ....czyli się zgadza ...
    Jarett też gra ... prawie jak Qrfist na pianinie w poprzednich jajach ;)

    Do nobla też jest przywiazana pewna kasssa, więc moż byc i dach i jeszcze ten szampan .....moze i co jeszcze ?
  • @bez kropki 09:37:17
    No przuznam sie , że po napisaniu słowa uniwersytet naszło mnie uczucie ze popełniam nietakt , ale nie miałam słowa dobrego i zostawiłam jak było ...
    Uczucia podzielam .... Ale może po prostu : wyższa szkoła jazdy ?? tak kolokwialnie ??? i chyba nie obraźliwie - nic mi nie dzwoni ???

    :)
  • @Marylka Sztajer 10:01:24
    Nic Ci nie dzwoni i prawidłowo. Korzystając z okazji jeszcze wyjaśnię, bo może nie wszystkie części jaj czytałaś. Otóż, jak się można zorientować, na jajach nie używamy słów powszechnie uważanych za obraźliwe. Oznacza, to, że dopuszczalne są np. "wciórności", ale nic powyżej. Dlatego niedopuszczalne są np. (uwaga, brzydkie słowa, wrażliwi - nie czytać!): premier, mechanik samochodowy, wakupompa, sklep wielkopowierzchniowy, lodówka (to już jest szczególnie obrzydliwe). Było jeszcze kilka innych, ale mój mózg wyrzucił je z pamięci, jako obrzydliwości. A teraz doszedł do nich jeszcze "uniwersytet".
    ;))

    Ty mi lepiej powiedz, jeśli możesz, o tym statucie kaliskim a zwł. o manipulacji jego tekstem. Bo o tym ostatnim nie wiem nic. A jak słusznie zauważyłaś, na jajach odchodzi masa roboty oświatowej. Też chcę być, jak to fajnie ujęlaś, Jaśniej Oświecona:). A co?:)
  • @bez kropki 07:39:18
    Tadmanie, przepraszam Cię. No bo komu ja to piszę?! Wybacz, to taki nawyk edukacyjny/edukowania, żeby to uniwersytet!
  • @bez kropki 10:08:03
    Statut Kaliski po podpisaniu pierwszym miał liczne przygody ... manipulowano jego textem w różne strony ... rydwaniarze dopisywali co im było trzeba ... jedni królowie podpisywali inny odkęcali ....razem wychodziło zawsze dobrze dla rydwaniarzy .... to jest w internecie ,,, tylko trzeba sobie porównywać kolejne wersie i tło historyczne w danem momencie .....

    To taka praca domowa ;)... na długie zimowe wieczory .... bardzo pomaga w odchudzaniu , bo zatopiony w śledztwie student nie je nie pije tylko mu głowa puchnie .... ale reszta chudnie ze zgryzoty ..

    ;)
  • @bez kropki 10:08:03
    No coś Ty! Hrabina klnie jak szewc, lubo to robole od kanalizy. Ale fakt - klnie przez bibułkę.
  • @Wszyscy - Sprostowanie
    Kazimierz, obecnie dzielnica Krakowa jako miasto został lokowany przez Kazimierza Wielkiego, natomiast błędnie sądziłem, że od początku był miastem eskimoskim, gdyż, jak ktoś napisał w wikipedi:
    "Istotnym wydarzeniem w dziejach Kazimierza stało się zlokalizowanie na terenach dawnej wsi Bawół w roku 1495 tzw. miasta żydowskiego (oppidum iudaeorum) decyzją Jana Olbrachta, który z powodów politycznych i ekonomicznych polecił przesiedlić tamże Żydów mieszkających dotychczas w Krakowie".
    Przepraszam więc PT Czytelników za wprowadzenie w błąd :(.
  • @Ywzan Zeb 17:43:30
    Rzeczony statut kaliski, w brzmieniu takim, jak przytoczony w wikipedii (a leniwy jestem, to nie będę szukał w bibliotece;)), otóż ów statut wydaje się całkiem rozsądny, ale...
    Dosyć często pojawia się tam jako ostateczny dowód przysięga czy to żyda, czy chrześcijanina. I to nasuwa mi pewne pytanie:
    Mianowicie, o ile w chrześcijaństwie krzywoprzysięstwo jest zawsze grzechem, niezależnie od okoliczności, to czy w wypadku rydwaniarzy jest tak samo, czyli czy złożenie fałszywej przysięgi przeciw gojom jest również czynem co najmniej nagannym?
    Bo w zależności od rozwiązania tej kwestii statut kaliski byłby całkiem rozsądny albo dowodem lekkomyślności.
    Być również może, że ówczesnym w głowie się nie mieściło coś takiego jak to, by ktoś mógł fałszywie przysięgać.
  • @Ywzan Zeb 18:01:27
    Bo na przykład dzisiaj oskarżony może przed sądem bezkarnie kłamać na własną korzyść, a nawet na niekorzyść i nie będzie z tego tytułu odpowiadał za składanie fałszywych zeznań.
  • @Ywzan Zeb 18:01:27
    Romuald Hube badał archiwum w Petersburgu, dokumenty prawa Polskiego od XIII wieku ..W 1878 napisał rozprawę ,,Przywilej żydowski Bolesława i jego potwierdzenia".
    Istenieją 2 wersje , krótsza - 36 paragrafów z 1334 .... ( nie mamu orginałów tylko odpiusy !!! ) i naastępne ,,potwierdzenia " ...rozszerzone do az nawet 48 paragrafów.
    W wersji krótszej jest np zakaz pożyczania pod zastaw nieruchomości ... bo zakaz posiadania ZIEMI przez zydów ...potem juz moga przejac ziemię i inne nieruchomości ...różne warianty w zalezności od rozszerzenia ... Trzeba przeczytać Hubego .
    Jest mocne podejrzenie fałszerstwa za Kazimierza Jagielończyka w dniu jego koronacji ...itd , itd ...
    Acha ... w tej sfałszowanej wersji jest statut kaliski sprzeczny z np statutem wareckim , co do zastawu nieruchomości- Warecki wszelkie takie umowy uznaje za niewazne ...itd ...


    Miasto Kazimierz pod Wawelem - przeciez to stara Skałka ... kosciół św Katarzyny i inne chrześcijańskie świątynie ....Nie tylko miasto żydowskie .

    ;)
  • @KOSSOBOR 14:31:48
    NIe zauważyłam.
  • @Marylka Sztajer 18:35:38
    Czytałam właśnie i o Hubem, i o tych różnych wersjach, co to ich nie było. Wrażenia? Ależ to samo ćwiczyłam swego czasu w Pchlewie. Tj. fabrykowanie spraw na podstawie kopii kopii, a wcale że nie, bo to kopia czegoś innego, a nie, bo owego, a to, a śmo. I sąd wydawał wyrok mający tyle rozsądku, co noga biurka, przy którym właśnie piszę. Dokładnie, jak to określił Hube "ludziom na szkodę".
    Aczkolwiek i Hube i in. badacze/historycy prawa w XIX w. to te nazwiska mieli takie, hmmm, no, u nas we wsi takich nie było;)).
    Ale mniejsza z tym. PaczPani ile sie człek na jajach uczy.
  • @Ywzan Zeb 17:43:30
    "Kazimierz, obecnie dzielnica Krakowa jako miasto został lokowany przez Kazimierza Wielkiego, natomiast błędnie sądziłem, że od początku był miastem eskimoskim" To chyba najlepszy przykład eskimoskiej propagandy. I tak z wieloma sprawami w historii, prawie, sądach, bankach itp. Pogoda ładna.
  • @tadman 21:57:40
    Lepiej nie. Bo i tak zamiast jaj z koglem-moglem wyjdą... lody. I nie dla plebsu, ma się rozumieć, tylko dla właściwych osób, z właściwych kręgów, żeby ich mór podusił i uniwersytet trzasnął!
  • @KOSSOBOR 14:31:48
    "Robole" od kanalizy - w skrócie kanalitycy.
  • Wniosek po analizie przypadku statutu kaliskiego:
    Lex Tapiri likwiduje państwowe dotacje na "artystów", prerofmerów itp. Pieniądze stąd pozyskane pójdą na: domy kultury i świetlice dla młodzieży oraz na konserwację, digitalizację i publiczne (w tym netowe) udostępnienie zabytków polskiego piśmiennictwa, kultury, administracji i prawa (Metryka koronna). Oraz na odpłatne wypożyczenie i ogólnonarodowe udostępnienie np. metryki józefińskiej, Metryki Litewskiej i co tam jeszcze Rada uzna za konieczne, to tapirowi przedstawi. - Niech się naród uczy, niech ma z czego!

    Środki z obciętych: emerytur resortowych, wysokich zarobków wysokich agen... eeee... tego... chciałam powiedzieć "funkcjonariuszy państwowych", zlikwidowanych etatów poselskich, senatorskich i agencyjnych pójdą na inne cele. Choćby na rozsądną gospodarkę wodną, powodziową, melioracje. Oraz na inne cele, jakie Rada tapirowi przedstawi (albo odwrotnie).
  • @bez kropki 18:48:28
    Forum Zydów Polskiech pokazuje jak ludności żydowskiej przybywało od momentu ustalenia kożystnych warunków zarobkowych ... Nie chce mi się przepisywac, ale zalezność jest uderzajaca .... O te zapisy ,,kaliskie " przez kilkaset lat wojowano i jeszcze inne też analizowałam przywileje ...początek XVI w. !!!! ZIEMIA ... tyle w skrócie tzn , obrót ziemią przez cudzoziemców , mieszczan itp ...


    A nazwiska .... niezyjący ks. Tischner to po prostu zasiedziała od wieków wiejska rodzina ; Krawiec ... gdy Austriacy zrobili spis i kazali się w tym celu stawić przed urzędnikami , to jego przodek przez urzędnika austriackiego zapisany po przetłumaczeniu nazwiska : tischner - krawiec ... A brat onego przed innem urzędnikiem został Krawiec ...

    Więc powody różne ..Ale też małzeństwa itp .
    To nieistotne . Hube jedyny zrobił porządny przegląd dokumentów i ich analizę.
  • @bez kropki 07:45:02
    Raz piłem herbatę z Indii, przywiezioną z wyprawy trakingowej na Annapurnę. Był to miejscowy gatunek, mieszanina liści i zmiotek z wagonu. Zmiotki dawały kolor i moc, a liście niepowtarzalny zapach. Takiego smaku i zapachu nie mają najlepsze herbaty kupowane tutaj.
    Po tym krótkim spotkaniu z prawdziwą herbatą indyjską można powiedzieć, że herbata to faktycznie napój bogów.

    Teza o dobroczynnym wpływie picia napojów gotowanych bardzo mi się podoba.
    Jaja bawią i uczą.
  • @bez kropki 19:13:02
    Lex Tapiri wchodzi w etap cichej fermentacji. :)
  • @Marylka Sztajer 21:21:50
    IBB pisała, że jak ks. Tischner dojrzał do roli autorytetu to helikopterem go wozili do jego własnej bacówki pod Turbaczem.
    Z jednej strony grunt to dojrzeć do roli autorytetu, a z drugiej strony to dojrzeć potrzeby tegoż i je spełnić.
  • @bez kropki 18:44:39
    - Moja dhoga Ghyziu, nawet kocuhhy potwiehdzają, że Hhabina klnie jak ci kanalitycy.
  • @tadman 22:21:05
    Był taki ładny rysunek Sp. Gacparskiego: ulica, z tyłu kościółek, idzie Tischner w marynarce. Na pierwszym planie tata z małym synkiem i ten synek się pyta, patrząc na Tischnera: "Tatusiu, czy ksiądz Tischner chodzi do tego samego kościoła co my?"
  • @KOSSOBOR 23:32:58
    A nie był to ks. Boniecki, albo jaki inny ks? ;)
  • @tadman 22:12:22
    No, jak cicha fermetnacja, to dopiero teraz wzbudzimy zaintersowanie służb;)). Wiadomo, że u nas wolno tylko:w ino na włsne potrzeby, śliwowica jest tolerowana a cała reszta cichych fermentacji, to uuuu, zagrożenie dla budżetu;).
  • @tadman 22:07:15
    No właśnie. Mnie przywozi znajoma osoba herbaty z dwóch grup: superaśne (nie te najdroższe, jakieś "rolsrojsy", ale powiedzmy, że "mercedesy") i zwykłe (jakie pija na co dzień zwykły indyjski Kowalski). Prawdę mówiąc nie wiem, które lepsze...
    "Mercedesy" trzeba przechowywać specjalnie i faktycznie po pewnym czasie tracą część własności. Świeże leczą bóle głowy, znoszą objawy meteopatii (TAAAK!!), leczą trawienie (to akurat standard dla herbat), NIE ROZWALAJĄ serca a wzmacniają krążenie i ogólnie załatwiają resztę drobnych zdrowotnych uciążliwostek dnia codziennego. Mogą je pić chorzy, kobiety w ciąży, dzieci (tak!), tylko oczywiście w stosownych dawkach), obywatele Pchlewa, wszyscy. Nadają się do wewnątrz, do zewnątrz, no cuda na kiju.
    Z kolei "kowalskie" (mieszanka liści i zmiotków - hihi) - są bardziej stabilne w czasie, mają slabsze właściwości lecznicze, ale silniejszy smak i kolor. Smakują wyśmienicie. WRESZCIE doświadczyłam, że FAKTYCZNIE istnieją herbaty, których picie z dodatkami (mleko, cukier, cytryna, dżem, prąd, inne) to OBRAZA i kulinarny grzech.
    Uwaga: osobną kategorią są dla mnie herbaty kenijskie (przywiezione z Afryki a nie ze sklepu). Smakowo oraz zdrowotnie odpowiadają mi bardziej niż indyjskie, niestety są trudniejsze do zdobycia, bo zaprzyjaźniona osoba częściej jeździ do Indii niż do Afryki. Szkoda. (Tak, wiem, rozbestwiłam się).
  • @bez kropki 08:06:41
    Zazdroszczę.
    Względem herbaty to była w woreczku wysokości około 30 cm, chyba jutowym. Qdy jej tam do tych hermetycznych pojemników ze sklepów.

    Ja o Lex Tapiri pisałem jak o winie, a mianowicie najpierw burzliwa fermentacja, potem cicha, a na końcu dojrzewanie. :)
  • nazwiska
    Z krawcem mi szło o to , że bardzo dobry przykład na to jak nazwiska mogą mieć wielowarstwową historię..... i kolejni ich ,,nosiciele " dokładają własne , nowe warstwy .... na co krawiec - tischner jest cuuudnyyym przykładem ....

    ..... to do Hubego .... bo chodzi o to CO on zanalizował i napisał ... co nam to mówi ....

    ;)
  • @tadman 22:21:05
    tak , wozilo helikopterem .... :)))))))


    ............niektórzy tak dojrzewają ;)........to napisz coś szerzej o ałtorytetach ...pliiiissss

    ;)
  • @Marylka Sztajer 09:47:33
    Dla mnie również sprawa nazwiska typu "u nos we wsi takich nie było" była drugorzędna. Ważne, co p. Hube zrobił (kwerenda + anailza) a pod ogon mu nie zaglądam;).
  • @Marylka Sztajer 09:49:39
    Może nie o helikopterach, a o pojazdach wodnych i nie o ałtorytetach, a o Indianiątkach. Do takiej opowieści natchnęła mnie ostatnia demaskacja Miśka Kamińskiego.

    W zastępstwie wiadomo kogo opowiadam bajkę.

    Krokodylom opinii publicznej rzuca się z przepełnionej łodzi spasione Indianiątko. Krokodyle zajmują się spasionym Indianiątkiem, a łódź bezpiecznie płynie dalej. Dla ułatwienia podaję, że bardziej spasione Indianiątka płyną parostatkiem, ale podobnież krokodyle reagują dopiero na plusk wody wpadającego ciała, a ogólnie to one mają kiepski wzrok.
    Ci z parostatku dobrze o tym wiedzą.
  • @tadman 12:06:58
    Po polsku mówi się "śmigłowiec". Gwarowo "wiatrak", "śmigło" a jak teraz to nie wiem. Pilot starej, dobrej szkoły w pełni zaaprobował czyn Gryzeldy, gdy ta jednego razu odmówiła wstąpienia na pokład helikoptera. Bo wejść, to ona mogła do śmigłowca. I jednak tam (czyli na pokład śmigłowca) została zaproszona:).

    Co do krokodyli to nie kumam? Może dlatego, że na np. dawno nie byłam?? Coś mnie ominęło? Bo co do swego przekazu, to w/w bajka nie jest bajką, lecz ilustracją życia, obrazkiem rozdajowym, ilustracją prawa natury a może nawet socjologii. Swoją drogą, jeśłi reagują na plusk (te kroko), to na rozum powinni zrzucać z parostatku. Chyba, że śruba zakłóca plusk ciała. No, ale nie wymagajmy zbyt wiele od przenośni. Rozumiem o co chodzi z parostatkiem i łodką.
  • @bez kropki 12:17:29
    Idzie o to, że podano iż Misiek Kamiński pracuje dla firmy izraelskiej, a on nie widzi w tym nic zdrożnego.
    Jak trzeba to podam następne szczegóły.

    PS Bardzo grube Indianiątka pływają parostatkami, a te pomniejszego sorty łódkami i od czasu do czasu rzuca się takiego jednego krokodylom, by miały zajęcie; no bo te z parostatku takie głupie nie są i płyną do celu.
  • Tadzinek jedzie kolejką, a tymczasem...
    Tadzinek udał się kolejką do Gdyni, więc w domu można było zwołać tajną naradę. Babcia wyznaczyła ją dokładnie na godzinę 12:00 w kuchni.
    Babcia siedziała na stołeczku i obierała ziemniaki, a dziadek przy stole popijał czarną kawę.
    - A cóż takiego się stało, że musimy spotykać się aż na naradzie, Nińciu?
    - Wiesz, z domu zaczynaja ostatnio ginąć dziwne rzeczy.
    - Taaak? A co zginęło?
    - Ostatnio zginął mi wałek do ciasta, dwa lejki, moje stare złamane okulary, lampa z abażurem ze strychu, dwie rolki ciężko wystanego papieru toaletowego, szminka, sporo tasiemki, no i gumki do majtek.
    - I kto to mógł ci skraść?
    - Dziwnie się pytasz, bo to zapewne Tadzinek. W co on się wpakował?
    - Wiesz, tego nie da się skleić w rozsądna całość. Podejrzewam, że niektóre z tych rzeczy były mu faktycznie potrzebne, a reszta to, jak to oni mówią to ściema.
    - Proszę cię, weź go na taka męską rozwowę o co tu chodzi, zanim pan Wolszon się nie zorientuje i doniesie gdzie trzeba.
    - Jezus Maria - jęknęła babcia i zaczęła chlipać nad niepewną przyszłością wnuka.
  • śnieg c.d.
    Marysia spacerowała pod wysokimi , starymi drzewami... PIES gdzieś pognał , z głębi parku dobiegały dźwięki szturmu DZIECIOŁA na jakieś robactwo... Czas był ruszać w drogę . Potrzeba posiadania w pogotowiu Korony Ziemi była jasna . Tapir siedział pod kanapą Hrabiny coraz bardziej niespokojny.... herbata Earl Grey wylewała mu się już uszami....

    Polska Husaria dokonywała pospiesznie przeglądu technicznego skrzydeł oraz motorów , Śpiący Rycerz pod Giewontem poruszył się wkurzony , ze mu usiłują zdemontować krzyż nad głową.....

    Czas .....


    Babunia po nocnej sesji w spiżarni siedziała na fotelu bardzo zadowolona. Dawno już przemyślała sprawę słoika z muchomorami , całkiem nieprzydatnego w górskiej wędrówce Marysi ... jednak ruszać całkiem bez broni w tak niebezpieczna drogę niepodobna .... Babunia wykonała koncentrat .... będzie poręczny ;)

    Napięcie rosło ....

    Babunia naciągnęła kolejną skarpetkę na drewnianego muchomorka aby zacerować kolejną dziurę na pięcie ..................
  • @Marylka Sztajer 09:42:02
    W temacie husarii:
    - węgla kamienengo (kopalnie) się zdaje się pozbylim ręcamy Koparki (oby żyła wiecznie!),
    - a niedawno mignęła mi wiadomość (jeno nie miałam czasu jej sprawdzać), że zagrożony upadkiem jest... KGHM.
    No tu już zgroza przejmuje lodem do szpiku kości. Otóż KGJM jest największym w PL płatnikiem podatków. Jakieś 30 % czy ile (liczb też nie pamiętam, ani nie mam czasu szukać, ale kojarzy mi się konkretna dwucyfrowa liczba) wpływów do budżetu to KGHM. Osobnik, który pozwala zbankrutować / chce sprzedać swoje główne źródło dochodu byłby w życiu prywatnym kandydatem do sądownego ubezwłasnowolnienia. Jak nam "korzystnie" sprzdadzą/ zamkną KGHM, to sprzedaż lasów będzie już tylko likwidacją masy upadłościowej.
    A naród śpi. A to naród powinien się ruszyć a nie rycerze spod Giewontu.
    W tej sytuacji te muchomory to za mało.

    Offowo: w temacie giewonckiego krzyża obruszony jest też gryzeldzin pradziadek. Otóż tenże pradziadek na przełomie XIX i XX w. (gdzieś tak) własnymi rencami wykuł krzyżyk na przydomową kapliczkę. Krzyżyk taki promienisty jak ten na Giewoncie (raczej go nie widział, bo to było przed Instagramem). Taka była po prostu "moda" (estetyka, gust) wtedy. I tera pradziadzo czytajo, że ta forma krzyża, to krzyż tego sajensfikszon, no, tej, scjętologii!! No, wprawdzie my tu na jajach zaginamy czasoprzestrzeń, ale póki co, to nie było tak, żeby wcześniejsi zrzynali od późniejszych! Tfu! Pradziadek Gryzeldy uprzejmie nakłania Babunię do produkcji przetworów z muchomora. Gryzeldy do kosy namawiać już nie musi, bo już się Gryzia kosy jęła. Bida w tym, że tera na wsi ni mo kowala, żeby "jakby co do cego" przekuł kosę na sztorc. No nic, trza kupić zapas mydła, nafty, cukru i buty Kupczaka.
  • Gdy laptop leży zostawiony samopas...
    Babunia znudzona cerowaniem zimowych skarpet spostrzegła , że Marysia przed wyjściem zostawiła włączony laptop.....Wyśmienita okazja żeby pobuszować w sieci !!! .... HA, HA ...!!! czego to się Babunia nie dowiedziała o świecie .... Najbardziej uderzające były wystawione wszędzie banery z napisem : FOR SALE .....

    Niestety skusiło Babunię zajrzeć na jaja i całkiem się załamała . Wszystko rozumiem - mruczała - ale zeby starsza osoba .... no nie , niedobrze ....

    PIES wyjątkowo siedział w domu , bo nie wszędzie wpuszczaja psy , a nawet PSY .... I Babunia zwróciła się , z braku innego rozmówcy , do PSA w te słowa : pamiętaj , PSIE , nigdy nie wzywaj imienia Pana Boga nadaremno , nigdy .... Obyczaje upadaję , starsze Babcie wzywają..... choć nie powinny .... Ty nigdy tego nie rób i pilnuj aby Marysia w drodze też nie wzywała nadaremno . Gdyby Pan opóźniał się z wysłuchaniem Marysi masz mi donieść , to będę monitować u Anioła Stróża i innych Aniołów ..... Pamiętaj !!!!

    PIES znający domowe obyczaje , popatrzył na Babunię uważnie .... Chyba jest zdenerwowana , przecież wie jaka jest Marysia .... Hmmmm ....No , dobrze , mruknął uspakajająco , dobrze , doniosę.... ale wiesz , ze nie trzeba ;)


    ;)
  • @bez kropki 10:02:59
    Krzyż na razie wyretuszowali ze zdjęć reklamowych , zeby nie było , ze Zakopane to ciemnogród ....Metalowy jeszcze stoi ...

    A kosy teraz ostrzyć??? Nie ........Naprawdę nie ...




    :)
  • @Marylka Sztajer 18:49:42
    A co jest złego w ostrzeniu kos na zimę;) albo na przedwiośniu? SWT ostrzy kosę przed koszeniem, w trakcie i po. Tj. przed zimowym przechowywaniem. Tak więc kosa jest ostra ale nie jest przekuta na sztorc.
  • @Marylka Sztajer 18:49:42
    PS mówiąc "Gryzelda się kosy jęła" miałam na myśli to, że na skutek zbiegu okoliczności Gryzia własnoręcznie kosi (we właściwym sezonie oczywiście) 0,5 ha nieżytku (zdrewniałe chabele na chłopa, skrajnie nierówny teren, trzciny, ale też zioła, które trzeba kosą OMIJAĆ).
  • @bez kropki 08:20:05
    Aaaaa................to dobrze , że Gryzia kosi ........ktoś musi kosić , zeby nie kosić mógł ktoś.....to jest , tego ... spać....jakoś tak było ...

    ...............to co , Śpiący Rycerz pod Giewontem obraca się na drugi bok i śpi ? :)))

    Ziół się nie kosi , rzecz jasna ....Gdyby czasem te muchomory ...hmmm... nie tego .... to zioła w sam raz ;)

    ....................................................akurat pełnia będzie ..........
  • @tadman 22:55:46
    Bez wzlędu na doświadczenia w górskiej chałupie znajomka - kamień jest złym izolatorem. Dlatego cała północ buduje się z drewna, które jest izolatorem dobrym. Ewebtualnie z cegły, która jest izolatorem gorszym ,ale tez ujdzie.
  • @tadman 23:02:35
    Mowat w ogóle fajnie pisał, jeno koniec "Nie taki wilk straszny" jest smutny, a co gorsza, prawdziwy.
  • @bez kropki 07:34:21
    Epidemia dżumy była również w wieku XX. W latach dziewięćdziesiątych XX wieku dżuma wystąpiła w Wietnamie, Zambii i Indiach.

    Natomiast najgroźniejsza epidemia cholery w Europie panowała w latach 1831–38. Do Polski dotarła z wojskami rosyjskimi podczas powstania listopadowego.
    Nb. w Gdyni tez mamy cmentarze choleryczne: na Karwinach stoi krzyż w miejscu, gdzie był dół, na Obłużu też przedwojenne mapy dawały informacje: Cm.Choleryczny, no i przy kościele oksywskim. Cholera przywlokła sie z rosyjskimi statkami, które przypłynęły do Gdańska.
  • @bez kropki 07:46:00
    Kiedyś tak się zastanawiałam, czegoż tyle tych zamków nabudowano w dolinie Renu? No i dopiero jak się tam znalazłam, dowiedziałam sie, że oni wisieli nad jedynym traktem, którym ciągnęły karawany kupieckie. I to wisieli tam bynajmniej nie w celu ochrony tego traktu, tylko wręcz odwrotnie - celem rabowania tych kupców.
    Zamki z seriii Orlich Gniazd miały podobno służyć do obrony handlowego traktu z Krakowa do Wielkopolski. Nie mam informacji, czy nie wykorzystywano ich alternatywnie;)
  • @Ywzan Zeb 23:09:51
    Nie wiem, co Kazek sobie wykompinował sprowadzając nam na głowę Żydów. Multi kulti mu się zachciało, bałwanowi.
  • @bez kropki 09:16:00
    Jako mistrzowie przetrwania - Polacy sobie poradzą. Kiedyś się mówiło:
    Przezyliśmy okupację, przeżyjemy demokrację - i to jest dalej aktualne;)
  • @Marylka Sztajer 10:47:55
    Ja tylko w kwestii formalnej - Eskimos i n i e są rydwaniarzami! Rydwananami posługiwali się Egipcjanie, Hetyci, Grecy, Rzymianie etc, etc. Żydzi - nie. Oni - jak Bufetowa - końmi się brzydzili.

    Aaa! Dodatkowo rydwanem posługiwali się następujący bogowie:
    Afrodyta – miała rydwan zaprzężony w gołębie;
    Demeter – miała rydwan zaprzężony w skrzydlate smoki;
    Hera – miała rydwan zaprzężony w pawie;
    Kybele – miała rydwan zaprzężony w lwy;
    Dionizos – miał rydwan zaprzężony w pantery;
    Helios – miał rydwan zaprzężony w 4 konie;
    Pluton – miał rydwan zaprzężony w kare konie;
    Posejdon – miał rydwan zaprzężony w hippokampy
  • @Ywzan Zeb 18:25:14
    Też mam takie wrażenie, że ten statut kaliski w ostatecznej wersji dawał szanse Eskimosom na każdy kant.
  • @bez kropki 19:13:02
    Lekka korekta ustawy: wznawia się plenery dla studentów ASP. Bo wyobraźcie sobie, ze to się skończyło. Student ma se malować, czy rzeźbić w chalupie i tyle.
    I jeszcze jedno, zdecydowanie ważniejsze - szczególnie będzie dotowane wydawnictwo materiałów żródłowych.
  • @KOSSOBOR 23:20:29
    Hrabina znowu robiła konkurencję kanalitykom, co ich irytowało wprost niewymownie. Jednak rzeczywistość nie pozwalała się inaczej zinterpretować, niż słowem niewybrednym nie nadającym się do druku.
    Niestety.
  • @bez kropki 08:06:41
    Zaprzyjaźniona osoba jeżdżąca do Indii ma zaporowe ceny, niestety;(
  • @tadman 12:22:10
    Tadzinku, przyznaj się, do czego Ci wałek do ciasta, dwa lejki, stare złamane okulary, lampa z abażurem ze strychu, dwie rolki ciężko wystanego papieru toaletowego, szminka, sporo tasiemki, no i gumki do majtek???
  • @Marylka Sztajer 09:42:02
    Śpiący Rycerze z Doliny Miętusiej powoli budzili się ze snu. Jeszcze poziewali i się przeciągali mamrocąc sennie, ale widac było, że już w stuletni sen nie zapadną.
  • @sigma 19:52:58
    Mme zapisywała na tablicy z plusami rzeczywistości kolejny punkt:
    pada Empik! Hurra!
    Przecież oznacza to ni mniej, ni więcej, że ludzie nie trawią tego badziewia, które tam stosami lezy. I nie zamierzają na to g. wydawać pieniędzy.
    Do teatru też już nikt normalny nie chodzi.
  • Nad pustym fotelem na podstumęcie hulał wiatr,
    porywał porozrzucane tu i ówdzie kartki, z każdą zatańczył przez chwilę, a następnie rzucał ją, nie patrząc gdzie spadnie, i biegł do następnej. Na jednej z nich przeczytał:
    Do tatusia synek woła:
    „Pan, co idzie do kościoła,
    czy tatusiu, jesteś pewny,
    że my z nim w kościele jednym?”.
    Nie przestaje synek pytać:
    „ksiądz to jest czy celebryta?”.
    Marynarką okrył plecki
    Tischner to czy to Boniecki,
    albo bardzo wygadański (-any się nie chce rymować)
    dziś już tylko Pan Lemański.
    po czym rzucił gdziepopadnie, chwytając następną z namalowanym herbem Indii:
    Pora z Tadkiem w piękny rejs, z datkiem, z naparem w piękny rejs.
    Babcia z przejęciem rozmawia z dziadkiem
    Ten nasz Tadzinek to istny cud.
    Dziadek popatrzył, łyknął herbatkę,
    przecież mówiłem mleko i miód.
    Ale powietrze znów zawirowało i zamiast płęty przykleił się inny kawałek:
    Ktoś musi nie spać, aby spać mógł ktoś, a Ty Gryziu koś.
  • @Ywzan Zeb 20:36:57
    Chór grecki:

    Ach koś, ach koś, ach koś!
  • @sigma 19:33:15
    Ponieważ Qrfirst, po zakazie wstępu do qrnika, nieco przybrał na wadze przesiadując zimą na ryżandolu i na gołębia się nie nadawał, a także ponieważ za Afrodytę Hrabinie już nie uchodziło uchodzić, przeto obmyśliła sobie, że za Herę - to i owszem - ujdzie jeszcze uchodzić. No i kroczący dostojnie w zaprzęgu Frycek mógł od biedy uchodzić za pawia.
    Gloria posłała więc Woyciechową do sklepu z pierdółkami, gdzie w kuble stały pawie pióra, powyrywane z qprów chińskich pawi.

    - Ujdzie - westchnęła Hrabina. - Ale od biedy.

    Następnie Józek rozpoczął operację montowania chińskich pawich piór w qprze Qrfirsta, narzekając, naturalnie, na c.d.c.p., ponieważ z kuchni niósł się już zapach zasmażanych na cebulce i słonince buraczków, co niechybnie zapowiadało wątróbki. Zasmażała oczywiście Woyciechowa, ale nie narzekała na nic.

    Frycek był oburzony tak bezceremonialnym traktowaniem rewersu swojego jestestwa, a na dodatek z qrnika dochodził go rechot tych cholernych i bezczelnych qr.
    "Niech no tylko będzie wiosna, to już ja im..." - pomyślał wściekły, ale gdy Józek wbił mu w sempiternę trzecie pióro, nie zdzierżył i czmychnął na wieżę. Tkwił tam w postaci qrka na dachu, czekając, aż Józek uda się do kuchni, zwabiony buraczkami.
    Długo nie czekał, naturalnie...

    Cher cousin Alphonse również - jak zwykle - został zwabiony i z dołu dobiegło Hrabinę pytanie:
    - Glorio, czemu ten paw na dachu ma taki nędzny ogon?
  • @Ywzan Zeb 20:36:57
    "a ty, Gryziu, koś" - I Ty Zebu przeciwko mnie?! :( Trzcina, zdrewniałe chabele na chłopa wysokie i to wszystko na dorej mordze, to nie je letkie:(. To, mówiąc wprost, potworne. Chyba prawie tak dokuczliwe (chodzi mi o nasilenie odczuć) jak cieknący dach.

    Ale za wers "pora z Tadkiem..." masz u mnie honorowy amulet z suchej markowskiej!:)
  • @sigma 19:48:48
    I w tym momencie w piwnicy zaległa cisza...
  • @sigma 19:33:15
    "Eskimosi nie są rydwaniarzami" - z ust mi wyjęłaś te słowa! Jakoś oni w ogóle z końmi mieli chyba nie po drodze? Tylko jak to możliwe u ludu stepu?? Tacy Chazarowie np, to co? Na piechotę popylali? Czy może wyznanie finansowe/narodowość prawnicza nie jest kompatybilna z koniem? Ciekawe. Ale nie aż tak, żeby spędzało sen z powiek:).
  • @tadman 09:44:47
    z tym woreczkiem jutowym to jest tak jak u nas: co świeże i do szybkiego zeżarcia (zanim się wypachni albo zwiędnie), to się pakuje w byle co. To te szklarniowe i długo wiezione muszą być foliowane itp. No i dobrze, że one są, te foliowane, ale z doświadczenia wiemy, że ogórek z folii i supermarketu nijak się nie może równać z ogórkiem świeżo urwanym na grządce. Tak samo z herbatą i in. Po prostu co świeże, przeznaczoen do szybkiego zjedzenia nie wymaga szczelnych opakowań:).
    O tej herbacie indyjskiej z Indii (w odróżnieniu od indyjskiej ze sklepów) dodam jeszcze, że ją można a nawet podobno nalezy zaparzać dwukrotnie. Nie próbujcie tego z herbatą granulowaną ze sklepu, chyba, że macie zamiar zastosować to jako zamiennik w braku wywaru z muchomora;).
    Tak sobie dumam: może w Lex Tapiri znajdą się przepisy (wykonawcze) mówiące o tym, że się z Indiami będziemy rozliczać nie w walucie, tylko w świeżej herbacie, tej normanej, którą oni piją na codzień? Handel barterowy? Może wtedy ceny indyjskich specjałów nie będą zaporowe:(.
  • @tadman 09:44:47
    PS o tapirze i LEx Tapiri - Niniejszy post był chyba koeljnym (tu na jajach koeljnym) przykładem jasnowiedznia. No, bo jak widzę tych kandydatuf, których nam stręczą na prezia, to tapir jawi mi się jako jedyny normalny! Do czego to doszło... (Buty Kupczaka se pokupiliście?! O nafcie, cukrze i in. nawet nie wspominam!)
  • hej , hej ! hop , hop !!!
    .........co tu tak pusto???

    ........Babunia po wyprawieniu Marysi w drogę zasiadła do studiowania kwestii rydwanów .... hmmm.....istotnie Izraelici poruszali się pieszo ... w wojnie z Filistyńczykami nie posiadali nie tylko wozów ( Filystyni mieli rydwany , owszem ) , ale z braku kowali nie mieli nawet broni ... mieczy itp ....

    Ale jak sadzę potem się to zmieniło , ten kupiec co go wyzej Hrabina wsadziła na rydwan z napędem przednim i tylnym ??? ... no nie wierzę , żeby w rzeczywistości zasuwał pieszo ???? Musiał towary wozić ....Nie wiem czy po naszej ziemi dało się rydwanami konkretnie , bo puszcze były gęste , ale z innych źródeł wiemy , że ilości transportowanych towarów wykluczały noszenie ich w węzełku na kiju . Czy obciążanie nimi konia ....
    A rydwaniarze tak samo ładnie jak eskimosi .... kwestia umow